-
Posts
29153 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gusiaczku, na Ursynowskiej górce panuje kaszel kenelowy. Uważajcie na siebie! a właściwie na Ovolinkę! Dużo zdrowia!!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wielkie buziaki dla Ovolinki:) Zamówiłam od siebie zestaw ziół wzmacniających dla Rokusia i Semika. Zobaczymy, jak na nie zareagują moi seniorzy:) http://sklepzkarmami.pl/suplementy/625-koebers-krauter-aus-der-natur-05-kg.html -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zamówiłam po 2 Fiprexy dla Kulki i Rokusia. Wzięłam też od razu dla moich psiaków i jeszcze dodatkowo worek karmy dla psiaka, który mieszka z innymi bezdomnymi. Tego psa nie mamy tu na wątku, bo pomagam mu sporadycznie. Na szczęście oni dobrze go traktują. Raz na jakiś czas kupuję im worek karmy, czasami robi to moja koleżanka i psiak naprawdę dobrze wygląda. Dzięki zamówieniu powyżej 200 zl przesyłka jest gratis:) Za 4 spoty Kulkowo-Rokusiowe zapłaciłam 68 zł (po 17 zl za sztukę) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O tym właśnie pisałam, że tu większość zapsiona i zakocona po pachy:) A jeśli nie może mieć zwierzaków, to pomaga na potęgę:) Saruniu, a gdzie szukasz ortopedy? Gdzies blisko siebie? W Warszawie mogłabym polecić, ale to daleko niestety:( Wiem, że można operować stawy artroskopowo, dzięki czemu psiak szybciej staje na łapki. Może warto popytać wśród ortopedów? W Warszawie takie zabiegi robi dr Igor Bisennik. Widziałam psiaka po artroskopii u niego. Błyskawicznie stanął na łapki. Tu masz opinie o nim: https://www.znanylekarz.pl/igor-bissenik/weterynarz/warszawa Bardzo dobrym ortpedą jest też dr Jacek Sterna. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jestem pewna, że każda z nas patrzy inaczej niż przeciętny człowiek. Z całą pewnością widzimy więcej psich i kocich nieszczęść, bo chcemy widzieć i pomóc, a nie udawać, że nie ma problemu:) Kiedyś sąsiadka mnie spytała jak to jest, że ja ciągle znajduję jakiegoś bezdomnego psiaka, a ona nie spotkała żadnego. Od kiedy sama ma psa, nagle zaczęła je widzieć - te zagubione, wyrzucone i stara się pomagać. A zwierzaki wiedzą u kogo znajdą pomoc, masz rację Ewciu. Pewnie dlatego masz cały zwierzyniec w domu:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ewciu, Rokuś był zabezpieczony świeżutką Foresto i też złapal babeszjozę. Weci mówią, że okres wylęgania może trwać nawet miesiąc:( Zamówię dzisiaj po 2 spoty w takim razie:) Moje dwa staruszki dzisiaj szły lapka za łapką. To niesamowite jak pogoda wpływa na ich samopoczucie. Spacer był powolny i trwał 35 minut:( Po powrocie do domu miałam obok siebie tłok, bo każdy chcial być szybko wytarty i biec na posłanko. Najbardziej pchal się Rokuś, bo on uwielbia wycieranie ręcznikiem:) Merda przy tym ogonkiem i opiera się całym ciężarem o moje kolana. Wychodząc z domu zastałam 4 pyszczki w przedpokoju czekające na smaczka, ale jak je tylko dostały, natychmiast poszły się położyć. Jestem pewna, że chrapią teraz wszystkie. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To właśnie Ovolinka:) Rokuś dostal dzisiaj kolejny prezent:) Magda R. wpłaciła dla niego i Kulki 30 zł! Bardzo serdeczne dzięki! Chciałabym zabezpieczyć Rokusia dodatkowo przeciw kleszczom. Zbieram codziennie po kilka z czterech ogonków:( Mają świeże obroże Foresto, ale moje ogonki miały dodatkowo zapuszczany niedawno Fiprex. Co myślicie o tym, żeby kupić po 2 spoty dla Kulki i Rokusia? Na ten najgorszy czas kleszczowy, bo w tej chwili atakują wściekle. Kilka dni temu zdjęłam ze swojego karku dwa diabły:( -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kiedy Semik zachorował, zaczęłam pisać sama dla siebie o nim.Dzisiaj zajrzałam do tego tekstu i jak widać pamięć ludzka jest zawodna. Ta nasza ważna rozmowa, którą