-
Posts
10475 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bianka0
-
***dziadzio jamnik*** najwspanialszy z wspaniałych MA DOM !!!
bianka0 replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Pankracy,tak chciałabym mieć dla ciebie dobrą wiadomość. Ciapuś,przepraszam,że wcześniej tego z Tobą nie uzgodniłam,ale tak trudno dostać miejsce w przyzwoitym i niedrogim hoteliku.Właśnie otrzymałam odpowiedż od Murki,która prowadzi hotelik w koło Janowa Lubelskiego,że zgodziła się wpisać Pankracego w kolejkę oczekujących.(Stokrotne dzięki Mureczko).Nie jest to szybko,ale zawsze nadzieja,że jeżeli dziadziuś nie będzie adoptowany,to może jamniczkowi nie pozwolą zimy spędzać w schronie.Tam jest wspaniale,małe pieski są trzymane w domu ,dobra opieka weterynaryjna,a opieka nad psiaczkami lepsza niż w niejednym DS.Koszty pobytu w hoteliku będę pokrywała i będę mogła go odwiedzać.To wszystko co mogę pomódz i mieć nadzieję że hotelik znajdzie jak najszybciej dla Pankracego miejsce. Jeszcze raz Ciapuś przepraszam ,że dopiero teraz się kontaktuję,ale to miejsce nie było pewne.Czy zgadzasz się? -
Boże! Danusiu,Isadorko znowu wyrzucony jamniczek!Na kieleckim wątku psów w potrzebie wyrzucona jmnisia z obróżką na wysypisku śmieci!Na razie jeszcze nie da się dziewczynom złapać.A ja jeszcze cały czas próbuję ubłagać coś z Pankracym.
-
Z wielką chęcią Danusiu zaglądam na ten wątek.Lilithka już chyba po ściągnięciu szwów,okrąglutki brzuszek chyba już zagojony.Jestem dzisiaj zamknięta 24 godz na dyżurze,więc jeżeli będzie w miarę spokojnie będę mogła posiedzieć na dogo.U nas nadal piekielne upały i ani kropli deszczu,bezchmurne niebo,a Lubelszczyzna jest taka piękna ,zielona.Lasy Janowskie łączą się bezpośrednio z Roztoczem,zalew,rzeczki w lesie do wędkowania,dla mniej wytrwałych mnóstwo łowisk hodowlanych.No i cisza i spokój i bezpieczeństwo,dużo hoteli i domków do wynajęcia.A wszyscy tak ciągną nad to zimne morze lub w góry,zapominając że jest jeszcze tyle pięknych miejsc w Polsce. Udało mi się wziąć od poniedziałku do piątku urlop,więc jeżeli MIMIŚ skróci wyjazd będę mogła pojechać sama po Lilithkę.Tylko piątek nie pasuje,ten nieszczęsny dyżur,nie mogę go zamienić,bo to sezon urlopowy.
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Podnosimy Ptyśka pod nieobecność dwudniową jego opiekunki i mamy nadzieję NA DOMEK z allegro. -
Wczoraj,(mamy już chyba sobotę?)nie w czwartek po 18 tej nareszcie Goliacik stracił klejnoty.Miałam mozliwość asystować wetowi,i muszę powiedzieć że robi się to prawie tak samo jak u ludzi.Biedny Goliacik trafił na złą podgodę .Cały piątek temp.36 męczył się okropnie.Łepek jamniczy duży,kołnierz jeszcze większy,przewracał go.TZ szył mu koszulkę sterylkową,zniszczył 7 rękawów,w końcu dał za wygraną i ósmy rękaw pozwolił mi dostosować do ciałka Goliacika.Po założeniu koszulki natychmiast się w nią zsikał,i znowu był kołnierz,dopóki koszulka nie wyschła.Teraz walczy w łóżku żeby ją zdjąć,a Tuptek mu pomaga,Maluch w niełasce-wspólne warczenie na niego.Koniecznie jak najszybciej musi przyjechać Lilithka.Ma już umówioną wizytę na pobranie badań laboratoryjnych.Oby te burze nie pokrzyżowały szybkiego jej przyjazdu.TZ już przygotowany i przekupiony nowym rowerem.
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Lilith,Ptyś jest cudowny,pies jakiego większość ludzi poszukuje.Bez większych wymagań wobec człowieka,tak jak napisałaś potrzebuje dobrej budy i pełnej miski.A może szczęście mu dopisze i dostanie coś więcej.Trzymam kciuki. -
A na Lubelszczyżnie cały czas upały,deszczu tyle co kot napłakał dzisaj rano.Od tygodnia pogoda typowo wakacyjna,trudno się całymi dniami pracuje.Teraz piękne gwiażdziste niebo i okrąglutki księżyc.Następnym razem warto odwiedzić te okolice.
