Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29114
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Tosieńko, zaglądam do Ciebie, a tu pustki:-( Niestety na ten moment nie uda sie już załatwić karmy d/d dla niej. Musi jej wystarczyć 28 kg. Mam jednak w razie czego karmę dla szczeniaczków. Gdybyś mogła Nutusiu zapytać weta, czy po tej d/d mogłaby z miesiąc pojeść wysoko energetyczną karmę dla szczeniąt? Myślę, że przy jej stanie byłaby nawet wskazana. jest delikatna i dużo bardziej pożywna, niż ta dla dorosłych. W każdym razie odkładam dla niej zapas. Gdyby w międzyczasie udało się załatwić tamtą d/d, ta szczenięca pójdzie do innej bidy, bo tych jak wiecie nie brakuje:-(
  2. Melduję się na zaproszenie Ellig. Wiem, że bardzo jej leży na sercu los Lennona. Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się udało. W najbliższych dniach nie jestem w stanie przelać ani grosza, ale za kilka dni będę mogłą coś dorzucić.
  3. Masz oczywiście rację Elu, najważniejsze, że jest szczęśliwy:-) Dzisiaj wprawil nas na górce w osłupienie, kiedy obszczekal ostro dużą sunię husky, którą zobaczył po raz pierwszy. Ruszył do przodu przed stado, wypiął bohatersko pierś, mocno zaparl się na trzęsących łapkach i gotów był bronić wszystkich:-) Słodziak kochany!!! Na spacerach chodzi juz całkowicie bez smyczy, a pilnuje się tak, że ciężko byłoby go zgubić. Najchętniej drepcze przy nodze Pani Eulalii, czasami zmienia nogę i idzie koło mnie albo koło Pana Janka, który z nami spaceruje. Nie omija żadnego rozdawania smakołyków, twardo wyciąga pyszczek go góry, podczas gdy pozostale psiaki zbierają rozrzuconą karmę z ziemii. On niestety niedowidzi i nie ma takiego refleksu jak one, w związku z tym prosi o podanie mu do pyszczka. Oczywiście zawsze coś dostaje i zjada z apetytem:-) Kolejny spacer bez grama kaszlu, co znaczy, że antybiotyk działa. Mam nadzieję, że po czyszczeniu kamienia infekcje nie będą się powtarzały...
  4. Wet powiedział, że te wyniki są lepsze od poprzednich i że Idol jest w niezłym stanie jak na psa z takimi przeżyciami. Nie wzięłam tych sprzed miesiaca, robionych w Konstancinie od Pani Eulalii, ale przy najbliższej okazji wezmę i tez wkleję. Chociaz nie jestem, pewna, czy nie zrobila już tego tutaj Mru. Poszukam późńiej, bo niedługi ruszam w trasę. Kiedy Idolek był diagnozowany w Konstancinie, mówili o chorej wątrobie i nerkach. Mówili też, że tego nie da się wyleczyć, jedynie opóźniać proces. Wydaje mi się, że neistety mieli rację:-( Oczywiście marzyłabym o tym, żeby Idol wyzdrowiał, ale w tym przypadku trzeba się chyba cieszyć z tego, że jest żwawy, szczęśłiwy, ogonek mu ciągle chodzi i widać po nim, że jest mu dobrze tam, gdzie jest. Elu, bardzo dziękuję za te informacje, choć nie brzmią optymistyczniem, lepiej wiedzieć na czym sie stoi.
  5. Wgrywam jednak zdjęcia, coś tam widać:-) Mocz: Krew: morfologia i biochemia:
  6. Nic nie widac na tych zdjęciach, które chciałam wgrać z wynikami, a skaner mi się popsuł... Pomyślę co z tym zrobić, ale tak na szybko napiszę, że prawie wszystkie wskaźniki sa w normie. Jedynie w badaniu biochemicznym krwi wskaźnik ALP jest potwornie wysoki. Idolek ma go na wysokości 1441,0. a norma to 20-155... to zdaje się wątroba:-( No i ma mierny białkomocz (co wyczytałam w interniecie), bo Idolek ma białka w moczu 0,6 g/l, a mierny białkomocz jest w granicach 0,5 - 3,5 g/l
  7. Mnie wet powiedział, że kał na badanie trzustki musi trafic w ciągu godziny od złapania... Najlepiej capnąć z rana i pędem do laboratorium. Tam od razu zbadają, jeśli zobaczą, że to na trzustkę.
