Jump to content
Dogomania

Abrakadabra

Members
  • Posts

    4341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Abrakadabra

  1. [quote name='GameBoy']kilka dni moge przetrzymac gdyby ktos byl zainteresowany[/quote] Czy u Was dogo tez się "zamula"? No proszę - ja tu uprawiam "radosną twórczość". a GameBoy sama się odezwała...
  2. [quote name='Tosia2']Czyli co robimy? Musimy [U][B]dzis[/B][/U] podjać decyzje i wszystko logicznie zgrać......[/quote] Nie wiem. Próbuję myśleć logicznie. Nie jest sztuką umieścić je u Pati, zapłacić za kilka dni z uzbieranych na dogo pieniędzy (niewielkich zresztą, jak do tej pory) i po kilku, bądź kilkunastu dniach zostawić ją samą z gromadką dorastających szczeniaków... Nie wiadomo na jak długo... Z drugiej strony - pozostawienie ich samych sobie to śmierć lub kolejne bezpańskie psy, dziczejące, rozmnażające się bez jakiejkolwiek kontroli. Kolejne mioty. Kolejne szczeniaki, potrzebujące pomocy. Kolejne psy, które miały szczęście wyjść z wypadku "jedynie" z urwaną łapą, potrzaskaną miednicą lub doświadczające okrucieństwa "ludzi".... Kolejne psy konające w rowach i lasach. Za chwilę nadejdzie zima. Nie chcę, żeby Pati to przerosło. I tak, nawet gdybyśmy opłacały jej hotelik - to przy szczeniakach jest roboty po pachy! "Upchniemy" je u niej i co dalej? Ja nie moge przyjąć na DT nawet pół psiaka (w tej chwili). Tosia, Ty masz doświadczenia z szukaniem domków. Jak to wygląda? Jaki jest odzew? Ps. Napiszę do GameBoy! Ona specjalizuje się w wyszukiwaniu DS. Może nam pomoże? Nawet nie w zakwaterowaniu, ile w szukaniu chętnych na szczeniaczki! Ja nie wiem jak Ona to robi, ale jakopś wynajduje tych chętnych :)
  3. Cekinka, czy będziesz szukać jakoś DS? Dobrze byłoby, gdyby Iskierka znalazła swoje stałe miejsce.
  4. [quote name='Tosia2']Chyba jedyne rozwiazanie w tym układzie to umieścić rodzinkę u Pati, w między czasie szukac innych tymczasów.... Jednak jak wiem z własnego doświadczenia i teraz też tego sie obawiam......jak beda bezpieczne to DT nie znajdziemy.... a z drugiej strony, one wciaż się rozłażą....:placz::placz::placz:[/quote] Właśnie... Ludźmi rządzą emocje. Emocje opadają, pojawiają się nowe psiaki w potrzebie, nowe tragedie, nowe pilne sprawy... Sprawy "na już". To co kiedyś było wydarzeniem niecierpiącym zwłoki - trochę się dezakualizuje... Takie jest życie. Tyle tego wokół :-(... Mam dokładnie takie same obawy jak Ty.
  5. [quote name='Tosia2']Pomysł jest dobry, jednak: -Pati musi mieć świadomosć, że nie wiemy ile potrwa ten tymczas, a co za tym idzie, nie mozemy zostac za kilka dni na lodzie np... Zabierając je z ulicy bierzemy odpowiedzialnosć za życie całej 6tki. -Deklaracje wpłat nie mogą być jednorazowe, bo 35zł doba to choć nie dużo to jednak miesiac prekroczy 1000zł..... Na pewno łatwiej by było rodzinkę "rozłożyć" poi DT nawet pojedynczo czy po 2.....ale nie ma chętnych widzę.... U nas juz 31 szt... To rekord i ledwo żyjemy juz.... :([/quote] Tosia, jak najbardziej masz rację! "Rozdysponowanie" rodzinki po DT to najlepsze, najszczęśliwsze i najbardziej sensowne rozwiazanie. Tyle, że może potrwać. Sama wiesz, że nawet dość długo:-( A one mogą w tym czasie ginąć. Jeden po drugim. Nie wiem... Nie mam pomysłu.
