Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Mam nadzieję, że uda się go odnaleźć. Może z tą sunią, która polubił warto tam podjechać? Ludzie nie powinni go wołać, jest szansa, że podszedłby do niej.
  2. Najlepsza jest parafina podana do pyszczka w jedzeniu, a nawet strzykawką. Kilka, kilkanaście kropli. Delikatnie rozrzedzi stolec. Biedna sunia, tak bardzo cierpi, nie mam słów pocieszenia:(
  3. Jak już wiadomo co jej jest, to można leczyć. Wierzę, że się uda, choć przed Jaaga bardzo trudny czas.
  4. Dzięki Eluś, miałam właśnie wgrywać zdjęcia śpiącego Gucia:) Dorzucę jeszcze takie:) Ja go uwielbiam. Gutek zawsze cieszy się na mój widok i od razu domaga się smaczków:)
  5. Dokładnie tak. Broni tego, co dostała.
  6. Gutek zadomowił się w hoteliku i ani myśli o zmianie miejsca zamieszkania. Niestety propozycje domków są beznadziejne. Jako pies na podwórko... Gucio? Który wyleguje się na kanapach? Zresztą żadnego psa nie oddałabym na podwórko. Dzięki wspaniałym osobom Gucio kolejny miesiąc uzbierał na utrzymanie:) Ja opłaciłam dzisiaj jego pobyt w grudniu, bo nie będziemy się już z Martą do nowego roku widziały, a nie zanosi się na jakikolwiek do dla niego:( Gutek dostał dwie wpłaty, za które z całego serca dziękujemy:) 200,00 zł - od Anonimowego Darczyńcy z natchnienia św. Franciszka 200,00 zł - od Małgosi i Rafała
  7. Mówiłam, tłumaczyłam... Zobaczymy z jakim skutkiem. Mówiłam też, żeby wysypali kilka ziarenek karmy w małej odległości od siebie i w chwili, kiedy zjada, przypinać jej smycz mówiąc spokojnie do niej.
  8. Bardzo Ci dziękuję! Trzymamy jeszcze pieniądze w pogotowiu, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i będziemy mogły przeznaczyć je na nowego psiaczka. Martwię się trochę, bo Mela za skarby nie daje sobie przypiąć smyczy. Trwa to czasami 20 minut i wczoraj ugryzła Pana w palec. On się zdenerwował i kazał Pani dzwonić do mnie z pytaniem co robić. Tłumaczyłam, że właśnie o tym byli informowani, że trzeba przypinać ją w czasie głaskania, dawania smaczków i na spokojnie. Najważniejsza w tym jest cierpliwość. Pojechali do sklepu korzystając z handlowej niedzieli i kupili krótką smycz, którą zostawili ją na stałe w domu. To nie jest idealne rozwiązanie, ale poradziłam, żeby często dawali jej smaczki i w tym momencie brali za tę smycz, lekko nawet ją prowadzili na niej, żeby dobrze jej się kojarzyła. Mam nadzieję, że to nie będzie powodem jej oddania. Bo poza tym sunia podobno super miła i na spacerach też fajnie chodzi. Ta smycz jest najgorsza. Dlatego też chodzi na razie w szelkach cały czas, bo założenie ich jest naprawdę trudne. Mnie to zawsze wkurza, bo nigdy nie miałam takich problemów i każdego dzikusa udawało się szybko nauczyć. Możliwe jednak, że Mela jest trudniejszym przypadkiem. Podobno syn sobie lepiej radzi. Państwo mogą się stresować i przenoszą to na Melę:(
  9. Miejmy nadzieję, że to chwilowe przesilenie. Tyle stresu, poza tym ten moment,. w którym nie musi walczyć o swoje, tylko nagle ma wszystko podane. Musi być dobrze, Amely musi dać sobie radę:(
  10. Na dilofilarioze stosuje się chyba tylko advocate. Mój chory podopieczny dostal kiedyś 3 dawki. Pomogło, ale to trzeba powtarzać co jakiś czas, bo nie da się calkowicie wyeliminowac mikrofilarii. W zaawansowanym stadium te larwy są widoczne pod skora:(
  11. One to zawsze czują:) Jestem bardzo szczęśliwa, że ma swoich własnych Ludzi, którzy ją pokochali i będą się nią opiekować:)
  12. Male pokochała całym serduszkiem Syna Państwa:) Pierwszą noc spała w jego pokoju na posłanku, a już tej nocy wpakowała się do łóżka na poduszkę i spali razem. Jak się chłopak przekręcał, to Melusia też przeskakiwała, żeby mieś pyszczek przy jego twarzy:) Maleńka jest bardzo rezolutna i ciekawa świata. Obczaiła gdzie jest lodówka i skąd są wyjmowane smaczne kąski. Nie szczeka, zachowuje czystość (w hoteliku zdarzały jej się wpadki). Pani mówi, że jest super fajną sunią. jedynie bardzo się boi przypinania smyczy i to trzeba wypracować. W weekend zrobią zdjęcia i mi przyślą:)
  13. Ja w takich sytuacjach stosuję ściereczkę z mikrofibry. Mokrą ściereczką można przetrzeć sierść i to nieźle czyści i niweluje ten smrodek. Można wtedy zaczekać aż stan suni się polepszy i będzie można ją wykąpać.
  14. Wpłaciłam jeszcze dzisiaj swoją stałą deklarację dla Meli i rozliczę pobyt w hoteliku w grudniu. Pozostała kasa zostanie przez chwilę na jej koncie i zaczeka na kolejną sunię:)
  15. Rozi, przeczytałam, że saszetki są dostępne w Holandii. Czy to znaczy, że w tej chwili w Polsce ich nie ma?
  16. Jaaga, a może kupić saszetkę RC Convalescent i podawać jako papkę strzykawką? Tak mi jej żal, tak bardzo przykro, że cierpi:(
  17. Kochani! Mela adoptowana!!! Od dzisiaj jest mieszkanką Zabrza:) Państwo od razu się w niej zakochali, a co najważniejsze Mela też do nich przylgnęła. Najbardziej do 16-letniego Syna Państwa:) Mela tak bardzo się zmieniła od chwili przyjazdu do hotelu. Taki przerażony maluszek płaczący na widok człowieka, teraz pakowała się na ręce i koniecznie chciała dawać buziaki. Cała trójka Państwa wniebowzięta naszą maleńką:) Ponieważ Mela panikuje dosyć mocno przy nakładaniu szelek, Anetka oddała jej swoje, żeby nie trzeba było zamieniać i stresować jej. Bardzo dziękuję wszystkim deklarowiczom za pomoc. Mela przeszła pod naszą opiekę w trudnym momencie, jako piaty pies. Te deklaracje pozwoliły na jej zabranie ze schroniska. Chcemy chwilkę zaczekać, żeby mieć pewność, że Mela zostaje w swoim domku i chcemy zabrać nową bidę do Anety. Gdyby ktoś z Was miał chęć zostawić swoją deklarację dla nowej suni, będziemy bardzo szczęśliwe i wdzięczne, ale nie ma na teraz decyzji, kto przyjedzie na miejsce Meli. Zapewne znowu jakaś malizna wpadnie nam w ręce. Nam jest wszystko jedno, czy będzie czarna, biała w kropki, w łatki... Najważniejsze, żeby Aneta mogła ją zabrać do siebie do domu i to jest wyznacznikiem dla nas:) Tyśka, bardzo dziękuję za zrobienie maleńkiej ogłoszeń:) To na Katowice jest wyróżnione. Może warto podmienić je na jakąś inną bidę? Masz chyba jakieś ogłoszenia robione dla Ewu? Jakby co, śmiało podmieniaj:) Prawie miesiąc wyróżniania został, bo aktualizowałam 7 grudnia. Elunia wgra potem zdjęcia z sunią i Państwem:)
  18. Dostałam długo przed świętami bardzo wzruszający prezent świąteczny:) Młody chłopak Wojtek, który razem ze swoją rodziną adoptował 2,5 roku temu od nas sunię Majkę, a krótko potem córeczkę mojej Figuszki postanowił, że zamiast prezentu pod choinkę, chce kasę na prezent przeznaczyć na bezdomne psiaki:) Dostałam wielki kredyt zaufania i te pieniądze trafiły do mnie. Wojtek pod choinka znajdzie w kopercie zdjęcia psiaków, którym pomógł:) Tak bardzo mnie wzruszył jego gest, tak bardzo jestem dumna, że go znam:) Chciałabym przeznaczyć z tej puli 100 zł na leczenie Amely:) Zaraz wpłacę na konto fundacji. W rozpisce będzie pewnie informacja, że wpłaci Ewa K. , ale ja chciałam zaznaczyć tutaj, że to pieniądze od wspaniałego młodego chłopaka, który ma serce po właściwej stronie i umie się dzielić. My z Ellig też uważamy, że trzeba się dzielić dobrem i wspierać nie tylko swoich podopiecznych. Tym bardziej, że to dobro jakimś dziwnym trafem zawsze do nas powraca:)
  19. A my bardzo dziękujemy za wpłatę stałej deklaracji 10 zł Nesiowatej:)
  20. Coś mi się zdaje, że nie damy rady odetchnąć. Tyle nieszczęścia wokoło... Ostatnio mamy też tak dużo dobrych i pomagających ludzi wokół, że chyba trzeba będzie znaleźć kolejną bida do ratowania:)
  21. Bardzo dziękuję. Trzymajcie kciuki, sprawdzamy domek w Zabrzu:)
×
×
  • Create New...