Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dziewczyny, witajcie w klubie zakręconych inaczej:) Ewuś, rozumiem Cię, bo ja kiedyś zrobilam dzika awanture Jackowi, który zamknął na balkonie Semika, bo mu wiało:( Potem wyszedł z pokoju, a Semidełko najdroższe stało pod drzwiami i usiłowało zajrzeć do środka:( Jacek uważał, że nic się nie stało, a mnie serce pękało, że Słonko myślało, że nie ma wstępu do domu... A już otwarte drzwi i brak kociaka w domu.... chyba bym pobiła:( Kajtek, to dokladnie tak szło:) i jest prawdziwe bardzo:) Gusiaczku, ja współczuję sąsiadce, bo to bardzo smutne nie mieć serca:(
  2. Od wczoraj Rokuś ma mega biegunkę:( Jak wróciłam do domu, to w kilku miejscach zastałam dosłownie kałuże:( Całe szczęście, że nie trzymal i nie męczył się, tylko się załatwiał. Biegunkę ma prawdopodobnie z powodu przyjmowania Cardisure, bo takie są efekty uboczne jego brania,. On dostaje dawkę uderzeniową, żeby wysycić organizm lekiem, dzisiaj zmniejsze mu dawke z 2x10 mg na 2 x 5 mg. Na ulotce właśnie ta druga dawka jest opisana. Stoczyłam małą walkę rano, żeby wcisnąć mu do pyszczka pastę diar sanyl na biegunkę. Miałam na sobie ciuchy do pracy i cala musiałam sie przebrać, bo Rokuniek postanowil wytrzeć pysio o mój rękaw:) Muszę wyskoczyc po cichu w ciągu dnia do niego, bo Rokuś nie da rady wytrzymać 8 godzin. Spróbuję skontaktować się z wetką - kardiologiem i umówić go na zbadanie skurczu serduszka. Od tego zależy, czy będzie mial zabieg. Oczko bardzo mu przeszkadza:(
  3. Jak to dobrze, że jest takie miejsce, gdzie każdy mnie doskonale rozumie:) Generalnie powinno po mnie spływać co mówi teściowa, ale jednak boli i nic na to nie poradzę. Gdyby to byl ktokolwiek inny z rodziny, mogłabym pomóc się spakować i wyprowadzić, ale matki Jacka niestety nie mogę:( Na szczęście jutro wylatuje do domu:) Semik nic sobie nie robi z jej gadania i jak dla mnie pięknieje w oczach:)
  4. Bardzo Wam dziękujemy:) Seminek na przekór losowi trzyma się dzielnie. Ja mam ciężki czas od kilku dni, bo w domu goszczę bliską osobę z rodziny Jacka, która rozkłada mnie na łopatki swoimi teoriami. Według niej Semik jest stary, wygląda brzydko i biednie i trzeba go uśpić:( No szlag trafia, ale trzeba trzymać nerwy na wodzy i nie dać się sprowokować. Wyjaśnienie, że to członek rodziny, że monitrujemy na bieżąco jego stan i to, czy nie odczuwa bólu niewiele zmieniają w jej opinii. Niech już sobie wraca do domu:( Ja na złość jej prawie cały weekend przeleżałam na posłankach psów. Nasłuchałam się, że zaniedbuję Jacka, że pieski są najważniejsze, ale mam to gdzieś:(
