Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29143
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Mazowszanka'][SIZE=3][B]Zapraszam na bazarek z którego dochód przeznaczony będzie dla pięknej Diny oraz przystojnego ON-ka NIKO[/B][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230041-RUSTYKALNE-KLIMATY-na-dwa-ON-ki-do-12-sierpnia-21-00-JUŻ-OTWARTY[/URL] [B] Zapraszam do kupowania, podrzucania i odwiedzania :)[/B][/QUOTE] Nieoceniona Małgosiu! Bardzo Ci dziękujemy za wsparcie dla Dinki:-) Bardzo jej się przyda to wsparcie!!! Sympatyków Dinki bardzo prosimy o podrzucanie bazarku:-) [quote name='jola_li']A ja zapraszam do wklejenia banerka na czas bazarkowy, jeśli ktoś może :) [CENTER][URL="http://tiny.pl/h4kpq"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1736/96e327495b127b14.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [/QUOTE] Jolu, jak zawsze można liczyć na Twoje wsparcie:-) Bardzo dziękujemy za banerek, zaraz go wklejam:-)
  2. [quote name='Ellig']Ewus te z juty sa bardzo wytrzymale i duze na koncu maja wszyte bardzo mocne tasmy do noszenia, przeciagania sie itp.[/QUOTE] No właśnie... juta, a nie len:-)
  3. Nie pomyślałam o tym:-( Rzeczywiście w przypadku Soni każda zmiana, to cofnięcie się:-( Czasami lepsze wrogiem dobrego:-( Marta, Bartek - kochani.... bardzo Wam dziękuję za serce dla Soni, za adopcję wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi, ale zgodnie z sercem... Ja jej nie zostawię i nadal będę wspierać jej leczenie. Jestem bardzo szczęśliwa, że Sonieczka ma w końcu swój prawdziwy DS:-) ale pozwólcie mi nadal myślec o niej jako o "mojej" Soni. Nigdy nie była moja formalnie, ale skradła mi kiedyś kawałek serca i mieszka tam stale. Marta, kto Was zna, wie doskonale, że kochacie te zwierzaki i bardzo się nimi przejmujecie. Dla niej musicie być tacy, jak dotąd, a nie rozklejać się, żeby nie czuła zagrożenia. Zgadzam się w 100% w przedmówczyniami. Ja nie wyobrażam sobie innego miejsca dla niej.
  4. Super są zwłaszcza te lniane gryzaki:-) Można się z psem siłować, rzucać mu. Mogą się nim bawić też dwa psiaki naraz:-) Moje bardzo lubią takie wspólne noszenie;-)
  5. Marta, a może stawiać jej miskę na jakimś podwyższeniu? Mój Semik ma miskę wysoką, na takim plastikowym stabilnym stojaku. Czy sądzisz, że byłoby jej łatwiej jeść z wyższej miski, do ktorej nie musiałaby się schylać? Mogę odnqaleźć link do tej miski (Ellig mi go kiedyś podawała) i kupić dla niej. Tylko, czy to jej pomoże w utrzymaniu równowagi? Może najpierw sprawdzić stawiając moskę na jakimś kartonie? Tak mi bardzo przykro na to patrzeć, łzy same napływają do oczu:-( Nareszcie szczęśliwa, a tu takie choróbsko:-( Czy myślicie o konsultowaniu jej jeszcze z kimś? Kiedy wraca prof. Galanty?
  6. Nie wiem dlaczego Dinka ma takiego pecha, że ktoś się nią interesuje, a potem porzuca:-( Nawet deklaracje stałe się wykruszyły, co jest moim zdaniem bardzo nie w porządku, bo decydując się na nie człowiek podejmuje jakieś zobowiązanie, a opiekun psa wie, na co może liczyć. Na szczęście kilka nas jeszcze tu zostało:-)
  7. [quote name='mysza 1']Super, dzięki, trzymam kciuki :) Opiekunka Buby to juz chyba o niej zapomniała... Wiele razy robiłyśmy jej ogłoszenia, Ewa, Marta, ja ale bez szczęścia. Oby tym razem było inaczej :)[/QUOTE] Bardzo mocno trzymam kciuki za Bubę. Ona jest cudowna, tak niesamowicie potrzebuje kontaktu z człowiekiem... Dzięki Hop, że ją wypatrzyłaś:-) [quote name='gusia0106']Buba jest strasznie brzydka ;) ale bardzo bardzo bardzo fajna[/QUOTE] Protestuję:-) Ona nie jest brzydka, a oryginalna;-) Jak się uśmiecha, to pyszczek ma słodki. Ja ją uwielbiam:-)
  8. To właśnie jest przykre i bardzo dlugo wstrzymywalo mnie przed podaniem sterydów mojemu Semikowi, ale niestety poległam... Od 106 dni dostaje Medrol. Na szczęście minimalną dawkę, ale mimo to ciągle obawiam się chwili, kiedy trzeba będzie zacząć zwiększać dawkę:-( Dostaje osłonę na wątrob, krew badamy co miesiąc i modlę się, żeby to trwało bez zmian, bo narazie jest nieźle... Tego samego życzę Soni....
