Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29146
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Isadora7']A to ja jutro pojade na paluch :)[/QUOTE] Fantastycznie! Będą super zdjęcia:-) Ja dzisiaj raczej nie będę robiła żadnych, bo dojedziemy późno i sunia może być zestresowana...
  2. [quote name='mysza 1']Zadzwoniłam do pana i umówiłam się wstępnie. Na pewno nie wcześniej niż o 19:30 da radę przyjechać z psiakami, zadzwoni do mnie jak będzie znał dokładną godzinę a ja już dam znać DT i Ewie.[/QUOTE] Ja jestem do dyspozycji. Ruszam, jak tylko dostanę informację od Myszy:-)
  3. [quote name='Ania-tygrysiczka']Bigusia przespała spokojniutko całą noc, rano wyszła siusiu i biegusiem do domku. Bardzo źle znosi zimno, trzęsie się cała. Waży 4,5 kg. Nie myliłam się, wielkość i waga kota :-)[/QUOTE] Mogłaby nie przeżyć dzisiejszej nocy...
  4. [quote name='Nutusia']Jeż Jerzy już chyba zostanie z nami na stałe... Daje się brać na ręce i wysikiwać tylko Sławkowi, więc jakie mamy wyjście? ;) Jest z nami od lipca. Był za maleńki, żeby go trzymać w ogrodzie, więc najpierw mieszkał w pokoju Tomka, potem trochę w garażu, a teraz rezyduje w łazience. Wiosną pewnie zrobimy mu ogrodowy wybieg, ale to nie będzie takie proste, bo trzeba takie miejsce zabezpieczyć przed podkopami i przed... psami. Nie może być za duże, bo raz dziennie trzeba Je(ż)ego namierzyć, żeby go wysikać...[/QUOTE] Nie łapię... jak to wysikać jeża??????? A tupie Wam w nocy?
  5. Kaluch zawsze będzie takim dzieciakiem:-) Jest naprawdę wspaniały i tylko dzięki Wam z psa dzikusa stał się Kaluszkiem domowym, kochającym Filipka i cała swoją Rodzinkę:-)
  6. Matko Boska.... to się po prostu nie mieści w głowie:-( Koszmar:-(
  7. [quote name='inka33']Gdybyś potrzebowała dodatkowych rąk do pomocy, to pomogę... za bilecik... :oops:[/QUOTE] Będę pamiętać, dziękuję:-)
  8. Jakie to szczęście, że dzisiaj wyśpi się z pełnym brzusiem i na ciepłej kanapie.... Idzie ostry mróz:-(
  9. Jak dobrze Beniu, że chociaż Ty coś piszesz, bo Ciocia i Wujek coś się ociągają z relacjami;-) Przesyłam przez Ciebie całuska nowej suni:-) Ciebie też całuję, bo jesteś moją ulubienicą;-)
  10. Wzięłam na jutro urlop, żeby w razie czego być w każdej chwili do dyspozycji. Mam nadzieję, że umówimy się po południu, żeby Mysza mogła dojechać do mnie. Jeśli jednak okaże się, że psiaki będą do odebrania przed połuidniem, będę musiala jakoś sobie poradzić. Może podjadę wtedy do Ani po kontenerek dla maluszków. Sunię - mamę będę wiozła na posłanku, przywiązaną smyczką do oparcia. Niestety nie mam gdzie przechowywać kontenerków i stoją u Ani:-( Jeśli godzina na to pozwoli, podjadę z nią do mojego weta, żeby podjął decyzję, czy potrzebny jest antybiotyk na kolejne dni. Leki przeciwbólowe mamy jeszcze u Anusi.
  11. [quote name='mestudio']Po kilku godzinach dzwonienia na tel. stacjonarny - celowo oczywiście - udało mi się trafić na pana doktora w lecznicy, właśnie odebrał telefon. Prosił w przyszłości o telefony na komórkę to będzie oddzwaniał... Ale nie o tym chciałam. Rozmawiałam o zarezerwowanej rodzince, potwierdził, że w przytulisku przekazano mu i oczywiście pieski będzie można zabrać, a nawet on jutro może je zawieźć do Warszawy. Chciałam aby dziś sterylizowana sunia trafiła już do DT - nie zgodził się, powiedział, że musi ją poobserwowac 24h bo pies ma jakiś problem ze śledzioną i może ją przekazać dopiero jutro. Jest to trzecia suka, którą obserwuje bo ma komplikacje po sterylizacji/coś mu się nie podoba. Teraz pytanie czy jutro wieczorem zapewne po 19 ktoś byłby w stanie od pana doktora przejąć sunię do DT u Ani? Szczeniaki też on mógłby jutro zabrać do Warszawy tylko nie wiem jak to się ma do Targówka i tymczasu i Olusi.[/QUOTE] Ja mogę odebrać skąd będzie trzeba. Najlepiej, gdybyś mogła podać mi do niego numer albo jemu mój, żeby się umówić w szczegółach.
  12. Mam fajne posłanko do oddania:-) Jest duże i spokojnie zmieszczą się w nim obie panienki:-) Mam zostawić dla Was?
  13. Boże jedyny... a może się komuś zgubiła? Nie wygląda na zaniedbaną... Może warto wywiesić pod szkoła ogłoszenia o znalezieniu jej? Czy jest szansa na pozostawienie jej u Was Aniu w domu? Skoro Inka ją przyjęła, to może mogłaby chwilkę pomieszkać? Powinna szybko znaleźć domek, jeśli nie znajdzie się właściciel, bo jest maleńka i bardzo ładna. Trzeba ją tylko wysterylizować przed adopcją. Wykupiłam jej pakiet ogłoszeń: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250389-II-edycja-OGŁOSZENIOWY-dla-mestudio-20-ogł-3-zł-do-20-02-godz-22-00[/URL] Anuś, trzeba na maila na pierwszej stronie wysłac tekst i zdjęcia maleńkiej. Ja dzisiaj opłacę pakiet. Pokryję też koszt badania krwi przed sterylką i jeśli chcecie ją pokazać jakiemuś wetowi, to koszt wizyty u niego.
