-
Posts
29319 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='ania shirley']Cudowne wieści!!! (Tylko czemu ja znowu ryczę?????):multi::multi::multi:[/QUOTE] Ja miałam problem z oddaniem jej. W samochodzie tak cudownie się tuliła, co jakiś czas podnosila puyszczek i przytykala swój nosek do mojego... co któryś raz dawała mi buziaka, a jak ją tuliłam, to przymykała tak ufnie oczka... Ciężko było ją oddać, tak samo, jak Nausice rozstać się z nią. Bo ta kruszyna rozkochuje w sobie każdego i kropka:-) Jest mądra, kochana, śliczna, grzeczna i tak bardzo potrzebuje czułości... Pan Marcin stwierdził, że jutro będzie szał, jak przyjadą rodzice:-) Spytałam kto będzie podpisywal umowę, kogo mam prosić o dowód osobisty. Poleciał szybko i mówi, że on:-)
-
Chciałam uroczyście poinformować, że Karo ma swój własny DS! Nie było sensu zabierać jej, czekać, aż Państwo przyjadą podpisać umowę i dopiero dawać maleńką. Po pierwsze Karusia kochana poznała mnie, jak weszłam do Nausicaa:-) Rzuciła się do całowania i przytulania i to było super. Nausicaa wykonała kawał dobrej roboty z socjalizowaniem małej, to już zupełnie inna sunia:-) DZIĘKUJĘ!!!!!!! Nawet w samochodzie jechala spokojniej, choć wybrała miejsce w ramionach wtulona w kocyk, a nie siedzenie obok mnie:-) Powitanie z sunią rezydentką odbyło się poza domem, Fenga powitała ją bardzo przyjaźnie. A malutka natychmiast odłączyła się ode mnie i rozpoczęła zwiedzanie domu:-) Miejsce jest idealne dla niej. Duży, ogrodzony ogród, a poza ogrodem spokojna, uliczka... To raj dla małej, przestraszonej kruszynki:-) Szła bez oporu do wszystkich domowników, pięknie wyglądała w ramionach dobrze zbudowanego Pana domu:-) Oboje Państwo są z wykształcenia zootechnikami, żona dodatkowo technikiem weterynarii. . Ich sunia jest bardzo sympatyczna, opanowana i wesoła. Jest chora, ale starają jej się przedłużyć życie i sprawić, żeby żyła komfortowo. 4-letni chłopiec pokazywal Karo wszystkie zabaweczki:-) Podobało mi się tam bardzo. Karo dostala od razu jedzonko i poleciala do kuchni jeść i pić. Od razu załapała, gdzie jest micha;-) Umówiłam się na telefon jutro i na wizytę niebawem. Chciałabym jednak dac im troszkę czasu na przyzwycvzajenie się do siebie. Oby podobny domek znalazl jej bradciszek Pik.... tego mu bardzo życzę. Odbieram go w poniedziałek. Wybaczcie, że w takim skrócie opisuję wszystko, ale spedziłam 5,5 godzin w korkach w samochodzie. Do tego dopadła mnie wiadomość o dwóch suniach podrzuconych koło posesji Gallegro i Ani, pogryzionych koszmarnie:-( Walczą o ich przeżycie, a ja trzymam kciuki i bardzo Was proszę o to samo...