przeprowadziliśmy wyglądała troszke inaczej:) „Semik, jestem Twoją ostatnią szansą. Musimy się dogadać, bo inaczej zawiozą Cię do schroniska, a tam po miesiącu uśpią. Musimy nauczyć się wspólnie funkcjonować, ja bardzo tego chcę. Nigdy Cie nie oddam, ale musimy nauczyć się szanować wzajemnie” Semik popatrzył mi w oczy i nagle wyrwał mi pyszczek z dłoni i poszedł na swoje posłanie. Pomyślałam „No tak, to sobie pogadałaś”. Idąc spać podeszłam jeszcze do niego, pocałowałam w nos, który zawsze mi zabierał. Teraz też się odsunął. Następnego dnia rano powitał mnie kompletnie nowy pies. Semidło najukochańsze przyszło się przywitać, na spacerze szedł grzecznie obok mnie odwracając się co chwilę i patrząc mi w oczy. Uśmiechał się przy tym wyluzowany i merdał ogonkiem. Nie mogłam uwierzyć w tę metamorfozę, ale to był fakt. Semik w domu podbiegał do mnie, sam dawał mi buziaki i nos do pocałowania. I tak już zostało. Nigdy więcej nie miałam z nim problemów. Owszem czasami udaje, że nie słyszy jak go wołam albo odwołuję od ciekawego smaczku znalezionego na polach, ale generalnie stał się moim obrońcą, stróżem i przyjacielem. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś dostał dodatkowe 25 zł z bazarku Gusiaczka! Przelała mi je bezpośrednio Negra&Anna. Bardzo dziękujemy, zapisuję w rozliczeniach! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie uwierzycie... mój Jacek zbzikował do tego stopnia, że robi Rokusiowi filmiki jak ten budzi się po powrocie Jacka do domu:) Myślałam, że padnę, jak mi pokazał pobudkę glucholka Rokusia:) A jaki był dumny, że udało mu się go nakręcić! Nie muszę chyba dodawać, że ja jestem przeszczęśliwa, że Roki naprawdę jest kochany przez niego:) Jestem pewna, że on to czuje i dlatego chce mu się żyć. Wczoraj wieczorem przelewał się na kanapie raz w stronę Jacka, raz w stronę mnie i prosil o zabawę piłeczką i głaskanie. To naprawdę fantastyczny pies i bardzo go kochamy! Dzisiaj jak każdego ranka byliśmy u Kulki. Ona bardzo chce z nami iść, ale nie mogę wziąć 5 psów na spacer:( Wczoraj prowadziłam ją pod górę ze skarpy na spotkanie z weterynarzem, bo kilka dni temu ugryzła jakiegoś człowieka, który przechodzil blisko ich ogrodzenia, a Kulka jest bardzo terytorialna. Teraz mimo szczepienia ma okres obserwacji. Kuleczka widząc, że moje psy wsiadają do samochodu koniecznie chciala wskoczyć z nimi. Piszczała, kiedy odjeżdżałam, a ona była trzymana przez Gośkę na smyczy. Serce mi pękało:( To super sunia, ale wymaga bardzo nauki, bo to taka dzicz nieokrzesana. Ciągnie na smyczy, skacze calym ciałem na mnie, szczeka i kompletnie nie rozumie poleceń. Ale kocha i potrzebuje być kochana. Kiedy do niej podchodzę i kucam, usiłuje mnie polizać i przytula się cała. Bardzo mi leży na sercu ta sunieczka. Poznałam dzisiaj drugą kotkę. Jest biało szara i bardzo bojowa. Fuka na wszystkich i nie pozwala sie dotykać. Kropek za to wskakuje na ręce i domaga się jedzenia:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak naprawdę dostałam od Semika dużo więcej, niż sama mu dałam. Ta jego bezwarunkowa miłość, oddanie, to spojrzenie i pilnowanie mnie... to jest nieprzeliczalne na nic i warte każdego wysiłku. Kiedyś nie mając psów (bo ojciec mojego syna, z którym byłam w związku 17 lat zawsze mówił "albo ja albo pies" no i głupio wybierałam jego) jeżdziłam na wakacje do różnych krajów, zawsze musiały być dobre warunki, łazienka do własnej dyspozycji, przestronne pokoje itp. Kiedy pojawiła się w naszym życiu Barsunia, która niszczyła wszystko co spotkala po drodze, a potem Semik, nie bardzo mogliśmy zabrać je do takich miejsc. Wtedy kupiliśmy przyczepę i zaczęliśmy jeździć na Hel. Tam dopiero okazało się, że my z naszymi psami i wszystko co mamy w tej przyczepie, to tak naprawdę wszystko, co nam jest do szczęścia potrzebne:) To psy przypomniały mi, że nieważne gdzie, a ważne z kim się spędza czas i życie. Jako młoda osoba jeździłam z rodzicami pod namiot. Potem w dorosłym życiu zapomniałam o tym. Dzięki psom przypomniałam sobie, jak wspaniale można spędzać czas na campingu:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Z ogromną wdzięcznością i radością potwierdzam wpłynięcie 280 zł dla Rokusia na moje konto. Gusiaczku kochana, z calego serca raz jeszcze dziękujemy z Elunia bardzo za Twoją bezinteresowną pomoc!