Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Neigh']A kto Ci powiedział, że kot wrócił na strych?:-). Ja w święta będę mieć gadanie o moim życiu na czele z przygarnianiem golejnych gęb do wyżywienia, leczenia itp.... Jestem tak walnięta, że sie sama o siebie martwię..... A ten kociak to ma ze 4 lata hihi i waży tak na oko z 6 kg.......To Monster jest.[/QUOTE] Jakoś tak sama wymyśliłam, bo liczyłam, że choć odrobinę rozsądku w Tobie pozostało:-) Ale jak widzę znowu serce wzięło górę nad rozumem i w sumie dla Heksy to wspaniale:-) Możesz sobie mówić o sobie co chcesz, ale ja i tak Cię UWIELBIAM:-)
  2. [quote name='Nutusia']Przyjeżdżaj do nas! U nas święta pod znakiem integracji psio-kociej u Przyjaciół Sąsiadów i każda doświadczona dusza się przyda. Goście zostali odwołani, żeby Tosia się mogla ze stadem spokojnie zintegrować i my żebyśmy wszyscy mogli skupić uwagę tylko na tej właśnie integracji. A ja się cieszę, bo nawet okien nie muszę myć :)[/QUOTE] Zrobiłabym to chętnie Nutusiu, ale obawiam się, że muszę zostać tutaj... Od rana siedze już spięta, bo wiem, że jak wrócę do domu, to usłyszę, że psy są grube, że beagle koleżanki jest szczuplejszy, że Barsa stanowczo powinna schudnąć:-( Nosi mnie wtedy, bo wiem, że powinna schudnąć 3 kg, ale robię co mogę i ponoszę klęskę za klęską, bo czego nie dam do jedzenia w domu, to sama sobie doje na spacerze... Jest żarłokiem, który właśnie przeszedł na lighta, ale to musi potrwać. Do wakacji zrzuci te 2 - 3 kg, ale nie będe robic jej drakońskich diet. Za moment zacznie biegać z Jackiem i to też jej dużo da. Ale co się nasłucham, to się nasłucham:-(
  3. [quote name='Neigh']Wczoraj jedna pani mnie przekonywała ze jest odpowiedzialna osobą.....i wypuszczanie kota wprost na ulicę niczym nie grozi. " bo człowiek proszę pani też moze pod samochód wpaść" KUŻWA nienawidzę tych ludzi. Zrobiłam wczoraj 200 km z kotem, który od wczoraj nic nie je i się nie załatwia, żeby odbyć konwersację jak powyżej.........[/QUOTE] Neigh, podjęłaś najlepszą w tej sytuacji decyzję. Nie dałaś kociaka i tyle! Szkoda malucha, że przejechal taki kawał w stresie i musial wracać z powrotem na strych, ale lepszy strych, niż śmierć pod kołami. Ludzie są nieodpowiedzialni i nie są w stanie zroumieć, że wypuszczenie kociaka tak blisko drogi, to prawie pewna śmierć. Musieliby bardzo długo oswajać go z takim wychodzeniem, ale jak rozumiem oni od razu chcieli miec kota wychodzącego:-( Szkoda, że musiałaś wyjeździć tyle, żeby sie o tym przekonać, ale uważam, że dobrze zrobiłaś! [quote name='gusia0106']A mi się dzisiaj Anioł zmaterializował. A nawet dwa Anioły!! Pani Grażynka i Pani Grażynkowy Pan Mąż są C U D O W N I !! :loveu: Dostaliśmy pieniądze. Dużo pieniędzy. One pochodzą z kieszeni spodni Pana Grażynkowego, które są przed snem opróżniane codziennie do psiego słoiczka :evil_lol: Mamy 304,75 zł. Proponuję podział: 100 zł Maja 100 zł Amigo 50 zł Kosta od Małej Czarnej co dzisiaj do hotelu pojechała 54,75 zł Marlej Czy się zgadzacie na taki układ? Czy ktoś ma jakieś sugestie i chciałby coś zmienić?[/QUOTE] Super, że w końcu Pani Grażynka poznala Marleja. Nie wierzę, że się dobrze nie zaprezentował. Wystarczyło, że spojrzal na nia tymi swoimi oczami i na pewno już się zakochała:-) Bardzo podoba mi sie patent TZ Pani Grażynki z tymi drobniakami. Ech, żeby więcej mężczyzn robiło coś takiego, miałybyśmy majątek na nasze psiaki:-) Przepraszam, że się wtrącam Gusiu do podziału kasy, bo tak naprawdę to Ty decydujesz, ale wydaje mi się, że Marlej nie ma już żadnych oszczędności i może podzielić tę kasę troszkę inaczej, na przykład: 80 zł Maja 80 zł Amigo 50 zł Kosta od Małej Czarnej co dzisiaj do hotelu pojechała 94,75 zł Marlej Jakby nie patrzeć, to dzięki Marlejowi Pani Grażynka finansuje psiaki..... Oczywiście to tylko sugestia, sama musisz podjąć decyzję, bo to Tobie zaufali Pani Grażynka i jej mąż, a którym oczywiście bardzo dziękujemy za taki piękny gest:-) jak ruszą bazarki i konto Marleja będzie pękało w szwach, zawsze możesz oddać część kasy innym psiakom;-)
  4. Kochani, zapraszam na ciuszkowy bazarek dzeicięcy dla Idolka i Rufusa;-) Dzięi Aniu, za jego przygotowanie! http://www.dogomania.pl/threads/182793-Ubranka-dzieciAE-ce-bazarek-dla-Rufusa-i-Idola-do-8-04-10-godz-23-00-ZAPRASZAM?p=14387104
  5. Ech dziewczynki, trzymajcie się. Marta, wykochaj oba pychole ode mnie. Rudzieńka już nie ma siły walczyć:-( I tak żyje dzięki Wam na kredyt...... Taka kochana staruszeczka:-(
  6. Tripti, do mnie nikt się nie zgłaszał. Skoro jednak u Mru czeka na małą 10 kg karmy, to czy ja mam trzymać kolejne 6 kg, czy oddać narazie jakiejś bidzie w potrzebie? Szczerze mówiąc chciałabym wiedzieć co zrobić, bo karma jeździ w samochodzie i mam ją w razie czego komu oddać. Sama wiesz ile jest tych psiaków w potrzebie:-(
  7. Trzymajcie się sunieczki, Ty też Ronja! Daj znać co z nimi...
  8. Zabierz mnie ze sobą:-) Pojadę w bagażniku nawet;-) Tegoroczne święta, to u mnie najazd rodziny mojego TZ-a. Do tego u mnie w domu dojdzie do pierwszego w życiu spotkania Mamy TZ-a z jej przyrodnią siostrą z Argentyny. Do tego wszystkiego siostra mówi po hiszpańsku i troszę po angielsku, Mama TZ-a po polsku i szwedzku, po angielsku ni w ząb. No i ja mam przy kiepskiej angielszczyśnie siostry tłumaczyć ten ich potok słów. Kombinuję jak tu się urwać;-)
  9. Kupiłam właśnie 2 opakowania Lotensinu. W aptece dzisiaj było taniej, niż przez internet. Opakowanie kosztowało 26,30, czyli za dwa zapłaciłam 52,60. Idolkowi wystarczą na 56 dni. Idolkowi pozostało na koncie 21,35 zł.
  10. Niesamowity jest taki rozbrykany:-) Wspaniały filmik:-) Piękny pies!!!!! Czy on na pewno ma 10 lat?
  11. Cudne jest to zdjęcie w biegu:-) Nareszcie widać, że potrafi być radosny i uśmiechnięty!!!! NO i przyda się chłopakowi ruch i rozprostowanie kości:-)
  12. I może Majeczka, ale to będzie wiadomo po wizycie w czwartek:-)
  13. Okna myłam, ale w sobotę. Dzisiaj mam czas, żeby wskoczyć do ulubionych zwierzaków;-) No to miałaś zmartwienie Nutusiu..... ech Łosiu, nie rób takich numerów, bo Ci Pańcia na serce zejdzie... Ja też uwielbiam patrzeć na moje śpiące psiaki, kiedy po całym pracowitym dniu wreszcie idą spać:-) Są takie bezbronne, że stale podchodzę i całuję im pyszczydełka. Jacek mówi wtedy, że mi kompletnie odbija i żebym dała psom spokój, ale ja nie mogę... muszę:-) Na szczęście moje stwory są do tego przyzwyczajone i nie reagują na te objawy miłości:-)
  14. Poprawiłam czeski błąd:-) Dzięki za czujność Aniu! Książki, które masz u siebie, dostałam od mojej bratowej. Chętnie je wezmę i zrobię bazarek książkowy, ale jak pisalam, dopiero po świętach. Ellig do swoich książek dorzuca mi jeszcze w gratisie opisy i skany okładek, więc z jej podarunkami na bazarek mam minimum pracy. Te pozostałe niestety trzeba odszukać w internecie i wyłuskać co trzeba. W takich chwilach jeszcze bardziej doceniam pracę, którą wkłada Ellig w swoje książki! Eluniu, jak zawsze pięknie Ci za to dziękuję:-) W zasadzie większość pracy wykonujesz Ty:-)
  15. Pani Eulalia mówi, że Idolek czuje się już całkowicie pełnoprawnym domownikiem:-) Rozkłada się na środku pokoju w ciągu dnia i mruczy sobie zadowolony. Do tego z Ciapkiem ze stanu ignorowania się wzajemnie, przeszli w stan zaprzyjaźniania się. Oba psiaki stają równo do pieszczot przy Pani Eulalii i nie odganiają się wzajemnie. Idolek jak na mężczycne przystało ustępuje miejsca przy misce z wodą dziewczynom i doskonale odnalazl się w tej grupie. Dzisiaj został na moment z tyłu, pośród innych psiaków i zniknęła mu z oczy Pani Eulalia, która akurat schylala się po piłkę. Ja stałam tuż obok Idolka i obserwowałam, co zrobi. Okropnie się zestresował, zaczął nerwowo rozglądać się dookoła i próbował biec na oślep do przodu. Wzięłam go na ręce i podprowadziłam 3 metry dalej, gdzie stała pani Eulalia. Widać było ulgę w oczkach Idola... Nadstawił łepek do pogłaskania i uspokoił się. On panicznie boi się zgubić i naprawdę bardzo się pilnuje. Zdarza mu się zostać w tyle na moment tylko wtedy, kiedy są tam inni ludzie albo psy, ale błyskawicznie szuka swojej opiekunki:-)
  16. Mnie udało się zebrać z bazarku książkowego 116 zł. To znaczy, po zsumowaniu tych dwóch bazarków, które były dla Rufusa i Idola mamy 71+116 = 187 zł. Czyli na każdego psiaka po 93,50:-) Do mnie dzisiaj dotrze ostatnia wpłata i mogę się rozliczać. Jeśli Ty Aniu dostaniesz wszystkie wpłaty z bazarku ubrankowego, to ja muszę Ci jeszcze przelać 22,50 zł i wtedy będziemy miały po 93,50 na każdego psiaka. Chyba się nie pomyliłam:-) Możemy spotkać się choćby dziś. Nie wiem tylko o której godzinie będę mogła podskoczyć, bo mam w domu szaleństwo sprzątaniowe przed jutrzejszym przylotem mamy mojego TZ;-) Jeśli zgodziłabys się zrobić bazarek na nasze dwa psy sama, będę Ci bardzo wdzięczna. Ja po świętach zrobiłabym kolejny bazarek książkowy i oczywiście znowu na Idolka i Rufuska:-) Książki jeszcze zbieram, kilka dostałam po raz kolejny od Ellig, kilka ma mi przekazać kuzynka...
  17. Niesamowity widok Kajusia w dwóch obrożach:-) Tak się cieszę, że w końcu Dziad przestał je zrywać;-) Miałaś Marta doskonały pomysł, żeby nałożyć mu je na śpiocha po szczepieniu. Chyba nawet nie wie, że je ma na sobie:-) I dzięki temu jest bardzo dobrze zabezpieczony przeciw kleszczom! Fajnie się bawi zabawkami, taki radosny pies na tych zdjęciach...
  18. Tak Figa, jeszcze ma:-) Jutro muszę mu tylko dokupić Latensin. Dostał 2 opakowania, żeby starczyło na dłużej, bo to lek, który będzie brał do końca swoich dni... Daj znać, czy będziesz miała chwilę, żeby zobaczyć Idolka. W razie czego mogę go zabrać na spacer:-)
  19. Już ostatnie, obiecuję, ale nie umiem wbrać mniej... Rozdawanie smakołyków, to ulubiony punkt spaceru:-) Nareszcie moja kolej... Wracam z moim stadem do domu ... i bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i dzięki temu mam dobre leki i jedzenie;-)
  20. I kolejne zdjecia, Idolek jest super fotogeniczny:-) Bardzo się pilnuję w drodze do domu...
  21. Nareszcie odbyla się sesja zdjęciowa:-) Porobiłam Idolkowi chyba z 60 zdjęć, ale tyle się nie zmieści, poza tym na części z nich widać tylko kawałek Idolka, bo chłopak przemieszcza się w szybkim tempie:-) Prawdziwy dom i regularne przyjmowanie leków robią swoje:-) Dzisiaj Idolek dostal jeszcze receptę na 2 opakowania Lotensinu, który wykupię w poniedziałek. To lek poprawiający stan serca i jak widać po Idolku, doskonale mu służy. Kupiłam równiez 2 puszki karmy weterynaryjnej do podawania Idolkowi leków. Zapłacilam 20 zł. Poprzednie puszki, które kupowałam w ubiegłym tygodniu Idolek dostał ode mnie w prezencie świątecznym:-) A oto obiecane zdjęcia:-) Nareszcie bez kubraczka:-) Nadal znajdę chwilę na przytulenie się:-) O tutaj, wlaśnie tu mnie podrap... Maszeruję sobie... Zaczynamy sie lubić z tym dużym Rudym:-)
  22. [quote name='mysza 1']Wczoraj dostałam smsa o treści " Chce psa." Wyrasta konkurencja, bo chyba o Maję chodziło:evil_lol:[/QUOTE] Ja bym odpisała "A w nic chcesz?" Po takim smsie tylko to mogłabym oddać:-)
×
×
  • Create New...