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Lilith Gdzie JesteŚ !!!!szykuje SiĘ Domek Dla Ptysia!!!!!!! -
Z Warszawy 22 odbiór to byłaby niezbyt dobra data.Cały dzień do soboty rano jestem na dyżurze,więc jakby nawet była odebarana przez kogoś innego to mnie do rana nie ma w domu.A bardzo będę potrzebna przez te pierwsze godziny(pamiętam jak to było z Tuptkiem.) 23 schodzę rano z dyżuru i jmogę jechać po Lilithkę osobiście.Potem jestem całą niedzielę w domu ,żeby mogła się przyzwyczaić. Oczywiście 22 sierpnia w domu będzie córka i TZ,ale to nie to samo,na pewno będzie wystraszona,jeżeli chodzi o pieski to wolę być przy wszystkim sama.
-
Danusiu Tofika też bym Ci zabrała.Nie ma piękniejszych stworzeń na świecie niż psy,a z psów jamniki. Męczy mnie Pankracy ,staruszek jamnik z Łodzi.Próbuję na razie po cichutku załatwić miejsce w dobrym hoteliku,gdzie małe pieski są trzymane w domu.Może jakimś cudem znajdzie się tam dla niego miejsce,chociaż limit staruszków już wyczepali.On chyba w schronie długo nie pożyje.
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
To całe szczęście że Ptysio jest w dobrym schronie,będzie miał czas i siły na czekanie na adopcję.Bo gdyby trafił do Zamościa ,Kielc lub Rzeszowa mógłby nie wytrzymać mimo że jest młody i w dobrej formie.Dobrze że macie taki schron,tylko pozazdrościć,można pieskom pomódz. -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Cudny!!! Stokrotne dzięki Isadorko. Lilith czy pozwalają wam w schronie w Radomiu,brać psiaki na spacery,czesać je?Czy tylko tak jak do niedawna w Zamościu oglądać zza krat? Te pierwsze zdjęcia to spod bloku chyba,jeszcze zadbany,sierść gładka i błyszcząca.A potem w tym schronie to już co raz większa bieda,schudł,chyba nie mają tam w radomskim schronie pieski za dobrze.Czy to schronisko z ludzką twarzą? -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Teraz będzie widać jaki Ptysio jest piękny.Lilith jak uda Ci się zrobić jutro nowe fotki w terenie na tle zielonej trawki wrzuć go jeszcze raz na ,,ONki w potrzebie,,.teraz zaprezentuje się pięknie,musi przyciągnąć wzrok i..domek. -
Inteligencja jamników jest niepodważalna.Tofik esteta i czyścioszek.Tuptuś do dziś nie rozumie że można robić koopkę na trawce,wychodzi zawsze na chodnik z kostki i tam się załatwia,potem staje i mruczy,jakby kazał nam od razu posprzątać.zostało mu to pewnie z Warszawy.Reszta chłopaków improwizuje jak chce i gdzie chce.A potem koło południa warto by było nagrać TZ-ta jk chodzi z łopatą ,wiaderkiem i miotłą i marudzi,że całe szczęscie,że Harnasia(konia)na ogródku jeszcze nie trzymam.
-
Co robiły?
-
Dzięki Agatko ,już kontaktuję się na PW z MIMIŚ,żeby poszło sprawnie,wszystkie trzy pewnie bedziemy w ciągłym kontakcie,bardzo dziękuję wszystkim za pomoc w transporcie Lilithki.
