Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. A tu Idol ze swoim stadem:-) Wracamy do domu...
  2. Wrzucam kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru:-) Dzisiaj nie było żadnego noszenia na rękach. Idolek zasuwał tak szybko, że nie miałam szans na zatrzymanie go:-) Widać że czuje się doskonale!!! wypraszanie nagrody idzie mu coraz lepiej:-) a jak łapie ząbkami, jak przychodzi jego kolej:-) Idę sobie, zejdź z drogi;-) Cudowne Gapcio...
  3. Dostałam właśnie informację że na moje konto Pani Ewa z górki wysłała 30 zł na leczenie Idolka!!! Pani Ewo, pięknie dziękujemy, przyda się każdy grosik:-) Mru, bardzo Cię proszę o dopisanie do wpływów: 30 zł - Pani Ewa i Guru z górki Nie byłam dzisiaj na spacerze rannym, ale dowiedziałam się, że Idol dzisiaj zachowywał sie jak rozbrykany młody pies. Podskakiwał, poszczekiwał, domagal się smakołyków skacząc na naszego pana Janka:-) Kaszle sporadycznie i nie tak głęboko jak poprzednio. Jest w widocznie lepszej kondycji. To pewnie wynik encortonu i oczyszczonych i nieblących już ząbków. Zacząl jedzenie nowej karmy na wątrobę - narazie mieszanej z tą nerkową, ale widać, że mu smakuje, że zjada z apetytem:-) 6 kg karmy nerkowej pozostawiam nadal do decyzji Figi. Ja też nie znam psiaka z chorymi nerkami, ale może ktoś się zgłosi i wtedy do Figi będzie należała ostateczna decyzja komu ją przekazać, bo to ona ją kupiła:-) Bardzio za nią dzięujemy, ten pierwszy worek okazal się zbawienny dla Idola, wyniki poprawiły mu się znakomicie! Edit: Oczywiście znowu pomyliłam... Napisałam, że zostało 6 kg karmy, a przecież 2 zakupione przez Figę worki ważyły w sumie 6 kg... Pozostal worek 3-kilogramowy i mam go w tej chwili w domu. Przepraszam...
  4. Ale cudnie, że Tosiak kochany zaczął tyć!!!! Jednak dobra karma, to podstawa dla niej:-) Jeśli karma dla szczeniaków miałaby szkodzić jej na skórę, to rzeczywiście nie ma sensu jej dawać, chyba, że nie będzie możliwości załatwienia tej d/d, wtedy może dać jej z 6-10 kg szczenięcej... Albo wtedy zacznij podawać jej tą vitakraft Nutusiu... Ona z tego, co pamiętam była właśnie na problemy skórne i do odżywienia psiaka... Ewentualnie możemy zrobić zrzutkę na kolejny worek karmy, jeśli nie będzie innego wyjścia i dać Tosi jeszcze miesiąc właściwej diety...
  5. Cenię pracę behawiorystów, naprawdę... Ale czasami załamuje mnie ich suche podejście i nazywanie rzeczy w sposób, z któym się nie zgadzam. Niech to się nzawyka jak chce, ale najważniejsze jest, że Marlej bywa szczęśliwy i to bywa coraz częściej. Zaczyna zaczepiać do zabawy, nie w głowie mu ucieczka i każdego dnia będzie coraz lepiej z tym jego poczuciem szczęścia:-) Może i on nie jest w tej chwili w fazie optymalnej, ale jak dla mnie w całkowicie wystarczającej do tego, żeby powiedzieć TO OGROMNY SUKCES!!!
  6. Aniu, pomogłaby, jak najbardziej. Nagrała mi się dzisiaj i prosiła, żeby napisać jej w punktach to, co ma się w ogłoszeniu znaleźć. Choci o wybranie z maili Patrycji i z tego, co o nim wiemy wiadomości typu Lubi koty, lubi dzieci, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, broni terenu za ogrodzedzeniem, ale wpuszczanych przez właściciela ludzi nie atakuje itp... Gdybyś była w stanie cos takiego napisać i wrzucić jej to na PW, byłoby cudownie. Ja dzisiaj nie dam rady. Gdybym miala pisać, to pewnie koło niedzieli najwcześniej.