  8. A nie mogłabys podłożyc jej pod tym blokiem choćby kartonów, żeby ją izolowały od zimnej ziemii? Ideałem byłby styropian, a na nim jakas smata może. Tyle, że szmatę trzebaby zmieniać, jeśłi będzie padało:-(
  9. To prawda, tramal jest bardzo silny, ale moja Barsa dostała 2 razy po pół tabletki i ani grama więcej. Wszystko zależy od aktywności suni i stopnia jej rozpieszczenia. Moja niestety przeleżała pierwszą noc na mnie, a potem ostro histeryzowała. Ja nie mogłam tego znieść i chciałam jej ulżyć. Ale masz rację, że im mniej środków, tym lepiej. Tyle, że Miśka operowana w październiku na Kosiarzy też nic nie dostala do domu i pierwsza noc była koszmarem dla niej. Następnego dnia lekarze powiedzieli, że można jej podać czopek Pyralginy i od razu się uspokoiła. Stąd moje pytanie;-)
  10. Uderzające są dwie sprawy. Pierwsza, to jaką wspaniałą i opiekuńczą Mamą jest Inka:-) Ile w niej miłości, cierpliwości i troskliwości o malutką:-) Ale wspaniałe jest też to, jak bardzo ufa Tobie Gallegro. Możesz podchodzić, karmić maluszka, a ona nawet nie drgnie. Obrywa się nawet kochanej Beniusi, która tak bardzo chce się przywitać z Niką:-) No, ale agresja skierowana na Juranda szokująca... Strach podejść, bo to zwierzę zje każdego, kto zbliży sie do jej córci:-) Cudne filmy, śliczne sunie:-)
  11. Podrzucam, chociaż tyle dorzucę od siebie. Nie mam żadnego chętnego DT dla kociaka, nawet tak pięknego:-(
  12. A czy mała dostała coś przeciwbólowego? Moja sunia posterylce 2 dni dostawała tramal, bo jednak ją bolało:-( Zamiast tramalu, można podac jej pyralginę w czopkach. Można kupić bez recepty w aptece. Być może dlatego się liże, bo ją boli:-(
  13. Tak mi przykro Nutusiu:-( Mówiłaś o tej suni.... Mimo wszystko dostala w prezencie kilka wspaniałych lat życia i to był dla niej dar niewiarygodny. Los nie jest czasami sprawiedliwy, bo mogła życ jeszcze wiele lat. Myślę jednak, że odeszła otoczona miłością, troską i wszystkim, co mogla dostać. To jest bardzo ważne....
  14. [quote name='pola53']Mnie los Rufusa tak samo leży na sercu jak i Wam dziewczyny. Ania wie, że gdyby nie rozsądeki przede wszystkim zbyt wiele obowiązków, to już dawno w domu byłoby schronisko. 6 sztuk to i tak dużo, a z pewnością coś jeszcze przybędzie :). No po kimś ona musi to mieć, nieprawdaż? :)[/QUOTE] 6 sztuk, to juz prawie małe przytulisko:-) Fajnie, że sa tacy ludzie jak Ty pola53 na świecie:-)
  15. Jestem pewna Figa, że on jeszcze posmakuje życia:-) Odebrałam rano wyniki, ale dopiero po pracy zrobię zdjęcie i wrzucę tutaj, żeby mądrzejsi ode mnie je obejrzeli:-) Idol dzisiaj na spacerze ani razu nie zakasłał, chodził bez smyczy pilnując się nóg Pani Eulalii. Trochę go ponosiłam, zwłaszcza na mniej równych kawałkach. To straszny moment dla psiaków z problemami z chodzeniem. Śnieg dzisiaj pozbijal się w twarde kawały i ciężko było chodzić. Ale dzisiaj Idol nie był taki chętny do rąk. Czuje się lepiej, więc kręcił się, żeby go puścić na ziemię:-) W środę czyszczenie kamienia odbędzie się oczywiście pod warunkiem, że kaszel się nie nasili. Jestem jednak dobrej myśli, zadbamy o to, żeby dobrze się czuł:-) Zawiozę go oczywiście i odbiorę potem z zabiegu. Wet pozwolił zjeść mu z samego rana leciutkie śniadanie, dostanie tak jak przez prześwietleniem odrobinę, żeby nie mieć pustego żołądka. Zabiorę mu na zabieg ciepły kocyk, żeby wybudzal się z narkozy w cieple. W lecznicy psiaki leżą sobie na podusi elektrycznej, ale nie ma to jak kocyk z zapachem domu... Na każdy zabieg wożę moim psiakom ich kocyki i jestem pewna, że milej im się wybudza:-)
  16. Ale nie jest agresywny... Kłapał - owszem, ale agresja, to za duże słowo moim zdaniem. Nie wiem, czy pisać, że nałożenie obroży stwarza problem, dlatego właśnie szukamy domu, który zaakceptowałby fakt, że Kajuś biega swobodnie, a na noc wraca grzecznie do kojca... Kurcze... dopiero teraz, kiedy trzeba pisac ogłoszenie, okazuje się, że jak ma być szczerze, to jest... nieciekawie:-( Ide chyba, mam kiepski dzień i może dlatego taka jestem pesymistycznie nastawiona:-(
