-
Posts
29115 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Tosieńko, zaglądam do Ciebie, a tu pustki:-( Niestety na ten moment nie uda sie już załatwić karmy d/d dla niej. Musi jej wystarczyć 28 kg. Mam jednak w razie czego karmę dla szczeniaczków. Gdybyś mogła Nutusiu zapytać weta, czy po tej d/d mogłaby z miesiąc pojeść wysoko energetyczną karmę dla szczeniąt? Myślę, że przy jej stanie byłaby nawet wskazana. jest delikatna i dużo bardziej pożywna, niż ta dla dorosłych. W każdym razie odkładam dla niej zapas. Gdyby w międzyczasie udało się załatwić tamtą d/d, ta szczenięca pójdzie do innej bidy, bo tych jak wiecie nie brakuje:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz oczywiście rację Elu, najważniejsze, że jest szczęśliwy:-) Dzisiaj wprawil nas na górce w osłupienie, kiedy obszczekal ostro dużą sunię husky, którą zobaczył po raz pierwszy. Ruszył do przodu przed stado, wypiął bohatersko pierś, mocno zaparl się na trzęsących łapkach i gotów był bronić wszystkich:-) Słodziak kochany!!! Na spacerach chodzi juz całkowicie bez smyczy, a pilnuje się tak, że ciężko byłoby go zgubić. Najchętniej drepcze przy nodze Pani Eulalii, czasami zmienia nogę i idzie koło mnie albo koło Pana Janka, który z nami spaceruje. Nie omija żadnego rozdawania smakołyków, twardo wyciąga pyszczek go góry, podczas gdy pozostale psiaki zbierają rozrzuconą karmę z ziemii. On niestety niedowidzi i nie ma takiego refleksu jak one, w związku z tym prosi o podanie mu do pyszczka. Oczywiście zawsze coś dostaje i zjada z apetytem:-) Kolejny spacer bez grama kaszlu, co znaczy, że antybiotyk działa. Mam nadzieję, że po czyszczeniu kamienia infekcje nie będą się powtarzały... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wet powiedział, że te wyniki są lepsze od poprzednich i że Idol jest w niezłym stanie jak na psa z takimi przeżyciami. Nie wzięłam tych sprzed miesiaca, robionych w Konstancinie od Pani Eulalii, ale przy najbliższej okazji wezmę i tez wkleję. Chociaz nie jestem, pewna, czy nie zrobila już tego tutaj Mru. Poszukam późńiej, bo niedługi ruszam w trasę. Kiedy Idolek był diagnozowany w Konstancinie, mówili o chorej wątrobie i nerkach. Mówili też, że tego nie da się wyleczyć, jedynie opóźniać proces. Wydaje mi się, że neistety mieli rację:-( Oczywiście marzyłabym o tym, żeby Idol wyzdrowiał, ale w tym przypadku trzeba się chyba cieszyć z tego, że jest żwawy, szczęśłiwy, ogonek mu ciągle chodzi i widać po nim, że jest mu dobrze tam, gdzie jest. Elu, bardzo dziękuję za te informacje, choć nie brzmią optymistyczniem, lepiej wiedzieć na czym sie stoi. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wgrywam jednak zdjęcia, coś tam widać:-) Mocz: Krew: morfologia i biochemia: -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nic nie widac na tych zdjęciach, które chciałam wgrać z wynikami, a skaner mi się popsuł... Pomyślę co z tym zrobić, ale tak na szybko napiszę, że prawie wszystkie wskaźniki sa w normie. Jedynie w badaniu biochemicznym krwi wskaźnik ALP jest potwornie wysoki. Idolek ma go na wysokości 1441,0. a norma to 20-155... to zdaje się wątroba:-( No i ma mierny białkomocz (co wyczytałam w interniecie), bo Idolek ma białka w moczu 0,6 g/l, a mierny białkomocz jest w granicach 0,5 - 3,5 g/l -
Mnie wet powiedział, że kał na badanie trzustki musi trafic w ciągu godziny od złapania... Najlepiej capnąć z rana i pędem do laboratorium. Tam od razu zbadają, jeśli zobaczą, że to na trzustkę.
