Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Fantastyczne wiadomości! Kto by przypuszczał, że obecność młodej laski tak na niego podziała:-)
  2. [quote name='Aśka Belkowska']Fajniutka Emi, a jaka elegantka. :lol: Łapinki rzeczywiście krzywe, pewnie była niedożywiona od szczeniaka. Widać, że powoli odżywa.[/QUOTE] Na szczęście teraz będzie już tylko lepiej:-)
  3. [quote name='Isadora7']A to super będę tam spamować :) Oszukał mnie mówił ze nie ma wątku :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] Bo to skromny chłopak jest:-) Nie chcial robić konkurencji Emi;-)
  4. [quote name='Isadora7']Ja bardzo Was przepraszam, ale zawarłam wczoraj umowę również z Kubusiem i Łatką. I zamieszczam zdjęcia współmieszkańców Emi. Pikuś, Kubuś i Łatka nie mają swojego wątku i czują się dyskryminowani. [/QUOTE] Dorotko, Kubuś jak najbardziej ma wątek na dogomanii:-) Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że za raz wgram na nim jego zdjęcia:-) To jest jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236255-Zapomniany-14-letni-niewidomy-dziadek-zbiera-na-operację-i-DT-prosimy-o-pomoc?p=21754485#post21754485[/URL]
  5. Małgosiu, narazie kocy i kołder Pani ma pod dostatkiem:-) To, co muszę kupić to gruba zasłona, którą powiesimy na drzwiach. To jedyne miejsce bez tapicerki i zasłona pomoże utrzymać ciepło. Mam nadzieję, że znajdę taką w naszym ciucholandzie w poniedziałek. Przyczepka jest mała, bo musiała się zmieścić na małym placyku. Dzisiaj podobno podjechała straż, ale jak zobaczyli przyczepkę, to pojechali dalej. Jest szansa, że pozwolą ją tam zostawić:-) Nie dałabym rady finansowo, gdyby nie znacząca pomoc Rity i Ani - dobrych Aniołków, które zawsze wspierają moje pomysły;-) Kiedyś pomagały utrzymać Krzysztofa, teraz Panią Bronisławę... Ania zamówiła już na allegro słobneczko do podgrzewania - takie na butlę gazową, latarki ledowe (bo narazie kupiłam Pani kilka świec), kupiła jej też jakąś ciepłą, polarową pidżamę - podobno taką jak śpiochy, żeby jej było ciepło). Do tego nową kurtkę, sweter, bieliznę... straciłam już rachubę co jeszcze, wszystko ma być przysłane do mnie.
  6. Cudowności kochane:-) Te jej krzywulce - łapinki:-) Musimy jej chyba Eluś zmienić obróżkę na cieńszą bo po podstrzyżynach ma taką dłuuuuugą szyjkę w tej szerszej:-) Wydaje mi się, że dawałaś Ani jeszcze inne obrózki furkidza, cieńsze. Może dopasuje którąś do tej malizny:-) Jeśli się nie uda, mam jakieś nieduże obróżki w domu, więc podrzucę przy okazji. Dorotko, kłaniam się w pas i bardzo, ale to bardzo dziękuję za jak zawsze piękne zdjęcia:-) Ja od wczoraj biegałam w inneej sprawie i nawet do weta nie dotarłam dzisiaj, żeby umówić sterylkę. Sprawdzę, kiedy przyjmuje Maciek i podjadę, żeby z nim ustalić termin sterylizacji.