-
Ze skórą damy sobie powoli radę,niestety żeby sierść odrosła trzeba czasu i dalszego leczenia.Ale jest wesoła,pogodna i szczęśliwa,cała promienieje.Najważniejsze że ją nic nie boli,nie cierpi.A ja myślałam ,że na filmie ona tak reaguje na dżwięk wyłączającej się kuchenki mikrofalowej.:lol:
-
Agatko z tym krótkim odcinkiem jakoś sobie poradzę,ale już muszę znać dokładny co do dnia termin przekazania Lilithki w Warszawie.Wtedy mogę uzgodnić i wynająć zastępstwo w pracy i pojadę sama.Niestety nie mam urlopów(chyba że kogoś wynajmuję do pracy) i jeżeli to wypadnie dzień dyżuru to w żaden sposób go nie zamienię na inny termin.Ale mam możliwość wynajęcia kogoś kto pojedzie nawet moim samochodem.TZ jest jeszcze zbuntowany,muszę mu dać szansę na ochłonięcie przy piątym piesku.Może jeszcze do tego czasu zmięknie,na razie jest jeszcze w szoku:p.Z Tuptusiem też tak było,a teraz lata po całym mieście i szuka mu rzodkiewek.Tak że Jamnicza Rodzino nie u wszystkich nawet jak są warunki jest to takie proste,Wy działacie razem i rozumiecie się wzajemnie.Na razie moja rodzina zadzwoniła wczoraj do kolegi psychiatry skarżąc się na mnie że przy szóstym piesku to już zaklepują mi miejsce na jego oddziale:evil_lol: Ale i tak są tolerancyjni,pięć piesków i koń,który jest już naprawdę dużym wydatkiem i obowiązkiem.Biedny staruszek Pankracy,ten dom jest tak olbrzymi że znalazłoby się i dla niego miejsce,cały czas boli mnie serce kiedy myślę o tym starym jamniorku.Ale nie mogę ,jak kupiłam Harnasia TZ miesiąc się do mnie nie odzywał,nie chcę tego powtórzyć.
-
Właśnie wróciłam od pana Mieczysława.Domek dobry,pan ma bzika na punkcie psów,ale spóżniliśmy się parę dni.Tydzień temu kupił w Lublinie dwa amstafowate szczeniaczki.Pokazałam mu przygotowane zdjęcia Fobosa,bardzo mu się podobał,kastracja mu nie przeszkadzała,ale za póżno.Szczeniaczki słodkie,dobrze że będą miały porządny dom.
-
Danusiu jak ona już ślicznie wygląda,to nie ten sam piesek,jest słodka,spojrzenie prawdziwie jamniorkowate.Jesteście wspaniałe.Czy ona zawsze taka spokojna,czy tylko do kamery tak pozuje na aniołka?
-
Witam.A u nas piekielny upał 33 stopnie w cieniu,już prawie nie żyję .Wieczorem jak wrócę do domu skontaktuję się z Murką i Tolą może akurat coś będą mieli.Jeżeli nie to jak będzie znana konkretna data,wynajmę kogoś do Warszawy,a jak będę mogła mieć wolne to z córeczką podjedziemy.Gdybym już znała dzień,to negocjowałabym z bratem z Kraśnika,on co dwa tygodnie jeżdzi po towar do Warszawy.Możliwości jest wiele.A Ty Danusiu może jeszcze do września weżmiesz jakiś jamniczy tymczas,jak Lilithkę szybko zabiorę,np.Pankracego.Jaki on piękny,tak bardzo chciałabym wziąć jeszcze jego,zakochałam się w nim,ale to już byłoby przegięcie wobec mojej rodziny.Pięć musi wystarczyć.
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
bianka0 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Jak miło ,że ktoś o Ptysiu pamięta ! Teraz pięknego ONka ktoś zauważy i znajdzie domek,dopóki jest zsocjalizowany i nie ma jeszcze choroby schroniskowej. -
Agatko do Lublina w każdej chwili ,jak nie ja to TZ,ale wolałabym ja ją przywitać.Do Warszawy coś znajdę,jeżeli Murka lub Tola z Zamościa nie będą miały okazji to wykupię specjalnie dla Lilithki..Jeżeli będzie transport do Warszawy ,to zadzwonię do Murki i Toli czy coś się u Nich nie szykuje do przewiezienia.
-
Mój kochany Tupolek dzisiaj tak się ucieszył moim powrotem do domu że jeszcze nie dobiegł do altanki i znowu dostał ataku drgawkowego.Kiedy wychodzę codziennie do pracy, a nawet jak mnie nie ma 24 godz bo idę na dyżur jest wszystko w porządku,tak jakby akceptował moją nieobecność.Najgorzej jest po wolnych dniach spędzonych z nim.Bardzo potem przeżywa moje wyjście do pracy.Już wiem,że to nie zmęczenie,nie pogoda,tylko emocje powodują ataki padaczki,zwłaszcza radość,a przecież nigdy nie zostaje w domu sam i każdy go lubi.To jest coś niesamowitego mija miesiąc a on tak przeżywa moje powroty z pracy,że przez pół godziny nie mogę się rozebrać i coś zjeść,bo cały wtula się we mnie i tak siedzi.Jak dzwoni telefon to próbuje wytcić go mi z ręki,co robi z gazetą to już nie wspomnę.