  14. Dziewczyny kochane, skończmy tę dyskusję, błagam. Skoro wszystkim nam zależy na tych psiakach, lepiej działać w zgodzie, prawda?
  15. [quote name='mestudio']Mam nadzieję, że chore posądzenia i sianie zamętu na wątku już za nami więc spróbuję zacząć jakiś normalny dzień. Byłam dziś w przytulisku. Miałam zabrać dwa szczeniaki w typie jamnika. Niestety kierownik przytuliska zadecydował, że psy muszą w przytulisku przejść obowiązkowa kwarantannę - czyli pieski muszą tam siedzieć jeszcze do środy 29 stycznia. Poprosiłam o bezwzględne zarezerwowanie 2-óch szczeniaków i ich mamy jamnikowatej. Dziś mama jamnikowata - Mufka - ma być zabrana na sterylizację, tak pana Wacława poinformował pan wet. Będę próbowała się dodzwonić do weterynarza aby także jemu przekazać, że te 3 psy mają domki (dt). Pies Pixel (zdjęcia mają tylko OlaiJola) został wczoraj zabrany na kastrację, podobno dziś ma wrócić. W przytulisku jest nowy psiak w typie onka, ale taki tylko w typie. Chłopak jest bardzo nieśmiały i zwiał za budę przed panem Wacławem, także mam jakieś zdjęcia wystającej zza budy głowy:-). Myślę, że pan Wacław go ośmieli za kilka dni i będzie dobrze.[/QUOTE] Ewciu, a nie można mamusi zabrać od razu po sterylce do domu? Ja mogłabym pojechać po nią nawet dzisiaj.
  16. Co do tego, że nie dacie mu cierpieć nie ma wątpliwości. Jestem szczęśliwa, że Ajaks ma taką Rodzinę, że tak bardzo jest kochany! Bardzo, ale to bardzo trzmam kciuki za jego zdrowie, samopoczucie i za to, żeby wstał. Kocham tego psa tak po prostu. Za to jak godnie znosił wszelkie zabiegi i przymusowe uwięzienie na smyczy w linice. Za to, że potrafil jednym spojrzeniem podziękować za spacer. Kocham go też za to, że kiedy widzieliśmy sie ostatni raz, polizal mnie na do widzenia jakby wiedział, że widzimy się ostatni raz... Kocham też Was Czarok i Medar za to, że daliście mu dom marzeń i wlaczycie o niego!!!
  17. Ja jestem z Wami:-) Zdecydowanie ten sposób pomagania mi odpowiada. Zarówno Mestudio , jak i Psom na Pomoc. Ewciu, my z Elą czekamy na informację, czy można pomóc...
  18. To jest nienormalne:-( Taki psiak w schronisku:-( Prześlij mi Dorotka więcej zdjęć, puszczę do znajomych.
  19. Mam wyrzuty sumienia, że nie zaglądam do maleńkiej, ale wiem, że jest pod doskonałą opieką i niczego jej nie brakuje:-) Wczoraj moja sąsiadka adoptowała z Palucha 7-letniego psiaczka:-) Zaprosiła mnie do nich i oczom moim ukazał sie wychudzony, zszokowany zmianą w zyciu psiaczek... Jeszcze przestraszony, ale szczęśliwy, że z klatki trafił na miękkie posłanko:-) Jak on się na nim rozkładał, jak przekręcał i wycierał o ranty... Kochany, chudziutki skarb, którego będę miała okazję widywać codziennie:-) A dzisiaj kolejny znajomy jedzie na Paluch adoptować sunię:-) Rok wcześniej adoptował stamtąd psiaczka, a teraz sunię... Kiedy docierają do mnie takie wieści, chce mi się żyć:-)
  20. [quote name='Nutusia']Czyli teraz całe towarzycho jest... legalne ;) Za książeczki i niektóre lecznice pobierają opłatę - średnio 4 zł/szt.[/QUOTE] Przykre to bardzo, bo książeczki dostają za darmo:-( Chciwość ludzka czasami mnie załamuje:-(
  21. Melduję się i ja:-) Bardzo mnie niepokoi ta deklaracja weta. Albo nie ma pojęcia do czego się zobowiązał albo będzie wydawał każdemu kto się nawinie psiaka:-( O gorszym rozwiązaniu nawet nie chcę myśleć:-(
  22. Wzruszyłam się wczoraj, bo okazało się, że ledwie Pani dostala coś, co można nazwać domem, przygarnęła małego kotka, który nieśmiało do niej zaglądał:-) Kotek był już 2 razy w przyczepie, jest podobno bezdomny i Pani ma nadzieję że w czasie mrozów będzie u niej spał:-) Kupiłam jej 10 puszeczek kociego jedzenia i będę w razie czego dostarczać jej kolejne porcje, a jak już się kociak oswoi, zabierzemy na szczepienie, odrobaczanie i kastrację lub sterylkę w zależności od płci:-) Bardzo się cieszę bo to jakaś wartość dodana tego przedsięwzięcia:-)
  23. Fantastyczne wiadomości! Kto by przypuszczał, że obecność młodej laski tak na niego podziała:-)
  24. [quote name='Aśka Belkowska']Fajniutka Emi, a jaka elegantka. :lol: Łapinki rzeczywiście krzywe, pewnie była niedożywiona od szczeniaka. Widać, że powoli odżywa.[/QUOTE] Na szczęście teraz będzie już tylko lepiej:-)
×
×
  • Create New...