  7. [quote name='Nutusia']Sprawdzę dziś ile mam poszewek i co tam jeszcze mogę wyszperać...[/QUOTE] Madziu, dzięki serdeczne, ale okazało się, że mam schowane w piwnicy kilka sztuk:-) Piorę je właśnie i będę miała na zmianę:-) Najbardziej niewiarygodne jest to, że wczoraj koło południa do Pani przyjechała straż i dali jej czas do godziny 17-tej na wyprowadzenie się z tego kręgu rzekomo z powodu skarg sąsiadów, którzy nie mogli patrzeć, że człowiek mieszka w takich warunkach:-( Ale żeby ktoś ruszył 4 litery i spróbowal pomóc, to już za duże wymagania... Na szczęście Pani Bronisława od wczoraj mieszka w swoim nowym domku na kółkach:-) Boże jaka była szczęśłiwa, kiedy podjechała przyczepa:-) Płakała, śmiała się, klaskała w ręce, a za moment łapiąc się za głowę stała wpatrzona w przyczepę:-) Płakać mi się chciało ze wzruszenia, kiedy biegała i usiłowała wnosić tam nowe rzeczy:-) Chciałam jej rozłożyć większe łóżko, ale to wiązałoby się ze złożeniem stołu. Pani poprosiła, żeby stół zostawić, a ona zmieści się na mniejszym łóżku. Powiedziała, że najbardziej szczęśliwa będzie, kiedy otworzy rano oczy i zobaczy normalny stół... Miałam gulę w gardle ze wzruszenia... Pomogłam przygotować łóżko. Każda wyjmowana z samochodu rzecz wywoływała zachwyt i kolejne łzy:-) Zostawiliśmy ją szczęśliwą i gotową przenosić góry:-) Rano podjechaliśmy z napełnioną butlą i nowym reduktorem. Dzięk temu kuchenka działa bez zarzutu i można na niej gotować. A wiecie jak się poznałyśmy? Szła sobie z wózkiem z makulaturą latem i kiedy zobaczyła nas z psami na spacerze, z ujmującym i skromnym uśmiechem pochyliła się i zaczęła coś do nich mówić. Wszystkie poleciały do niej z ufnością, choć Barsa i Semik nie są skore podchodzić do nieznajomych. Wyczuły w niej dobroć:-) Zobaczcie, jak niewiele potrzeba, żeby zmienić człowiekowi życie, choć troszkę na lepiej:-) To tak, jak z naszymi bezdomnymi zwierzakami troszkę... Pani Bronia powiedziała, że w nocy było jej cieplutko i przytulnie. Z wielką dumą powiedziała, że "na dworze dzisiaj zimno i wieje, a wie o tym, bo na chwilkę wychodziła" [IMG]http://www.iv.pl/images/70483555753352538900.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/97194945868213653896.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/74419086576434163649.jpg[/IMG] Nie wiem, która z nas cieszyła się bardziej:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/62202003541539249130.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/97543602136981029827.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Nutusia']O rety... Ewa, ja mam jeszcze jeden komplet pościeli flanelowej, który mi kiedyś dałaś - jest w całkiem dobrym stanie. Mogłabym też przekazać kilka poszewek na dużą poduszkę. Mam też talerze i sztućce i chyba jakieś miseczki. Niestety, sporo wywiozłam wtedy do tych bezdomnych spod Piotrkowa. A jakiej postury jest pani? Rozejrzałabym się może za jakąś odzieżą...[/QUOTE] Nutusiu, Pani jest nieduża i chudziutka. Poszewki na duża poduszkę przydałyby się, bo w tej chwili daję jej dwie na dwie poduszki i nie mam zmiany. Dzwoniłam do OPS i po 12-tej mam dzownić do Pani zajmującej się bezpośrednio bezdomnymi. Narazie usłyszałam, że mam nie kupować przyczepy, bo są noclegownie:-( Kiedy powiedziałam, że ta Pani nie chce nigdzie iść dowiedziałam się, że może karetka powinna ją zabrać do szpitala, bo na pewno ma problemy psychiczne. Porozmawiam jeszcze z Panią zajmującą się bezdomnością ale przyczepę i tak kupimy. Jadę za pół godziny pod Raszyn. Pół nocy szykowałam Pani wyprawkę. Garnuszki, talerze, sztućce, czyste ciuchy wybrałam ze swoich. Znalazłam nawet nową bieliznę. Muszę ją tylko gdzieś zawieźć na kąpiel, bo moi panowie nie zgadzają się na przyjęcie jej u nas w domu:-( Byłam u Pani rano i kiedy jej powiedziałam o przyczepie, popłakała sie tak, że mówić nie mogła. Dostała zadanie uprzątnięcia terenu, na którym ją postawimy. Powoedziałam, że może się zdarzyć że tej z dzisiaj nie kupimy, bo coś będzie nie tak, ale że decyzja zapadła i bnędziemy szukać do skutku. Całe szczęście, że Ania i Rita wesprą nas finansowo, bo ja w tym miesiącu stoję bardzo, ale to bardzo krucho. Poza tym to dużo za duża kwota jak dla nas. Ale trzeba jej pomóc, bo ja spać nie mogę:-(
  9. Linuszek wygląda PRZEŚLICZNIE!!!!! Przytyła i wygląda na bardzo, ale to bardzo szczęśliwą w Celinkowie:-)
