-
Posts
29153 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Elik, trzymajcie się. Dużo zdrowia dla koteczki!
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak naprawdę największa frajdę ma, kiedy Jacek bierze piłkę do ręki: https://youtu.be/RHozoq-59AY -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pierwszy filmik, to delikatna zabawa ze mną. https://www.youtube.com/watch?v=GVDQoUDITDM -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ula, nie wiem, o której jutro wrócę z pracy. Przeprowadzam się do innego pokoju i trudno powiedzieć jak się ta przeprowadzka skończy. Dostępna będę pewnie po 18-tej. Jeśli to nie za późno, to zapraszam. Ewentualnie w sobotę w ciągu dnia:) Rokuś szaleje z zabawką od Eli. Nagrałam filmik, jak walczy z Jackiem:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Doszła własnie przesyłka od Eluni z karmą:) Oczywiście jak to z Elunia bywa, nakupiła dodatkowo wspaniałych smaczków i super zabawkę na sznurku dla Rokusia! Niestety zdjęcie przekręciłam dobrze, a tu wgrywa mi się źle, ale na szczęście widać zawartość paczki! Warkocze, to kapitalne gryzaki dla psiaków. Same zobaczcie: -
W końcu was znalazłam! Stęskniłam sie bardzo! Jak miło czytać o tych wspaniałych adopcjach:) Ubolewam, że nie mamy w tej chwili z Ellig DT, do którego mogłybyśmy przyjąć jakąś bidę od ewu. Nie zapomniałam jednak o Was i zawsze z ogromną życzliwością myślę!
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witajcie wszystkie przyjazne duszyczki:) Kulka zakropiona Fiprexem, Rokusia zakropiłam już wczoraj. Wczoraj Rokuś miał na wieczornym spacerze z Jackiem spotkanie z psem, który się na niego rzucił. jacek mówi, że Roki zachował sie kapitalnie. Ostro warknął na tamtego psa i natychmiast stracił nim zainteresowanie. Jest niesamowicie zrównoważony i opanowany. Dostał za to w nagrodę dodatkowe pieczone ciasteczka i wielki uścisk od Jacka:) Potem wpakowal mi się na kolana i poszedl spać. Ponieważ opadal mu z moich kolan łepek, podłożyłam mu rękę, z której skwapliwie skorzystał i tak sobie siedzieliśmy:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochane moje, przede wszystkim to nie jest nic wielkiego co robimy, bo to wynika z miłości do Semika i jego milości do nas. Jak się kocha, to człowiek zrobi wszystko, żeby pomóc, żeby być razem jak najdłużej. Bohaterem jest Semik, który swoim optymizmem nie pozwala na rozwinięcie się choroby. On jest naprawdę niesamowity. Nie ma takich słów, które opisałyby Wam jego dobroć i mądrość w sposób wystarczający. Tak bardzo jestem mu wdzięczna, że przyjął do stada Rokusia, że pozwala nam na przytulanie go i zajmowanie się nim. Nie każdy pies zgodziłby się na taka konkurencję. Semik po prostu wie, że nic nie zmieni naszej miłości do niego, że zawsze będzie najważniejszy, że nigdy nie przestaniemy go kochać i opiekować się nim. Wczoraj upiekłam inne niż do tej pory ciasteczka. Bardzo smakowały wszystkim, ale to Seminio najdłużej wystawał w kuchnni prosząc o następne ciacho:) Podawał naprzemian łapki, żeby mnie złamać i jak zwykle mu się to udawało:) Do ciasteczek z mięsa indyka dodałam otręby żytnie i zakupione dla psiaków zioła. Starałam się wczoraj aktywizować Semurka w domu. Ostatnimi czasy spośród wszystkich zabaw Semurek wybiera leżenie na posłanku, wywalanie brzusia do góry i masowanie całego ciała. Usiłuje przy tym zasypiać ale gadam do niego cały czas, zmieniam mu pozycje, żeby choć troszkę się ożywiał. Najczęściej jedyną oznaką zadowolenia jest mruczenie i merdanie