-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Mały Pik wraca z adopcji:-( Babka się rozmyśliła, bo psiak niszczy jej rzeczy w mieszkaniu:-( Do tego chce go oddać natychmiast. Niewiele wiem w tej chwili, szukam na CITO miejsca dla niego, bo dzisiaj baba przywiezie mi go na dworzec. Ludzie są totalnie nieodpowiedzialni. To jakiś koszmar, jak łatwo przychodzi im oddanie psa, bo się znudził. Nie starają się wychować psa, nie zajmują się nim, a on ma być idealny. Powiedziałam jej, żeby więcej nie adoptowala już psów:-(
-
Nausicaa, jestem Ci bardzo wdzięczna za opieką nad maleńką:-) Czy ona je teraz tylko puszki, bez dodawania karmy? Jeśli tak, to muszę jej szybko coś kupić, bo na dzień powinna jeść chyba pół puszki (o ile dobrze pamiętam co jest napsiane na etykiecie). Czy jest możłiwe, żebym w rzie czego zamówiła je na allegro i podała Twój adres do odbioru?
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze, trzeba mu tylko dać chwilkę na oswojenie się:-) Mój Semik, jak wpadl pierwszy raz do mojego domu, a wcześniej w swoim poprzednim nigdy nie załatwiał się w domu, wyskoczył na balkon i obsikał całą elewację:-) -
Uwielbiam takiem metamorfozy psów! Pusia nareszcie najedzona, rozbrykana i szczęśliwa!!!
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zlitujcie się, napiszcie cokolwiek... Jak pierwsze spotkanie, jak Lupus w nowym miejscu???????? -
[quote name='inka33']Przepraszam, ze nieco off topic, ale mam taką sprawę: Czy możecie polecić jakąś [B]w miarę bezproblemową sunieczkę do ok. 3kg[/B] dla Pani, która jest częściowo niepełnosprawna i mieszka z siostrą, która by wyprowadzała maleństwo? Taką przytulaśkę kanapową... Pani miała wcześniej yorka (yorczkę?). Najlepiej Warszawa, chyba, że transport by był. Najlepiej na priv. Z góry [B]dziękuję bardzo![/B] Myślałam, że Zuzu jeszcze "wolna", stąd ja tutaj. :) Choć ona byłaby chyba przyduża... PS. Brawo, Zuziczku cudna! :)[/QUOTE] Jeśli Pani mieszka na Klaudyny, to miałam z nią kontakt. Chciała 3 kg sunię, której szukałam domku. Potem zrezygnowała, bo jej rodzina wyjaśniła, że jak sama będzie chodzic przy balkoniku, to może zgnieść małą...
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Lupusku, miej szczęśliwe życie! -
Wyszły już ogłoszenia maleńkiej:-) Na 130 portalach:-) Jakąś godzinkę temu napisala do mnie CatAngel, a potem pracowicie aktywowałam linki na poszczególnych portalach (na szczęście tylko na kilkunastu, nie na 130;-) ) Mam narazie jedno zapytanie mailowe z Warszawy. Zapytam o szczegóły dotyczące domku i zobaczymy.
-
Dzięki Nausicaa za osobistą relację:-) Jeśli uważasz, że szeleczki będą lepsze, czy mogłabym Cię prosić, żebyś je kupiła z tych 50 zl, które u Ciebie zostały? Tak chyba będzie łatwiej i szybciej;-) Miałabym tylko prośbę o napisanie ile kosztowały, żebym mogła zapisać w wydatkach. Podoba mi się stwierdzenie [B]"w domu jest cudna"[/B]:-) To prawda:-)
-
[quote name='ania shirley']Pamieta bidulka, jak było na dworze. I boi się , że straci ciepły domek. Nie je pewno z nerwów. I może dlatego biegunka?[/QUOTE] To jeszcze nie biegunka, ale luźny stolec. Nausicaa będzie obserwować i na bieżąco będziemy coś robić. W razie czego zbiorę ją do weta.