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Matilu, on się chyba nigdzie nie wybiera, a na pewno nie za TM:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękujemy za odwiedziny, pamięć i życzliwość, która jakoś magicznie otula moje Semidełko kochane:) Patrzę na niego często, kiedy on tego nie widzi. Podglądam mimikę pyszczka, bo Semuś ma tyle swoich słodkich min, że możnaby cały album stworzyć. Niestety wyciągnięcie aparatu powoduje od razu zmianę miny. Uwielbiam z nim rozmawiać, coś mowić i czekać na odpowiedź, bo jak już pisalam z Semika jest niezły gawędziarz:) Semiś potrafi komunikować swoje potrzeby i konsekwentnie czekać aż zrozumiem co mi mówi. Jest po prostu idealny i doskonały. Ja wiem, że nie jestem obiektywna, ale mamy w końcu cztery psy, które bardzo kocham, ale to Semik jest motorem i przywódcą tego stada. Nigdy żaden z naszych psiaków nie sprzeciwił się jego decyzjom. To niesamowite, ale wszystkie go słuchają, nawet Rokuś, który jest od Semika większy, silniejszy i do tego niewykastrowany. Jest w nim jakaś niewidzialna siła i moc, które każą nawet najgroźnieszym psom podporządkować się mu i odpuszczać awantury. Widzę coraz wyraźniej, że powoli zmierza w wiadomym kierunku, ale nie dopuszczam do siebie tej myśli, bo nie wyobrażam sobie tego życia po... Nie pisałam tu chyba, że tak naprawdę ja go na początku nie chciałam. Pamiętam pierwszy raz, kiedy wsiadł do mojego wypucowanego samochodu i cały samochód był w jego sierści. Jaka ja byłam zniesmaczona,zła, że nie miałam jakiejś płachty, na kórej mógłby jechać. On się potwornie bał jazdy samochodem, trząsł się cały i usiłował schować się w jakąś dziurę. Wtedy nie myślałam w ogóle o tym, że Semik kiedykolwiek będzie moim ukochanym psem. Nie było z nami wtedy jeszcze Barsy, dopiero mój syn wymusił na mnie przyjęcie do domu beagla. Wtedy już było wiadomo, że dotychczasowa rodzina Semika nie ma dla niego czasu, przeszkadza im i szukają dla niego domu. Jacek pytał mnie wtedy, dlaczego chcę kupic beagla, a nie chcę przyjąć Semika. Wydawało mi się wtedy niemożliwe adoptowanie tak dużego psa, do tego wiecznie uciekającego, nie słuchającego się i obłażącego cały rok z sierści... Gdybym wtedy wiedziała, kim on dla mnie będzie bylibyśmy rok dłużej razem. Kiedy Jacek usłyszał, że Semik musi zniknąć ze swojego domu i że on ma go odwieźć do schroniska, nie był w stanie tego zrobić i wziął Semika do siebie. Mieszkał wtedy w Niemczech, wynajmował mieszkanie, w którym miał zakaz posiadania zwierząt. Szukał mu domu, ale jak już znalazły się dwie dziewczyny chcące go adoptować, Semik za żadne skarby nie chciał z nimi zostać. Przyjeżdżał więc z nim do mnie do Polski raz w miesiącu, a Semik podróż spędzał z nosem pod siedzeniem,. Nie chciał wychodzić z samochodu, nie pił przez 1100 km. Kiedy jednak przychodził czas powrotu pilnowal bardzo samochodu i najchętniej siedziałby w nim cały dzień, żeby tylko Jacek o nim nie zapomniał. Po wspólnych wakacjach na Helu (Barsa miała już wtedy rok) podjęłam decyzję, że nie ma sensu męczenie Semika podróżami, spędzaniem po 12-14 godzin samotnie w domu i że spróbujemy jak to będzie z dwoma psami. Semik w samotności obgryzał rogi kołder w domu u Jacka. Najbardziej niesamowite jest to, że tego dnia Semik nie pilnował w ogóle