-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Abrakadabra
-
Łapki nie udało się uratować. Nie było nawet cienia szansy... W/g lekarza ok. 0,5 roku temu została odcięta. Nie wiadomo jak to się stało - ale praktycznie "wisiała" na strzępku kości. Wybłagałam w lecznicy, żeby przetrzymali ją do 19-tej :-( Jest młodziutka. Ma rok, najwyżej 2 lata... Nie ma ogona... Kto obcina kundelkom ogony :crazyeye:
-
16.10.2008 Nadziejka odeszła za TM.... :-( Sunia jest Na Paluchu.... Dzisiaj znaleziono ranną suczkę:placz: W miejscu, z którego ją zabrałam leżała kilka dni. Nikt z okolicznych mieszkańców nie znał psiaka. Nikt go wcześniej nie widział. Ale z całą pewnością była w tym miejscu ( pobliżu torów i pędzących pociągów) od 2,3 dni... Leżała cały czas w tej samej pozycji... W pierwszej chwili myślałam, że wpadła pod samochód. Być może tak było... Tylko, że to musiało być strasznie dawno!!! Rana zdążyła się już porządnie zabliźnić..., ale tylko "na wierzchu" :placz: Pod spodem - żywe mięso i zaschnięta kość (złamanie otwarte):placz: Była taka potulna, kiedy do niej podeszłam. Sama słodycz. Przymykała oczka, pozwalała zajrzeć sobie w ząbki... Ma wybite 2 przednie, 3-ci się rusza :placz: W/g mnie łapki nie da się już uratować, wydaje mi się, że uraz nastąpił dawno temu, o czym świadczy zagojona blizna. Zresztą na karku też ma stare zabliźnione rany... Psinka podczas próby przetransportowania do samochodu wstała i dała radę pobiec parę kroków. Może myślala, że chcę ją skrzywdzić? Łapka jest mocno zdeformowana, przykurczona i nienaturalnie ułożona - no i od spodu - po prostu mięso, krew i biała kość! Dziwne, że nie była wychudzona: ktoś ją karmił... Może żyła z tym urazem od wielu miesięcy, nieleczona, cierpiąca i w końcu właściciel, chcąc ograniczyć koszty, związane z leczeniem - po prostu pozbył się problemu? Teraz znajduje się w lecznicy, przy ul. Modlińskiej 65 w Warszawie. Jutro rano dowiem się jaka jest diagnoza... Najprawdopodobniej trafi na Paluch...:-( Czy jakaś dobra dusza pomoże mi wkleić zdjęcia? Nie mogę przestać o niej myśleć - NIGDY W ŻYCIU NIE SPOTKAŁAM TAKIEGO SPOKOJNEGO, ŁAGODNEGO, WPATRZONEGO W CZŁOWIEKA STWORZENIA!!!
-
4 miesieczny szczeniaczek przechodzi na sucha karme, pytanko
Abrakadabra replied to paputek00's topic in Żywienie
Mnie ostatnio wet powiedział, że najczęstszą przyczyną alergii pokarmowych jest mięso z kurczaka ... -
One przeżywają najpiękniejsze i najcudowniejsze chwile w swoim życiu, będąc pod Twoją opieką DIF :multi: Są bezpieczne, najedzone, mogą bawić się z rodzeństwem, poznają świat, nic im nie grozi, nie marzną, nie mokną... Oby każde stworzonko trafiło w równie dobre i odpowiedzialne ręce... I oby w nowych domkach miały tyle samo "zmartwień" ile mają u Ciebie! Jesteś KOCHANA :kiss_2:
-
Dzwoniłam:placz::placz::placz::placz: Piesek już został zabrany przez Pania, która zgłosiła się z nim do lecznicy... Został zdiagnozowany przez przebywających tam lekarzy :placz::placz: Niestety - nastąpiło kompresyjne złamanie kręgosłupa z przemieszczeniem... Nie ma władzy w tylnych łapkach i nie trzyma moczu. Żadna operacja (w/g słów Pani dr, z którą rozmawiałam) nic nie da:-( Twierdzi, że nigdy nie odzyska władzy w łapkach... W tym stanie znajduje się już od [U]10-ciu DNI !!![/U] Jak można było to zrobić psu! I dziecku!:-(
-
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
Abrakadabra replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
W razie czego - pisz na PW. -
:loveu:Czekamy na zdjęcia i dobre wiadomości!
-
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
Abrakadabra replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='beam6']GameBoy - ja w ślepo deklaruję, że tak. Puszkę mleka ja funduję. A co jeszcze potrzeba ? [COLOR=blue][B]Esperanza jest nadzieja !!!!!!!!!!!!!! :multi:[/B][/COLOR][/quote] Ja mam "prawie nieużywaną " puszkę mleka zastępczego i buteleczki do karmienia. W obrębie Warszawy mogę dowieźć. Czy ona dopiero teraz je odrzuciła? Najważniejsza jest siara. -
Skoro Twój dziadek u niej był, to nie może Ci powiedzieć co się z nią stało i gdzie się znajduje?
-
Też bym nie liczyła na "władzę"... Mam tylko nadzieję, że się mylę. Bardzo chciałabym się mylić. W końcu NA PEWNO - KOPERNIK nie żyje.... Czekamy na wieści!
-
Tak czy inaczej - pisz co się dzieje...
-
Ma jakieś rany??? Może to kleszcze??? Jest wychudzona? Przeleję Ci 100,- na veta - podaj nr konta na pw. Jeśli będziesz miała pieniądze - jesteś w stanie ją stamtąd zabrać?
-
[quote name='MaJa 75']Melduję się z powrotem na wątku, bo wczoraj zabalowałam:knajpa::eating: Myślę, że Pani Krystyna nie oczekuje pieniędzy, ale musimy ją wesprzeć fantami rzeczowymi czyli przede wszystkim karmą. To też kosztuje. No i zbieramy na sterylkę, szczepienia, odrobaczenia itd. DIF co z nr konta??? Podaj pliss Ja deklaruję pierwszą wpłatę - 50 zł[/quote] Ja też czekam...
-
[quote name='MaJa 75']Mama Norka, a dzieci Norniczki. Co Wy na to??:loveu: [B]Zapomniałam podziękować Erce. Ona była po drugiej stronie słuchawki.[/B] [B]To dzięki niej wiedziałyśmy jak się do takiej akcji przygotować : rękawice ogrodnicze, ręczniki i sznurki do owinięcia rąk. Gdyby nie to polałaby się krew:evil_lol:[/B] [B]Erka wielkie dzięki.[/B]:loveu:[/quote] Nornik Norniczek Norniczka Narniczulka Norniczulek Noreczka Noreczek Norka Norek zMorek (!) zMorka (!) Sorry... Tak sobie tylko wymyślam..:oops: