Jump to content
Dogomania

bianka0

Members
  • Posts

    10475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bianka0

  1. Kończą się wakacje,koniec sezonu ogórkowego,zwiększy się zainteresowanie adopcjami psów.O Ptysia domki bić się będą.
  2. I jak u Ptysia z wykonywaniem poleceń,czy ktoś go wcześniej tego uczył?
  3. Napisała Ola164 zeby się tak moi chociaż na jednego zgodzili :-( Dziś mija rok jak moja jamnisia z TM Olu przykra rocznica,w tej walce o jamniczki zapomnieliśmy wszyscy o niej,większość z nas straciła i pewnie jeszcze nie raz straci nasze ukochane psiaki i prawie wszyscy wiemy jak się tęskni i jak pusty jest dom bez nich. A może Olu ten wysyp jamniczków w rocznicę śmierci to znak. Może czas wypełnić pustkę po poprzednim piesku?
  4. Agatko jak najbardziej będą wskazane Twoje odwiedziny u swojej podopiecznej Lilithki,trzeba zrobić koniecznie wizytę poadopcyjną.Trzy kobietki i trzy psiaczki w samochodzie Danusi,mogą być liczone jako dopuszczalne cztery osoby. Zabrałam dzisiaj do weta Lilithkę i Tuptusia.Lilith miała mieć pobraną krew na hormory kory nadnerczy,ale poprosiłam o całe badanie.Nie podobało mi się jej prawe oczko,okazało się że ok 2 miesiące temu musiała mieć uszkodzoną rogówkę i teraz goi się z tworzeniem blizny,więc będą kropelki.Poprosiłam o kontrolę uszu,bo pomimio,że karta informacyjna mówi,że były czyszczone,to z prawego uszka wydobywał się przykry zapach.Nie miałam w domu otoskopu,a tak zaglądając nic nie było widać.To co tam znależliśmy wzbudziło nasze żdziwienie.Rozkładająca się duża ilość siana,zgniłej trawy,bardzo głęboko tuż przy błonie bębenkowej.O usunięciu bez uśpienia można było tylko pomarzyć,pół godziny skutecznie z nami walczyła.W końcu zapadła decyzja o uśpieniu i dopiero wtedy powoli udało nam się ten syf z uszka usunąć,oczywiście ma teraz zapalenie i znowu kropelki.Zdecydowaliśmy się,że nie podamy już preparatu neutralizującego środek nasenny,żeby jej już nie obciążać.Zabrałam ją śpiącą do domu i przez dwie godziny sama powolutku się wybudziła.Godzinę po wybudzeniu małpa po cichu mi uciekła i dorwała się do kolacji Goliata,wsunęła wszystko .Siedziałam i czekałam na wymioty,ani razu nie puściła pawia,usnęła z zadowoleniem.Rana na brzuszku już całkowicie zagojona. No i biedny Tuptuś dzisiaj był badany pod kątem znieczulenia do czyszczenia ząbków i okazało się że ma jeszcze wadę serca,niedomykalność zastawki dwudzielnej.O ząbkach możemy na razie zapomnieć mamy mieć zamówione rtg klp i echo,żeby wiedzieć czy musi mieć włączone leki i czy bezpiecznie można go wprowadzić w uśpienie. Tuptuś w czasie badania gryzł weta, piszczał ,kopał i tupał,przeszedł samego siebie. Wyobrażcie sobie,że za tą całą robotę nasz wet nie wziął ani złotówki,bo pieski są przygarnięte. No i na dziś to mi wystarczy.
  5. StrawberryAnia zazdroszczę Ci że będziesz sobie razem z Linką-to piękno w każdym calu. Danusiu dzisiaj był okropny dzień jeżeli chodzi o moje jamniczki(kłopoty zdrowotne)wywietrzał mi dzisiaj z głowy szósty piesek. Dzisiaj byliśmy u naszego weta,wspaniały człowiek,za dwie godz. roboty przy moich jamniorkach ze względu na to,że przygarnięte nie wziął ANI ZŁOTOWKI !Jeszcze tacy są natym świecie.Jego brat mieszka ok 20 km od Janowa Lubelskiego,chyba rok temu stracił jamniczkę,zmarła ze starości,dzisiaj porozmawia z bratem i da mi jutro odpowiedż,czy chciałby jamniorka i czy sunię czy pieska.To też będzie dobry domek,oby się udało.
  6. Bardzo dobrze Isadoro,niech ludzie nie myślą,że na dogo tak łatwo pieska dostać.Łatwo można kupić na bazarze.Dziękuję,tam będzie miała cudowny domek i pod moją kontrolą.
  7. Gdybym mogła wziąć jeszcze jednego pieska moim marzeniem byłaby Linka
  8. Niestety to wszystko nie rokuje dobrze,mam wrażenie że Pani chciała odreagować kłopoty rodzinne dobrocią wobec skrzywdzonego zwierzęcia.Jest to bardzo proste kiedy się o tym myśli,ale bardzo trudne do realizacji.Podstawowym kryterium do adopcji pieska powinna być chęć jego posiadania,a nie litość lub utożsamianie się z nim.A ja myślałam że to będzie dobry domek,może kiedyś ale mam wrażenie że jest za wcześnie po rozpadzie rodziny,bardzo chcę się mylić.
  9. Pies kiedy jest w nowym domu,zawsze ma prawo ugryżć,ze strachu,lub niepokoju.Tuptek kiedy nieopatrznie pierwszego dnia próbowałam go wziąć na ręce dziabnął mnie całkiem porządnie,wystraszył się.Przez godzinę potem bał się mojej wyciągniętej ręki.Po dwóch dniach sam się pchał żeby go nosić na rękach.Lilith przez dwa dni mnie nie tolerowała,kiedy ją głaskałam całe ciałko było spięte.Gryzła mnie okropnie,całe szczęście że z przodu nie ma ząbków.Córce pozwalała na wiele więcej,ale kiedy na drugi dzień chciała ją pocałować w łepek,tylko szczęki kłapnęły koło nosa.Po tygodniu można ją przytulać,całować,delikatnie nosić na rękach.Psu trzeba dać czas,nie można być nachalnym do niego,powinni o tym wiedzieć,że biorą pieska którego trzeba powoli poznawać i nigdy do końca nie poznają jego przeszłości.
  10. Danusiu nie mogłaś mi nic przyjemniejszego napisać,już cieszę się na Twoją i Tofika wizytę.A jakby udało się Wam zabrać po drodze Isadorę i Rambo to jamniorki podbiłyby miasteczko.
  11. Nie szkodzi.W Warszawie notorycznie się gubię i po 10 min umieram z rozpaczy,że tam ludzie muszą żyć.Ja mieszkam w pięknym,zielonym,spokojnym zakątku kuli ziemskiej.
  12. Była przed chwilą u mnie Ania ,bardzo ,,oszalała ,,na punkcie Tyldy(przepraszam Isadoro pomyliłam imię napisałam Tulka).Niezależnie od bardzo dobrych warunków jakie oferuje pieskowi,zdała test na zaangażowanie w adopcję.Godzinę po telefonie przyjechała osobiście obejrzeć zdjęcia piesków i dowiedzieć się o warunkach adopcji.
  13. Talkot jesteś kochana ,jak tylko w Janowie Lubelskim powstanie uczelnia i fitness club ręczę że tam też wywieższę,ale myślę,że do tego czasu Miłeczka znajdzie dom.Natomiast wybudowano nowy basen i jak tylko odbędzie się uroczyste otwarcie i zakończy oddawanie splendoru prominentom wyślę tam córeczkę żeby rozwiesiła plakaty.
  14. CUDO.Marzenie mojej córki,ona już nie może patrzeć na jamniory.Lubi konie i owczarki niemieckie.Ja jej zawsze odpowiadam,że jamniki to też rasa wyhodowana przez Niemców.
  15. Lilith Ptysio jest naprawdę pięknym ONkiem!
  16. Lilithka coraz bardziej żywotna,aż nam się wierzyć nie chce.Nie sypia już całymi dniami,dzisiaj zeszła i weszła sama po wewnętrznych schodach w domu.Biega za innymi psami(biedna zostaje z tyłu za nimi i złości się),szuka ich towarzystwa.Chodzi za nami krok w krok,podstawia się do miziania.Kiedy siedzę na ławce w altanie lub na kanapie staje żeby posadzić ją obok.Brzuszek już prawie zagojony,dzisiaj zdejmiemy resztę szwów.Nie ma mowy o diecie,TZ ją karmi niedietetycznymi smakołykami i o dziwo bez tej wstrętnej karmy brzuszek jest mniej wzdęty i wydaje mi się że nabiera ciałka.Nawet bąków mniej.Resztki sierści nabierają połysku,część tej wytartej zaczyna wypadać.W czwartek będzie miała pobraną krew na poziom hormonów kory nadnerczy,w piątek krew jedzie do Lublina i dalej zobaczymy.Od dwóch dni odprowadza mnie z innymi jamniorami pod bramkę kiedy idę do pracy,Lilithka jest wspaniała.
  17. Cierpliwości,nie traćcie ciotki wiary,bo co w takim razie suni zostanie.Plakaciki wiszszą u mojego weta i kosmetyczki,fryzjerki.Miłeczkę na pewno ktoś dojrzy.
  18. ISADORO! mam wspaniały dom z olbrzymim ogrodem dla jamniorki rocznej(przy dalszych negocjacjach dla dwóch,już je wstępnie zaczęłam) w Janowie Lubelskim.Zgoda na sterylkę i wszystkie warunki adopcyjne,domek od zaraz po rozmowie z domownikami.Proszę wyślijcie zdjęcie jamniorek które posiadacie na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] z nr telefonu do kontaktu.Ręczę że domek dobry,tak jakby jamnisie były u mnie.
  19. Tolu ,czy Perła ma chociaż porządną ciepłą budę,bo jeżeli to są ludzie którym szkoda grosza na psa,to może trzeba jej dostarczyć tą budę(kolega ma do sprzedania ładną po ONku).Pewnie Ci nie powiedział czy dalej ją leczyli,czy podawali żelazo?
  20. strawberryAnia to może od razu dwa jamniorki,razem lepiej się chowają,nie są takie samotne.
  21. Erka wyślij na wcześniej podawany adres zdjęcia Małego.Kielce od Janowa Lubelskiego nie dzieli taka duża odległość.Szkoda pieska.
  22. Może się biednej poszczęści,może ta przypadkowa adopcja nie będzie taka zła.
  23. To ostatnie zdjęcie jest piękne,widać jaką ma ładną postawę.Przydałyby się fotki z przytulającymi się dzieciakami.
  24. Ja również przez Lilithkę zapomniałam o dogo i Ptysiu.Jutro pewnie będą relacje o Ptyśku ,może ktoś dzwonił do schronu ?
  25. Danusiu weż na tymczas chociaż jednego ,po Lilith pozostała pewnie pustka. Jutro skontaktuje się z moją koleżanką,która zawsze miała jamniki,dwa tygodnie temu straciła tragicznie pieska,może już dojrzała do wzięcia następnego.Miałby wspaniały domek.
×
×
  • Create New...