  7. A ja umawiam się z Ronją na niedzielę, żeby ominąć korki na dojazdowej do nich:-)
  8. Muszę to sprzedać Pani Eulalii Nutusiu:-) Wcześniej umknął mi Twój post, a teraz uśiałam się bardzo. W zasadzie to całkowicie usprawiedliwia Idolka:-)
  9. Biedne maleństwo, tyle już musiala przeżyć złego:-( Łapka ewidentnie wygląda na źle zrośniętą. Być może niewiele można będzie z nią zrobić. Mam nadzieję że oczka da się uratować. Widzę, że Tereska zawitała na wątek. Będzie dobrze:-) Na filmiku od razu rzuca się w oczy, że Beniusia wzięła kolejną bidę pod opiekę, więc jakoś jestem spokojna o malutką. Za kilka dni przestanie kłapać ząbkami...
  10. [quote name='Nutusia']Ewa Marta - kocham Cię miłościom wielkom za ostatni post, a Gusię trzymię za słowo :)[/QUOTE] Z wzajemnościom Nutusiu:-)
  11. Jaka "Pani":-) My tu Iga jesteśmy wszyscy po imieniu:-) To prawda, Idol zdobył serce Pani Eulalii całkowicie, ale i on pokochał ją całym swoim sercem. Najbezpieczniej czuje się koło niej, najchętniej ociera się o jej nogi i wtula w nie w domu, a na spacerach drepcze tuż obok Pani Eulalii:-)
  12. Dziewczyno!!! Uratowałaś mu życie, spowodowałaś, że wyszedł ze skorupy i choć bardzo powoli, to jednak idzie do przodu. Nawet, jak sie cofa na moment (strzały w sylewstra), to znowu rusza. To mozolna wędrówka Was obojga, ale widać postępy! Wiem, bo widziałam go w dniu ucieczki, widziałam jaki był dziki, przerażony, niereagujący na żadne wołanie. Widuję go teraz - merdającego ogonem, reagującego na głos, potrafiącego zostać w pokoju, gdzie są ludzie, umiejącego wziąć smakołyk z ręki, a nawet z góry nad łebkiem. To wielki, ogromny postęp i jakby go Piotr nie nazwał, przeszłaś z nim przepaść, a teraz trzeba jeszcze troche pospacerować na lżejszym gruncie. Potrzeba czasu, to prawda. Nie będzie gotowy do adopcji za miesiąc, ale może za trzy już tak! Gusiu, dokonałaś cudu Marlejowego, nie byłoby go już, gdybyś go nie zabrała z tej piwnicy. Jestem pewna, że dokonałaś tak wiele, że i to Wam się uda. Marlej w końcu dojdzie do stanu optymalnego, wierzę w to bardzo! I jak zawsze pochylam się nad tym ogromem pracy, który włożyłaś, który nadal wkładasz i nad Twoją odwagą, że nie ugięłaś się i zostałaś z dzikim psem dając mu szansę na życie...
  13. Jezu kochany..... wszystkie znane mi DT są zajęte, nie mam jak pomóc w tej kwestii. Pozwól jednak Gallegro, że wesprę sunieczkę finansowo, dorzucę się do weterynarza... Przecież Wy macie masę psiaków na swoim utrzymaniu... Bardzo chętnie wpłacę 50 zł na leczenie suni, poproszę Cię tylko o numer konta na PW. Kolejny raz powodujecie (Ty i Twoja TZ), że ciepło mi się na sercu robi na myśl, że tacy ludzie jednak istnieją... Mogłabym też przekazać karmę dla szczeniąt. Muszę policzyć, ile mi jej zostało, ale mam nadzieję że chociaż 6 - 8 kg znajdę. Problem tylko jest taki, że mam ją w Warszawie i ktos musiałby ją ode mnie odebrać....
  14. Aga, jak tylko powstanie tekst, wyśłemy Ci oczywiście. mailing, to jeden ze sposobów szukania domku. Co do smakołyków, złapiemy się:-) Jutro będę na pewno wiedziała, czy będzie możliwość zawiezienia jedzenia Rufuskowi.