  9. [quote name='Ellig']Zamowilam dla psiakow z Waszego "stada" podstawowe zabawki interaktywne, takie ktorymi beda mogly bawic sie razem. Te do szukania smakolykow niestety musza byc stosowane indywidualnie albo co najwyzej z dwoma psami.[/QUOTE] Eluś, a mogłabyś wrzucić tu linki do tych konkretnych zabawek? Mnie też relacja z wizyty Pana Piotra u Nutusi dała do myślenia i stwierdziłam, że spacery moje psy mają na piątkę (3-4 godziny dziennie na polach), ale mocno szwankuje praca w domu. Poza zabawą piłeczkami i pluszakami no i przytulaniem z czesaniem i masażami nie dostają innych bodźców. Chętnie kupię im jakieś zabawki, ale chętnie skorzystam z Twojej podpowiedzi, bo wiem, że na tych interaktywnych zabawkach znasz się doskonale kochana:-) [quote name='Nutusia']Sama Dumi i Lili na spacer nie wezmę, bo nie dam sobie z nimi rady na smyczy, a o spuszczeniu nie ma mowy, bo bodźce w postaci np. zajączka mogą być zbyt silne ;)[/QUOTE] Wcale Ci się nie dziwię, że nie zabierzesz obu panienek na spacer sama Nutusiu:-) Mam nadzieję, że uda nam się wpaść do Was niedługo z Ritą i możemy zabrać je razem. Najlepiej na długich linkach;-) Poszukam w domu, powinnam jeszcze jakąś linkę znaleźć. A urlop ma niestety to do siebie, że się szybko kończy. Mnie nigdy nie udaje się wykonać 100% planu urlopowego:-(
  10. Jestem tym mocno zdołowana:-( Domyślam się, jak Wam musi być ciężko, kiedy widzicie jak szybko to postępuje. A może encorton zadziała po kilku dniach? Oby tak było. Soniulku kochana, trzymaj się dziewczynko....
  11. Fajna z niej sunieczka Mazowszanko:-) Ciężko Ci będzie z nią się rozstać...
  12. [quote name='Nutusia']Ze spacerami też u nas na bakier, bo musielibyśmy wychodzić z każdym osobno - inaczej nie będą się skupiać na spacerze czy na nas, ale na drugim psie. Licząc nawet po pół godziny "na głowę" sam spacer to 3 godziny dziennie + 11 w pracy plus dojazd to już 14 godzin, a gdzie reszta życia?... :( [/QUOTE] Nutusiu, a może spróbuj zabrać na spacer dwie największe "wariatki" Lili i Dumkę? Może się okazać, że nowe bodźce na zewnątrz są tak intrygujące, że przestaną się interesować sobą i zajmą wszystkim dookoła? Podobne zalecenia do tych w zasadzie 3xS dostałam od treserki moich psiaków - dostarczanie bodźców poprzez zmiany trasy spacerów, choćby tylko troszkę. Jestem pewna, że jakby się panny wyszalały na zewnątrz, wywąchały nowe zapachy, niszczyłyby znacznie mniej w domu. Nie chcę się mądrzyć, ale moja Barsa z koszmarnego niszczyciela, zmieniła się w spokojną sunię właśnie po intensywnych spacerach. Może warto spróbować wyprowadzić dwie sunie na pół godziny poza ogród. Taki spacer mógłby zdziałać cuda:-) Ja chętnie zabiorę je na spacer, jak podskoczę do Was z wizytą. Zawsze chodzę z moimi dwoma i dodatkowo z bezdomną Perełką i one naprawdę krótko bawią się razem. Pozostały czas zajmuje im węszenie i zajmowanie się sobą.
