Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Florek prawdopodobnie w ten piątek (30.03) pojedzie do Anecik, gdzie przez tydzień będzie socjalizował się i przyzwyczajał do życia bliżej czlowieka. Anecik zgodziła się pomóc w doszczepieniu psiaka na wirusówki, w ocenie jego zachowania, a potem Florek pojedzie już bezpośrednio do nowego hoteliku. Jesteśmy z Elą bardzo wdzięczne Anecik, że zgodziła się nam pomóc. Przyjmie psiaka w najtrudniejszym momencie, bo na święta i to na tydzień. Do tego pojedzie z nim do weta na szczepienie. Mam nadzieję, na jakieś zdjęcia Florka, ale też na to, że Anecik uda się podszkolić go w zakładaniu smyczy i spacerowaniu na niej.
  2. Wstępnie transport mamy zorganizowany na 7 kwietnia, ale dogadujemy jeszcze szczegóły. Nie mogę się już doczekać nowego życia Florka, jego zdjęć i aktualnych informacji o nim:)
  3. Wpłynęła dzisiaj wpłata z bazarku inki33 dla Majki. Wpisalam w rozliczenia 70,40 zl i bardzo serdecznie dziękuję ince, ż epomyślala o naszej suni:)
  4. Dostałyśy od Gusiaczka pięny banerek zakupiony na bazarku dla Florka. Problem w tym, że nie pamiętam jak się go wgrywa w sygnaturę:(
  5. No i powinien schudnąć troszkę:) Kiedyś był super chudy i trochę za dużo dostawal jeść:(
  6. Bardzo Wam dziękuję! Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś ja wreszcie zauważy.
  7. Gusiaczku, serdecznie dziękuję, oczywiście bardzo chętnie przyjmiemy z Elunia pomoc! Bardzo dziękuję za chęci. Jesteśmy w trakcie dogadywania transportu bezpośredniego. Florek jest psiakiem wycofanym do obcych i w jego sytuacji w grę wchodzi zabranie go z jednego miejsca i przewiezienie bezpośrednio do drugiego. Ja też jestem z Warszawy i policzyłam, że musiałabym przejechać ok. 1050 km, żeby go przewieźć i wrócić do domu. Dlatego szukamy kogoś, kto jest bliżej.
  8. To prawda:) Chociaż mnie najczęściej urzekają oczy...
  9. Zapraszamy na wątek nowego podopiecznego:) https://www.dogomania.com/forum/topic/344915-florek-sympatyczny-szorściak-którego-nikt-nie-zauważa/
  10. Wygląda na przesympatycznego piesulka:)
  11. Paragon za szczepienie i badanie krwi Florka. Zrobiłam już dzisiaj przelew:
  12. Nie mamy zbyt wiele jego zdjęć, mamy nadzieję, że w nowym miejscu uda się zrobić ich więcej. To, co na pewno czeka Florka, to nauka chodzenia na smyczy i socjalizacja z ludźmi. Trzymamy za niego mocno kciuki, bo piesek fajny i należy mu się super dom i rodzina.