-
Mam wiadomości o Karo:-) Maleńka rozszczekała się, komunikuje sie przez poszczekiwanie, szczeka, jak Nausicaa dotyka swoją sunię. Jak siada, to mala pcha się na kolana. Panicznie boi się wychodzić na dwór. Właściwie tylko raz załatwiła się poza domem. Wraca pędem do domu, a tam jest czujna. Jak coś szczęknie na klatce, od razu podnosi łepek. DS będzie mial trochę pracy z oswojeniem jej z dworem, bo narazie kiepsko to wygląda. Trzęsie się zwłaszcza na wieczornych spacerach, ale tak samo było u mnie. Od wczoraj ma luźną kupkę. Ustaliłyśmy, że Nausicaa spróbuje dawać jej samą puszkę z ryżem i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie bardzo chce jeść karmę suchą, nawet rozmoczoną w wodzie:-(
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wpadłam sprawdzić, czy Lupus spakowany i gotowy do najważniejszej podróży w swoim życiu:-) Widzę, że tłok tu wielki i wszystcy pilnują:-) SUPER! -
[quote name='Nutusia']O tak, gołe brzusie się przekochane (dlatego tak lubię gładkowłose psy ;)). A tę przepuklinkę trzeba masować lekko przyciskając palcem i powinna zniknąć - miałam tak przy kilku naszych jamniczych dzieciakach.[/QUOTE] Dzięki Nutusiu, powiem Nausicaa:-)
-
[quote name='Ellig']Wspaniale wiadomosci!!!!!!!!:) Ewa ciesz sie,ze maluchy sa szczesliwe .Wiem,ze za nimi tesknisz, to naturalne i rozumiem Cie. Ja tez nie jestem osoba , ktora moglaby byc DT za szybko przywiazuje sie do zwierzakow.:)[/QUOTE] No wiem Eluś, wszystko teoretycznie wiem. Ale co zrobić, skoro głupie serce mówi co innego? Wiem, zdroworozsądkowo wiem, że nie mogę adoptować Karo. Semik po wyjeździe maluchów odżył, znowu szczęśliwy łazi po całym mieszkaniu, zaczepia mnie co chwilę i cieszy się. I wiem, że mu tego nie zrobię, bo mu 3 lata temu, kedy go zabierałam przyrzekłam, że nic go złego u mnie nie spotka. A dla niego Karusia jest zagrożeniem, konkurencją... Ale ciągle o niej myślę, bo to takie cudowne maleństwo jest:-( [quote name='ania shirley']Swietne wieści ! A Karo jest wzruszająca! Taka delikatna sunia....[/QUOTE] Masz rację Aniu, ona jest wzruszająca. Gdyby schowała się w Twoją szyję, też miałabyś problem z oddaniem jej:-) Najważniejsze, że jest bezpieczna, że czeka ją wspaniałe życie i dom, który jeszcze nie wie, jaki skarb na niego czeka:-) Czekam na ogłoszenia, które lada moment powinny wyjść:-)
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ewa Marta replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Mierzę w coś bardziej radykalnego. Marzy mi się bowiem ksiądz grzmiący z ambony. Ale póki co takie rzeczy tylko w Erze... Nawiasem mówiąc, niedawno na innym wątku padło sformułowanie cyt. "własnie wróciłam ze mszy z psami" czy coś w tym stylu. Byłem tym tak zaskoczony i zdziwiony, że z tego wszystkiego zapomniałem dopytać o szczegóły. Co prawda chodziło o W-wę (Ursynów jeśli się nie mylę), ale aż nie chce mi się wierzyć, że to możliwe. Chociaż... skoro są msze dla kierowców, kiedy ksiądz święci, jakby nie było, przedmioty, to dlaczego nie miałby zrobić "ukłonu" w stronę, jakby nie było, naszych "braci" (choć mniejszych)? Czy ktoś może potwierdzić, ew. zdementować powyższe?