  10. Doszedł mi niestety kolejny problem:-( Pisałam kiedyś o ludziach mieszkających w betonowym kręgu. Otóż kilka dni temu mężczyzna tam mieszkający zasłabł na tyle mocno, że przyjechało pogotowie, za moment policja i wyrwali coś, co udawało ścianę w tym kręgu, żeby wynieść go na noszach i zawieźć do szpitala. Potem zostały wezwane służby dezynfekujące i powyrzucali więszaość rzeczy tych ludzi , po czym odkazili miejsce. Została tam kobieta, sama i niezaradna życiowo. Kiedy tam podeszłam po powrocie, oczom moim ukazał się taki widok:-( Może tego nie widać, ale ona tam śpi w środku zawinięta w kołdrę bez poszewki: [IMG]http://www.iv.pl/images/11049019358015614447.jpg[/IMG] Zrobiliśmy jej z Jackiem prowizoryczne zakrycie dziury: [IMG]http://www.iv.pl/images/07101870598115376872.jpg[/IMG] Zrobiliśmy naradę rodzinną i wyszło na to, że nie damy rady spać spokojnie w domu, kiedy ona tam marznie i żyje w takich warunkach. Podjęłiśmy decyzję o zakupie dla niej małej przyczepy, w której będzie mogła pogrzewać się piecykiem gazowym. Kiedy powiedzieliśmy o tym naszym przyjaciółkom - Ricie i Ani, powiedziały, że dorzucą się do zakupu przyczepy, która da jej namiastkę domu, w której będzi emogła siedzieć, spać i na stojąco odgrzać sobie obiad... Pani absolutnie nie chce nigdzie się ruszać z miejsca, gdzie jest obecnie. Mimo, że stan jej partnera jest krytyczny, ona twardo chce tu zostać. Jutro jedziemy z Jackiem obejrzeć przyczepę pod Warszawę. Kosztuje 2100 do negocjacji. Mam nadzieję, że uda nam się zejść z ceną do 1900 zł. Dzisiaj kupiłam w ciucholandzie dla tej Pani ciepły koc z prawdziwej wełny, poduszkę, 2 poszwy flanelowe na kołdrę. Jedną kołdrę dam jej z moich zapasowych, a drugą ma dla mnie kuzynka. Chcemy dać jej jakieś garnuszki, talerze, kubki, sztućce, żeby miala wszystko, co pozwoli jej godnie żyć. To taki dobry człowiek...
  11. Peruszka czuje się już zupełnie dobrze. Jedyny ślad po tym ataku, to nieznaczna rezerwa w stosunku do obcych, dużych psów. Kiedy widzi jakiegoś, podbiega do moich nóg i chowa się za nie. To dobrze, dzięi temu będę mogła szybko reagować w razie kłopotów. Tak maluszek pozwalał Jackowi opatrywać swoją ranę: [IMG]http://www.iv.pl/images/22065633941672309593.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/79622748538286891102.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/19847187541761388742.jpg[/IMG] A tak Perusz wygląda teraz:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/07719275242992503586.jpg[/IMG]
  12. O Mamusiu! A co z tym jeżykiem zrobicie? Pojedzie do jakiegoś jeżykowego miejsca, czy przezimuje u Was?
  13. Z opóźnieniem wysłałam dzisiaj deklarację styczniową. Musi się coś ruszyć w tym roku!
  14. Emi bardzo ładnie zachowywała się u fryzjera:-) Początkowo troszkę się bała, ale potem uznała, że nic złego się nie dzieje. Podobno wygląda ślicznie:-) Została podstrzyżona ostrożnie, bo na krótsze podstrzyżyny jest trochę za zimno. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć maluszka po podstrzyżynach;-) Została zaszczepiona nową szczepionką przeciw chorobom zakaźnym. Zastrzyk zniosła bardzo dzielnie. Anusia wyczuła u maleńkiej niewielki guzek - stwardnienie. Pokazała to wetowi i okazało się, że to..... czip! Jest taka maleńka i chudziutka, że można go wyczuć przez skórę. W autobusie w pierwszą stronę była troszkę niespokojna, ale zaciekawiona. Kiedy wróciła do domu, od razu odżyła i zaczęła biegać radośnie:-)
  15. Filmik z Panią żółwicą i Pikusiem. Pojawia się też na nim wiecznie chodząca Emi:-) [video=youtube_share;TYo5kruF1m8]http://youtu.be/TYo5kruF1m8[/video]
  16. Co mi przywiozłaś? Sam sprawdzę, bo Ty zawsze wydzielasz te smakołyki;-) [img]http://www.iv.pl/images/54143932668592768014.jpg[/img] Za smakołykami Pikuś wejdzie wszędzie. Tu na stole:-) [img]http://www.iv.pl/images/86940475170640366096.jpg[/img] A teraz niespodzianka dla Mattilu:-) Żółwica nie tylko nie śpi, ale objada się i jest bardzo aktywna:-) [img]http://www.iv.pl/images/94018608921788765593.jpg[/img] Zabawa z klapkiem;-) Byłam tak zaskoczona, że ona się bawi, że nagrałam filmik, ale wgram go później albo jutro, bo muszę obrobić;-) [img]http://www.iv.pl/images/24476767088922561649.jpg[/img]
