-
Posts
29115 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='figa33']Ewa bardzo ci współczuję choroby Semcia , widać jakieś zjadliwe kleszcze teraz , taki stres o zycie i zdrowie psa , a tu jeszcze święta , praca , i tyle na raz ... dla jednej kobiety czasem za dużo:glaszcze: tez sie boję o te moje siersciuchy , jedno przechodziło babeszjozę , to koszmar po prostu , a złapała u nas , na podwórku , w centrum W-wy.. teraz daję im Fiprexa , dawke trochę ponad wagę , i jak do tej pory działa.... trzymaj sie Ewa..:glaszcze: ucałowania i życzenia swiateczne dla wszystkich:lol:[/QUOTE] Mój Semik ma advantix i obroże kiltixa i nic nie pomogło... Na szczęście jest lepiej i wyniki sa nienajgorsze. Jeszcze przed podaniem Imidolu nerki nie zostały uszkodzone przez babeszjozę, uszkodzona jest trochę wątroba. Dlatego od razu dostał essentiale 2 razy dziennie, do tego nadal kroplówki i leki moczopędne, żeby cały czas płukac nerki i nie dopuścić do ich uszkodzenia. Z wątrobą sobie poradziomy, być oże przejdziemy na jakiś czas na karmę weterynaryjną. narazie Semik je gotowaną pierś z warzywami albo puszkę weterynaryjną, w zależności od tego, na co ma ochotę. je niewiele, ale coś tam w siebie wmusza, więc nie jest źle. No i merda już ogonkiem, przychodzi na przytulanie i masaże i widać że wraca do zdrowia:-) ja schudłam też ze 2 kg, bo jak on nie jadł, to i ja nie mogłam:-(
-
Wspaniale wiadomości o sunie i jej dzieciaczkach! Trzymam mocno kciuki za te dwa najsłabsze maluchy. Musi im sie udać przy takiej opiece!!! Dzisiaj rano donacja odebrała ode mnie 10 kh Hillsa dla szczeniaczków - dziękuję i przepraszam, że tak wypadłam i uciekłam, ale byłam w trakcie szykowania śniadania. Pozostałą karmę przekaże Ellig:-) Bardzo cieszę się, że tak dużo osób wpadło pomóc maleństwom, ale najbardziej dziękuję Urwiskowi i jego TZ, że nie przejechali obojętnie, że wrócili i sprawdzili co się dzieje. Być może maluszków już by do tej pory nie było na tym świecie:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam, że nie piszę, ale mam głowę zajętą moich chorym Semikiem. Idolek nadal radosny, choć wczoraj trochę go łapki bolały i więcej polegiwał, niż biegał. Umówiłam się już z AlinąS na odbiór karmy po świętach. Ona zostawi ją u swojej Mamy, a ja podskoczę w tygodniu. Kochani, wszystkim, którzy są z Idolkie, życze wesołych świąt i już mnie nie ma:-) -
[quote name='Greven']Każda z tych karm jest bardzo dobra, a te psy, zarówno suka, jak i szczeniaki, na pewno mają ogromne niedobory, więc takie jedzenie jest wprost bezcenne!! W imieniu bez-ynternetowego urwiska dziękuję za Twoje wsparcie! Próbowałam się do niego dodzwonić, czy da radę odebrać karmę na Ursynowie, ale zasięgu w telefonie też biedak nie ma. Może myszy uda się z nim skontaktować. O boże, kleszcz?? Jaki jest stan psa?[/QUOTE] Jestem już w kontakcie mailowym z donacją. Na pewno jakoś się umówimy na przekazanie karmy. Przekażę jej 10 kg karmy Hillsa (ale to dla dużych ras, więc ustalcie, czy może być). jeśłi nie Hills, to 8 kg boscha... No i sunieczce dałabym na już 6 kg karmy wildlife. Urwisek musi sam podjąć decyzję czy pokarmic najpierw całą rodzinkę tą szczenięcą, a potem, jak sunia się zregeneruje, przejdzie na tą "dorosłą". W każdym razie 14-16 kg karmy będzie! A mój Semik czuje się lepiej, za 10 minut ruszamy na kolejną kroplówkę. Nie do uwierzenia, że pies zabezpieczony Advantixem i kiltixem, do tego przeglądany po spacerze złapał to świństwo:-(
-
Masakra..... poproszę o numer konta na PW. Tylko tyle mogę zrobić, wpłacic cokolwiek. Acha!!! Mam jeszcze karmę dla szczeniaczków ras dużych Hillsa (10 kg) albo 8 kg Boscha dla każdej rasy, ale też dla szczeniaczków - czy któras będzie dla nich dobra?. Sunię mogę poratować karmą wildlife, którą wyproszę od Ellig. Wiem, że ona ma złote serce i na pewno pomoże! Zaraz zresztą wyślę jej link do wątku. Ewentualnie sunieczka też może jeść karmę szczenięcą, żeby ją szybciej odżywić.... Decydujcie, karma jest do odebrania od teraz na Ursynowie. Ja nie mogę się ruszyć, bo mam psa chorego na babeszjozę i ganiam z nim na kroplówki:-(
-
Gusiu, dzięki za chęci, ale okna umyte... Odwołałam niedzielne śniadanie u mojej rodziny - oni jakoś potrafią zrozumieć, że nie chcę zostawiać Semcia samego. Przed chwilą byliśmy na spacerze, nasiusial się za tydzień i jest raźniejszy. Podchodzi do pogłaskania i uśiecha się tak, jak tylko on to potrafi, więc jest już lepiej. Czekam na TZ i muszę wyskoczyć do pracy - mam trudny projekt do oddania akurat dzisiaj... Ciekawe, jak go dokończę, kiedy Semidło będzie w domu...