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ewa Marta replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A nie mogłabys podłożyc jej pod tym blokiem choćby kartonów, żeby ją izolowały od zimnej ziemii? Ideałem byłby styropian, a na nim jakas smata może. Tyle, że szmatę trzebaby zmieniać, jeśłi będzie padało:-( -
To prawda, tramal jest bardzo silny, ale moja Barsa dostała 2 razy po pół tabletki i ani grama więcej. Wszystko zależy od aktywności suni i stopnia jej rozpieszczenia. Moja niestety przeleżała pierwszą noc na mnie, a potem ostro histeryzowała. Ja nie mogłam tego znieść i chciałam jej ulżyć. Ale masz rację, że im mniej środków, tym lepiej. Tyle, że Miśka operowana w październiku na Kosiarzy też nic nie dostala do domu i pierwsza noc była koszmarem dla niej. Następnego dnia lekarze powiedzieli, że można jej podać czopek Pyralginy i od razu się uspokoiła. Stąd moje pytanie;-)
-
Uderzające są dwie sprawy. Pierwsza, to jaką wspaniałą i opiekuńczą Mamą jest Inka:-) Ile w niej miłości, cierpliwości i troskliwości o malutką:-) Ale wspaniałe jest też to, jak bardzo ufa Tobie Gallegro. Możesz podchodzić, karmić maluszka, a ona nawet nie drgnie. Obrywa się nawet kochanej Beniusi, która tak bardzo chce się przywitać z Niką:-) No, ale agresja skierowana na Juranda szokująca... Strach podejść, bo to zwierzę zje każdego, kto zbliży sie do jej córci:-) Cudne filmy, śliczne sunie:-)
-
Rudo - biały Car poszukuje DT/DS PILNIE!!!!!!!
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Piękny jest..... -
Tak mi przykro Nutusiu:-( Mówiłaś o tej suni.... Mimo wszystko dostala w prezencie kilka wspaniałych lat życia i to był dla niej dar niewiarygodny. Los nie jest czasami sprawiedliwy, bo mogła życ jeszcze wiele lat. Myślę jednak, że odeszła otoczona miłością, troską i wszystkim, co mogla dostać. To jest bardzo ważne....
-
[quote name='pola53']Mnie los Rufusa tak samo leży na sercu jak i Wam dziewczyny. Ania wie, że gdyby nie rozsądeki przede wszystkim zbyt wiele obowiązków, to już dawno w domu byłoby schronisko. 6 sztuk to i tak dużo, a z pewnością coś jeszcze przybędzie :). No po kimś ona musi to mieć, nieprawdaż? :)[/QUOTE] 6 sztuk, to juz prawie małe przytulisko:-) Fajnie, że sa tacy ludzie jak Ty pola53 na świecie:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem pewna Figa, że on jeszcze posmakuje życia:-) Odebrałam rano wyniki, ale dopiero po pracy zrobię zdjęcie i wrzucę tutaj, żeby mądrzejsi ode mnie je obejrzeli:-) Idol dzisiaj na spacerze ani razu nie zakasłał, chodził bez smyczy pilnując się nóg Pani Eulalii. Trochę go ponosiłam, zwłaszcza na mniej równych kawałkach. To straszny moment dla psiaków z problemami z chodzeniem. Śnieg dzisiaj pozbijal się w twarde kawały i ciężko było chodzić. Ale dzisiaj Idol nie był taki chętny do rąk. Czuje się lepiej, więc kręcił się, żeby go puścić na ziemię:-) W środę czyszczenie kamienia odbędzie się oczywiście pod warunkiem, że kaszel się nie nasili. Jestem jednak dobrej myśli, zadbamy o to, żeby dobrze się czuł:-) Zawiozę go oczywiście i odbiorę potem z zabiegu. Wet pozwolił zjeść mu z samego rana leciutkie śniadanie, dostanie tak jak przez prześwietleniem odrobinę, żeby nie mieć pustego żołądka. Zabiorę mu na zabieg ciepły kocyk, żeby wybudzal się z narkozy w cieple. W lecznicy psiaki leżą sobie na podusi elektrycznej, ale nie ma to jak kocyk z zapachem domu... Na każdy zabieg wożę moim psiakom ich kocyki i jestem pewna, że milej im się wybudza:-) -