  5. Ewu, cieszę się bardzo!!!!!
  6. Same powiedzcie, czy on nie jest piękny???
  7. Dostałyśmy kolejne 50 zł od Małgosi D. dla psiaków. Przeznaczamy je dla Rokusia i Kulki. Ponieważ Rokuś doskonale toleruje leki na serce i będzie je brał w trybie ciągłym, skorzystałam z tego, że brałam receptę dla Semika od weta i wzięłam też 2 opakowania Lotensinu dla czarnuszka. Paragon wgrywam poniżej i zapisuję w rozliczeniach wpłatę Gosi i wydatek na lek. Kulce kończy się karma. Zaniosłam jej wczoraj końcówkę z jej worka i dorzuciłam 3 kg karmy moich suniek, bo w tym miesiącu ciężko będzie wysupłać dodatkowe 100 zl na karmę dla niej. Zbieramy na zabieg Rokusia. Oczywiście jak karma się skończy, zamówię jej nową, ale póki co może wystarczy to, co dostala. Zakazałam podawania jej innego jedzenie, bo naprawdę jest strasznie gruba:( A Rokus dzisiaj nastrojony zabawowo. Oczywiście piłeczkowo, bo to jego ulubiona zabawa. Ganiał z piłeczką na spacerze, nawet kąpał się z nią w pyszczku. Co jakiś czas zabierała mu ją Barsiczka i tak nawzajem się ganiali:) W domu Rokuś znowu wymusił na Jacku zabawę. Uwielbia przeciągać się z nim sznurkiem albo trzymać piłkę w pysiu i dawać Jackowi do wyjęcia:) Wymieniał tylko zabawki:)
  8. Moje najdroższe Semidełko pogoniło nas dzisiaj na spacerze i maszerowaliśmy ponad godzinę. Skąd to moje kochanie bierze siłę, nie wiem. Po drodze ciągle przychodził na smaczki i dwa razy poprosił o wodę, którą miałam oczywiście ze sobą, a On doskonale wie, że butelka jest zawsze w torbie. Po powrocie odpoczął, zjadł, a potem zawinął się do sypialni i śpi jak kamień:)
  9. Ale mnie tu dawno nie było:) Zaginął mi wątek, a dziś przypadkowo go znalazłam i jestem zachwycona zdjęciami i relacjami z życia Gajujca:) Jest kochana i jak widze nawet wyjadanie suwaków z nowego ciuszka, czy zjadanie buta uchodzi jej płazem:) Cudowna, postrzelona i bardzo szczęśliwa sunia!!!!
  10. Czy mogę zaprosić Was na bazarek dla naszego Rokusia, który zrobiła dla niego wspaniała osoba Eva2406?
  11. Eluś, dzięki, że na to wpadłaś i ogarniasz te wszystkie finanse:) Ewciu kochana, bardzo Ci dziękuję, tak z całego serca!!!!!
  12. Dzięki Kochana:) Na szczęście znowu jest lepiej. Nie mam słów, żeby opowiedzieć Wam, jaki z mojego Semika jest wojownik:) Wydawało mi się, że kocham go już tak mocno, że więcej się nie da, a teraz ulga, że jest lepiej spowodowała, że aż mi się gotuje w sercu z tej miłości:) Wdzięczność i ulga, że nadal jest... to uczucie nie do opisania:) To zrozumieją ludzie jak Wy, którzy kochaja swoje czworonogi tak mocno jak ja:)
  13. Wróciłam z lecznicy. Kupiłam zamówiony dla Rokusia Cardisure 10 mg. Dawka dzienna wychodzi taniej niż w 5 mg tabletkach. W piątkach wychodziło 10 zl dziennie, tutaj 8,26 zł. Za 100 tabletek zapłaciłam 413 zł:( Rokuś ma ten lek brać już zawsze, tyle, że pewnie dawka ulegnie zmniejszeniu. Tabletki wspaniale się dzielą. Muszę znaleźć czas na jakiś bazarek, bo w kasie minus:(
  14. Rokuś dostal dzisiaj od znajomej Eluni Pani Julii 6 puszek karmy Rocco sensitive! Bardzo dziękujemy!!! A od Eluni przyszły kolejne prezenty:) Tym razem nowe super dobre puszki 12 x 400 gram i ukochane przez Rokusia rurki zawijane kurczakiem:)
