Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29373
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Fantastyczne wiadomości! Gratuluję:) Nasza Patka od Ewu też w weekend znalazła super domek:)
  2. Uwierzyłabyś Mattilu, że jeszcze niedawno stal na łańcuchu i spędzal samotnie czas w budzie? On bardzo, ale to bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Na spacerach ma w tej chwili fazę wąchania. Co chwilę staje i ciężko go odwołać od zapachu. Dzisiaj spotkaliśmy sunię z cieczką. Był bardzo podekscytowany i musiałam szybko z nim odejść :)
  3. Gusiaczku, bardzo dziękujemy! Semik miewa się nieźle:) Korzysta z mojej obecności w domu dzisiaj i co chwilę podchodzi i wymusza na mnie np. otwarcie balkonu albo podrapanie za uchem:)
  4. Z Peruszką: Malutki: A to Peruszka - zobaczcie, jacy są podobni:) i jeszcze obrażona Peruszka:)
  5. Tak spędza czas Malutki u nas:)
  6. Bardzo dziękujemy Inka:) Jakie to jest mądre, dobre i grzeczne psisko! Bez problemu przespał noc, wieczorem przytulaliśmy się jeszcze całym stadem na kanapie. Malutki wyczuł chyba, że nie powinien pchac sie przed Peruszkę i w końcu zaskarbił sobie jej przychylność:) Niestety Peruszka jest zazdrosna i bardzo pilnuje w tej chwili, żebym nie głaskała Malutkiego więcej niż ją i w tej chwili na przykład Malutki położył się w moich nogach pod biurkiem, gdzie psiaki mają 8 już w tym domu posłanko, a Perusz, żeby być bliżej leży na mojej nodze:) Postaram się zaraz zgrać zdjęcia, ale jak Malutki widzi aparat, to przestaje się uśmiechać:(
  7. Oznacza tylko tyle, że to maleńka wada, która w niczym mu nie przeszkadza. Gdyby zaczął czuć się słabiej, mieć zadyszki, wtedy warto kontrolować serduszko, ale w tej chwili zalecona jest wizyta kontrolna za rok:) Jutro wgram zdjęcia, które zrobił nam Jacek:)
  8. Malutki już po echu serca. Wynik wskazał lekką niedomykalność prawego przedsionka, ale można jutro robić zabieg:) Koszt dzisiejszego badania to 150 zł. Mam paragon, wgram później. W tej chwili podsypia sobie wspólnie z moimi psami obok mnie. Wszedł dzisiaj do nas jak do siebie. Przywitał się szczęśliwy z całym stadem i pomaszerował do kuchni:) Peruszka jest nieszczęśliwa i bardzo pilnuje, żebym głaskała ją równie często jak Malutkiego.
  9. Bardzo Wam dziękuję, jeszcze dzisiaj zamówię ten lek:) Teraz mam 5 minut przerwy w szkoleniu, a po szkoleniu od razu jadę do psiaków, żeby wyprowadzić je na spacer, a zaraz potem jadę po Malutkiego:)
  10. Bardzo dziękuję w imienu Semika. Moje dzielne kochanie znowu walczył w weekend z biegunką, ale szybko ja opanowaliśmy. Teraz śpi smacznie. Z efektów ubocznych mamy niestety wzmożone kapanie krwi z siusiaczka. Poker podpowiedziała nam, żeby podawać Semikowi lek homeopatyczny Mercurius corrosivus CH 5 lub 9, ale nie mogę go namierzyć nigdzie:(
  11. Bardzo dziękujemy za zachwyty nad naszym Malutkim:) Przyznam szczerze, że jestem nim zauroczona totalnie:) Malutki prawdopodobnie spędzi jutrzejszą noc i połowę dnia u mnie. Jeśli kastracja będzie mogła odbyć się w środę, to nie będzie sensu wozić go w tę i z powrotem. Ponieważ psiak zna nas dobrze, nie powinien mieć stresu z tego powodu. Ania musi w środę rano być w pracy i byłoby nam ciężko zgrać się w czasie z przejęciem Malutkiego.
  12. Jutro Malutki ma echo serca, a jak wszystko będzie ok. to pojutrze kastracja i przepuklina.
  13. Dorotko, to nie Malutki poszedl do domu, tylko Patka:) Mała łobuzica podbila już serca wszystkich dookola. Pierwszą noc przespała z Panem, ale zaglądala też do Pani do pokoju sprawdzając, co u niej słychać:) Zjadla wczoraj kolację biegala po nowym terenie i nic nie wskazywało na to, żeby się czegoś bała. Ona jak mało który psiak ma niesamowitą łatwość przystosowywania się do nowych ludzi i sytuacji!
  14. Pies stróżujący: A tu są krótkie filmiki z Malutkim. https://youtu.be/symrtBAHBtk https://youtu.be/3Jd45Z84AGk
  15. Malutki jest najszczęśliwszym psem na świecie! Ogonek nie przestaje się kręcić! Biega jak szalony, korzysta z życia. Bardzo się ucieszył, kiedy mnie zobaczył. Najbardziej ucieszyły go ciasteczka wątrobowe, które zjadał ze smakiem, a potem szukal okruszkow na trawie. Ciacha były wyjęte z pieca tuz przed wyjściem. Wiozłam je w otwartym pudełku, żeby się nie zapociły. Tak wygląda teraz Malutki nazywany przez Anię Maksiem: Dla ciasteczek stanie nawet na dwóch łapkach:
  16. Pan przypadł Patce do gustu od razu: Tak się wyluzowała:) Z siostrą Pani:
  17. Patka znakomicie odnalazła się w nowym otoczeniu. Państwo, którzy przyjęłi ją do swojej Rodziny przemili, kochający zwierzaki i mający dla nich czas. Ela wszystko w zasadzie napisala. Ja dodam, że Patka od razu zaczęła zwiedzać swoje włości, zupełnie się nie bala. Do każdego podchodzila ufnie i nawiązała znajomość z psiakiem siostry Pani, który sąsiaduje z nią. Dzisiaj miały juz bezpośrednie spotkanie. To krótka relacja z dnia dziisjeszego: Jeszcze u Ani, ale z nową Panią i Malutkim: Pożegnanie z Anią. Anusia płakała, bo bardzo pokochała Patkę: A tu już powitanie z nowym sąsiadem: Zwiedzanie terenu bez żadnego stresu, tylko z zaciekawieniem:
  18. Sarunia-Niunia, Semik jest odrobaczany regularnie. Teraz w czasie chemii nie jest to wskazane, ale ostatnie odrobaczenie miał w grudniu. Dzisiaj przeżyłam szok na spacerze. Spotkaliśmy przechadzającą się lochę dzika z małymi. Byłam z koleżanką i jej Kulfonem. Odwołałyśmy natychmiast psy i szybko posżłyśmy dalej. Kiedy jednak chciałyśmy wrócić po 20 minutach okazało się, że mamusia spaceruje sobie po ścieżce, więc znowu dałyśmy nogę i trzeba było obejść ten teren dookoła. Spacer trwal prawie 2 godziny, co zmęczyło Semika mocno i teraz śpi mocno na balkonie.
  19. No niestety, od 13 lutego co i rusz coś nam się przytrafia. jacek ostatnio powiedzial nawet, że to najgorszy rok w naszym życiu, ale ja staram się myślec optymistycznie i nie dac się złym myślom, bo to tylko pogarsza sprawy. Trzeba wierzyć w to, że za moment zła passa się odkręci i wszystko się jakoś poukłada. Wyniki są niezłe:) Spadki w normie:) Nie umiem ich wgrać z pdf-a, ale są naprawdę zadowalające:) W biochemii Semik ma za dużo ALT. Trzeba pomyśleć o dodatkowej ochronie wątroby i przewodu pokarmowego. Od 17.04 bierze jeszcze 2 razy dziennie Venter.
  20. Dziękujemy za życzenia i dobre myśli:) Dzisiaj rano robiliśmy kolejne badanie krwi po 3 chemii. Spodziewamy się spadków, ale trzymamy kciuki, żeby nie były zbyt gwałtowne:) Semik nadal w doskonalym nastroju. Szliśmy do weta na piechotę przez naszą psią górkę. Zebrał tam masę achów i ochów, że nie wygląda na chorego, że jest w doskonalej kondycji:) Ja pękałam z dumy i radości, że tak się nim wszyscy znajomi zachwycają :) Barsiczka będzie miała za to wycinany guzek, który w ostatnich tygodniach znowu zaczął rosnąć. Ma go na przedniej łapce, właściwie na końcu łapki przy klatce piersiowej. Wygląda na tłuszczak, ale trzeba wyciąć, żeby się z tego coś gorszego nie zrobiło. Dodatkowo panienka nabawiła się zapalenia spojówek i będziemy zakrapiać kropelki do oczu.
  21. Moje najdroższe kochanie przestawiło się zupełnie na gotowane jedzenie. Wie mądrala co dobre i zdrowe:) Ugotowalam mu wczoraj cały gar pysznego jedzonka i na gorąco zakręcilam w słoikach na kilka dni. Z samego rana pierwszy krótki spacer robi z nimi Jacek. Czasami ja śpię tak mocno, że on sam daje im śniadanie, żeby mnie nie budzić. Dzisiaj był właśnie taki dzień, a Jacuś został wczoraj poinstruowany przeze mnie ile ma dać ugotowanego dla Semika ryżu , a ile mięska z warzywami. Jacek jedzenie przygotował, postawił psiakom miski. Peruszka i Barsiczka wciągnęły je nosem, a Semik powąchał, popatrzył Jackowi głęboko w oczy, zamerdal ogonkiem i poszedł do sypialni obudzić mnie. Jacek poleciał za nim, budzi mnie i mówi, że Semik nie tknął nawet śniadania. Zerwalam się na równe nogi, od razu złapałam termometr, żeby zmierzyć jak co rano temperaturę - wszystko w normie 38 stopni. Idę do kuchni i widzę w misce stojącej na stole masę ryżu i gdzieniegdzie kawałeczek mięsa albo warzywka. Trudno się dziwić naszemu mądremu psu, że nie chciał jeść :) Podgrzałam mu sporą porcję kurczaka z warzywami, 3/4 ryżu wyrzuciłam, żeby zostało go 1/3 w stosunku do mięsa i warzyw i Semisko natychmiast zaczął jeść :) Dzisiaj kolejny dzień wspaniałego samopoczucia i dobrego nastroju Semika, więc i dla mnie świat jest piękny mimo wielu innych kłopotów.
  22. Jamor kupił wczoraj Miśkowi nową obrożę przeciwkleszcową i zaszczepił go na naszą prośbe na wirusówki. Koszt całości 95 zł.Wpisuje w rozliczenia.
×
×
  • Create New...