  13. Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: 12.03 - preparat przeciw kleszczom - Ewa Marta WPŁATY: Rok 2018: 19.03 - 200,00 zł - od Anonimowego darczyńcy 28.03 - 200,00 zł - od Anonimowego darczyńcy 03.04 - 200,00 zł - od Anonimowego darczyńcy 12.04 - 200,00 zł - od Anonimowego darczyńcy 01.05 - 173,30 zł - od Anonimowego darczyńcy BAZARKI dla psiaków: Rok 2018: W sumie zebrane: 973,30 zł WYDATKI: Rok 2018: 19.03 - 120,00 zł - szczepienie przeciw wściekliźnie, badanie krwi (morfologia i biochemia) 28.03 - 106,52 zł - 15 kg karmy Fitmin 03.04 - -106,52 zł - zwrot za karmę Fitmin, która zostaje dla innych psiaków 03.04 - 55,00 zł - szczepienie na wirusówki 03.04 - 85,00 zł - transport Florka do Anecik w dniu 30.03 03.04 - 123,00 zł- wizyta u weta i leki na uszka 03.04 - 24,00 zł - jazda do weta i z powrotem i tabletki na odrobaczanie 03.04 - 24,00 zł - opłata za hotel 30-31.03.2018 12.04 - 360,00 zł - opłata za hotel i karmę 01-30.04.2018 17.04 - 71,30 zł - cd leczenia uszu - zakup leków 01.05 - 111,00 zł - w tym 12 zł - pobyt V, 60 zł - czipowanie, 10 zł - wizyta kontrolna u weta, 4 zł - dojazd do weta, 25 zł - transport do DS W sumie wydane: 973,30 zł Na koncie pozostało: 0 zł
  14. Florek to około 3-letni psiak. Zabrany jakiś czas temu z podłego schroniska czekał na swój dom w tymczasowym miejscu. Z nieznanych nam przyczyn kompletnie nikt o niego nie pytał. Jakby wpadł w czarną dziurę mimo masy ogłoszeń. Postanowiłyśmy zabrać go w zupełnie inne miejsce, bo tam, gdzie był nie jest się w stanie więcej nauczyć. A nauki przed nim sporo. Przede wszystkim chodzenie na smyczy, zaufanie do ludzi innych niż jeden opiekun. Szukałyśmy z Ellig miejsca, w którym z jednej strony dostanie możliwość biegania luzem z innymi psami, a z drugiej ktoś zajmie się jego edukacją. Marzyło nam się miejsce blisko nas, żeby można było odwiedzać go, ale niestety mimo starań, nie znalazłyśmy wolnego miejsca. Na szczęście udało się dzięki wsparciu Marceliny (Macia) zająć mu miejsce w hotelu pod Lesznem po świętach wielkanocnych. Bardzo dziękujemy za wsparcie w szukaniu miejsca! W tej chwili organizujemy transport psiaka. Jeśli nie uda się załatwić bezpiecznego transportu prawdopodobnie ja pojadę po niego z moim synem. To podróż ciężka, bo musielibyśmy zrobić ponad 1000 km. Najpierw pojechać po Florka, potem razem z nim do hoteliku, no i z powrotem do domu. Jesteśmy jednak zdeterminowane z Elą, żeby wyciągnąć tego sympatycznego psiaka na światło dzienne i dać mu szansę w innym miejscu, z ogłoszeniami w innym województwie na znalezienie jego własnego domku. Dlatego jeśli nie znajdziemy osoby, która pomoże nam przewieźć Florka w nowe miejsce, pojadę po niego. Co można powiedzieć o Florku nie znając go osobiście? Z opowieści dotychczasowej opiekunki wiemy, że to piesuś energiczny, wesoły, biegający z innymi psami, zgodny z nimi. Niestety nie ufa ludziom, których nie zna. Nie ma w nim panicznego lęku, ale nie podchodzi do nich i udaje, że ich nie ma. Dzięki Anonimowemu darczyńcy, który chce takim pozostać mamy fundusze na początek i mamy nadzieję na dalszą pomoc i wsparcie Florka przez tego dobrego Duszka, a właściwie dwa Duszki, bo to małżeństwo:) Bardzo serdecznie za to dziękujemy!!! Dzisiaj Florek został zaszczepiony przeciw wściekliźnie i została mu pobrana krew na badania. Musimy ocenić jego stan zdrowia, żeby można było uczciwie opowiedzieć o nim potencjalnemu domkowi. Wyniki zostaną przesłane do mnie prawdopodobnie w środę.
  15. Żartujesz? Te zdjęcia, to jak balsam dla duszy:) Maluszki najedzone, nie marzną, więc i humor wraca:)
  16. W domu też trzymają sie obok siebie: Peruszka zrobiła się jeszcze większym pieszczochem i kanapowcem: A Rokuś i Semurek jeżdżą z nami w samochodzie... Eluś, kocham Cię za to, że myślisz o takich pamiątkach...