Jacka, tylko schował się w sypialni i udawał, że go nie ma. Jestem pewna, że sam miał dosyć tych jazd, do mnie już się przyzwyczaił na wakacjach, (wcześniej nie pozwalał się nawet wyprowadzić z domu. Wychodził, siusiał pod domem i na zgiętych łapach ruszał z powrotem. Nie było siły, która by go zatrzymała na dłużej na zewnątrz). Początki były trudne. Zraniony, porzucony Semik uciekał, nie nawiązywał kontaktu, a raz prawie nas wciągnął pod autobus, tak szarpnął się na smyczy. Płakałam i nie mogłam dać rady. Kiedy zadzwoniłam do Jacka z płaczem powiedział, że przyjedzie w weekend po niego i go zabierze. Zapytałam, jak sobie da radę. Powiedział, że będzie musiał oddać go do schroniska. Nie mogłam na to pozwolić i powiedziałam, że Semik zostaje, a ja poszukam jakiegoś dobrego behawiorysty i będziemy sie uczyć jak razem żyć. Wieczorem podeszłam do Semika, wzięłam jego pysk w swoje ręce i powiedziałam "Semik, ja jestem Twoją ostatnią szansą. Chcę, żebyś został, ale musisz się słuchać. Nie możesz uciekać i podejmować własnych decyzji. Jesteśmy razem, nigdy Cię nie oddam, ale musisz się zmienić" Semik nie patrzyl mi w oczy i w pewnym momencie wyszarpnął pyszczek z mojej ręki. Pomyślałam "no to sobie pogadałaś" Poszłam spać, a rano? Rano obudził mnie zupełnie nowy pies. Semik przemyślal w nocy i postanowił z nami zostać. Nigdy więcej nie miałam z nim problemów, nigdy nie uciekł, zaczął lubić przytulanie, całusy, a najbardziej odprężające masaże całego ciała. Traf chciał, że Jacek przyjechal kolejny raz dopiero po 2 miesiącach. Nie poznał Semika. Wyczesanego, zadbanego i uśmiechniętego od ucha do ucha:) Semuś nie był w stanie uwierzyć z kolei, że widzi Jacka. Jacek wszedł bez słowa do domu, a Semik stał przed nim z oczami szeroko otwartymi, wspinał się na niego wąchając go i schodził i tak 3 razy. W końcu Jacek powiedział "Cześć Semisko" i wtedy Semik oszałał ze szczęścia, że go widzi:) Jakieś pół roku później Jacek wprowadził się do nas. Usiłował oduczyć Semika wchodzenia na kanapę, ale mu powiedziałam, że to Semik jest rezydentem, a on do nas dojechał, więc Semik ma prawo spać gdzie chce:) Od początku naszego wspólnego życia rozstaliśmy się z Semikiem 3 razy. Dwa razy byłam w szpitalu na operacjach, raz poleciałam na 2 dni na pogrzeb do Szwecji. Poza tym nie rozstajemy się i zawsze jesteśmy razem. Za każdym razem Semik zostawał w domu pod czyjąś opieką. Po powrocie z pierwszej operacji Semik widząc mnie oszalał. Skowyczał strasznie, usiłowal wcisnąć mi się na kolana, rozwalil mi całe usta z taką siłą mnie lizał. Płakaliśmy oboje:) A ja wcześniej w szpitalu po obudzeniu się z narkowy zadzwonilam do domu. Jacek mnie pyta jak się czuję, jak operacja, a ja bełkotalam tylko "zmień psom wodę na świeżą" bo to najsłabszy Jackowy punkt;) Mimo wielkiej miłości do Jacka Semik jest moim psem. Jeśli idziemy na spacerze i rozdzielamy się, Semik zawsze idzie za mną. Trzyma się blisko mnie i opiekuje mną. Po trudnych początkach nasze życie ułożyło się wspaniale. Semiś wielokrotnie pomagał mi w szukaniu uciekającej za tropem Barsy. Kiedy wracała ja nie mogłam jej ochrzanić, ale Semik nie miał skrupułów, tylko dociskał ją do ziemi i okazywał swoją dezaprobatę. Potrafił stawać przede mną i mruczeć groźnie, kiedy naprzeciwko szedl jakis człowiek w kapturze. Tak na wszelki wypadek mowił, że on tu jest ochroniarzem i nie zawaha się użyć zębów. Ale mi się na wspomnienia zebrało. Przepraszam, że tyle musicie czytać:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No pięknie:) Mnie się wczoraj na rodzinnym spacerze u mojej rodzinki niechcący wymknęło, że taki spacer bez psów to stracony czas:) Ale mi się dostało;) Bardzo dziękujemy Gusiaczku! To dla nas duże poczucie bezpieczeństwa i duży zastrzyk finansowy. Jak tylko kasa dojdzie, potwierdzę na obu wątkach:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No coś Ty:-) Pytalam kilka, czy kilkanaście postów wcześnie, czy przyjedziesz osobiście dac Rokusiowi prezent:) Zapraszamy!