-
Napisałam dziś Ani w smsie, że nienawidzę ludzi.... Na szczęście nie wszystkich, ale tych, którzy przyłożyli rękę do stanu suniek bardzo nienawidzę:-( Pepsi i Cola... Całkiem niedawno dla Pepsi, Coli i Fanty były rozpaczliwie poszukiwane domy. Bardzo im kibicowałam, na szczęście szybko udało się znaleźć domki. Mam nadzieję, że pod Waszą czułą opieką sunie przeżyją i będziemy om szukac domków. Mimo wszystko cieszę się (o ile w tej sytuacjki można to tak nazwać) że zostały wyrzucone akurat koło Waszej posesji. Inaczej już by ich nie było tutaj:-(
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No, a gdzie są zdjęcia z sesji:-) Bardzo prosimy.... -
[quote name='pumka1990']Gdyby się udało, że Karo znajdzie domek, to Pik nie może iść do DT tam gdzie była Karo? :>[/QUOTE] Jeśli Karo znajdzie domek, to tak właśnie zrobimy:-) Nie mogę się już doczekać dzisiejszego spotkania w Chotomowie:-) A wcześniej spotkania z Karusią kochaną. Zamówiłam już dzisiaj na allegro 16 puszek animondy dla juniorów. Odbiór mam tuż obok siebie. Cena bardzo atrakcyjna, bo 3,95 za puszkę. Nausicaa kupiła dopiero co szeleczki dla maleńkiej i kilka puszek. Gdyby Karo znalazła DS, to damy dla niej na początek 1-2 puszeczki i trochę suchej karmy, a pozostałe puszki i szeleczki zostaną dla Pika. Mam dzisiaj odebrać od Nausicaa rachunki za zakupy. Zeskanuję je i wrzucę na wątek. Po zakupieniu 16 puszek kolejnym wydatkiem będzie chyba dopiero szczepienie. Może uda mi się sklecić do tego czasu jakiś bazarek i odbudować konto maluszków. Dzisiaj starałam się namówić mamusię maluchów, żeby do mnie podeszła. Ona jest taka biedniusia, trzęsie się na dworze, ale bardzo pilnuje swojego domu. Mimo, że wcześniej dawała się głaskać, dzisiaj nie chciala do mnie i moich psów podejść. Rzucałam jej kawałeczki piersci z kurczaka, które zjadała ze smakiem. Muszę namówić ich, żeby dali jej szansę na nowy dom.
-
[quote name='ania shirley']Pani trzeba powiedzieć, zeby pluszowego sobie kupiła:angryy: . Jednak opieka nad psem to dla niej wiedza tajemna. Są tacy ludzie oporni na wiedzę. To lepiej , że wraca. Jakby za rok okazało się , że nie ma z kim być podczas wakacji, to też by go oddali. Taki gatunek człowieka. Podgatunek.[/QUOTE] Powiem Ci, że się w sumie uspokoiłam. Bo zawsze zastanawiałabym się, czy jest mu tam dobrze. Od poniedziałku szukam mu domku, takiego the best:-)
-
Ażeby nie było tak wesoło, to Pik definitywnie wraca z adopcji:-( Babka sobie z nim nie radzi i prosi, żeby go zabrać:-( Jak sprzęt cholera:-( Powiedziałam, że ma go sama przywieźć do Warszawy. Ustaliłam, że zrobi to w poniedziałek, choć ona chciała już jutro. A gdzie ja maluszka umieszczę jej zdaniem, co?
-
[quote name='Nutusia']Ewa, ja mam posterylkowe sukieneczki po boksiach. Ale na Bajkę też jeden pasował. Mogę dać Sławkowi, jeśli możesz odebrać z Mokotowa...[/QUOTE] Nutusiu! Bardzo dziękuję! Chętnie odbiorę jakoś w przyszłym tygodniu:-) Jutro biorę urlop:-) Robię sobie wycieczkę do Chotomowa;-) Bo Państwo byli u Karo i wyszli zachwyceni. Karo też fajnie ich przyjęła. Ale kciuki nadal bardzo potrzebne;-)
-
[quote name='pumka1990']We wtorek byłam u tych ludzi - tak jak Im obiecałam. Przyniosłam ttroche jedzenia, kołdrę i dużo gazet - prosili o nie.... Z malutką się trochę pobawiłam - to taka cudowna sunia... tak mi Jej szkoda :([/QUOTE] Mam plan, żeby po sterylce zagadnąć ich, czy by jej nie oddali. Narazie jednak muszę wysterylizować obie sunie i dopiero zacznę temat. Nie znam dokładnie terminu sterylek, dowiem się dzisiaj po południu. Oczywiście dostosuję się całkowicie do terminu, bo wszystko wskazuje na to, że sunie będą miały sterylki zrobione bezpłatnie i to dzięki Ellig:loveu:
-
Dogadałam się dzisiaj rano z "moimi" bezdomnymi, że wysterylizujemy ich 2 suczki już teraz. Boję się, że potem coś im się odwidzi, że coś się stanie i nie będzie to możliwe. Wstępnie jestem umówiona na przyszły tydzień. Przyrzekli, że do zdjęcia szwów obie sunie będą mieszkały w środku w kontenerze. Zresztą mamusia maluszków na noc jest tam zabierana, bo marznie już bardzo. Wiecie co, to naprawdę nie są źli ludzie. Starają się jak mogą i dlatego warto im pomóc. Dzisiaj prawdopodobnie dotrze do mnie 20 kg zamówionej karmy dla ich psów. Nie stać mnie na jakąś super drogą ale kupiłam całkiem dobrą karmę za przyzwoitą cenę. Muszę poszukać schowanego gdzieś fartuszka posterylkowego mojej Barsy, może będzie pasował na maleńką sunię. A może ktoś z Was ma na zbyciu jakiś większy fartuszek? Czy wiecie może, czy mogę robić dla tych suczek bazarek na dogo mimo, że teoretycznie mają właścicieli? Prawdopodobnie po sterylce trzeba będzie kupić dziewczynom jakieś środki przeciwbólowe, czy właśnie fartuszki (jeśli nie zdobędę ich inną drogą). Nie wiem, czy dam radę to wszystko sfinansować.