  17. Dzisiaj przyszły zamówione przeze mnie obroże przeciwkleszczowe. Nie mam niestety rachunku, bo sprzedaje je człowiek sprowadzający je z Czech. Są bardzo skuteczne, wypróbowalam je w ubiegłym roku. Ani Kulka, ani moje psiaki - Rokuś, Barsiczka i Peruszka) nie złapaly ani jednego kleszcza. Jutro założę obrożę Kulce. Koszt jednaj 75 zł. Wklejam zdjęcie trzech zakupionych (dla moich suniek i Kulki) Moje sunie po śmierci Rokusia bardzo się do siebie zbliżyły. Zmniejszyłam im miejsce do leżenia w samochodzie, bo nie mogłam znieść tej pustki, kiedy wsiadały do auta z rozłożonymi siedzeniami i wyścielonym całym tyłem. teraz podróżują tak, tyle, że teraz mają dużo fajniejszy pokrowiec. Grubszy i bardziej zabudowany. Jeździmy też czasami na dłuższe spacery w samochodzie Kulfona - naszego przyjaciela. Wtedy sunie muszą zmieścić się na połowie miejsca i wyglądają tak:
  18. Dawno nie pisałam co u Kulki. Sama psinka ma się dobrze, chodzi nawet na spacery z nowym opiekunem Januszem. Niestety dookoła ich kontenera dzieją się różne rzeczy. Przede wszystkim wszystko zostało powycinane - drzewa, krzaki... a ich chca koniecznie wysiedlić. Są jakieś papiery, które podobno powodują, że nie można ich wywalić na bruk, tylko trzeba wskazać nowe miejsce do postawienia kontenera. Gośka pisze pisma do gminy, zarządzający budową POW dają kolejne terminy do opuszczenia terenu i póki co jest nerwowo. Ja staram się być w stałym kontakcie, żeby w razie czego zaopiekować się Kulką, choć i Gośka i Janusz twierdzą, że jak mają gdzieś iść, to z nią i z kotem (niestety jednym, bo drugi zagniął w Wigilię:( ) Tak wygląda teraz ten teren i Kuleczka:
  19. Duża i naprawdę urocza:) Jej galop do czlowieka, żeby się przywitać jest bezcenny:)
  20. Bardzo pięknie dziękujemy! Pedzę na bazarek. Nie wpisuję tu kosztów utrzymania Majki, dużo z nich pokrywa moja sąsiadka, która sunie znalazła, ja też coś dokupuję Majeczce, bo potrzeb dookoła jest tyle, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć. Będzie nam bardzo miło dostac jakieś wsparcie i kupic jej coś z zebranych funduszy:)
  21. Lena, bardzo dziękuję za bazarek. Ja mam sporo ciuszków na bazarek, ale zupełnie nie mam kiedy sie do tego zabrać:( Z Majka jeździmy co weekend na spacery. Jest przekochana, pedzi do mnie przywitac się, dostaję setki buziaków, po czym gna dalej z Kolą - sunią Agnieszki i moją Peruszką.
  22. Powoli się uczę:) Najtrudnej mi przestawić się na nowe nazwisko. Zdarza mi sie jeszcze przedstawiać starym.
  23. Tak właśnie robię. Poprawiam, bo się czasami zaczepiają o siebie i gadam... co mi pozostało:( To co mnie bardzo zdziwiło, to że mój mąż też zabrał swojego Rokusia do samochodu. Zastanawiałam się wiedząc od Eluni, że idą do nas dwa breloczki, czy Jacek weźmie swój. Wziął chętnie i aż mu się oczy zaszkliły. Powiedział, że to piękna pamiątka...
  24. Dzięki Eluś:) Teraz Florka jest więcej:)
×
×
  • Create New...