  15. Książki obsiusiał poprzedniego wieczora, jeszcze przed narkozą:-) W domu niestety zdarza mi się siknąć. Są dni, że nie wytrzymuje całej nocy... Jest mu to jednak wybaczone. On w ogóle ma taryfę ulgową we wszystkim, co robi:-) A wczoraj, kiedy go przytulałam w domu, podeszla do nas Nastia poprzymilać się. Idolowi zmienił się wzrok z rozanielonego, na dziki i zaczął pokazywać swoje wyszcyszczone ząbki. Warczał przy tym tak groźnie, że Nastula odpuściła podchodzenie bliżej. Idol ma ogromną potrzebę bycia kochanym, bycia w centrum i bliskiego kontaktu z człowiekiem. Wczorajsza rozpacz w klinice, kiedy obudził się w n owym miejscu, a potem spokój, kiedy już siedział na kolanach jasno pokazują, że on bez człowieka nie funkcjonuje... Tym bardziej jestem szczęśliwa, że jest w DT u Pani Eulalii, która cały czas jest z nimi w domu. Zamówiłam leki przez internet, jak przyjdą w ciągu 2 dni, zrobię rozliczenie, ale już widzę, że będę musiała dorzucić koło 50 zł do jego puli. Zrobię to oczywiście, bo bardzo mi zależy na jego zdrowiu.
  16. Ursocam jest drogi, to fakt... Opakowanie na 100 dni kosztuje ponad 100 zł... Myślę jednak, że trzeba go kupić, bo powinien radykalnie poprawić stam Idolka. Nie mam w tej chwili rachunków przy sobie, ale zostało mi prawie 70 złotych na koncie Idola. Dwa leki powinny zmieścić się w 120 zł. W razie czego dołożę do jego konta pieniądze. Trzeba jednak pomyśleć o jakimś bazarku na niego. Nogdy takiego nie robiłam, ale może pora zacząć... Chyba, że jest wśród Was ktoś, kto ma już doświadczenie i ma ochotę to zrobić. Dostałam kilka dni temu troszkę ubrań od Gusi, które wcześniej między innymi sama jej dawałam i część nie została wystawiona. Dzisiaj Idol jest w znakomitej kondycji. Wyspany, bez cienia bólu łasuchowal i wypraszał szczekaniem kolejne kąski na górce. Wczoraj domagał sie kolacji, którą zjadł z apetytem, kiedy już normalnie funkcjonował. Zapomniałam napisać, że wczoraj Idolek postanowil zmienić swoje miejsce siusiania nocą w domu i zamiast na gazety, poszedł obsiusiać książki na regale... Pani Eulalia nie była zachwycona, ale jakoś mu wybaczyła;-)
  17. [quote name='AniaGucio']Hej Ewa, I jak tam Idol?[/QUOTE] Spokojnie przeszedł zabieg i śpi smacznie na swojej podusi w DT:-) Jest niesamowity w tej swojej woli życia!
  18. Kapitalnie wygląda, kiedy próbuje zajrzeć przez okno do mieszkania:-)
  19. Tak Eluniu, gdybyś mogla zostawić ten worek, będę bardzo wdzięczna:-) Nie masz mi za co dziękować, bo opieka nad tym maluchem sprawia mi wielką radość, a widok jego merdającego ogonka i wtulającego się pysia jest bezcenny! Wet powiedział, że wysoki ALP może być spowodowany właśnie tymi złogami w woreczku.