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Było jeszcze dużo mgły, ale naszym psiakom to nie przeszkadza. Barsiczka usiłuje się od jakiegoś czasu zaprzyjaźnić z Rokim, ale jak on zaczyna się nią interesować, to ją paraliżuje strach. Powoli jednak zaczynają się wspólne zabawy: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam jeszcze filmiki robione przez Jacka z porannego spaceru. Widać na nich, jak to nasze psisko zmężniało, nabrało ciałka i mięśni! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś jest wspaniały, zdobył całą moją i Jacka Rodzinę. Wszyscy go głaskali, przytulali i przestawali mówić, że oszaleliśmy biorąc do domu czwartego psa. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witamy poświątecznie! Rokuś kwitnie! Ma dużo więcej siły, wzmocnił mu się tył i dzięki temu szybciej i więcej biega. Na spacerach jest bardzo aktywny i uśmiechnięty:) W domu albo odsypia albo przychodzi na mizianki do nas. Juz zupełnie sam wskakuje na kanapę i śpi sobie biegnąc gdzieś łapkami przez sen. Roki nauczył się od pozostałych psiakow układania sobie kołderek i kocy po swojemu:) Rano dzień zaczyna od podania piłeczki Jackowi i namawiania go do zabawy:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witajcie po Świętach:) Bardzo dziękujemy za życzenia! Jakoś wyszliśmy na prostą i po gorszym momencie, Semik znowu czuje się dobrze. Na spacerze pokrzykuje na rozbawione towarzystwo, pilnuje porządku w stadzie i coraz częściej podbiega uśmiechnięty do Rokusia, który przyjmuje te gesty przyjaźni z zadowoleniem:) Dwaj starsi panowie ustalają rytm naszego dnia, spacerów i życia ogólnie, ale dobrze nam z tym:) A tak leniwie spacerowaliśmy w niedzielę: Mieliśy ambicje, żeby złapać na jednym zdjęciu wszystkie nasze psiaki: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś rozleniwił się strasznie i głównie rozwala się na kanapie:) Jest przy tym tak czuły i chętny do kontaktu z nami, że zamiast szykować święta, Jacek siedział z nim na podłodze:) Rokuś na kanapie:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Moje Kochane, bardzo serdecznie dziękujemy. Nam święta zaczęły się wcześniej. Mieliśmy dzisiaj rodzinę Jacka na obiedzie i dopiero teraz mam chwilkę żeby usiąść i napisać kilka słów. Życzę Wam i Waszym bliskim radosnych Świąt, zdrowia i wszelkiej pomyślności,. Zdrowia dla kochanych przez Was zwierzaków! Semik miał dzisiaj zdecydowanie gorszy dzień. Możliwe, że za dużo było rozgardiaszu, zamieszania. Były u nas małe dzieci i hałas był zbyt duży dla Semika. Usiłował nawet przyjść do nas do pokoju i położyć się z boku, ale najmłodszy wnuk Jacka koniecznie chciał się do niego przytulić i zanim zdążyłam zareagować Semik chyba po raz pierwszy w życiu, a na pewno po raz pierwszy od kiedy jesteśmy razem wyskoczył do dziecka z zębami. Nic się nie stało, bo Semurek ostrzegł go, a nie chciał zrobić krzywdy. Był jednak płacz, Semik się przestraszył i uciekł do sypialni. Wyjaśniliśmy Tomkowi, dlaczego nie wolno zakłócać spokoju psu, który jest chory i szuka spokoju i ciszy. Potem poszłam do Semika i długo z nim siedziałam głaszcząc delikatnie. Po jakimś czasie Semik ponownie przyszedł do dużego pokoju i już nie niepokojony spał sobie smacznie. Jutro na szczęście sami dorośli i w mniejszej liczbie w domu. Mam też nadzieję, że Semurek będzie w lepszym nastroju i samopoczuciu:( Barsusia miała wczoraj wymrażane grudki w oczkach i spojówkę, na której był tez duży stan zapalny. Wygląda w tej chwili dużo gorzej niż przed zabiegiem, ale za kilka dni będzie lepiej. Na razie głównie zakrapiamy jej kolejne kropelki i przemywamy oczka: