Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych.
  2. [quote name='mysza 1']wg lekarzy babeszję ma jak w banku :( Trzeba go BARDZO uważnie obserwować.[/QUOTE] A czy w tym hoteliku będą go obserwować? To sie może stac nagle, nawet w nocy. Zacznie być osowiały ... Najgorsze, że trudno będzie stwierdzić zmianę po apetycie, bo chłopak zdaje się karmy nie zna. Chciałam mu dac ciasteczko, robił ze 3 podejścia, ale wypluł:-( On bardzo potrzebuje takiego domowego hoteliku, w kojcu będzie mu źle:-(
  3. Pax sięga powyżej kolana (przynajmniej mojego). Jest niesamowicie pozytywnie nastawiony do ludzi, od razu chce sie przytulać, ogon lata cały czas. Jest szczęśliwy, kiedy człowiek się nim interesuje. Pyszczek piękny! Spotkałam się z Myszą, jej TZ-em i z Paxem na Kosiarzy, kiedy czekali w kolejce na wypisanie go. Dosyć agresywnie zareagował na wchodzące psy, pokazal groźnie kły i zaczął szczekać, ale dał się szybko uspokoić. Potem oni weszli na ponad pół godziny do gabinetu, a ja siedziałam w poczekalni. Nie znam szczegółów stanu zdrowia, to wszystko napisze Mysza, ale jak wyszła z baterią wypisów, wyników i zapisanych lekówi bez słowa pokazala mi rachunek, to słabo mi się zrobiło i krzyknęłam tylko "Za co???" Mysza zapłaciła ponad 350 złotych... Niestety Pax dostał sporo leków, ale to też ona na pewno napisze. Jedno jest pewne - psiak jest wspaniały, kochany i bardzo potrzebuje naszej pomocy. Dlatego bardzo Was prosze kochani, może jest szansa na jakiś bazarek albo choć 5 złotych wpłaty na jego utrzymanie. Ja dałam Myszy od razu 50 złotych i Was bardzo proszę w jej imieniu o pomoc. On znajdzie dom, bo jest piękny i proludzki. Jak ktoś otworzyl drzwi do gabinetu, rzucił mi się w oczy jego ciągle ruszający się ogon:-) Edit: Mysza mnie ubiegła, za długopisałam post, ale już go nie kasuję;-) :-)
  4. [quote name='mysza 1']Tak strzeliłam tą godzinę, zadzwonię jutro ale hotel prosił, zeby do 15 go przywieźć, stąd taka pora.[/QUOTE] Bądźmy w kontakcie. Jak będziesz wiedziała, o której będziesz , puśc smsa, postaram się szybko przejechać... MOże podjade chwilę wcześniej do Eluni. To będzie cud, jeśli nie złapał babeszjozy. Ale przy takiej ilości kleszczy, może mieć anemię:-(
  5. [quote name='mysza 1']No niestety to cena za miejsce w kojcu. Nie miałam kompletnie żadnej innej opcji obdzwoniłam pól Warszawy. Bardzo dziękuję za karmę, jutro będę do niego jechać to podjadę do Ciebie. Czy ok 13 Ci pasuje?[/QUOTE] Mysza, jeszcze mnie nie będzie:-( Będę pewnie koło 14, bo jade na 12 do Eli, a mam trochę do spakowania i omówienia. Ostatecznie weź może karmę, która czeka dla Amigo u Gusi (20 kg), a ja dostarczę potem tą kolejną dla Amigo. To będzie inna karma, ale też dobra.
  6. Koszmarnie drogi ten hotel.... Czy będą jakieś zdjęcia psiaka Mysza? Jutro jadę do Ellig i juz prosiłam ją o karmę dla niego. Jutro po południu będzie do odebrania ode mnie z Ursynowa. MOże własna karma troszkę obniży cenę hotelowania psa? Gdzie on będzie mieszkał? Na kanapie?
  7. Zdecydowanie polecam dr Sztychtinga z Kosiarzy 37:-) To za apteką i cukiernią ale przed sklepem spożywczym. Miły, profesjonalny, leczymy się cała rodziną u niego (zawsze śmieją się jak ktoś dzwnoi i pytają, która Golba:-) ) Robi koronki, sztukuje ukruszone zęby (ostatnio ratowal mi dwójkę którą złamał mi Semik chcący doskoczyć i mnie pocałować). Telefon do kliniki: (22) 651-84-64
  8. Tra la laaaaaaaa:-) Śpicie już??? No nie, a ja mam bardzo radosną wiadomość:-) No, ale jak śpicie, to co tak będe sama gadać, przyjdę może w poniedziałek;-) ................. ................. ................. Albo nie, nie wytrzymam, może powiem tak sama do siebie, a nuż ktoś usłyszy.... Toskanka dostała.... kolejny wieeeelki worek karmy Hillsa d/d i jeszcze kilka małych, ale jeszcze nie wiem jakich:-) Jestem taka szczęśliwa, że dwie wspaniałe Citeczki Ellig i Bogusia nie zapominają o naszym kochanym Łosiu i znowu odłożyły caluteńką karmę d/d/ dla naszej ulubienicy!!! Wydawało się że to już koniec możliwości dostania hillsa, a tu proszę jaki prezent. To specjalnie dla kochanego pyszczka, któremu ta karma smakuje i dobrze robi. Nutusiu, ale tym razem to chyba sama dowiozę, bo bardzo chciałabym Toskankę zobaczyć ponownie. To juz rok, kiedy widziałam ją po raz pierwszy, karmiłam pod stołem łakociami i zachwycałam się jej super dobrym wychowaniem:-)
  9. Dzisiaj był na zastrzyku tylko z Panią Eulalią. Ja musiałam dopilnowac ostatnich kroplówek Semika i Pani Eulalia powiedziala, że zdecydowanie poradzi sobie sama. Jutro pojadę ja, ale nie ukrywam, że dzisiaj to było mi bardzo na rękę...
  10. Te podłużne sa bardzo mocne. Możesz wejść do jakiegoś sklepu zoologicznego i zapuytac o oryginalne, pomacac sobie i dopiero wtedy kupić na allegro:-)
  11. [quote name='mmd']wyciskania ciąg dalszy w wydaniu Ellig metodami polubownymi:) dla niewtajemniczonych: Szarotka zbierała na psiaki i zapowiedziała, że sokownik z prasą ma i nie zawaha się go użyć ;)[/QUOTE] Ellig stosuje bardziej ludzkie metody:-) Bierze ludzi na swój niewątpliwy urok osobisty:-) No i na zaufanie, bo ludzie wiedzą, że jak ona woła o pomoc dla psiaków, to ona jest naprawdę potrzebna...
  12. A dziękuję Nutusiu, Semik lepiej. Uśmiechnięty i rozdający całusy:-) Zdecydowanie kroplówki dożylne zrobiły dobrą robotę. Dzisiaj już jedna butla wlana, pozostały dwie, a jutro badanie krwi. Wygląda jednak zdrowo i nadrabia rozdawanie czułości:-) Tylko jak widzi kroplówkę w moich albo Jacka rękach, to spyla do sypialni bida:-( Potem leży i patrzy go góry z wyrzutem na butlę. No nie lubi chłopak takiego przymusowego leżenia, ale nie ma wyjścia. Wygląda jednak, że najgorsze za nami:-)
  13. KOciabanda, najlepszy jest oryginalny KONG. Wejdź choćby na allegro i zobacz. Można napchać tam pasztetu i pies dorywa się do tego natychmiast. MOje dwa psiury uwielbiają, jak im zostawiam ich kongi wypełnione smakołykiem. Barsa ma mniejszy, Semi większy i nie odpuszczają do końca, aż się smakołyk skończy:-) No i jest to wytrzymałe, choc na początku guma okropnie śmierdzi..... Psom to o dziwo nie przeszkadza:-)
  14. Łoś, przynajmniej ten Toscankowaty jest chodzącą łagodnością i nie ma szans, żeby Cię kopnął. Musisz poszukać jakiegoś innego stwora;-) Cześć Toscanko kochana, pamiętam o Tobie i cieszę się, że masz tylu przyjaciół i ukochaną Pańcię która nawet swojego Małża opiernicza za Ciebie:-)
  15. Idolek ma jednak szczęście do dobrych ludzi:-) Wczoraj dostał od Figi kolejne leki, potem od mojej Ani puszki z karmą, a dzisiaj na koncie pojawiła się wpłata dla Idolka od kmurdz!!! Nasz białasek dostał kolejne 25 złotych, za które bardzo Ci kmurdz dziękujemy:-)
  16. No sporo, ale dwa pierwsze, to witaminy (multiwitamina i wit. B), trzeci, to antybiotyk, który musi dostawać kilka dni, żeby zwalczyć niedyspozycję, a czwarty - rozkurczający dostal doraźnie na ból brzuszka... Dzisiaj był w doskonałej formie, koniecznie chcial dostac coś do jedzenia, ale niestety nie mógł, więc solidarnie żaden psiak przy nim nie dostał:-) Wczoraj byliśmy u weta razem z Panią Eulalią. Kiedy pod koniec wizyty wyszła na momenr, myślałam, że Idolek się udusi, tak do niej ciągnął. Wzięłam go na ręce, a kiedy już mogliśy iść, puściłam na podłogę, rwał do perzodu niczym młody psiak... On jest niewiarygodnie do niej przywiązany. Widać jak boi się ją stracić. To naprawdę wzruszające, jak bardzo się nawzajem pokochali:-)
  17. Piękny, szczęśliwy pies!!!!! Wygląda REWELACYJNIE Gusiu:-) I co bys nie mówiła, kto by nie trzymal smyczy, TY jesteś obok niego, więc Marlej czuje się bezpiecznie!!!!
  18. [quote name='Ellig']Niestety, Kapsel jest duzy a osoba zainteresowana to starszy Pan, ktory ni ma sily na tyle by okielznac wybryki i mlodosc Kapsla.....[/QUOTE] Ten Pan dostał w końcu zdjęcia Kapsla i krótką jego historię i bardzo chciałby go zobaczyć. Nie jest osobą słabą myślę, że poradziłby sobie z psiakiem. Ma doskonałe referencje od mojej dobrej znajomej, która ma 5 psów. Mieszka blisko mnie i na rannych spacerach spotykałabym go. On bardzo kocha zwierzaki i bardzo chce zaopiekować się białym pieskiem, podobnym do jego ukochanego psiaka, który odszedł jakiś czas temu. Pan ma syna i wnuczkę i w razie czego miałby sie kto opiekowac psiakiem. Byłabym wdzięczna, gdybyście dały znać, komu mogę podac numer Pana, żeby jakoś się z nim skontaktować. Przekazywałam mu przez znajomą zdjęcia psa i wtedy prosiłam o przekazanie, że w razie czego jakoś z nim podjade do hoteliku. Niestety w tej chwili mam problewm z zostawieniam mojego chorego na babeszjozę psa, do tego dochodzi masa zaległości, które porobiłam opiekując sie nim i nie dam rady pojechać. Ale może któraś z Was będzie jechala do Kapsla i mogłaby zabrać Pana? Może zresztą wcześniej chciałybyście zrobić wizyte przedadopcyjną? Pan mieszka na Ursynowie w Warszawie. Wybaczcie nieskładność, jestem bardzo zmęczona, zwłaszcza, że jeszcze mój podopieczny Idol zachorowal i popołudnie spędziłam z kolei z nim u weta. Ja w każdym razie Pana polecam. To bardzo poważny człowiek, który jak bierze zwierze pod opiekę to do końca. pan wie, że Kapsel nie umie zachowac czystości. Chciałabym jednak, żeby ktoś kto Kapskla zna lepiej z nim porozmawiał. W razie czego podam nazwisko i telefon na PW i trzeba powołać się na mnie (tez podam imię i nazwisko;-) ).
  19. Jestem już po wizycie... Idolek ma jakąś niestrawność Trudno powiedzieć, czy to z powodu dorwania się do kupy kociej w ogródku, czy do ziemi na górce. Faktem jest, że ma obolały brzuszek, wzmożoną perystaltykę jelit, choć wygląda nieźle. Poza biegunką, nic mu nie dolega. Dostał od dr Czajki 4 zastrzyki - Introvit, combivit, antybiotyk i lek rozkurczający na brzuszek. Jutro i pojutrze również dostanie antybiotyk, a potem zobaczymy co dalej. Narazie ma dużo pić, ale robimy mu do jutra głodówkę. Potem stopniowo zaczniemy od puszek weterynaryjnych. Za wizytę zapłaciłam 43 złote. Poza tym Idolek dostal dzisiaj duże prezenty:-) Przede wszystkim Figa, która miała oddać tylko 2 opakowania Essentiale, przekazała Idolkowi kolejne 3 opakowania:-) Bardzo za to dziękujemy, w rozliczeniu wpisałam, że Idolek dostał od Figi 3 opakowania Essentiale, co stanowi równowartośc 81 złotych. Bardzo pięknie dziękujemy Ci Figa, to ogromna pomoc!!! Żeby tego było mało, moja przyjaciółka Ania, słysząc, że Idolek ma przejść na kilkudniową dietę, zarządziła, że mam kupić od niej dla Idolka 5 puszek karmy, za 50 złotych. Anie nie czyta forum, ale już jej dziękowałam przez telefon;-), a ten wydatek wpisdałam, jako zakup 5 puszek karmy przez Anię J. Kochani, uciekam, bo muszę zająć się kolejną kroplówką Semika. Jeszcze jutro 3 butle, a potem badanie i mam nadzieję że to już koniec jego męczenia. Wybaczcie zwięzłość i brak dłuższego opisu, ale padam na twarz od tego nocnego swtawania na spacery. W przyszłym tygodniu będzie lepiej... mam nadzieję...
  20. [quote name='opuncja']Odszedł Jeżyk. A jeszcze wczoraj zlizywał kaszkę z palców córki Donacji... Bardzo Wszystkich przepraszam, ale ja nie jestem w stanie dziś więcej napisać. To jeden z takich dni, kiedy ma się ochotę jednocześnie płakać i kląć – na bezradność, niesprawiedliwość, cały ten popieprzony, wredny świat.[/QUOTE] Jestem z Wami... Szukam czegoś, co jakoś by pocieszyło nas wszystkich i chyba wiem, co w środku czuję... Jeżyk odszedł, ale było mu ciepło, był karmiony, chciany, kochany, był choć na krótko dla kogoś ważny, był podmiotem, a nie niechcianym śmieciem..... W tym rowie odeszłyby wszystkie. Dostały szansę i te, które mogły, skorzystały z niej. Jeżykowi nie było to dane, ale zrobiliście wszystko, co było możliwe, nawet więcej.
  21. [quote name='figa33']Ewa Masz chyba masz pełną skrzynkę , nie mogę wysłać pw napiszę tu mój Tz będzie jechał przez Ursynów , to zostawi leki dla Idolka w lecznicy , jak poprzednio cieszę się , bo już miałam wyrzuty sumienia nie będzie problemu abyś odebrała od nich ? mam nadzieję ,że z Semikiem już lepiej[/QUOTE] Figa, skrzynkę wyczyściłam. Oczywiście podjadę po leki. (dla niewtajemniczonych - to rozliczenie między Figą, a mną dotyczące leków Idolka, które pożyczyłam jakiś czas temu za jej zgodą innemu psiakowi, a potem oddałam gotówką w imieniu Figi na konto Idolka (zostala wpisana wtedy wpłata 100 zł od Figi33. No i terez Figa "oddaje" 2 opakowania Essentialu) Zaraz wychodzę z pracy, musiałam wziąć urlop, bo niestety Idolek ma znowu rzadką kupkę i wolę go pokazać wetowi. Myślę, że przy okazji zostaną mu zrobione badania, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Na pewno zdam relację po powrocie. Narazie biegam między moim Semikiem, leżącym synem z mocną kontuzją nogi i teraz Idolkiem i zaczyna mi brakować doby... Na szczęście Twój wet Figa jest blisko mnie i to w sumie 20 minut. Daj znać kiedy mogę odebrać leki... i bardzo dziękuję, że pamiętasz:-)
  22. Bardzo miło mi poinformować, że w dniu dzisiejszym konto Idolka powiększyło się o kolejną wpłatę 30 zł od Pani Ewy i Guru z górki:-) Bardzo serdecznie dziękujemy!!!!!
  23. Wpadłam do Toskanki, żeby pogrozić palcem, że wszyscy poszli do jej sąsiadki Tunki i nikt nie odwiedza mojej sympatii, a tu niespodzianka:-) cześć Tosiaku kochany, nadal masz wielbicielki jak widzę;-)
  24. A pamiętasz Aniu, jak szedł za nami, kiedy zwabiałaś Rufusa do samochodu? Ten kot był Ci przeznaczony:-) Dobrze mu na świecie, to co będzie rozrabial w samochodzie:-) W końcu to samochód wywiózł go z tego mrozu i głodu do własnego domku:-)
×
×
  • Create New...