  6. Ten szczeniak był szczeniakiem... 4 lata temu :razz: Teraz to już dorosła kobieta! Ale zamieszania potrafi narobić tyle samo ile gromada szczeniaczków! Nie przyjmiesz jej?:placz: Ja bez zastanowienia powierzyłabym ją w Twoje ręce!!!:lol:
  7. Tak jak wspomniałam Pati się zgodziła. Cenę za dobę Wam przekazałam. Ja też mogę zasponsorować 35 zł. I jestem w stanie przetransportować je jutro do Pati. Potrzebne są jednak [U][COLOR=red]potwierdzone[/COLOR][/U] deklaracje wpłat i oczywiście aktywna pomoc w szukaniu domków! Co Wy na to?
  8. Iskierka cało i zdrowo dotarła do Pati! Jest w SUPER rękach, we wspaniałych warunkach, u ludzi z cudownym podejściem do zwierząt. Pati ma kotki, a Iskierka omija je raczej szerokim łukiem :cool3:. Jest śliczna... łagodna, grzeczna, trochę niesmiała... Pewnie Pati napisze coś więcej. I o kotach i o samej malutkiej.
  9. [quote name='ajlii'][B]Isadora7[/B], spoko, rozumiem. Ja też w tej chwili próbuję posprząć kilkudziesięciu niechcianym szczurom, którymi sie opiekuję. [B]Abrakadabra[/B], czyli 35 zł/dzień pobytu całej gromady? Nie jest to bardzo dużo...[/quote] Tak, ale nie możemy zostawić Pati samej!
  10. [quote name='Isadora7'][B]Ajlii[/B] sorry ale twojego wcześniejszego postu nie zauważyłam. Oprócz tego wątku mam jeszcze paredziesiąt innych i szykuję informacje do ogłoszeń, więc wybacz niedopatrzenie. Tak istotnie wiem, że nie mogą pojechać do schronu. To dla nich koniec. To psiaki bez szczepień, bez odrobaczania, wśród innych zginą. Dlateo Tosia2 chce aby poszły na tymczas. Szczylkom szybko się domki znajdują.[/quote] Rozmawiałam z Pati, u której bedę dzisiaj z sunią z Halinowa. Może je przetrzymać, ale naprawdę tylko "chwilkę" (za sunię 10 zł, za szczeniaka 5zł). Jaką mamy gwarancję, że szybciutko znajdą domki?
  11. [quote name='Isadora7']Dzięki i za to, jak możesz to podbijaj wątek ja próbuję się skontaktować z [B]pati [/B](hotelik)[/quote] Ja będę dziś u Pati z sunią z Halinowa. Daleko do Łomianek nie mam - mogłabym je zawieźć - tylko czy ona je przyjmie????? Piszcie szybko, bo za 1,5 godziny jadę do Halinowa!
  12. Skoro dziewczyny zajęły się tym "tematem" - poczekajmy cierpliwie na informacje. Chyba wiedzą co robią.
  13. Wiesz.. Jeszcze [COLOR=red][B]Agama[/B][/COLOR] deklarowała, że porozmawia dziś wieczorem z jakąś kompetentną osobą. [COLOR=red][B]Agama![/B][/COLOR] Odezwij się, please...