ogonkiem. Masuję mu każdy centymetr ciałka i mam wrażenie, że czuje się po tym lepiej. Potem jest czesanie ulubioną szczotką, a na koniec całusy w piękny nochal. Przy całusach Semik czasami mruczy i opędza się ode mnie jak od natrętnej muchy, a czasami zamyka oczka i tkwi w bezruchu. Nie mam pojęcia ile nam czasu zostało, ale w sumie biorąc pod uwagę jego wiek i chorobę wiem, że nie będą to lata. On zawsze był kochany i dopieszczany, ale choroba spowodowała, że jeszcze bardziej, silniej okazujemy mu miłość i z całą pewnością poświęcamy jeszcze więcej czasu niż wcześniej. Jeśli mam wybierać wyjście bez psów albo zostanie w domu, to najczęściej zostaję w domu. Nie jest to żadne poświęcenie, tylko potrzeba serca. To właśnie uświadomiło mi, że w sumie jestem szczęściarą. Gdyby Semik odszedł nagle, co jest prawdopodobne w jego wieku, wyrzucałabym sobie każdy dzień, w którym miałam mniej czasu i nie wymasowalam go, nie przytulałam wystarczająco długo. Miałabym poczucie, że nie wiedział, jak bardzo go kocham i jak bardzo jest dla mnie ważny. Poczucie irracjonalnej może, ale jednak poczucie winy męczyłoby mnie bardzo. Od prawie 14 miesięcy znam wyrok i wiem, że każdego dnia od 18 lutego 2015 okazuję i mówię Semikowi jak zmienił moje życie, jak je pokolorował, jaki duży sens mu nadał. Dostałam czas na takie głębokie bycie razem, na silniejsze okazanie mu miłości, na stopniowe pożegnanie. Dlatego inaczej patrzę teraz na Jego chorobę i chyba jest mi łatwiej to zaakceptować. To wszystko przekłada się na pozostałe psiaki, dla nich tez mam więcej czułości, cierpliwości i miłości, choć przyznaję szczerze, że Barsiczka potrafi mnie doprowadzić czasami do wrzenia swoim olewaniem całego świata:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy:) Oby trwała jak najdłużej!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
My też całujemy i pozdrawiamy! Dostałam dla Rokusia 50 zł od koleżanki Agaty P.!!! Pędzę zapisać w rozliczeniach, a Agacie jeszcze raz dziękuję:) Dzisiaj Rokuś odmówił totalnie zjedzenia śniadania. Na spacerze za to zaczął wąchać torbę i w końcu zdecydował się na zjedzenie Semikowej karmy. Wygląda na to, że wątrobowy Hepatic mu się przejadł. Na szczęście końcówkę zje Kulka, która bardzo ją lubi. Bardzo jestem ciekawa tej nowej karmy dla Rokusia, którą dostał od Eluni:) Mam nadzieję, że będzie ją jadł z apetytem. Może choć troszkę przejdzie mu puszczanie gazów, bo jak mówi Jacek rano można siekierę wieszać w powietrzu, tak nas gazuje:) Na spacerze Rokuś był dzisiaj wyciszony i dosyć wolno dreptał. Nie ożywił się nawet na widok ulubionej suni, z kórą lubi się bawić. Mam nadzieję że to przez pogodę i że po południu będzie lepiej. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękujemy! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Z jednej strony Semik wygląda doskonale i nie widać po nim tak poważnej choroby, ale w tej chwili starzeje się szybciej. My obserwujemy zmiany w jego wyglądzie i zachowaniu na przestrzeni ostatnich 2-3 miesięcy:( W domu prawie cały czas śpi, ożywia się na spacerach, dlatego codziennie robimy je na tyle długie, na ile pozwala jego stan. Semik pokazuje, kiedy jest czas powrotu i wtedy od razu wracamy. Ostatnie zdjęcia coraz bardziej pokazują, że Semik jest już staruszeczkiem i paraliżuje mnie strach o niego, chociaż na zewnątrz staram się zachowywać normalnie. Tak moje szczęście ukochane odpoczywało ostatnio na balkonie: Na szczęście czasami mamy takie widoki: A sunieczki prawie zawsze razem: -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byliśmy dzisiaj na USG dr Marcńskiego. Nie jest bardzo źle, ale powoli choroba posuwa się:( Nie ma przerzutów, ale wokół guza jest ostry stan zapalny. Doktor dopytywał, czy Semik ma apetyt, bo w tej chwili najważniejsze jest, żeby miał siłę na walkę z postępującym wyniszczaniem przez chorobę organizmu. Pamięta Seminia, bo jego trudno nie pamiętać i powiedział, że wygląda naprawdę dobrze i żeby nadal robić co robimy i cieszyć się każdym dniem. To robimy, ale gula w gardle znowu się pojawiła w czasie badania. Byliśmy we dwoje z Semikiem, żeby czuł, że nie jest sam. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś wie:-) Śpi w tej chwili mocno, ale wcześniej szalał na spacerze z kijkiem, a potem z piłeczką w domu. Pierwsze zdjęcie dosłownie sprzed godziny: Cieszę się, że sunie już się go nie boją: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja już nic nie napiszę o karmie... Elunia (Ellig) przeczytała i myk myk kupila Rokusiowi worek karmy dla rotków:-) Jeszcze mi napisala, że absolutnie mam nie przesyłać żadnej kasy, bo to prezent od niej:) Szalona moja Przyjaciółko, z calego serca dziękujemy:-) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zastanawiam się, czy Rokuś nie powinien pojeść teraz karmy specjalnie dla rottweilerów: http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/eukanuba/breed/98626 W tej chwili zależy nam bardzo, żeby jeszcze przytył. Ma bardzo słaby tył i często nawet lekko potrącony przez jakiegoś psa na spacerze łapinki mu lecą i Rokuś przewraca się. Mamy jeszcze karmę wątrobową, którą wspólnie z nim zjada Kulka, ale powoli trzeba myślec o zakupie nowego worka, bo apetyt nasz czarny łobuziak ma wielki:) Edit: właśnie zdałam sobie sprawę, że w ostatnim zamówieniu z zooplusa nie dostałam kupiopnej piłki Konga dla Rokusia:( Natychmiast napisalam reklamację, ale nie wiem, czy nie jest za późno:( Zakręcona jestem bardzo i jakoś nie dotarło do mnie, że jej nie ma:( Byłoby naprawdę niefajnie, bo piłka nie kosztowała mało:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja też uczyłam się łaciny, ale miałam koszmarną nauczycielkę, więc jej nie lubiłam. Po latach mój syn chodząc do Liceum z wykładowym hiszpańskim też miał łacinę i kroiła mu się poprawka z niej. Usiadłam z nim w tej sytuacji kilka razy i przepytywałam ,powtarzałam deklinacje:( Powiedziałam mu, że to taki język, który musi zastosować zasadę trzech Z (zakuć, zdać, zapomnieć) No i ta moja sierota powtórzył to swojej nauczycielce. Miałam potem pogadankę na zebraniu:) Pan Rokuś czuje się znakomicie. Apetyt ma niesamowity, mógłby zjeść konia z kopytami. Pomiędzy posiłkami chodzi i wyprasza kolejne smaczne kąski. Powinien zdecydowanie przytyć bardziej, ale dobre i to co osiągnęliśmy. Wyczesałam go wczoraj, co sprawiło mu dużą przyjemność. Po spacerze doprasza się o wycieranie ręcznikiem, po czym pakuje się na kanapę. Błyskawicznie nauczył się korzystać z kanapy i wyleguje się na niej nawet, jak nas nie ma obok. Nadal wita nas z piłeczką w pyszczku i w ciągu dnia kilkakrotnie zaczepia do zabawy. Zupełnie nie wygląda na chorego psa. Na dzisiejszym spacerze pokłóciłam się z głupią babą, aż mnie Jacek uspokajał. Szliśmy razem z sąsiadami z ich sunią. Były w sumie 4 osoby dorosle i 5 psów. Nasze psiaki bardzo grzecznie szły obok nas nie zaczepiając nikogo. Babka obruszyła się, że idą bez smyczy, a to przecież jest las (kabacki) i nie wolno poszczać psów w lesie luzem. Sąsiadka powiedziała jej, że