  13. Z jednej strony dobrze, że ucisk jest niewielki, z drugiej jednak nie wykluczona jest mielopatia:-( Oj, martwię się Sonią bardzo.
  14. Jedno się załapało:-) Te wybrane przez Ciebie też są bardzo ładne. Dumka jest zresztą bardzo fotogieniczna;-) Dzięujemy za ekspresowe przygotowanie ogłoszeń:-)
  15. To ja Ci dziękuję kochana za wyjaśnienie:-) No i za gotowość obejrzenia kliszy i opisania jej dokładniej:-)
  16. Marta, ona w końcu uwierzyła, że jest bezpieczna i że życie może być fajne;-) Spacery to już nie koszmar, ale przyjemność nawet goście nie są potworami i można do nich bez obawy podejść:-) Musimy jej pomóc, oby możliwa była operacja! Każdemu psu należy się szczęśliwe i bezpieczne życie, ale Soniś zasługuje na nie wyjątkowo.... Wierzę, że jeszcze będzie dobrze i szukam funduszy na jej operację;-)
  17. [quote name='Ellig']Opracowalam kilka zdjec Dumki, moze przydadza sie do ogloszen. [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/32de15c069d0293c.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/b3c20fc4d547e47agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/8d4f1d6832a5b033gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/329e3190c51b19aa.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/d2a62f38f2061829gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1875/fe7714c740d60080gen.jpg[/IMG][/QUOTE] Mgie, tu masz pięknie opracowane przez Ellig zdjęcia Dumki do ogłoszeń:-) Może wykorzystasz właśnie te?
  18. [quote name='mgie']Jestem, jestem Właśnie przysiadam do ogłoszeń ale wpadłam bo więcej zdjęć.[/QUOTE] Mgie, wybierzesz coś z watku, czy chcesz, żeby Ci wysłać? Mam sporo z moich wizyt u niej, ale w domu i będę mogła przesłać dopiero wieczorem... Przesłałam dla Dumaśki 100 zl od Anonimowego Sponsora:-) Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę behawiorysty:-)
  19. [quote name='Nutusia']Do nowo poznanych ludzi ma dystans, jednak po chwili, gdy przekona się, że nie ma się wobec niej złych zamiarów, zaczyna się cieszyć, witać, lizać po rękach. Powyższe zdanie nie jest już aktualne - żadnego dystansu nie ma - Dumka kocha wszystkie istnienia od pierwszego wejrzenia! :)[/QUOTE] Cudownie!!! Uwielbiam takie wiadomości!!! [quote name='Nutusia']A wstręciuch rudy dobrał się dziś rano do buta dziewczyny mojego Syna, gdy wszyscy jeszcze spali :( Co za zołza, no!!!!!!!!!![/QUOTE] Takie za to wcale mi się nie podobają:-(
  20. Rozmawiałam z Joteską i już wyjaśniam o co chodzi:-) Wygląda to wszystko nie najgorzej, bo jeśli przepuklina się wysunie, to albo równomiernie i wtedy ucisk rozkłada się po obu stronach i na dwie łapki albo na jedną stronę i wtedy niedomaga jedna łapka. Wygląda na to, że Soni pomóc może zabieg operacyjny, polegający na odbarczeniu z jednej strony. Odbarczenie, to zebranie materiału, który uciska nerwy. Wycina się część kości nad dyskiem i wyskrobuje dysk, żeby nie było ucisku. W przypadku Soni jest i dobrze i źle. Dobrze, bo ucisk umiejscowiony jest nisko i w jednym miejscu, a źle, bo trwa to jakiś czas. W takich przypadkach ważny jest czas, żeby jak najszybciej zrobić nacięcie i odbarczenie, żeby proces nie postępował dalej. Proces dochodzenia do siebie po operacji jest długotrwały. Należy się liczyć z conajmniej 2 miesiącami rehabilitacji. W jej stanie nie powinna leżeć długo w tej samej pozycji, zwłaszcza obciążającej tylną łapkę. Mam nadzieję, że dr Olkowski będzie tego samego zdania. Joteska mówi, że to doskonały chirurg i fajnie byłoby, gdyby zgodzil się operować Sonię (jeśłi ma doświadczenie w takich operacjach). Mnie zaświeciło się światełko w tunelu i mam nadzieję, że uda się pomóc Soni:-)
  21. [quote name='furciaczek']Jesli Pani nie ma mozliwosci przyjechac to Dinka moze pojechac i sie przedatawic:)[/QUOTE] Pani mieszka w Pruszkowie, więc to trochę daleko... Narazie nie oddzwoniła, czekamy...