  14. [quote name='rufusowa']Abrakadabro znalazłam ten wątek wiec juz nie będę zaśmiecać tamtego. Nie wiem czy jest jakaś Fundacja zajmująca się tą rasą ale nie wydaje mi się, bo uczestniczyłam w szukaniu domku pieskom tej rasy na dogomanii i jeszcze nikt sie nie deklarował. Tak sobie mysle ze warto sie skontaktować z jakąś Fundacją np. Emir i zapytac co można zrobić...suczka jest moim zdaniem bardzo zaniedbana i niedopilnowana....nasyłanie na tych ludzi strazy miejskiej mija sie z celem bo mandaty mogą ich skłonić do pozbycia sie suni w brzydki sposób. Wydaje mi sie ze Emir cos doradzi...my mozemy szukac dt. Strasznie mi jej szkoda...to pies jednego właściciela, bardzo dumny...nie wyobrażam sobie zeby traktować go jak podwórkowego kundelka wsiowego :-([/quote] Ja też sobie tego nie wyobrażam! Tylko nie wiem co z tym zrobić?! Właściciel jest. Pies nie jest wychudzony. Jest wpuszczany na noc do domu. I w/g właścicielki - to właśnie lubi... Ale jest młody. Przecież taka sytuacja nie może trwać latami? Nie znam tej rasy...ale zdaję się na Ciebie. Zawiadomię do EMIR. Ps. Gdyby dbali o psiaka, twierdząc, że nie znosi siedzenia w domu, lubi sobie pobiegać i wraca do domu - założyliby mu obrożę i identyfikator! Mam wrażenie, że jej los jest im zupełnie obojętny, i gdyby zniknęła - mieliby problem z głowy.... Zadzwonię jutro do EMIR. Dziękuję za pomoc. I proszę o jeszcze...
  15. OK. Przyjedzie Straż. I co dalej?
  16. Gdzie on jest????
  17. :modla:Droga Koruniu... Napisz coś, proszę :modla:
  18. Ja deklaruję 20 zł miesięcznie, regularnie i cyklicznie. Mogę tylko tyle. Proszę o wiadomość na PW - gdzie wpłacać pieniądze. Może więcej się nas zbierze i pomożemy staruszkowi :))))
  19. Ja deklaruję 20 zł miesięcznie, regularnie i cyklicznie. Mogę tylko tyle. Proszę o wiadomość na PW - gdzie wpłacać pieniądze. Może więcej się nas zbierze i pomożemy staruszkowi :))))
  20. [quote name='Cekinka13*']Zobaczyłam Iskierkę przez okno w szkole, niestety musiałam zwiać z lekcji, żeby zanieść ją do DT... Ale czego się nie robi dla Iskierki...? ;) Iskierka uciekła pani wczoraj wieczorem! Czyli biedulka musiała całą, zimną noc spędzić na ulicy... :shake: Pani obiecała, że będzie lepiej ją pilnować. Abrakadabra, pani powiedziała, że będzie czekała na Ciebie w domu jutro między 12-18! Zaraz wyślę Ci adres pani, w którym obecnie suńka przebywa oraz hoteliku! Jeszcze raz wielkie dzięki! NaamahsChild, sunia ma bodajże jeszcze trzy dni, nie uda nam się w tak krótkim czasie znaleźć transportu! Jak sunia będzie już w hoteliku, to pomyślimy o transporcie... Dzięki! Teraz czekamy na DIF, ma dziś zrobić suńce fotki... :loveu:[/quote] Trzymam kciuki za Iskierkę i życzę jej wspaniałego domku. Nieważne gdzie, bylebył kochany. Cekinka, w zależności od tego jak rozwinie się sprawa - napisz mi proszę na PW - mam jechać czy nie? Jeśli tak - wyslij mi również namiary na DT (telefon, adres) i nr telefonu do Pati, OK?