  17. W końcu Emi się zmęczyła i przysnęła:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/71919494733094400741.jpg[/IMG] Trudno było się z nią pożegnać... [IMG]http://www.iv.pl/images/16304456330485759307.jpg[/IMG] Z Anulką [IMG]http://www.iv.pl/images/06636844408784688562.jpg[/IMG] a tu Łatka;-) [IMG]http://www.iv.pl/images/66006797792481697095.jpg[/IMG] Ja wiem, że to Dorota ma umowę z Pikusiem, ale specjalnie dla niej musiałam mu zrobić kilka fotek;-) Tą robiła Ania. [IMG]http://www.iv.pl/images/21713664358432563884.jpg[/IMG]
  18. A tu całe stadko w zgodzie czeka na smaczki. Prawie całe. Balbina, Menio spali smacznie, a żółwica tuptała po podłodze. [img]http://www.iv.pl/images/36659773609389851342.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/62899124355063514802.jpg[/img] co tam masz w torebce? [img]http://www.iv.pl/images/91734950831637570463.jpg[/img] Z własnej woli, bez żadnego trzymania leżała sobie na mnie:-) [img]http://www.iv.pl/images/25594957419211771027.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/54933568944122142086.jpg[/img]
  19. [quote name='Mattilu']Alez z niej zywe srebro :)[/QUOTE] Jest cudowna:-) Mam też dla Ciebie niespodziankę:-)
  20. Możmna ją nosić bez trudu. Jest filigranowa i do tego bardzo grzeczna na rękach [img]http://www.iv.pl/images/97506841249375976412.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/86318821140124864989.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/83485069763126144055.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/59487245628598748264.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/81866585486894991640.jpg[/img]
  21. [img]http://www.iv.pl/images/12553817613342987814.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/31604623449765055950.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/18765724773688858914.jpg[/img] Jest odważna, bez problemu przyszła do mnie na ręce [img]http://www.iv.pl/images/58754870451375704269.jpg[/img] Buziaczek:-) [img]http://www.iv.pl/images/20472519514030229299.jpg[/img]
  22. [img]http://www.iv.pl/images/72705288138554719987.jpg[/img] Zaczepiła Łatkę i zaczęły się ganiać:-) [img]http://www.iv.pl/images/74504480714397639941.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/76358276877381668409.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/75814259257847710206.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/14405385511798124733.jpg[/img]
  23. Dzisiaj ja byłam u maleńkiej:-) Ponieważ nie padało, zrobiłyśmy sesję na zewnątrz. Emi jest tak żywa, biegająca, że ciężko było zrobić dobre zdjęcia, ale te, które wgram oddają jej charakter:-) Wygląda ślicznie, choć pewnie dopiero po fryzjerze będzie pięknością. Od początku pobytu u Ani maleńka przytyła całe 86 dkg:-) Ważyłyśmy ją dzisiaj i ważyła 4,28 kg:-) Kiedy próbowałam złapać ją ręką w talii, zdecydowanie więcej mi brakowało do zetknięcia się palców. Jest szczęśliwa, terytorialna (obszczekuje każdą przechodzącą osobę za siatką. Wielki z niej łakomczuszek, ale grzecznie czekała na swoją kolejkę przy rozdawaniu smaczków. Pięknie bawi się z Łatką, zaczepia ją sama do zabawy. Ponad wszystko jednak uwielbia kontakt z człowiekiem. Przytulas z niej wielki, a do tego lizusek. Kiedy jest na dworze, praktycznie cały czas jest w ruchu. Interesuje ją wszystko, ciągle gdzieś leci i sprawia jej to ogromną frajdę. Kiedy jednak przychodzi czas powrotu do domu, zawołana, natychmiast przychodzi i sama wskakuje do środka. Jest posłuszna. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, dobrze, że do ogłoszeń mamy dużo pięnych od Dorotki, ale może i te Was zainteresują:-) [img]http://www.iv.pl/images/89476767173961386601.jpg[/img] Ktoś szedł obok, więc Emi już była przy furtce [img]http://www.iv.pl/images/18123444594368123090.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/84065799713498058090.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/39606417149766581099.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/19157184503970455859.jpg[/img]
  24. [quote name='Isadora7']Ewa ja jestem umówiona na paluchu w sobotę. Ale teraz tez pojadę przed Paluchem do Ani wiec zrobię też sesyjkę na dworze tym bardziej, że wiem zę Emi będzie po SPA. A tak naprawdę to ja jeżdżę do Pikusia.[/QUOTE] Pikuś ma szczęście;-) My też:-)
  25. Dorotko, cudowne zdjęcia!!! Dzięki wielkie! Ja zobaczę maluszka jutro na żywo, bo też się wybieram, ale nie odważę się chyba konkurować z Twoimi zdjęciami:-) Najwyżej wrzucę kilka z dworu;-)
×
×
  • Create New...