Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Po transfuzji powinien poczuć przypływ sił. Mój Rokuś na początku był tak słaby i chudy, że nie wstawał. Po transfuzji nagle zaczął maszerować.
  2. To doskonały pomysł. Taki kleik można też delikatnie podawać małą strzykawką wkładając jej koniec z boku pyszczka. Tylko trzeba wciskać tłoczek delikatnie, żeby to nie było pod ciśnieniem, bo wtedy może boleć. Najlepsza dlatego jest mała strzykawka. Tak podawałam kilkanaście strzykawek dziennie mojemu Semurkowi.
  3. Boże jaki biedny. Podejrzewam, że w schronisku już by go nie było. Tylko wdrożenie leczenia dali mu szansę.
  4. Teraz wszystko w rękach wetów. Oby udało się mu pomóc:(
  5. Mimo jego stanu operacja daje mu przynajmniej jakąś szansę. Trzymam kciuki za staruszeczka i za Ciebie Basiu...
  6. O masz... taki długi post napisałam i mi go wcięło:( Napiszę więc w skrócie, że dostałam wczoraj ze zbiórki zorganizowanej przez jednego z moich Dyrektorów w firmie 320 zł na sterylizację Lusi. Bardzo jestem wdzięczna za tę pomoc:)
  7. Zamówiłam suni spory zapas gryzaków.Niestety po opłaceniu dostałam wiadomość, że wyślą dopiero 24 sierpnia. Dogadałam się z Anetą, że do tego czasu sunia będzie dostawała inne gryzaki. Takie jej w prezencie kupilam: FILET/PIERŚ Z KACZKI MIĘKKA - 250g. ok.40sz KURZE ŻOŁĄDKI - 500g ok. 74szt. GRYZAK DLA PSA MIĘSO WOŁOWE-PRZEŁYK PŁASKI - 500g ok.30szt.GRYZAK USZY WIEPRZOWE ŚRODKOWE- 1Kg ok.40-50szt. GRYZAK ŚCIĘGNA WOŁOWE - 1Kg ok. 32szt. GRYZAK DLA PSA
  8. Mam miejsce, gdzie od zawsze kupuję naturalne gryzaki w bardzo przystępnych cenach. Popatrzę też na Twoją propozycje i mam jeszcze jedna ofertę z FB:)
  9. Eluś, dzięki, że ogarniasz te zdjęcia:) Przy zakupie karmy zamówiłam tez dla Natki gryzaki wołowe. Okazuje się, że bardzo dobrze na nią działają. Układa się na kanapie i sobie gryzie. Trzeba chyba poszukać czegoś, co starczy na dłużej, bo te suszone cienkie kawałki wołowiny zgryza błyskawicznie. Myślę nad zamówieniem dla niej ścięgien wołowych. Moje sunie na dłużej się czymś takim zajmują. To byłby prezent ode mnie.
  10. Obie sunie są piękne:) Lusia poza strerylką miała też likwidowaną przepuklinę i obcinane szponiaste pazurki. Wer ocenił ją na 7, a nie na 5 lat. Dzisiaj rano bez problemu zjadła śniadanie i wzięła tabletkę przeciwbólową. Szybko się regeneruje. Za zabieg płacimy 300 zł plus 2 razy dojazd do weta 20 zł. Wzięłyśmy dwie faktury, jedną na schronisko na 100 zł. Zabieg został opłacony gotówką, ale jest szansa, że za jakiś czas dostanę zwrot 100 zł ze schroniska. Wtedy wpiszę to w rozliczenie.
  11. Nasza dzikuska Natka dostała dzisiaj kolejną wpłatę:) Tym razem od Alaskan Malamutte, która wpłaciła dla niej 50 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy!!!
  12. Nawet te z sercem nie są w stanie zapewnić psiakowi stałej obecności. Dla niego najlepiej byłoby od razu trafić do DT.
  13. Dzisiaj Natka porzuciła klatkę, rozgoscila się na dobre na kanapie, ale jak Aneta siada, to od razu u schodzi. Zamawiamy obrożę zaciskową.
  14. Dobre Aniołki krążą wokół Natki i dzisiaj na koncie znalazłam kolejną wpłatę dla suni - 50 zł od Dorci01:) Bardzo serdecznie dziękujemy, jestem autentycznie wzruszona Waszą pomocą:) Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że rozliczenia są prowadzone wspólnie. Nie daję rady prowadzić więcej wątków, a ponieważ sunie przyjechały z tego samego miejsca razem, pomyślałyśmy, że będą na jednym wątku.
  15. Jak już się pokazała cala stojąca, to aż mnie zatkało. Ona jest naprawdę śliczna:)
  16. To pierwsze kroki z dzisiaj. Bo wczoraj jeszcze siedziała skulona w klatce, która była dla niej jedynym bezpiecznym miejscem. Otwarta, a jednak dla Natki nie do przejścia. A dzisiaj taka zmiana:)
  17. U suniek wiele się dzieje. Po pierwsze Lusia warczy na inne psy i wygląda na to, że jest dużą indywidualistką. Do ludzi super miła, ale chciałaby być jedynaczką. Aneta nie zostawia jej samej z innymi psiakami i pilnuje, kiedy są razem. W środę ma sterylkę i w zasadzie nie ma przeciwwskazań, żeby jej szukać domu. Jest starsza, więc pewnie trochę to zajmie czasu. Natka.... pierwsze dni masakra. Dzicz totalna. Tak naprawdę dopiero dzisiaj kilka razy wyszła lekko zachęcona z klatki. Do tego sama się załatwiła. Nieważne, że na podłogę w domu, najważniejsze, że bez stresu. Zwiedza dom, wchodzi do kuchni. Kładła się na różne posłanka i w końcu ułożyła się na kanapie. Skąd one wiedzą, że tam jest najfajniej? :) Pracy przed Anetą dużo, bo o założeniu smyczy nie ma w tej chwili mowy. Ustaliłyśmy, że przez 2-3 dni nie będzie żadnych prób. Skoro wyszła z klatki, trzeba w niej utrwalić zaufanie, że w domu nic ją złego nie spotka. Na szczęście je i bierze jedzenie z ręki. O dziwo na zdjęciach ma podniesiony ogonek. Możliwe, że była łapana na pętlę i stąd u niej taka walka o życie przy smyczy. Małymi kroczkami, bez pośpiechu, cierpliwie będzie uczona zaufania. To nie jest sunia, która za miesiąc będzie do adopcji. Musi dochodzić do wielu spraw własnym tempem. Mam nadzieję że Ellig wgra wieczorem kilka zdjęć maleńkiej. Jak już w końcu stanęła na łapki okazała się śliczną sunią.
  18. Doszła do nas wpłata od Pana Pawła K. z FB. Wspaniały, wrażliwy Człowiek pomaga od jakiegoś czasu różnym psiakom. Tym razem wybór padł na Natkę:) Bardzo pięknie dziękujemy za wsparcie naszej suni:) Wybór Natki podpowiedziała Anecik, za co bardzo dziękuję!!!
  19. Bardzo serdecznie dziękuję za wsparcie Fidusia! 235 zł jest już na jego koncie:)
  20. Oj, ale się cieszę. Bardzo Ci kochana dziękuję, to wielki zastrzyk finansowy. Jak nie uda mi się przesłać zaraz z telefonu, to zrobię to jutro z komputera.
×
×
  • Create New...