Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='gusia0106']Spokojnie, spokojnie.....jeszcze nic nie wiemy - ani czy dom, ani czy go zechcą, ani czy my ich zechcemy :diabloti:[/quote] Jasne, że spokojnie:lol: Ale jakby nie patrzeć Neigh jedzie obejrzeć potencjalny domek, więc i tak wszystko wyniucha, obejrzy. A zrobi to tym dokładniej, że to Radar, który w końcu tylko dzięki niej żyje miałby tam ewentualnie mieszkać;) Ja też bardzo go lubię, fajny z niego rudzielec:loveu:
  2. Ja nie mam już siły. Czasami nienawidzę ludzi:-(
  3. [quote name='Neigh']Machnę, zamieszkam u nich pod bramą, co 2 dzień będę "tamtędy przejezdzać".......zrobię wywiad środowiskowy. Dowiem się jakie oceny w podstawówce mieli, kto z sąsiadów ich nie lubi i dlaczego....Moja ciotka od urodzenia mieszka w Jabłonnej.....:diabloti:[/quote] Jestem pewna, że Ciebie Neigh na to stać, zwłaszcza, że wybierasz dom dla Radara:loveu:
  4. Co za pech.... A przecież Milka jest taka słodka:-(
  5. [quote name='slapcio'][SIZE=1]...tylko ja jej wcale nie chcę oddawać... Wiem, że trzeba, dla dobra Ninki i reszty naszych zwierzaków, ale nie chcę :placz::placz::placz:[/SIZE][/quote] Rozumiem Cię doskonale. To wyjątkowy psiak. jest w niej coś, o czym pisąłam wcześniej. Po prostu człowiek zakochuje sie w pierwszej minucie kontaktu. Jestem psiarą, mam dwa psy, które są bardzo ważnymi członkami mojej Rodziny. Ale Ninka tak niewiarygodnie chwyciła mnie za serce, że gdybym tylko miała taką możłiwość, wzięłabym ją natychmiast do domu. I wiem już, że mój syn mial rację nie godząc się, żebym ją na kilka dni wzięła na DT. Nie byłoby siłu, która pozwoliłaby mi ją oddać. Tyle. że Ty mas zkocury, które małej nie akceptuję slapcio i musisz niestety myśleć także o nich. To członkowie Twojej Rodziny i o ich komfort też trzeba zadbać... Smutno mi było, kiedy słyszałam Twój zapłakany głos w czasie rozmowy. Widzę, jak bardzo się do małej przywiązałaś i chwała Ci za to, ale Ninka ma szansę na domek, gdzie też będzie szczęśliwa.....
  6. Gusiu, jeśli robisz kolejny bazarek, to ja chętnie dorzucę coś jeszcze. Mam jeszcze jeden srebrny pierścionek, nową kosmetyczkę turystyczną - taką rozkładaną i zawieszaną - idealną na campingi i 500- elementowe puzzle. Może uda się znaleźć nabywcę...
  7. Czy coś się ruszyło u suni?
  8. [quote name='slapcio']Mama Kuby sie ciągle pyta, jak ida poszukiwania domu - niby że już ma dość małej. A potem dodaje, ze dopóki sie nie znajdzie dom na 1000% superowy to Ninka ma miejsce u nas. A potem narzeka, że przez małą robota w ogrodzie leży odłogiem, bo przy niej nic sie nie da robić bo trzeba ciagle pilnować co akurat broi. Ale jak mówię, żeby włożyla małą do kojca na te 2-3 godziny to nie ma takiej opcji :evil_lol: [/quote] Przekaż Mamie Kuby ogromne podziękowania za jej dobre serce i opiekę nad Ninką:loveu: Kochana jest, że się niż tak zajmuje:loveu:
  9. Fakt, maleństwem to ona nie jest, ale mam w sobie tyle czułości do niej, że jakoś tak samo to "maleństwo" wychodzi. Nawet nie wiesz slapcio, jak bardzo cieszę się, że podjęliście z TZ-em błyskawiczną decyzję, żeby Ninkę zabrać do domu. Bo trzeba Wam wiedzieć, że oboje przyjechali do Ninki w odwiedziny, pomyśleli chwilkę i ruszyli do domu budować dla niej kojec na środku pokoju, który chroniłby Nineczkę przez zazdrosnymi kocurami;) Jestem Wam bardzo wdzięczna, bo dzięki Wam mogłam zasnąć nie myśląc o tej wspaniałej suni siedzącej samotnie w małej klatce... Ona jest po prostu niesamowicie kochana, radosna, ufna i naprawdę potrzebuje domku i kontaktu z człowiekiem....
  10. Wpadłam do maleństwa, żeby ją podrzucić:multi:
  11. [quote name='slapcio']Specjalny smrodliwy buziaczek dla ulubionej odwiedzaczki![/quote] Jeśli to dla mnie, to biorę natychmiast:loveu: Ta sunia siedzi w mojej głowie cały czas. No kochana jest i tyle:loveu:
  12. To prawda, myślę, że lepiej poczekać. Tyle, że malutka przywiązuje sie do DT i im dłużej, tym trudniej jej będzie:shake: Ech domku, nie odzywasz się, a tu takie słodkie maleństwo na Ciebie czeka....
  13. A ja dodam, że malutka Ninka łapie za serce w pierwszej minucie spotkania:lol: Jest przeurocza, kochana, przytula się, rozdaje całuski i koniecznie chce być jak najbliżej człowieka. Miałam okazję być u niej w klinice i przyznam, że za każdym razem ciężko było się z nią rozstawać. Jest śliczna i jej umaszczenie powoduje, że niemal nie widać braku oczka. Wspaniały, radosny i pełen życia szkrab, który bardzo potrzebuje swojego miejsca na zawsze. Mam nadzieję, że odnajdzie ją ten właściwy człowiek lub Ci właściwi ludzie i zaopiekują się nią tak, jak na to zasługuje.
  14. Nawet sobie nie chcę wyobrażać. Kiedy pomyślę, że którys z moich psiaków mógłby zginąć i spędzić choc jedną noc w takim miejscu, to mnie ciarki przechodzą:shake: A ile jest takich psów, kanapowców wychuchanych, które giną i tam trafiają.....
  15. Może poszła na spacer, bo nie pada;)
  16. Irenko, zdrowiej, bo jesteś nam tutaj bardzo potrzebna!
  17. Irenko, czy kiedykolwiek były między psami jakieś zatargi? Z tego, co pisze Paulina, psiaki bardzo się lubią... Może teraz, kiedy ataki minęły, warto dać Patoskowi jakieś towarzystwo? Tu nie chodzi o zejście z kosztów, a o to, żeby nie był samotny...
  18. [quote name='gusia0106'] 1. Radar bez smyczy zaczął się słuchać, przychodzi wołany i zdecydowanie REAGUJE na imię ;) 2. Biega, jak wychodzi na dwór po nocy biega jak szalony i zachęca do zabawy. Szybko mu przechodzi ale to kwestia treningu. 3. Za płotem pilnuje terenu. Każdy i wszystko co po drugiej strony bramy jest wrogiem ;) Szczeka na ludzi chodzących po drodze, na psy, ba, nawet na kury, jeśli tylko ma je w polu widzenia. Zebrał opiernicz jak nie wiem bo mniej więcej dwa razy dziennie przychodzi pod płot działki taki biedny, wiejski pies. Widać, że jak sam sobie czegoś do jedzenia nie znajdzie to nikt go nie karmi :angryy: Zostawiamy mu więc pod płotem zawsze kiełbaski, suchą karmę i inne takie. A Radar, cholera jedna, jak tylko tamten podchodził pod płot, to ganiał go szczekając. Mało tego. Usiłował zeżreć tamto, co wysypaliśmy tamtemu. Mimo, że jego miska była pełna. 4. Reaguje panicznym lękiem na podniesienie głosu w stosunku do niego. Nieważne czy się go woła po prostu czy zbiera za coś opiernicz, czy się mówi, że nie wolno. On się tak boi, że....No nie opiszę jak co. Bo się tego nie da opisać. Nawet sobie nie chcę wyobrażać co musiał przeżyć. 5. Wie już co oznacza połóż się i noga ;) 6. Samochodem to on jeździć nie lubi zdecydowanie. Chyba nie jeździł po prostu. Może uda się go przyzwyczaić, ale podróznikiem to on nie będzie. 