-
Posts
29342 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Liczę na bazarek Ziutki;-) Zawsze zbiera dla Was fajną kaskę:-) -
[quote name='Ellig']Robię ogloszenia dla Kaji [URL]http://olx.pl/oferta/kaja-sunia-idealna-szuka-domu-CID103-ID6w441.html[/URL] wyróznione [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/ochota/kaja-sunia-idealna-szuka-domu-607185301[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/236551/Kaja---sunia-idealna-szuka-domu/#.U8erxEBBmSo[/URL][/QUOTE] Cudownie Eluś:-)
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Jestem... wpłaciłam kilka dni temu deklarację dla Spajkusia... -
[quote name='ronja']Szczurka naprawdę jest malutka - wygląda jak skrzyżowanie wyrośniętego szczura z nietoperzem (lub Kaluchnym ;) ) a od zeszlej soboty w naszej trawie znalazłam 13 czterolistnych koniczyn i jedną pięciolistną. tak się dzieje w moim życiu raz na 6 lat. jak ktoś ma marzenie mieć taką koniczynę - mogę podarować... zwykle wszystkie rozdaję;)[/QUOTE] Moje dwie wiszą na ścianie:-)
-
Cudne psiaki, cudne koniczynki:-) Samik jaki uśmiechnięty:-) Cudownie!!!
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Zaglądam:-) Ewciu, czy mogłabyś podać mi kolejny raz numer konta na PW, bo zgubiłamgo sierota, a chciałabym pomóc w zmniejszaniu minusa... -
Kajusia odblokowala sie zupełnie:-) Pilnuje ogródka i obszczekuje obce osoby. Szaleje z Łatką, przychodzi do Ani na buziaczki. Ania mówi, że sto pociech z nią. Podchodzi wolno do Ani, Anusia udaje, że tego nie widzi. Kaja delikatnie kładzie na kolanie Ani jedną łapkę, po chwili drugą i łagodnie podnosi się wyżej, żeby dosiegnąć do twarzy Ani i dać buziaka:-) jedyne krótkie i lekkie spięcia z Łatką są przy misce, kiedy Łatka za blisko podejdzie. Kaja nadal pamięta głód i narazie jeszcze broni swojego jedzenie. Na spacery chodzi chętnie, ładnie chodzi na smyczy. Nie boi sie już, że jak wyjdzie poza ogródek, to jej raj zniknie. Przywoływana w ogródku pięknie podbiega. Zaprzyjaźnia się też z sąsiadami. No pies idealny:-) Eluś, zaczynamy chyba ogłaszać, co?
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Kuba przylgnął bardzo do syna Pani. Liże go po rękach i jest jego cieniem:-) Pani zapowiada podtuczenie Kuby, bo jak twierdzi "Mój pies nie może być taki chudy". Kuba jest bardzo posłuszny, grzecznie kładzie się na posłanku, kiedy Pani wychodzi. Wszyscy są szczęśłiwi, a my zaklinamy los, żeby tak już zostało.... -
[quote name='Podmcent']Hej Kajusiu, buziaki z chłodnym kompresem w taki upał :kiss_2::kiss_2: Malagos, podczytuję Twój wątek i Karusia jest taka słodka, że "przez rozum", nie wchodzę tam za często bo serce ciągnie, oj ciągnie, zwłaszcza że Ona taka malizna słodka:p tylko że ja czasami muszę wyjechać (taka praca) i mój TZ ledwie te dwie nasze suczynki ogarnia bo wchodzą Mu na głowę :evil_lol: a trzeciej ręki nie posiada... a szkoda, a szkoda ... do miziania jednoczesnego kolejnej suńki :p[/QUOTE] Z własnego doświadczenia podpowiem, że doskonale służy do tego noga:-) Jak mi trzy psiury naraz przychodzą na pieszczoty, tak właśnie robię:-)
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
O Boże..... trudno nie uronić łez wzruszenia patrząc na te zdjęcia:-) -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Jezu... najchętniej wsadzilabym w pewną część ciala wiatrówkę temu strzelcowi i wpakowałabym mu tam kilka strzałów:-( Ewuś, jesteśmy, zaglądamy, tylko niewiele można zrobić:-( -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ale ulga!!! Oby to był ten ostatni dom, w którym Kubuś zostanie na zawsze:-) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ewa Marta replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Czy została sporządzona umowa adopcyjna z tymi ludźmi? Bo jeśłi tak, to może warto domagać się od nich sfinansowania operacji. W umowie zazwyczaj jest punkt, że człowiek ma obowiązek dbać o zdrowie powierzonego mu zwierzęcia. Uważam, że w tej sytuacji warto poinformować ludzi, że sprawa może trafić do sądu, bo nie wywiązali się z umowy, a dodatkowo porzucili chorego psa:-( -
[quote name='Podmcent']Lubię takie czarne, lubię! ale toto małe to jest śliczne - biały krawacik, białe skarpetki, no i te oczka jaśniutkie :loveu:[/QUOTE] [quote name='Mattilu']rzeczywiście prześliczna[/QUOTE] Jutro jadę na wizytę przedadopcyjną, a jeśli to nie będzie ten domek, mała przeniesie się do mnie... Niestety nie ma wyjścia, ludzie wyjeżdżają. Jak ja to powiem moim chłopakom - nie wiem jeszcze...