-
Ale jest piękny! A na pierwszych zdjęciach taki... beniowy:-) Tamte dwa psiaki trzeba zabierać jak najszybciej. Poszukam dookoła, popytam o jakieś miejsce, choć czarno to widzę:-( A co zrobicie, jeśłi znajdzie się miejsce dla jednego psiaka? Co z ostatnim? Zostanie tam? Matko, skąd brać te domy:-( A w kwestii ochrony przed kleszczami: mój Semik przeszedl bardzo ciężko babeszjozę półtora roku temu mimo, że byl zabezpieczany advantixem właśnie. Ponieważ długo ukrywał złę samopoczucie, wyłapałam babeszjozę w stanie już rozwiniętym. Na szczęście nie na tyle, żeby nie udało się go uratować. Niemniej wet zapowiedział mi, że kolejna babeszjoza może go zabić i zalecil stosowanie podwójnego zabezpieczenia w postaci kropelek i obroży kiltix. Niestety Sem jest bardzo uczulony na tę obrożę, w związku z tym dostaje co 3 tygodnie kropelki, a w międzyczasie psikam go sprayem Friontline. Barsa ma obrożę i kropelki. Zarówno obrożę, Advantix i spray Frontline kupuję na allegro, bo jest tam znacznie taniej.
-
Ja pierniczę:-( Jakby się cofnął pół roku:-( Marta, a może on próbuje ustalić nowe zasady? Może próbuje przejąć rządzenie? Sama już nie wiem. Odskakuje jak oparzony:-( Bardzo jestem ciekawa zaleceń Piotra... Zachowuje się tak, jakby ktoś inny był na Twoim miejscu. Tak traktuje na przykład mnie, jak przyjeżdżam:-( Widać, że jesteś smutna i zrezygnowana. A on Cie bacznie obserwuje, praktycznie każdy Twój ruch ręki odczytuje jako próbę złapania go. Nie rozumiem tego:-( A w domu pozwala się głaskać? Czy zakładałaś mu kiltix? Może to dlatego?
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Czyli masz dwa miejsca na dwa tymczasy, tak? Skoro Twoje tymczasy mają już stałe domy:-)[/QUOTE] Uśmiałam się, słowo:-) -
[quote name='ronja']ja mam taką torbę, coś w tym stylu [URL]http://allegro.pl/torba-transporter-dla-zwierzat-psa-kota-5498sbe-i1891305571.html[/URL] mogę ją w piątek dać Agacie z pracy, która mieszka na Ursynowie, to ją sobie odbierzesz Ewa:)[/QUOTE] Kochana dzięki, ale w piątek będzie za późno, bo Nausicaa właśnie w piątek rusza do Krakowa. Ale może się zdarzyć, że torba w ogóle nie będzie potrzebna:-) Jutro Karo pozna kogoś fajnego, a jak się polubią to pojutrze ja poznam osobiście ludzi i domek i.... zobaczymy co dalej:-) Jeśli jutrzejsza wizyta będzie pozytywna, to ja w piątek zabieram maleńką do siebie, żeby już nie musiała stresować się podróżą pociągiem. Potem szybki wyjazd do Chotomowa i decyzja;-)
-
Karo bardzo prosi o trzymanie kciuków jutro i pojutrze:-) Domyślacie się, że chodzi o DS, ale nic nie napiszę żeby nie zapeszyć;-)
-
[quote name='dagsam']ja mam transporterek taki plastikowy jak dla kotka, jesli by sie nadal to moge pozyczyc :)[/QUOTE] Niestety szukamy miękkiej torby, bo Nausicaa będzie miala już jeden transporterek. Ale dzięki za chęci:-)