  17. Byłam u weta wieczorem. Wyniki krwi są dużo lepsze niz miesiąc temu, w moczu zostało niewiele białka. Ponieważ wcześniej była tam pani Eulalia, ona wzięła wyniki i dopiero jutro je od niej odbiorę i będę mogła tu zamieścić. W każdym razie poprawa wyników jest widoczna. W związku z tym Idolek ma podtrzymany lek Lotensin, Essentiale i Hepatil oraz na kolejne 5 dni antybiotyk Synergal. Na środę na godzinę 17 jestem umówiona na zdejmowanie kamienia. Odbędzie się to w narkozie przystosowanej dla starszych psów. Jest to dawka bezpieczna dla Idola i na pewno nie stanowi zagrożenia dla niego. Po zdjęciu kamienia powoli powinno być wiadomo, czy to właśnie on powoduje ten kaszel i stan zapalny jamy ustnej. Choć wet twierdzi, że ten przewlwkły nieżyt też swoje dokłada. Wybaczcie nieskładność pisania, jestem dzisiaj kompletnie wypompowana, a dopiero dotarłam do domu. Lek zaproponowany przez tamtego weta prawie sie nie różni od obecnie branego i narazie zostaniemy przy tym. Dostaliśmy 5 tabletek na 5 dni (2 razy po pół tabletki dziennie) po 1 zł za tabletkę. Normalnie Synergal kosztuje 2 złote. Gdybyś mogła Mru dopisać do wydatków z puli Idola 5 złotych za antybiotyk Synergal, będe wdzięczna. Nie znam dokładnego kosztu zdjęcia kamienia, bo zależy to od pracochłonności, ale mniej więcej powinno to się zamknąć w 100-200 złotych. O lek z kwasem hialuronowym zapytam w środę, dzisiaj wyleciało mi z głowy, ale on i tak może byc przyjmowany po skończeniu antybiotyku. Doktor Czajka powiedział, że jak maluch będzie w narkozie, to zrobi mu jeszcze dokładnie usg i zobaczy jak się mają w tej chwili nerki i wątroba.
  18. [quote name='AniaGucio']Przecież Ty sama masz prawie zoo w domu ;). Dziękujemy bardzo !! :)[/QUOTE] I właśnie tacy ludzie najlepiej rozumieją, że każda złotówka jest na wagę złota:-) Dziękujemy bardzo:-)
  19. Tego drugiego Anioła poznam w sobotę:-) Ja to mam szczęście:-)
  20. Zupełnie mnie to nie dziwi, jego trudno nie przytulać i nie gadać do niego:-) Zwrócę uwagę na to ciągnięcie na smyczy... Gdyby rzeczywiście ciągnął, musimy przejść na szelki na codzień. Ale wystarcza te mojej suni, nie będziemy kupować nowych.
  21. No to będę mu zakładała szelki do weta:-) Tyle, że ja korzystam z każdej okazji, żeby go przytulać i u weta przesiaduje u mnie na rękach:-) Ale fakt - po postawieniu na ziemię, ciągnie do wyjścia:-)
  22. Aniu, czy my jesteśmy aktualnie 78,08 zlotych na minusie? Tak mi wychodzi z rozliczenia... Na szczęście coś jeszcze przyjdzie z bazarków...
  23. Z tym "Kaprysem" było wesoło, bo Jackowi jednoznacznie skojarzyło się to z jakąs knajpką, a za chwię okazało się, że to salon fryzjerski, w którym zresztą wyżej wymieniony się strzyże:-) No, ale się spotkali - to najważniejsze. Nutusiu, czy dostałaś też 2 opakowania encortonu? A w kwestii napaści na niejaką Ellig, to co Wam będe opowiadać:-) Obym codziennie mogla takich napaści dokonywać:-) Napadnięta przemiła, częstuje pyszną herbatką i jeszcze pyszniejszymi ciachami. Do tego funduje fantastyczną godzinkę miłej rozmowy, człowiek czuje się zrelaksowany i dobrze mu się na świecie robi. I nagle zapraszają go do garażu i mówią - bierz ile Ci potrzebne:-) Oczywiście mówię o karmie, która już jest podpisana i porozdzielana na potrzebujące psy:-) Bajka, mówię Wam:-) Do tego dostałam fantastyczne posłanka dla tych bid, na których teraz wylegują się sunie, które do niedawna zamarzały gdzieś w schronach. Mnie się zawsze chce ryczeć, kiedy widzę, jak te psy cieszą się z poprawy warunków życia:-) Dzięi wielkiemu sercu Ellig mam szansę bardziej uczestniczyć w obserwowaniu tych zmian i to jest piękne i za to pięknie Ci po raz setny chyba dziękuję Elu:-)
×
×
  • Create New...