  21. [quote name='Agama']cos sprobujemy zaradzic,bede sie wieczorem kontaktowac z kompetentnymi osobami[/quote] Uzupełnię to, co napisałam wcześniej: Jak wspomniałam, pies został podobno kupiony "dla dziecka" (!) Podrósł i chyba się znudził, w końcu trzeba z nim wychodzić, spędzać czas, poświęcać uwagę... Może dlatego pod nieobecność włścicieli sterczy całymi dniami na klatce schodowej. Mieszkańcy wypuszczają ją i wpuszczają, bo sygnalizuje, że chce wyjść lub wejść, stojąc przy drzwiach. W grudniu zaginęła. Błąkała się przez [U]2 tygodnie[/U], dopóki ktoś jej nie znalazł - w miejscu oddalonym od domu o dobre kilkanaście kilometrów. Widocznie wtedy przemyśleli sprawę, bo przez jakiś czas wyprowadzali ją na smyczy. Długo to nie trwało.... W lecie wyjechali na wakacje. Sami. Psem miał się ktoś opiekować. "Opieka" wyglądała tak, że sunia biegała samopas przez cały czas nieobecności tych ludzi! Pisząc o wycieraczce użyłam przenośni. Tam nawet nie ma wycieraczki! Właścicielka wychodząc rano wypuszcza psa, wieczorem kiedy wraca - zabiera do mieszkania. Mieszkańcom tego bloku pies przeszkadza. Jednym z powodu zwykłej empatii i wrażliwości, innym "bo śmierdzi", "bo się pałęta" itp. A właścicielka? Właścicielka z uporem maniaka utrzymuje, że PIES SAM WYBRAŁ TAKIE ŻYCIE :mad:! Po prostu na takie a nie inne SIĘ ZDECYDOWAŁ! Nie ma obroży. Nie ma adresatki. I nie mam pojęcia czy jest wysterylizowana. Wczoraj przed 22.00 ktoś wrócił do domu i wpuścił ją do mieszkania.
  22. Na PW mi nie przeszło, więc spróbuję tutaj. Na ul. Korsaka 1, klatka z nr od 89 do 170. Pani u której byłam - mieszka na III piętrze pod 116. Psina siedzi na I piętrze vis a vis drzwi wejściowych na klatke schodową. Podobno przed Sylwestrem pies uciekł, wystraszony wybuchem petard. Szukali jej przez internet i jakaś dobra dusza znalazła ją pod mostem... Mam wrażenie, że można wejść na tą klatkę - zabrać psa i odejść w swoją stronę! Może znowu będą jej szukać? A może nie? Mieszkańcy wielokrotnie zwracali właścicielom uwagę, ale reakcji ZERO! Co zrobić????
  23. Jak już będziesz wiedziała - daj znać o której mam pojechać.
  24. Witam Was wszystkich bardzo serdecznie! Nigdy tu nie zagladałam, aż do dzisiaj... W zupełnie innej sprawie byłam dziś w pewnym bloku na warszawskiej Pradze. Moją uwagę przykuła sunia Shar Peie, która siedziałA na klatce schodowej. Okazało się, że bidula, kupiona "dla dziecka", póki była malusim, słodkim szczeniaczkiem - miała zapewnioną opiekę. Od dłuższego czasu właściciele zastosowali "super" taktykę. My do pracy/szkoły - pies WON ZA DZRZWI! Ta psina siedzi tam całe dnie. Nie ma michy. Nie ma wody. Siedzi przez kilkanaście godzin pod drzwiami na wycieraczce. Na każde skrzypnięcie drzwi wejściowych reaguje, podrywając się i spoglądając - na wchodzących. A nóż to "Państwo"??? Ta bidulka siedzi na półpiętrze od rana do nocy! Czeka, tęsni i łudzi się, że zostanie wreszcie wpuszczona do mieszkania! Jest łagodna. I młoda... Czy można podciągnąć to pod "zaniedbanie"? "Znęcanie sie"? Zrobiłam jej zdjęcia, trochę niewyraźne.., ale zawsze jakieś.... Było ok. 21.00, a ta bidulka cały czas siedziała na klatce schodowej! Nie mam pojęcia o której wrócili właściciele! Jak myślicie? Co można w tej sprawie zrobić?
×
×
  • Create New...