-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Zabrałam dla niej ukochane smaczki moich psów, ale powąchała tylko i nie chciała zjeść. pani gotuje je, bo suchej karmy nie chce tknąć:-) Jest szczuplutka, ale zdaniem weta Dorota opiekowala się nią rewelacyjnie, bo jak na psa, który 3 miesiące błąkał się po lesie wygląda znakomicie! Waży 17 kg:-) [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8279/006amk.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6355/007wgf.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/4267/008fur.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/9949/009qg.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1948/010xd.jpg[/IMG]
-
Jestem:-) Wprawdzie nie udało się zrobić dobrych fotek, bo sunieczka byla cały czas w ruchu, ale bardzo sie starałam, żeby choć było widać na nich Sonię:-) Większość, to był jej ogon albo ucho, wybaczcie, że te, które zamieszczę nie są najlepszej jakości, ale przynajmniej widać na nich część Soni:-) Domek SUPER! Pani przemiła, Sonia w doskonałym nastroju:-) Najbardziej lubi wylegiwać się koło kominka i specjalnie dla niej kominek się pali:-) Sunieczka jest niesłychanie miła, przyjazna, pro ludzka. Do tego śliczna! Pakowała mi sięna kolana, a jak stałam, to wskakiwała bardzo delikatnie na ramiona. Dawała buziaki:-) Ma przydomowy ogródek, w którym może sobie biegać albo wylegiwać się latem:-) Mieszka w piętrowym domu na cichutkiej uliczce, z dala od zgiełku miasta:-) Pani lubi z nią chodzic na spacery i spacerują dużo:-) Dzisiaj była u weterynarza. jest mocno pobudzona cieczką wetka wysunęła przypuszczenie, że jednak jest szczenna, bo ta nadpobudliwość jest niewiarogodna. Była bardzo zapchlona, została dzisiaj odpchlona. Chyba z powodu tych pcheł bardzo gryzie ogon, dlatego została ubrana w spodenki, które Pani z anielską cieprliwością poprawiała jej podczas godzinnego spotkania ze sto razy:-) Jest też odrobaczana, a sterylka zaplanowana jest tuż po nowym roku. Prawdopodobnie zrobi ją mój zaufany wet na Ursynowie. Zawsze dostajemy duże upusty na bezdomne bidy, a sterylki robione są super dobrze, z maleńkim szewkiem. Pani pokryje koszty sterylki. A oto Sonieczka:-) [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3796/001ivo.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9122/002hlp.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1509/003vi.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1471/004mkx.jpg[/IMG] Ze swoją Panią:-) [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/851/005msooeby.jpg[/IMG]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Odrobina już minęła:-) Gdzie ta niespodzianka????? -
Jakie sama do siebie:-) Do nas piszesz, cichych podczytywaczy i poglądaczy;-) Słodziak z niej, chyba sie wproszę na poznanie jej osobiście jak już się będziesz Gusiu lepiej czuła:-) A kiedy te aktualności dotyczące Aresa będą? Wkrótce, to znaczy dzisiaj? Mam iść spać czy czekać na informacje????? :-)
-
Ja też rozmawiałam z Panią:-) Jest przemiłą osobą, dużo mi opowiadała o suni, która prawdopodobnie będzie miala na imię SoniaJ:-) Jest grzeczna, coraz lepiej zaczyna sie czuć w domu. Jest mocno pobudzona cieczką na spacerze i bardzo ciągnie do psów. W domu grzeczna, jak Pani wyszła na kilkanaście minut, leżała spokojnie i czekała. Trudno powiedzieć, czy zachowuje czystość w domu, bo połowę dzisiejszego dnia spędziła na spacerach:-) Nie chce jeść suchej karmy, Pani podtykała jej więc pod nosek coraz pyszniejsze kąski:-) W końcu Pan, który robi u Państaw remont powiedział, że "ten pies ma lepiej niż niejedno dziecko":-) Bardzo sympatycznie mi się rozmawiało. Pani wykazała zrozumienie do chęci zobaczenia suni i jej domku, chciala tylko byc przy spotkaniu, co w sumie jest zbieżne z moimi chęciami:-) Umówiłyśmy się wstępnie na środę koło 17, ale mamy to potwierdzić w środę rano. Aman Varda, czy w razie czego jesteś w stanie dotrzeć do mnie koło 16:30? Pracuję niedaleko Szkoły Przymierza Rodzin mieszczącej się przy Grzegorzewskiej:-)
-
Ale wiadomości!!!!!!!!! Pusiaczku, bądź szczęśliwa:-)
-
[quote name='mysza 1']Dlatego nie zaglądam, wiem, że jej dobrze ;) A inni to nie wiem dlaczego nie zaglądają ...[/QUOTE] Bo też wiedzą, że jej dobrze:-) Usiłowałam ostatnio pójść Twoim śladem i policzyć Twoje psiaki Mysza. Pogubiłam się, za dużo tego nieszczęścia... Wiesz, ilu masz podopiecznych aktualnie?