Ale nie jest agresywny... Kłapał - owszem, ale agresja, to za duże słowo moim zdaniem. Nie wiem, czy pisać, że nałożenie obroży stwarza problem, dlatego właśnie szukamy domu, który zaakceptowałby fakt, że Kajuś biega swobodnie, a na noc wraca grzecznie do kojca... Kurcze... dopiero teraz, kiedy trzeba pisac ogłoszenie, okazuje się, że jak ma być szczerze, to jest... nieciekawie:-( Ide chyba, mam kiepski dzień i może dlatego taka jestem pesymistycznie nastawiona:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam u weta wieczorem. Wyniki krwi są dużo lepsze niz miesiąc temu, w moczu zostało niewiele białka. Ponieważ wcześniej była tam pani Eulalia, ona wzięła wyniki i dopiero jutro je od niej odbiorę i będę mogła tu zamieścić. W każdym razie poprawa wyników jest widoczna. W związku z tym Idolek ma podtrzymany lek Lotensin, Essentiale i Hepatil oraz na kolejne 5 dni antybiotyk Synergal. Na środę na godzinę 17 jestem umówiona na zdejmowanie kamienia. Odbędzie się to w narkozie przystosowanej dla starszych psów. Jest to dawka bezpieczna dla Idola i na pewno nie stanowi zagrożenia dla niego. Po zdjęciu kamienia powoli powinno być wiadomo, czy to właśnie on powoduje ten kaszel i stan zapalny jamy ustnej. Choć wet twierdzi, że ten przewlwkły nieżyt też swoje dokłada. Wybaczcie nieskładność pisania, jestem dzisiaj kompletnie wypompowana, a dopiero dotarłam do domu. Lek zaproponowany przez tamtego weta prawie sie nie różni od obecnie branego i narazie zostaniemy przy tym. Dostaliśmy 5 tabletek na 5 dni (2 razy po pół tabletki dziennie) po 1 zł za tabletkę. Normalnie Synergal kosztuje 2 złote. Gdybyś mogła Mru dopisać do wydatków z puli Idola 5 złotych za antybiotyk Synergal, będe wdzięczna. Nie znam dokładnego kosztu zdjęcia kamienia, bo zależy to od pracochłonności, ale mniej więcej powinno to się zamknąć w 100-200 złotych. O lek z kwasem hialuronowym zapytam w środę, dzisiaj wyleciało mi z głowy, ale on i tak może byc przyjmowany po skończeniu antybiotyku. Doktor Czajka powiedział, że jak maluch będzie w narkozie, to zrobi mu jeszcze dokładnie usg i zobaczy jak się mają w tej chwili nerki i wątroba. -
[quote name='AniaGucio']Przecież Ty sama masz prawie zoo w domu ;). Dziękujemy bardzo !! :)[/QUOTE] I właśnie tacy ludzie najlepiej rozumieją, że każda złotówka jest na wagę złota:-) Dziękujemy bardzo:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zupełnie mnie to nie dziwi, jego trudno nie przytulać i nie gadać do niego:-) Zwrócę uwagę na to ciągnięcie na smyczy... Gdyby rzeczywiście ciągnął, musimy przejść na szelki na codzień. Ale wystarcza te mojej suni, nie będziemy kupować nowych. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to będę mu zakładała szelki do weta:-) Tyle, że ja korzystam z każdej okazji, żeby go przytulać i u weta przesiaduje u mnie na rękach:-) Ale fakt - po postawieniu na ziemię, ciągnie do wyjścia:-) -
Aniu, czy my jesteśmy aktualnie 78,08 zlotych na minusie? Tak mi wychodzi z rozliczenia... Na szczęście coś jeszcze przyjdzie z bazarków...