-
[quote name='Nutusia']ps. Dziewczyneczki, uważajcie bardzo, bo zaczął się pomór z powodu kleszczy! Wczoraj pięciomiesięczny haszczak czekał na transfuzję, trzeba było znaleźć psa, który mógłby oddać krew... NO własnie... potwierdzam:-( Dzisiaj w nocy okazało się, że mój Samik ma babeszjozę:-( Byl zabezpieczony Advantixem i kiltixem i mimo to zlapał jakiegoś kleszcza, którego ja do tego wszystkiego musialam przeoczyć:-( Mój Rudzielec dostal juz trutkę na to świństwo, dwa razy byl juz na kroplówce, dostal leki moczopędne, osłaniające nerki i wątrobę, przeciwzapalne i antybiotyk. Widać że jest z nim ciut lepiej, gorączka spadła, troszkę chodzi i próbuje merdać ogonkiem. Rozwolnienie ma koszmarne i oczywiście o jedzeniu nie ma mowy... Mam nadzieję, że na tyle szybko zauważyłam, że coś się z nim dzieje, że babeszjoza nie poczyniła za dużo spustoszeń w wątrobie i nerkach:-( Jestem nieprzytomna, bo cała noc przy nim siedziałam, jestem zdenerwowana, bo martwię się o niego. Do tego w domu mój TZ i jego Matka kompletnie nie są w stanie zrozumieć czemu robię takie halo, zamiast zasuwać w kuchni i szykować święta. No cóż niech je sobie sami robią, ja mam bardzo chorego członka mojej Rodziny i jemu zamierzam poświęcić swój czas... Wybaczcie tę żółć, ale albo ich uduszę, albo wyleję to z siebie. Neigh już wysłuchała, ale widocznie za mało mi tego było...
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja'][SIZE=1]ps. a my w komplecie. nikogo nam nie ubyło w rodzinie. postanowilam, że Rudzia sama zdecyduje kiedy będzie chciała odejść.[/SIZE][/QUOTE] Marta... dopóki nie cierpi, może jeszcze cieszyć się byciem z Wami. Najważniejszy jest jej komfort. Myślałam o niej od rana i cieszę się, że nadal jest:-) -
Gusia, bo wiesz rozsądek mówi jedno - że Gusia to doskonały DT, że niejednego jeszcze psa wyprowadzi z dołka i znajdzie mu wspaniały DS itp... Z drugiej, serce podpowiada - Marlej tyle w życiu przeszedł, że należy mu się dom najlepszy od słońcem. No i jakby nie patrzeć, wypada nam, że to właśnie Twój dom:-) Poza tym...... bardzo do siebie pasujecie:-) On wpatrzony w Ciebie jak w obraz. Choroba jasna, ja nigdy dla nikogo nie byłam taką alfa i omegą, jak Ty dla niego;-) Jak się na Was razem patrzy, to aż korci pomarzyć, że on już zostanie na tym pomarańczowym.....
