-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
No właśnie... po kogo jedziesz ewu? Oczywiście kciuki są!
-
Szkoda:-( Ja staram się zawsze wyjaśnić, że wizyta ma na celu poznanie ludzi, a nie myszkowanie im po domach. Opowiadam, że te psiaki są dla nas zawsze bardzo ważne i że traktujemy je trochę jak dzieci i szukamy domu, w którym będą bardzo kochane. Zazwyczaj to działa i ludzie godzą się na spotkanie. Jeśli nie, to znaczy, że to nie ten dom.
-
Kochane suczynki :loveu: Ania mówi, że dzisiaj na spacerze porannym Pati uważnie przyglądała się załatwiającej się Łatce, po czym podeszła do niej i kucnęła tuż obok robiąc to samo:-) Ma takie mądre oczy, cała jest kochana i dobra :loveu: A Milka wspaniale ją przywitała. Próbuje dostosować się do niej tempem biegania i byc blisko. Obie są wspaniałe :loveu:
-
Masakra:-(
-
Wspaniala metamorfoza Tosi!!! Gratuluję Elik :klacz:
-
Eluś, niewiele mogę dodać, bo wszystko napisałaś. Napiszę tylko, że Pati jest super grzeczną sunią. U weta, położona na brzuszek do USG uznała, że skoro tak położyli, to tak ma leżeć. Ani drgnęło kochane słodkie Słonko :loveu: Bez sprzeciwu znosiła wszystkie zabiegi. Wtulała się tylko we mnie ufnie. Na spacerze totalnie zakręcona i szczęśliwa, że ma tyle przestrzeni i trawników. Objada się trawą jak szalona. Na smyczy chodzi dosyć dobrze, ale stale podbiega pod nogi, żeby być bliżej człowieka, po czym biegnie znowu wąchać. W domu chodzila za mną krok w krok. Byla bardzo sympatyczna dla moich psów i koniecznie chciala się z nimi zaprzyjaźniać. Niestety moja Perełka bała się jej i trzęsła się na początku. Później pozwoliła do siebie podejść, ale nie była szczęśliwa z tego powodu. Pati zjadła troszkę suchej karmy z odrobiną puszkowej Rocco. Piła bardzo dużo wody, pysio uśmiechało suię, kiedy biegała do miski co najmniej 3 razy. W windzie i na schodach luz totalny. W samochodzie też. Tyle, że bardzo prosiła, żeby ją głaskać. Ułożyła się wygodnie na wymoszczonym posłanku z przodu i zasnęła. Kiedy wsiadła do nas Ania przez kilka minut nie wstała, ale zawołana przez Anię do tyłu i odpięta ze smyczki przy pasach przeskoczyła do niej, wtuliła się mocno i zasnęła. Teraz też odsypia. Śpi mocno zakopana w mięciutkim posłaniu. To dla niej na pewno duża ulga. Zakropiłam jej dzisiaj Oridermyl do uszu, a Ania wieczorem poda jej antybiotyk. Miejmy nadzieję, że zadziala i że szybko przyniesie jej ulgę. Bo maleńka drapie się nadal, choć już dużo mniej niż wczoraj. Wgram później zdjęcia, które robiłam w domu, ale było to trudne, bo ona cały czas chciala podchodzić bliżej. Jest słodka, dobra, kochana i będzie na pewno wesoła sunią. Narazie jest zbyt zmęczona i poraniona. Mimo to cały czas merda ogonkiem i uśmiecha się patrząc mi w oczy, a ja jestem ugotowana i zakochana
-
Po kąpieli ta kochana sunia lizała ręce Ani dziękując za pomoc:-( Za 2 godziny jadę z nią do weta. Pupinka odparzona cała, a gdzieniegdzie skóra jeszcze wisi:-( Pati zjadła kolację, mały kikucik latal podobno do jedzenia tak, że Ani łzy poleciały. Dzisiaj niestety jeszcze jest na czczo, bo chcemy zrobić badania krwi. Zaraz potem Pati dostanie jeść u mnie w domu, gdzie zaczekamy na koniec pracy Ani i pojedziemy po nią, żeby razem wrócić do domu. Boję się, że ona może być szczenna. Ma duży brzusio. Może to z powodu zarobaczenia, ale dzisiaj to sprawdzimy...
-
Marwis, jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem :loveu: Jestem pewna, że sunia odwdzięczy Ci się wprost proporcjonalnie do jej wielkości masą miłości
-
LUDKA, JESTEŚ NIEZASTĄPIONA :loveu: :klacz:
-
Trudno patrzeeć na zdjęcie Oriego bez łez w oczach. Ta chudzinka nie przetrzymalaby mrozów:-( Może w ogóle by nie dotrwał do zimy:-( Jutro biorę urlop i zabieram Pati (Łatkę) na badania do weta. Trzeba ją jak najszybciej wyleczyć.