-
Zobaczcie, jakie cudo mam do wyadoptowania:-) Mlodzi, wspaniali ludzie, których znam ze spacerów po skarpie z psiakami mają swoja sunię uratowaną z Korabiewic. Wracając w sobotę do domu zatrzymali się w chełmskim w środku lasu na totalnym bezludziu. Znaleźli wychudzoną, odwodniona i przestraszoną młodą 4-miesięczną sunię... Nie byli w stanie jej zostawić dzięki Bogu i zabrali ją do siebie. Problem niestety jest taki, że nie mają absolutnie możliwości, żeby ją u siebie zostawić. Rajka - ich sunia - podróżuje ze swoją Pania pociągiem 2 razy w miesiącu do innego miasta i tak będzie jeszcze rok. Podróż z dwoma psami jest prawie niemożliwa, dlatego choć serce im pęka, szukają dla niej domku. Mam juz umówioną pierwszą wizytę w sobotę u Pani chcącej Lunkę adoptować, ale nie wiem, czy coś z tego wyjdzie... A w Lunie czlowiek zakochuje sie od pierwszej sekundy:-) Będzie średniej wielkości sunią. Dogaduje sie wspaniale z każdym psem. Jest grzeczna, bardzo się pilnuje na spacerach i błyskawicznie uczy. To psi ideał z jasnoniebieskimi oczkami:-) Co dużo mówić, same zobaczcie:-) _________________________________________________________________________________________________) _[IMG]http://www.iv.pl/images/01394946065251189636.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/17655480233291596958.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/49227200337051087056.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/33778793002657534970.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/30677144610102576943.jpg[/IMG]
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki!!!!! -
Najdroższy Ajaniu....... na zawsze pozostaniesz w moim sercu:-( Każdego dnia wyczekiwalam wiadomości o Tobie, nie o taką mi chodziło, ale przecież i tak los podarował Ci kilka lat we wspaniałej Rodzinie, która kochała Cię tak mocno, jak tylko można było.... Bardzo Wam dziękuję za wszystko, co zrobiliście dla tego wspaniałego PSA...
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Masz Ci los... ale skoro jechali po Kubę, to sprawiedliwe byłoby zabrać właśnie Jego:-( -
Nareszcie Eluś:-) One są rewelacyjne! Najbardziej niesamowite jest to, że przchodzą na jedzonko regularnie i wcale się Ciebie nie boją:-) Ania przeżyła dzisiaj nie lada stres rano... [B][I]Agentka w zielonym kostiumie (czyt. fartuszku) zrobila mi numer. Siedzę na dworzu, piję herbatę. Podchodzi kaja. ma dużą czerwona plamę na brzuchu. Zamarłam, a potem szybko na ręce i do domu, a ta jeszcze mnie liże. Szaybko sprawdzam, brzuch czysty. Jeszcze raz kubrak, a tam kawałek czarnej porzeczki został. Tyle mojego, że mi buzie umyła i że porzeczka już dojrzała i jest do zerwania. [/I][/B]
-
Kaja załatwiła się bez problemu, całe popołudnie podsypia sobie. Nie wykazywała chęci jedzenia, mogą ją boleć czyszczone ząbki. na wieczór dostała lek przeciwbólowy. Bez problemu dala się ubrać w fartuszek. Koniecznie chciala sie podrapać łapką po brzusiu, dlatego mimo gorąca musiala zostać w niego zapakowana:-) Ania włożyła sporo pracy w jej wyczesanie. Sierść jest miękka, bardzo ładnie wygląda. Kiedy brałam Kaję na ręce, żeby wsadzić ją do samochodu, lekko przywarła do ziemi, ale nie było żadnej paniki. Ufnie wpatrzona w Anię pozwala zrobić koło siebie wszystko. Pokocha kogoś całym psim serduszkiem. To taki typ wierności i milości.\ Ania mówi, że Kaja nareszcie zrozumiała, że bez problemu może przemieszczać się w domu, że posłanka służą do tego samego, co kanapa i fotele, czyli do wylegiwania się:-)
-
Kaja jest bardzo zrównoważoną sunią. Mimo, że się bała, zachowała spokój i taką... szlachetność. Nie wiem jak to ująć, ale jest wspaniałą sunieczką. Ma nie więcej niż 6 lat. Ząbki były mocno starte, ale po wyczyszczeniu okazało się, że nie trzeba ich wyrywać. Po zabiegu sama wyszła po kilku schodkach z kliniki. Jest cichutka i bardzo spokojnie jechała samochodem rozglądając się dookoła. Dostała kolejny raz kropelki (2 rodzaje) bo zapalenie spojówek zwłaszcza w jednym oczku jest nadal silne. Za sterylkę i czyszczenie ząbków mialam zapłacić 320 zł. Zapłaciłam 120 zl, a na 200 zl wzięłam fakturę na schronisko, bo prawdopodobnie zostanie opłacona. Gdyby tak się nie stało, po 14 lipca wpłacę gotówkę Maćkowi. Za kropelki zapłaciłam ponad 32 zl. Mam w domu paragon, później wszystko wpiszę.