  20. Idolek śpi już smacznie w domu. Zabieg zniósł doskonale, tylko po wybudzeniu bardzo płakał. Kiedy po niego weszłam, wcisnął się między moje nogi i tak rozkosznie pomrukiwał:-) Potem przez całą moją rozmowę z dr Czajką leżał wtulony we mnie i tak samo mruczał. Doktor zdjął mu cały kamień i okazało się, że żadnego zęba nie trzeba mu usuwać!!! Przy okazji narkozy, Idolek został wygolony i doktor zrobił mu kompleksowe usg. Okazuje się, że trzustka, śledziona są w porządku, pozostałe organy też, poza wątrobą... Przepiszę może to, co mi napisał: "Miąższ wątroby hyperogeniczny, jednorodny, układ naczyniowy wątroby prawidłowy. Pęcherzyk żółciowy o ścianie zgrubiałej, na dnie pęcherzyka widoczne cieniujące złogi." W związku z tymi złogami Idolek dostał 2 leki na ich rozpuszczenie. Jeden - cholamid na tydzień. Drugi - Ursocam 100 tabletek na 100 dni... Zaraz zobaczę ile to będzie kosztowało w aptece internetowej. No i karma wątrobowa jest jak najbardziej wskazana. W tym momencie mamy 6 kg karmy nerkowej, którą Figa mogłaby rozdysponować:-) Za wszystko zapłaciłam dzisiaj 150 złotych z puli Idola zebranej na moim koncie. Uważam, że to naprawdę niedużo. Zabieg w narkozie, pełne usg... Bardzo jestem wdzięczna doktorowi Czajce za jego serce i pomoc:-) Zrobiłam mu zdjęcia po powrocie do domu. Był taki szczęśliwy, kiedy weszliśmy, sprawdził, czy jego podusia jest na swoim miejscu i przyszedł znowu się przytulać. W końcu sen zacząl go morzyć, zresztą zobaczcie zdjęcia:-) W klinice powiedzieli, że rozpaczał bardzo, jak był sam. On kiepsko znosi samotność... Oj, chyba się przewrócę... Jak fajnie jest sobie poleżeć:-) Tu widać, jaki ma wygolony brzuszek;-) Wycałowałam malucha na dobranoc i przyszłam zdać Wam relację:-)
  21. [quote name='Agnii']Owszem podczytuję i jestem zbudowana aktywnością tego forum. Co prawda nie przeszłam jeszcze przez wszystkie wątki i posty, ale z biegiem czasu mam nadzieję, że się wdrożę i też się wciągnę :multi: Chętnie kupię karmę i smakołyki dla Rufusa tylko muszę dostać szczegółowe instrukcję co mam kupić i komu zawieźć :lol:[/QUOTE] Agnieszko, karmę dla Rufusa mam odłożoną - 14 kg karmy wątrobowej, a jak dobrze pójdzie, to będzie 28 kg;-) Prawdopodobnie w niedzielę będę jechała do innego DT, w którym też mam psiaki i podrzucę tam karmę Rufusa, a moi nieocenieni znajomi zawiozą ją do Patrycji. Jeśli to będzie możliwe, mogłabym zabrać też smakołyki dla Rufusa od Ciebie. On lubi wszystko. Frolic kupuje mu Tereska, ale może coś do pogryzienie by się przydało;-) Tyle, że tam jest kilka psiaków i głupio byłoby dawac jednemu, a inne w tym czasie na to by patrzyły. Dlatego jak zawoziłam coś, to od razu więcej. Może np, takie paski z Lidla (kosztują koło 4 złotych za opakowanie). Taką paczuszkę można rozparcelować na wszystkie chętne pyszczki:-) Pędzę zaraz do kliniki po mojego podopiecznego Idola. W tej chwili śpi po zabiegu czyszczenia kamienia z zębów i być może po usuwaniu niektórych zębów. Nosi mnie od okna do drzwi, jakby to miało cokolwiek przyspieszyć...
  22. Idolek usnął w 3 minuty, szybko go wzięła narkoza... Teraz ma czyszczone ząbki. Wet ma przy okazji zrobić mu dokładnie USG wszystkiego - popatrzy na śledzionę, nerki, wątrobę... Obejrzał jego wyniki i powiedział, że teraz w zasadzie mógłby pojeśc trochę karmę wątrobową, ale popatrzy sobie jeszcze na wszystko i potem porozmawiamy, czy na pewno. Powiedział, że mocznik pięknie spadl i nie musi jeśc tej nerkowej. Jeśłi tak będzie, to pozostało w tej chwili 6 kg karmy nerkowej i Figa - darczyńca karmy będzie mogła wskazać na jakiego psiaka mamy ją oddać. Oczywiście to w przypadku potwierdzenia przez weta, że teraz Idolek będzie przestawial się na tą wątrobową. Tu uśmiech do Ciebie Ellig, o pozostawienie dla Idolka worka tej l/d:-) Ale jestem zdenerwowana, w końcu mnie stamtąd wyrzucili, bo całowałam ten piękny pyszczek i odejśc nie mogłam:-( Trzymajcie kciuki, proszę.... Ja idę na spacer, bo mnie nosi. Spał taki bezbronny:-(
  23. Bo on piękny jest, prawda Gusiu? Gdybyś go poznała, sama byś wpadła:-) Zapraszamy na górkę od 8 do 9 rano;-)
×
×
  • Create New...