-
Najważniejsze, że jest już bezpieczna. Dzisiaj po kąpieli pchły powinny dać jej spokój. Guz szybko pokażemy wetowi i prawdopodobnie zoperujemy. Kochane, będzie dobrze, bo musi być! Bardzo chcę podjechać po nią jutro i pokazać ją wetowi. Muszę zwolnić się z pracy, ale to jest naprawdę ważne, żeby ją szybko zdiagnozować. Rozmawiałyśmy z Elunią i nie będziemy zakładać Pati nowego wątku. To kolejna sunia od Ewu, niech więc zostanie na tym wątku. Dopisałam do pierwszego postu taki tekst: W dniu 11 listopada do naszego DT u Ani przyjechała z tego samego miejsca niskopodłogowa 3-letnia Pati. W schronisku nazywana była Łatką, ale u Ani jest już Łatka - rezydentka, dlatego Elunia wymyśliła, że jak nie może być Łatka, to będzie Patka, a w skrocie Pati :loveu: Pierwsze oględziny suni przyniosły smutne refleksje, że tam, gdzie była nikt się o nią nie troszczył. Pogryziona przez pchły, z guzem na brzuszku wygląda marniutko. Naszym zadaniem teraz jest postawić panienkę szybko na nogi i poszukać super wspaniałego domku. Ewu, dziękujemy Ci kochana za to, że masz odwagę wchodzić do takich miejsc i wyciągać te wszystkie nieszczęścia. To dla nas prawdziwe bohaterstwo i kłaniamy Ci się w pas za to. Twoje łzy, Twoje zalamania przeżywamy bardzo i obiecujemy, że zrobimy wszystko, żeby te sunieczki były szczęśliwe, bezpieczne i kochane!
-
O Boże, jak dobrze, że się udało!!!
-
Miała nie leżeć na łóżku :megagrin: Kocham takie domki :loveu: :loveu: :loveu: A u nas niespodzianek ciąg dalszy. Dostałyśmy od siostry Pani Doroty - Pani Małgosi 50 zł dla naszych podopiecznych! Wiem, że Panie podczytują wątek, dlatego pozwolę sobie tutaj gorąco podziękować za wsparcie :loveu: zaraz wpiszę wpłatę w post rozliczeniowy!
-
Ewu, jeśli masz obrus, to może wystarczy:-) Prosiłam Mazowszankę myśląc, że nie ma nic na podkład:-) Jesteśmy juz umowione z agat21 na dowiezienie Łatki wprost do Ani! Agat21, jesteśmy Ci bardzo wdzięczne za ten transport, w dodatku bezpłatny :loveu: KCD - Kasiu, dla Ciebie też wielki buziak za to, że jedziesz :loveu: Elik, jeśli robisz dokumentację, to Ellig i ja bierzemy do naszedo DT Łatkę. A Wiki, która była u nas od soboty jest już w DS w Sulejówku :klacz:
-
Milka musiała być w życiu naprawdę bardzo głodna, bo ma odruch podkradania wszystkiego, co znajdzie. Zapomnialam napisać że jak byłam u nich 3 dni temu, to wypadły mi z torebki okulary w etui. Milka w sekundę była przy nim i capnęła je zanosząc na swoje posłanko, po czym natychmiast zabrala się do otwierania. Wczoraj u Ani była znajoma. Milka, początkowo bardzo nieufna wyczaiła, że znajoma otworzyla torbę, z której coś wyjęła. Moment później Ania patrzy, a MIlka coś przeżuwa... Mała złodziejka podbiegła do torebki i zaniosła na swoje posłanie ser, który natychmiast zaczęła konsumować. Już miesiąc maleńka dostaje regularnie kilka razy dziennie jedzenie, a mimo to nadal magazynuje zapasy:-(
-
Agat kochana, a możesz mi na PW wysłać numer telefonu, żebyśmy dogadały szczegóły? Byłabym Ci bardzo wdzięczna za podrzucenie Łatki blisko Al. Krakowskiej. Muszę wiedzieć o której mniej więcej będziecie w Warszawie i nasza Ania wyjedzie kawałek po sunię. Szczegóły ustaliłybyśmy przez telefon, dobrze? Ewu, oddając ostatnim razem kontenerki wrzuciłam Ci tam jakieś obróżki. Może któraś będzie pasowala na jakiegoś psiaczka? Chętnie przekazałabym Ci tez troszkę tych prześcieradeł jednorazowych i może wykopię jakieś ręczniki, bo Ty rzeczywiście dom ogołocisz doszczętnie;-)
-
Małgosia, ja mam przecieradła jednorazowe, takie nieprzemakalne. Tyle, że w domu będę ok. 17-tej. Ewentualnie mam wielką prośbę, żebyś jadąc do kcd kupila kilka podkładów w aptece (największych) a ja Ci przeleje kasę na konto za nie, co?
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Chętnie bym wpadła, ale klikam w banerek i nic:-( -
Mocno trzymam kciuki za Elwisa!!!