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
On jest prześliczny! A te oczy, jak im odmówić czegokolwiek:-) CUDOWNOŚCI!!!! Pamiętacie pierwsze zdjęcia? Jak leżał bez ruchu na trawie, bo bał się ruszyć? :-( -
[quote name='gallegro']Z tego co widziałem, przed szkołą zwykle bawiła się z gromadką dzieci. Rzucały piłkę a ona starała się ją złapać. Widziałem też, że wyciągały ją bez problemy z jej pyszczka. Dopytam, czy kiedykolwiek miała takie zapędy z warczeniem i podgryzaniem.[/QUOTE] Gallegro, Agata mówi, że ona prawdopodobnie nie chce im zrobić krzywdy, tylko się bawić. Niemniej są to małe dzieciaki i może Kaja czuje się wyżej w hierarchii. Na wszelki wypadek lepiej zapobiegać eskalacji takiego zachowania, żeby nie zrobil się z tego problem:-) Agata ma ten sam rpbolem, co ja. Nie umie odmowić suni niczego:-) Na moje szczęście Semik, któremu wolno absolutnie wszystko jest na tyle mądry i zrównoważony, że (jak mówi mój Jacek) mądrze sobie mnie podporządkował:-) [quote name='Ellig']Dzisiaj powinny dotrzec moje 2 przesylki.[/QUOTE] Agata dzisiaj powinna mieć internet i da znać, czy paczki doszły. Ewentualnie da mi znać telefonicznie i wtedy ja napiszę;-)
-
[quote name='Nutusia']Drugie zdjęcia Karo i Korka - prawie ta sama poza! ;) A mnie rozczulają... uszka-serduszka! :)[/QUOTE] Masz rację Nutusiu:-) A zauważyłaś jaka się Karo jamnikowata robi?
-
[quote name='aduska1212']A ktoś sprawdzi ten domek? Bo suńka już swoje przeszła, teraz należy jej się miłość i poszanowanie przez człowieka... :( A nam, cioteczki, pozostaje trzymanie kciuków o to, aby maleńka rozkochała w sobie nowych panstwa i żyli wspólnie długo i szczęśliwie! :)[/QUOTE] Ja się wybieram:-)
-
Doszła juz moja paczka dla Kajki:-) Sunia szaleje ze sznurkiem, bardzo jej się podoba. To, co mnie martwi, to jak ktoś jej chce cokolwiek zabrać, Kaja warczy. Najgorzej, jeśli warczy i gryzie dzieciaki. Słyszałam, jak Agatka upomina sunię, ale ona ma taki łagodny głos, że sama bym gryzła, żeby jeszcze do mnie mówiła:-) Doradziłam jej, żeby w takich sytuacjach stanowczo powiedziała "Kaja NIE!" i przestawała się bawić , zabierając zabawkę. Jeśli sunia przestanie podgryzać, ma ją chwalić za to. W pracy dziwnie na mnie patrzyli, kiedy wołałam do słuchawki "Kaja NIE" :-) ale co tam. I tak mają mnie za świra na punkcie psów;-)
-
Te zdjęcia, to miód na moje serce:loveu: Dziękuję Eluniu:loveu: Tak bardzo się cieszę, że zimny kontener zamieniły na takie super domki:-) Ich braciszek niestety nie trafil tak dobrze, ale i tak poprawiło się mu bardzo. Przede wszystkim uszka zostały wyleczone. Ludzie rzeczywiście dawali mu leki i zakrapiali kropekli, które im dałam. No i często jest z nimi w domu, choć czasem widzę go siedzącego w budzie:-( Jak biega spuszczony w ogródku i przybiega do siatki, zawsze daję mu przez siatkę gotowanego kurczaczka albo jakieś smaczki. Wcina z wielkim apetytem.
-
Agata nie ma dostępu do internetu dzisiaj. Rozmawiałałam z nią i u Kai wszystko ok poza tym, że strasznie się chce dostać do brzuszka. Rozrywa fartuszek, który Agata kolejny raz zszyła. Bardzo trudno ją upilnować i nie pozwolić na lizanie. Fartuszek jest mokry i brzuszek też. Jutro Agata pójdzie do weta i kupi albo nowy fartuszek albo kołnierz. Sunia ciągle podchodzi do ścian i ociera się o nie. Może chce się pozbyć fartuszka albo swędzi ją skóra. Oby jak najszybciej można było ją wykąpać:-) Kaja bardzo pokochała męża Agaty, cały czas chce być obok niego, ale jak widać na zdjeciu chyba z wzajemnością:-)
-
Sunia już w DS w Konstancinie:-) Niewiele więcej wiem, bo trochę było zamieszania i w końcu nie odbyła się wizyta przed adpcyjna. W każdym razie po sunię pojechał mąż Pani, która wczoraj zgłosiła chęć zaadoptowania suni. Zamiast czekać na rozmowę, pojechał po sunię i od razu zdobył jej zaufanie. Została podpisana umowa, zobowiązanie do sterylizacji i sunieczka pojechała do domu. Tam podobno od razu się zaklimatyzowala i bardzo garnie siĘ do Państwa. Mam zamiar podjechać tam w tygodniu, żeby zobaczyć, jak jej się tam żyje;-) Na szczęście Dorota, któRa sunię dokarmiała 3 miesiące moją wizytę Państwu zapowiedziała. Dorota, wspaniale, że uratowałaś sunieczkę! Gdyby nie Ty, nikt by o niej nie wiedział. Bardzo Ci dziękuję!!!!!!! Jak tam pojadę, to porobię suni zdjęcia. Bardzo jestem ciekawa, jak będzie miala na imię:-) Państwo zrobili bardzo dobre wrażenie zarówno na osobach, które były przy podpisywaniu umowy (Ewa i Beata), jak i na Dorocie przez telefon.
-
Dostałam dzisiaj dwa piękne zdjecia Karo, które przesłałam Elluni. Mam nadzieję, że jutro je wgra:-) Karo czuje się znakomicie, rośnie, a w zasadzie wydłuża się. Waży już 4,9 kg! , to o całe 2 kg więcej niż na początku:-) A zdjęcia Korusia wgram ja, bo dostałam je mailem. Pani Ania obiecała więcej niebawem;-) Śliczny jest, prawda? [img]http://img812.imageshack.us/img812/6113/korek.jpg[/img] Zawsze mnie rozczulają śpiące maluchy:-) [img]http://img193.imageshack.us/img193/9963/63763821.jpg[/img]