psy idą po ścieżce na skraju lasu i nie wchodzą do niego, poza tym mamy je cały czas pod kontrolą. Babka zaczęła się nakręcać i coraz agresywniej wyrzucać z siebie, że mamy natychmiast wziąć psy na smycz, bo ona sobie nie życzy, żeby przechodziły koło niej. Dołączyła do niej jej koleżanka. Chciałam nawet wziąć je na smycz, ale w tym momencie baba rzuciła, że nie życzy sobie, żeby jakieś bydlaki koło niej przechodziły i wskazała na Semika i Rokusia. Trafiło mnie strasznie i ruszyłam do niej z pyskiem, że ja z kolei nie życzę sobie, żeby tak mówiła do moich psów. Ona pyta jak w takim razie ma mówić. Powiedziałam, że po prostu pies, a ta znowu, że to nie psy, to bydlęta. Nie zacytuję co ja z kolei odpowiedziałam, bo macie mnie tu za osobę grzeczną i niech tak zostanie:) Jacek włączył się spokojnie do rozmowy, odsunął mnie i na pożegnanie powiedział babie, żeby przemyślała co powiedziała i na drugi raz nie otwierała w ogóle ust. Na szczęście nasze psy nic sobie z tej wymiany zdań nie zrobiły, tylko radośnie maszerowały dalej. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że nie pogoni:) Nie możemy pisać tylko o Semiku i jego chorobie. Niech to życie toczy się normalnie:) Szkoda tylko, że płacić musisz Ula:( Seminek bardzo dużo śpi. Praktycznie po powrocie ze spacerów kładzie się i zasypia bardzo mocno. Kiedy podchodzę chcąc się poprzytulać troszkę się ożywia, daje mi buziaka, ale potem oczka się zamykają i znowu śpi staruszeczek kochany. Ożywia się w porze posiłków i to jest czas, kiedy możemy sobie pogadać, poprzytulać się. Ożywił się też wczoraj, a ja prawie zeszłam na zawał. Wracała z porannego spaceru i dochodziłam do Kulki, którą karmiłam godzinę wcześniej. Usłyszałam, że Kulka zaczęła bardzo groźnie szczekać. Pomyślałam, że nie poznała nas z daleka i myśli, że to jacyc obcy idą. Nagle z boku z miejsca, gdzie skręcamy do niej wypadły galopem 4 dziki. Jeden duży i trzy małe. W sekundę byłam na ziemi łapiąc za obrożę dwa najbliżej stojące psy (Peruszkę i Rokusia) i ryknęłam niemal basem "Barsa do mnie!" Barsiczka stanęła zdezorientowana, ale Semik ruszył za dzikami szczekając groźnie. Musiałam wrzasnąć też na niego i przywołać go głośno, na szczęście wrócił. Dziki były chyba przestraszone bardziej niż ja, ale ja bardzo bałam się że któryś pies poleci za nimi. Po południu zabrałam psy kilka kilometrów dalej na łąki, co nie zmienia faktu, że dziki też tam są:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A teraz filmik, kóry pokazuje doskonale charakter Rokusia. Jak się bawić, to do upadłego:) Nie odpuszcza piłki, a jeśli Jacek wypuści ją z rąk, Roki zadba, żeby znowu znalazła się w ręku. Niesamowity jest z tą zabawą. Nie nudzi się i każdego dnia jak tylko któreś z nas usiądzie, zamęcza nas zabawami:) https://youtu.be/9yeoiNwbqr4 -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś lubi stawiać prawe łapki lub jedną łapkę na podłodze i tak siedzi dłuższy czas: Na szczęście czasami przychodzi też do mnie, tylko Jacek nie robi nam tak dużo zdjęć jak ja im:) Z mojej prawej strony śpi Peruszka:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś na zdjęciach wygląda tak statecznie. Zupełnie inaczej jest na filmikach. Na nich widać, że chłopak potrafi się bawić. Wrzucam kilka zdjęć: Najlepiej śpi się na ręce Jacka: Zobaczcie, jakie ma starte ząbki i jakie krzywulce! Jak tylko Jacek odpuszcza piłeczkę, Rokuś natychmiast wkłada mu ją w rękę: -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jesteś tak zakręcona jak ja:)