-
Dziękujemy bardzo:-) Przyda się każdy grosz, zwłaszcza, że bazarki nam kiepsko idą...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, z bazarku książkowego, który byl robiony dla Rufusa i Idolka, zebrałam 116 złotych. Po podzieleniu na każdego psiaka przypada po 58 złotych:-) AniaGucio zrobila w tym samym czasie bazarek ciuszkowy dla naszych dwóch psiaków, z którego miała uzbierać 71 złotych i też podzielić na dwa psy. Narazie jednak nie udało się zebrać wszystkich pieniędzy, dlatego wpisuję narazie na konto Idolka 58 złotyvh z "mojego" bazarku. W chwili otrzymania przez Anię wszystkich wpłat, rozliczymy jej bazarek i przy dobrych wiatrach dla Idolka będzie z niego 35,50 zł:-) Mam nadzieję, że to co napisałam, jest czytelne:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to za karma Mru? Bo Idolek w tej chwili objada się karmą Hillsa dla wątrobowców;-) Wystarczy mu jej pewnie jeszcze na 2,5 - 3 miesiące... Daj znać koniecznie, jaka to karma, bo jeśli RC Renal na przykład, to trzeba koniecznie odebrać i poczekać, aż będzie potrzebna. Byłam optymistycznie nastawiona do jego wyników moczu i nerek, a potem gdzies wyczytałam, że te sprawy wracaja i byc może po jakims czasie trzeba będzie wrócić do nerkowej. mam w razie czego jeszcze worek karmy Trovet od Figi, tyle, że nasz wybredny Idolek nie bardzo chce ją jeść, bo jest twarda... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale się świątecznie zrobiło:-) Wzajemnie wesołych świąt Elu:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prawie zgadłaś z tym niedźwiedziem Nutusiu:-) A tego czarniawego będziesz miała uroczego:-) Tośka jest przepiękna i jest jej tak..... dużo;-) -
Super Nutusiu, że karma tak dobrze robi Tosieńce!!!! Ellig mówila mi właśnie, że ta z/d jest jeszcze lepsza od d/d:-) Tak bardzo się cieszę, że byla szansa na załatwienie jej dla Toskanki! Elu i Bogusiu, kolejny raz ogromniasty ukłon dla Was, które wykopujecie to pyszne jedzenie dla psów spod ziemi! To naprawdę droga karma i ciężko byłoby kupić ją z naszych składek w takich ilościach:-) Myślę jednak Nutusiu, że skoro takie cuda czyni Tosi, to jak się skończy ta podarowana i kolejnej nie będzie szansy załatwić, musimy pomyślec o zbiórce na następne worki. Potrzeba kilku miesięcy, żeby organizm Tosi zaczął się od takiej karmy regenerować... Fajnie, że Pan doktor się wzruszył:-) Myślę, że taki gest i prezent, to dowod dla niego, jak fajna prace wykonuje:-) Wykochaj mocno Toskankę ode mnie, muszę w końcu znaleźć czas, żeby sama to zrobić;-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to zgadnijcie kogo całowałam dzisiaj prosto w piękny, biały pyszczek i kto ledwie miał na to czas, bo był zajęty gonieniem innych psiaków, które biegały radośnie za piłką:-) Ubóstwiam ten jego stan, takiego ożywienia i doskonałego samopoczucia:-) Oby to trwało jak najdłużej:-) Tylne łapki nadal się trzęsą, ale nie rozjeżdżają się tak bardzo i Idolek chętnie nimi przebiera!!! -
No właśnie.... co u Saby? Czy ktoś wie cokolwiek, czy nadal mieszka przy ośrodku?
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czasami myślę Elu, czy nie za dużo o nim piszę, ale jest mi tak bliski, że chciałabym dzielić się z Wami jego szczęśliwym życiem:-) Dowiedzialam sie od Pani Ewy z Guru z górki, że 2 kwietnia wpłynie kolejna wpłata od niej dla Idolka. Bardzo się cieszę, bo zaczynam zbierać na kolejne badania. Będą dopiero za jakiś czas (3, może 4 tygodnie), ale trzeba monitorowac te jego wątrobę i nerki. W jego wieku trzeba mieć rękę na pulsie. Chociaz dzisiaj wyglądal jak młodzieniaszek, schylał się nawet po rozsypane smakołyki na ziemię, tak jak inne psy:-) Tym mnie mocno zaskoczył, bo do tej pory preferował stanie, poszczekiwanie i zawsze ktoś mu coś dał prosto do pyszczka. Dzisiaj nie mili Państwo - dzisiaj Idolek sam sobie zbierał z ziemi jedzonko:-) No i nie musiałam go dzisiaj nosić ani chwilki, bo tak zasuwał, że ani razu nie potrzebował pomocy:-) Na szczęście pozwolił się poprzytulać, stając na krótkie chwile obok mnie;-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja niestety też się nie mieszczę, a szkoda:-) -
[quote name='Nutusia']Jak Ci dopieką, to powiedz, że Barsa pulchniutka po... ciociu Nutusi! :) Albo zaproponuj, żeby "radcy" wzięli sunię do siebie i odchudzili - bez obawy, nie wezmą na pewno! :)[/QUOTE] Powiem, że z Barsą jest tak, jak z jej mężem, którego sama karmi i jakoś odchudzić nie może i powinna mnie zrozumieć:-) Wiem, że to podłe, ale jakoś bronić się muszę:-)