7. Jest cymbałem ;) Uwielbia stać na deszczu, spać na trawie (nie przeszkadza mu, że mokra), wykopać sobie dołek w piachu i tam kimać - jak ma do wyboru suchy i ciepły dom albo mokra i zimna trawa - będzie spał na trawie :stupid:[/quote] Kochany i mądry Radar:multi: Z tym obszczekwianiem wszystkiego poza płotem, to chyba normalne. On moim zdaniem bardzo chce pokazać, jakim jest doskonałym stróżem. Czuje się częścią stada i bierze za nie odpowiedzialność.... To samo zaczął robić mój Sam, który do tej pory podobno na nikogo nie szczekał. Teraz potrafi z balkonu obszczekwiać inne psy, a kiedy widzi jakiegoś pochylonego i dziwnie idącego naprzeciwko mnie człowieka, przecina mu drogę i cichutko powarkuje... Nie pozwalam mu na to, ale on nadal chce mi pokazać, jaki z niego ochroniarz;) [quote name='Neigh']Już raz była taka akcja - przez przypadek po iluś tam latach znaleziono właściciela psa. Wcale go nie wyrzucił - samochód mu z nim ukradli. Szukał psa wszędzie.......a ten gnił w schronie. Zadzwonił ( no chyba do Kory nawet) opisując psa - ze takiego miał, wielbił, ukradziono mu......i w sumie by najchętniej chciał podobnego. Nooo i sie okazało, ze jego jest...... Zeby dodać akcji kolorytu - pan w garniturze na kolankach szlochał przed kratą boksu.....[/quote] Neigh, ja protestuję!!! Po przeczytaniu tej historii poryczałam się w pracy:roll: Koleżanka mnie o coś zapytała, a ja mówić nie mogłam, bo mi głos uwiązł w gardle.... Piękne i wzruszające zakończenie psiego nieszczęścia:loveu:
  19. Niedługo ma przestać padać Aura, wtedy na pewno uda Ci się wyjść z malutką na prawdziwy spacer. martwię się, że nie ma dla niej domku. To taki slodziak kochany, który cudem uniknął śmierci.... Tak bardzo się jej ten domek należy....
  20. Podnosze malutką. Może znajdzie sie dla niej domek, który nie będzie chciał jej rozmnażać, tylko kochać?
  21. To pewnie strach przed nieznanym....
  22. [quote name='slapcio']Witam - jestem "gorszą połową" Slapcia. w zwiazku z pyatniami o stan Niny - młodej suczki po amputacji oka - uprzejmie donoszę iż: - Sunia ma się dobrze, energia ją rozpiera. została odrobaczona, po chwilowej utracie apetytu jest w stanie zjeść każdą ilość. - wysięk z oka praktycznie juz nie wystepuje (cały czas rana płukana jest rivanolem) - Co do charakteru - bardzo żywiołowa, energiczna. Ma przykrą tendencję do gryzienia wszystkiego dookoła ( z naciskiem na twarz, ręce, nogi, ksiażki buty, itp. itd. ;) ) Z kotami dogaduje się jednokierunkowo, ona je lubi, one ją mniej...bardzo schludna - zasaniczo problem czyszczenia kojca nie występuje. Grzecznie czeka na wyjscie na zewnątrz i tam się załatwia. Ciągnie ją do innych psów. Wygląda na to że w psychice śladów schronisko jej nie zostawiło. Podsumowując, jest całkiem nieźle - zaraz jadę na kontrolę i możliwe że zdjęcie szwów.Po nerwowym tygodniu zaczynam czuć ostrożny optymizm. Pozdrawiam Kuba Ps. mała jest już po kontroli. wszystko ok. szwy wyciągnięte.[/quote] Wspaniale, że malutka czuje się lepiej i że tak się u Was zaklimatyzowała:loveu: Gryzienie to niestety standard u szczeniaczków. A koty może się do niej jakoś przekonają? Najważniejsze, że mała jest szczęśliwa.... Teraz tylko znaleźć dla niej dobry domek:roll:
  23. Niesamowite:lol: Jak to możliwe, że połączyła je tak natychmiast taka głęboka więź? Wyglądają, jakby żyć bez siebie nie mogły:loveu: A Luckowi naprawdę się trafiło, jak ślepej kurze ziarno. Tak miło poczytać, że gdzieś coś wychodzi i kolejny czworonóg ma wspaniały i kochający domek... Edit: to odpowiedź na post poniżej:roll:
  24. Masz rację, nie będzie chciał leżeć na grubszym, bo mu po prostu za gorąco. Wyskoczyłam trochę przed szereg z niewiedzy. Wydawało mi się, że to cieniutki kocyk, a skoro to dry- bed, to bardzo przepraszam;)
×
×
  • Create New...