-
Posts
29302 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
To decyduj ostatecznie Ty. Obie sunie są w potrzebie, więc nie ma w sumie znaczenia która pod czyją opiekę trafi.
-
Niestety i to i to:(
-
Poker, w sumie najważniejsze, żeby zabrać je obie, a jak się podzielimy, to już drugorzędna sprawa. Ellig i mnie serce zabiło do Figi, ale dopuszczałyśmy do siebie myśl, że weźmiemy tą, która tego bardziej potrzebuje. Dlatego dostosujemy się i możemy wziąć Dropiatkę. Swoją drogą ciekawe, jak miała na imię:( To będzie czwarty psiak pod naszą opieką w tej chwili i mam nadzieję, że z pomocą dobrych ludzi damy radę je utrzymać. Trudno jednak przejść obojętnie obok tego przerażenia w oczach. Cieszymy się z Elą, że obie sunie pojadą. Sunia Małgosia też mnie rozwala, ale naprawdę nie mamy jak jej zabrać:(
-
To jest ta dropiatka. Chyba nawet bardziej adopcyjna niż Figa. Poker, może wzięłabyś tą? Musiałabyś pogadać z Anetą, może udałoby się zabrać obie jednocześnie? edit: Poker, Aneta napisała, że mogłaby wziąć tę drugą sunią, jeśli weźmiesz ją pod swoje skrzydła. Teraz nie może odebrać telefonu, ale zadzwoń później, jeśli się zdecydujesz. Obie mogłyby przyjechać w poniedziałek.
-
Poker, to naprawdę nic przeciw Tobie, ale 15 minut temu zarezerwowałyśmy już Figę u Magdy. Dlatego pisałam o tym tu na wątku, że Aneta ma dopytać, bo od rana załatwiałyśmy tę sprawę.
-
Aneta ma dopytać w schronisku, czy pilniejsze jest zabranie Figi, czy drugiej suni, takiej dropiatej. Ta druga została przyprowadzona przez swoich ludzi do schroniska. Też jest maleńka i przerażona sytuacją. Jest dropiata, ma ok. 4 lat. Może wbrew rozsądkowi, ale zgodnie z sercem jedną z nich weźmiemy z Elą pod opiekę na miejsce Lusi. Moje serce skradła Figa, ale trzeba zabrać tą, która jest w większej potrzebie. Nie mam pojęcia ile Figa ma lat, ale te oczy...
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O rany, kolejna niespodzianka!!! Bardzo pięknie dziękujemy. Jak tylko skończę sprawy pracowe, natychmiast zaglądam:) -
No własnie, szybka, zwinna i dlatego były problemy z jej wychodzeniem na dwór. O smyczy można na razie pomarzyć. Natka reaguje totalną cofką w chwili dotknięcia kogoś do smyczy. Ponieważ Natka nie wykazywała chęci uciekania przed siebie, co najwyżej były problemy z namówieniem ją na powrót do domu (pierwszy raz na dworze została 6 godzin), podjęłyśmy decyzję z Anetą, że spróbują ponownie. Natka bardzo biegała, tarzała się na dworze, bawiła z inną sunią i szczęśliwie po półgodzinnej zabawie wróciła z innymi psami do domu. Ponieważ wróciła bez problemu, dzisiaj rano znowu mogła wyjść na zewnątrz. Bardzo ładnie wróciła, nawet chętniej niż wczoraj. Tak więc kolejny kroczek za nią, który dał jej możliwość wychodzenia kilka razy dziennie na dwór. Bardzo się cieszymy i czekamy spokojnie na kolejny krok, czyli smycz. To jednak potrwa, bo Natka jest mistrzynią wyczuwania, że ktoś chce dotknąć choćby jej szelek. Rozliczam dzisiaj pobyt Lusi we wrześniu w hoteliku. Sunia zaklimatyzowała się na dobre w domku. Państwo zakochani, szczęśliwi, zachwyceni, że taka im się grzeczna i miła sunia trafiła:) Cieszą bardzo takie wiadomości:)
-
Pani mówi, że ogonek kręci się cały czas. Ona ma tylko te oczka takie smutne, szeroko otwarte, że wygląda na przestraszoną. Rozkochała w sobie Państwa od pierwszej chwili. Anetka mówi, że sama się wzruszyła, jak oboje Państwo płakali tuląc ją do siebie. Trafiła na super domek, któremu nie przeszkadza, że Lusia swoje latka już ma. Dostała nowe posłanko, zabaweczki, smaczki i morze miłości:)
-
Aneta mówi, że to nie będzie trudne, bo Lusia jest uroczą sunią. Państwo stracili swojego 13,5 letniego psa. Pani płakała bardzo w czasie rozmowy, opowiadała o nim. Nie dają rady żyć bez czworonoga. Szukają psiaka spokojnego, a Lusia taka jest. Wielki przytulas potrzebujący bliskości człowieka. Oby się udało:)
-
Jaką cudowną niespodziankę znalazłam dzisiaj na koncie:) Już kilka dni temu miałam jedną wpłatę od tego dobrego Duszka, a dzisiaj oczy przecierałam ze zdumienia, bo przyszła kolejna wpłata, tym razem aż 200 zł od Małgosi D z Wikunią i Dorą. Wikunia to nasza była podopieczna, w której Małgosia jest zakochana po uszy. Od lat pamięta o nas i ratuje w trudnych sytuacjach nasze fundusze:) Małgosiu, z całego serca dziękujemy Ci z Elą za tak wielkie wsparcie:) Kasa zostanie rozdzielona na 4 psiaki: 50 zł - dla Fidusia 50 zł - dla Gucia 100 zł - dla Lusi i Natki.
-
Jaką cudowną niespodziankę znalazłam dzisiaj na koncie:) Już kilka dni temu miałam jedną wpłatę od tego dobrego Duszka, a dzisiaj oczy przecierałam ze zdumienia, bo przyszła kolejna wpłata, tym razem aż 200 zł od Małgosi D z Wikunią i Dorą. Wikunia to nasza była podopieczna, w której Małgosia jest zakochana po uszy. Od lat pamięta o nas i ratuje w trudnych sytuacjach nasze fundusze:) Małgosiu, z całego serca dziękujemy Ci z Elą za tak wielkie wsparcie:) Kasa zostanie rozdzielona na 4 psiaki: 50 zł - dla Fidusia 50 zł - dla Gucia 100 zł - dla Lusi i Natki.
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jaką cudowną niespodziankę znalazłam dzisiaj na koncie:) Już kilka dni temu miałam jedną wpłatę od tego dobrego Duszka, a dzisiaj oczy przecierałam ze zdumienia, bo przyszła kolejna wpłata, tym razem aż 200 zł od Małgosi D z Wikunią i Dorą. Wikunia to nasza była podopieczna, w której Małgosia jest zakochana po uszy. Od lat pamięta o nas i ratuje w trudnych sytuacjach nasze fundusze:) Małgosiu, z całego serca dziękujemy Ci z Elą za tak wielkie wsparcie:) Kasa zostanie rozdzielona na 4 psiaki: 50 zł - dla Fidusia 50 zł - dla Gucia 100 zł - dla Lusi i Natki. Opłacam dzisiaj pobyt Fidusia w hoteliku w sierpniu:) Wpisałam już w rozliczenie.