  15. Wczoraj po raz pierwszy Semik wyglądal tak, jakby go bardzo bolało:( Leżał spokojnie, a po chwili zaczął być niespokojny, trząsł się cały i miał problem ze wstaniem. Zmierzyliśy mu temperaturę - 38,6 stopni. Położyłam moje ukochanie delikatnie na posłanku, przykryłam kocykiem i delikatnie głaskałam leżąc obok. W międzyczasie Jacek doniósł rozluźniający przeciwbólowy Duspatalin. Po kilkunastu minutach Semik przestał się trząść, zabrałam go na krótki spacer, gdzie załatwił się (biegunka niestety) . Szedł cały przykurczony, ale nie reagował kiedy do dotykałam i sprawdzałam, czy gdzieś boli go bardziej. Mam nadzieję, że to biegunka spowodowala gorsze samopoczucie. Rano nie chciał nic jeść, na spacerze cały czas byłam obok, szliśmy bardzo wolno. Semik wyraźnie słabszy, ale merdał do mnie ogonkiem jakby mi chciał dodać otuchy. Na spacerze troszkę zjadł i napił się wody. Wszedł nawet do kanałku. W nocy leżałam z nim na posłaniu, przytulił się mocno i zasnął. Powiedziałam mu, że jeśli nie będzie już chciał tu być to może spokojnie odejść, że nie musi być za wszelką cenę. On jest najważniejszy w tym wszystkim i jego samopoczucie. Wszystko się we mnie w środku trzęsie, ale muszę pokazać Semikowi, że wszystko jest dobrze i że to on może wybrać. Chciałabym, żeby wiedział, że nie ma obowiązku trwania przy nas, jeśli będzie cierpiał. Może jeszcze będzie dobrze, bardzo bym chciała, ale nie zniosę jego bólu:(
  16. Bardzo serdecznie dziękujemy:) Kejciu, a nie robicie jakiegoś innego bazarku mydełkowego, żeby można było dokleić te cztery mydełka Rokusiowe? Czy wysyłkę robiłybyście Wy? Może wtedy ktoś kupiłby jeszcze inne mydełka i przesyłka byłaby jedna? Oczywiście możemy zrobić bazarek, ale zastanawiam się jak będzie wygodniej:)
  17. Dawno nas nie było, ale nadal panujemy nad chorobą. Semik znowu w lepszej kondycji i nadal nie lubi zdjęć:)
  18. Rokuś dostał dzisiaj od Cioci Ellig 6 800 gramowychj puszek karmy Rocco sensitive:) Dodatkowo Elunia zamówiła dla naszego czarnuszka super wypasione 12 puszek 400 gramowych nowej karmy w zooplusie i jakies smaczki dodatkowo:) Eluś, całujemy mocno!!!
  19. To chyba trzeba zrobić, bo prostata coraz większa:( Od poprzedniego badania urosła:(
  20. Nie mam jeszcze skanu wizyty, bo w lecznicy mają mi przysłać od razu z wynikami krwi (badamy t4 i fT4 w kierunku tarczycy). Koszmarnie drogie to badanie:( Zapłaciłam 112 zł, ale jak zobaczyłam, że za samo pobranie wzięli 30 zł, to mnie troszke szarpnęło:( Nie ma to jak własna lecznica, ale dzisiaj Rokus mial USG gdzie indziej i chciałam skorzystać z tego, że jest na czczo. Wrzucam narazie zdjęcie opisu. Później mogę wgrać wyraźniejsze. najważniejsze, że jak pisała Elunia jest lepiej. Zmniejszył się ten twór na trzustce, ścianki żołądka cieńsze i ogólnie stan zapalny ustęuje. W trzustce nie ma go wcale:) Zobaczymy jak serduszko zachowa sie po 2 tygodniach leczenia i podejmiemy decyzję o ewentualnym zabiegu na oczku. O kastracji nawet nie marzę, ale kto wie... Za dzisiejsze USG zapłaciłam 120 zł, za krew 112 zł. Rokuś dostal dzisiaj 50 zl od Pana Jakna R.!!!
  21. No i wszystko jasne:) SUPER!
  22. Cześć Kochana!!!! Fajnie, że jesteś:)
  23. Wgram później paragony i opis wizyty. Muszę nadgonić pracę. Wczoraj wieczorem uzupełnilam wątek rozliczeniowy, a nie napisałam tu, że Rokuś dostał dwie wpłaty wczoraj; od Poprawnej kolejne 100 zł!!! i od małej czarnej 20 zł!!! Wszystko było wpisane wczoraj w rozliczenia:) Serdecznie dziękujemy!!!
×
×
  • Create New...