[/QUOTE] Ja mogę, bo to ja pisałam o mszy, na której byłam z moimi psami:-) Od 3 lat w mojej parafii organizowane są msze z okazji światowego dnia zwierząt. Poniżej wklejam link mówiący o ubiegłorocznej mszy. Są tam też zdjęcia psów w kosciele:-) To było niesamowite przeżycie móc być tam z nimi, modlić się w ich intencji i w intencji wszystkich bezdomnych i bitych. A najbardziej niesamowite jest to, że one wszystkie bardzo grzecznie się tam zachowywały. Wesoło było, kiedy dwa z nich intensywnie wspierały nas w śpiewie:-) Na pomysł namówienie naszego księdza na takie msze wpadła Dorota Szulc - redaktor naczelna Czterech Łap, moje sąsiadka. Nie myślałam, że dożyję chwili, kiedy razem z moimi psami zostanę zaproszona na zakrystię na herbatkę po mszy;-) No, ale stało się i spędziliśmy tam ponad pół godziny. My dostaliśmy herbatę i ciasteczka, nasze psy wodę. Idąc do kościoła byłam pewna, że msza będzie na zewnątrz. Przeżyłam szok, kiedy zostaliśmy zaproszeni do środka... A tu obiecany link: [URL]http://www.cztery-lapy.pl/index.php/component/content/article/1474-msza-z-okazji-swiatowego-dnia-zwierzat.html[/URL] A zmieniając temat - wielkie gratulacje! Wspaniala akcja, dzięi której dwa kolejne psiaki mają szansę na normalne życie, a nie na wegetację!!!! -
Mam jeszcze zdjęcia z ostatniego dnia u mnie maluszków:-) [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/4790/001rxq.jpg[/IMG] Tęsknię za tym słodkim brzucholkiem... [img]http://img36.imageshack.us/img36/6802/002kxb.jpg[/img] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7066/003sr.jpg[/IMG] A tu Pik w budce, która pojechała z Karo [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2822/004num.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/1820/005yeb.jpg[/IMG]
-
Nausicaa nie odbiera, mam więc wieści od Pika:-) Maluszek jest przekochany, smutny, jak Pani wychodzi, ale jak wraca, to radości nie ma końca. Troszkę grymasił przy jedzeniu, kurczaka jadł, ale karmy ne bardzo. TZ-ka gallegro poradziła jej, żeby moczyła karmę. Jestem pewna, że wtedy będzie jadł, bo tak samo jadl u mnie. Poprzedniej nocy maluszek obudzil się o 3 nad ranem i popiskiwał tęsknie. Zostal wzięty do łóżka pod kołderkę i oczywiście zasnął natychmiast:-) Ogłaszam więc wszem i wobec, że maleńki Pik dołączyl do szwerokiego grona psów kanapowych, bo jak znam jego charakter, nie odpuści już tego przywileju:-)
-
[quote name='ania shirley']Są jakieś wieści o pieskach?[/QUOTE] Zaraz będą na temat Pika (TZ-ka Gallegro właśnie dzwoni do Pani). Do Nausicaa zadzwonię później:-)
-
Śmiejcie się, śmiejcie, a ja naprawdę potrafię krzyczeć:-) Chociaż w przypadku Pika i Karo myślałam raczej o szkole chodzenia na smyczy:-) Trudno było podnosić na nich głos:-)
-
Tekst do ogłoszeń i zdjęcia wysłane do CatAngel:-) Rozmawiałam dzisiaj z dwoma domkami (z dwiema Anetami, jak się okazało;-) ) Maluch w DS radzi sobie świetnie. Wesoły, rozbiegany, z apetytem. W domu zostaje sam na 3 godziny, bo tyle Pani pracuje. Porozmawiałyśmy o drobnych korektach w wychowywaniu maluszka. pani Aneta powiedziała, że ładnie chodzi na smyczy i reaguje na stanowcze "nie". Moja szkoła;-) Karo w DT zadomowiła się na dobre. Bawi się sznurkiem, piłeczkami, które bardzo lubi ganiać. Też ma apetyt. Na dworze zachowuje się podobnie jak u mnie. Chce szybko wracać do domu. W domu biega, rozrabia i przytula się do Anety:-) Pogoniła też szczury;-) Cieszę się, że czuje się w domu bezpiecznie. Nie doceniałam jej widocznie:-)