  22. [quote name='Mazowszanka']Ewo, czy na allegro rzeczywiście lepiej schodzi biżuteria ? Mam parę wartościowych sztuk na czarną, psią godzinę i szkoda mi będzie sprzedawać ją za grosze na bazarku.[/QUOTE] Mazowszanko, chyba na poprzedniej stronie znajdziesz linki do aukcji, które były na allegro. Odpowiednio opisana i naprawdę wartościowa biżuteria ma szansę osiągnąć wyższe kwoty. Tyle, że trzeba mieć swoje konto i opcję sprzedaży. ja nie mam i wyprosiłam moją przyjaciółkę o pomoc. Ona zresztą doskonale zna się na biżuterii i świetnie wiedziala co dostaje ode mnie. Dla mnie to były tylko ładna biżuteria, ona po uzyskaniu informacji od darczyńcy opisała co to za skarby;-)
  23. [quote name='Nutusia']Nasze Doktory na urlopie, w lecznicy kocioł z balią, ogromne kolejki, bo Hubert został sam na posterunku, więc wpadliśmy na szatański plan i zaprosiliśmy dr Huberta... na lody! Zajechał do nas, wracając z pracy i przy okazji zdjął Dumiśce dwa "karne" staplery, które o dziwo się ostały, choć poległa i druga sukienka ;) Wszystko się pięknie zarosło. Teraz już TYLKO domek potrzebny...[/QUOTE] Jak fajnie, że to już za nią:-) Kolejna sunia, która nigdy nie urodzi niechcianych maleństw... [quote name='edyseja']Czy Dumcia ma już zrobione ogłoszenia? Jeśli nie to chętnie jej zamówię pakiet 50 sztuk. :)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy:-) Zdjęcia przez Ciebie wybrane w pełni oddają urodę Dumci:-) [quote name='Ellig']Trzeba wznowic ogloszenia Dumki. Dumka to młodziutka, ok. 9 mięsięczna sunia, której prawdziwe życie dopiero się zaczyna. Do tej pory nikt o nią nie dbał, niczego nie uczył, nikogo nie obchodziło czy ma co jeść, czy jest bezpieczna... Jak każdy młody psiak, Dumka jest radosna, skora do psot i zabawy. Ma bardzo pozytywny stosunek do innych psów, a także kotów. Do nowo poznanych ludzi ma dystans, jednak po chwili, gdy przekona się, że nie ma się wobec niej złych zamiarów, zaczyna się cieszyć, witać, lizać po rękach. Szybko się uczy, lubi pracować i być nagradzana. Dumcia jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Obecnie Dumka przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na Człowieka, który zabierze ją ze sobą, pokocha i zadba o to, by już nigdy więcej nie musiała cierpieć głodu, bólu, marznąć i się bać. Sunia nie zostanie wydana do kojca ani na łańcuch. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza, podpisanie umowy adopcyjnej . Kontakt do adopcji: Magda Lipińska tel. 512 268 777 (Orange) lub 502 002 322 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Eluś, jak zawsze na posterunku:-) Dziękujemy w imieniu Dumaśki;-)
  24. Jak już będzie opis, prześlę go Jotesce, która zajmuje się odczytywaniem takich wyników zawodowo. Może dowiemy się czegoś wcześniej dzięki temu. Ja dostałam dzisiaj część pieniędzy z aukcji 12 sztuk biżuterii na allegro, o których pisałam wcześniej na wątku Soni. W sumie udało się uzyskać z nich 688 zł, a 2/3 tej kwoty przeznaczam na Dinkę. Za chwilę wysyłam dla Soni 458 zł:-) Mysza, bardzo Cię proszę o potwierdzenie dotarcia pieniędzy, oczywiście do po ich przyjściu:-) Nie muszę się z tej kwoty rozliczać na żadnym bazarku, bo były to aukcje zrobione przez moją przyjaciółkę z biżuterii drugiej bliskiej koleżanki, ale chciałabym je obie zaprosić na wątek, żeby zobaczyły, że kasa została przekazana:-) Ani i Ricie pięknie dziękuję za to, że zawsze mogę na nie liczyć:-)
×
×
  • Create New...