Jump to content
Dogomania

Ewa&Duffel

Members
  • Posts

    7780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa&Duffel

  1. [quote name='mala_czarna']Ewa, a jak dawno kastrowałaś? I czy porcje jedzenia po kastracji są mniejsze, czy takie same? :)[/QUOTE] Duffel jest już 2 lata po kastracji. Karmy dostaje mniej niż jest podane na opakowaniu, bo biorę pod uwagę również inne rzeczy, które zjada w ciągu dnia. Obecnie spożywa dziennie 300 g Hills'a z jagnięciną i ryżem dla ras dużych (wg tabelki powinien jeść 400 g). W sumie to nie chodzi mi o tycie, bo Duffel nie jest za gruby, waży 38 kg, więc waga ok jak dla niego. Problem jest z tym niepohamowanym apetytem i tym, ze jego nie interesuje nic oprócz żarcia...
  2. Jest jeszcze taka Purina [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=8090&cat=204[/url]
  3. [quote name='mala_czarna']Ano własnie. Bo mnie najbardziej zastanawia jej niepohamowany apetyt. Ona jest w stanie zjeść WSZYSTKO!!! [/QUOTE] O, znalazłam dokładny opis swojego psa :diabloti: Czy to może mieć związek z jakąś chorobą, jeżeli tak jest u kastrowanego samca ? Bo normalne to raczej nie jest...
  4. [quote name='sator_k_']Tylko na zimno ;) No i ważne jest, żeby to nie stało długo w tej wodzie, ale o to się jakoś nie martwię, bo Duffel sobie akurat z tym problemem chyba poradzi świetnie ;)[/QUOTE] Nigdy się nie zdarzyło, żeby coś leżało w misce...
  5. [quote name='sator_k_']Zależy o jakim polewaniu wodą myślimy :) Ja swojemu psu zalewałam tak, że karma praktycznie pływała i trudniej mu było łapać kulki.[/QUOTE] Taka zupka w sumie :cool3:
  6. Fajny ! :) Dla nas też byś mogła taki zrobić :cool3:
  7. Witamy, w sumie to już od dawna podczytuję waszą galerię ;) Przychodzę obejrzeć biednego, zakagańcowanego pieseczka, którego los mój już jutro podzieli :cool3:
  8. [quote name='evel']Moja tak chodzi, więc to nie jest żadna tragedia dla psa - owszem, czasem mi się sucz stawia, ale dla niej kaganiec = bieganie luzem, więc w końcu jakoś przeszło. Wiesz, zdrowie psa jest najważniejsze, nie daj boże połknie kiedyś coś ostrego albo trującego i nieszczęście gotowe...:shake:[/QUOTE] Tak właśnie o Zuzance pomyślałam, że nie wygląda na jakoś strasznie nieszczęsliwą w kagańcu ;) Boję się tych trutek, poza tym ludzie różne zepsute rzeczy wywalają... Najgorsze jest to, ze on ma takie dni, kiedy ładnie zostawia wszystko na komendę, a są takie, kiedy przy żarciu głuchnie totalnie. Najgorzej jest, jak spacerujemy z kimś, wtedy to już w ogóle małpiego rozumu dostaje. Już parę razy mu odpuszczałam ten kaganiec, ale dziś przegiął i dla własnego dobra będzie w nim łaził, na pewno w naszej okolicy, w niektórych miejscach będę zdejmować. Jak wykorzystuje zabawę z psem, żeby niepostrzeżenie znaleźć się przy odpadkach, to nie będzie się bawił wcale albo w kagańcu.
  9. Kulę-smakulę mieliśmy i całą rozwalił...Tzn. wygryzł ten plastik w celu powiększenia otworu, a parę jego kawałków połknął i potem miał niezłe sensacje żołądkowe-więc już raczej próbować ponownie nie będę ;)
  10. A nie pomyślałam o tym...Rosołem to na pewno nie będę zalewać, bo za kaloryczny, ale patent z wodą może wypróbuję ;)
  11. [quote name='Amber']Też tak myślę ;). Więc jakbyś się miała tam zabierać kiedyś ;) to daj mi znać tutaj albo smsem, to chętnie skorzystamy :) [/QUOTE] Może w tą niedzielę będziemy jechać ;) [quote name='awaria']Ewa, a przy którym przystanku dokładnie wysiadacie, jaka to ulica ;) ?[/QUOTE] Jeździmy tam autobusem 176 i wysiadamy na końcowym przystanku, który nazywa się "Choszczówka", a jest to ulica Raciborska. Piękne zdjęcia, najbardziej mi się podoba latający Jari :loveu: A gdzie byliście na tym spacerku ?
  12. Mam spory problem z jedzeniem u mojego psa. Duffel po kastracji nabrał ogromnego apetytu, jest mu wszystko jedno co i w jakich ilościach zje.Wiąże się to też z łapczywym spożywaniem posiłków, on w ogóle nie gryzie, tylko wszystko łyka. Kończy się to tak, że potem całe jedzenie wymiotuje... Jest jakiś sposób, żeby to zmienić ? Czy mam mu podawać cały posiłek z ręki, kulka po kulce (je głównie suchą karmę) ? Bo to już nie jest normalne, dziś zwymiotował np. całą kromkę chleba :shake:
  13. Ja już się dzisiaj totalnie załamałam :placz: Jak tylko weszłam z Dufflem na łąkę, to widziałam, że jakiś podniecony jest. Od razu spotkaliśmy znajomego goldenka, chwilę się pokotłowali, po czym zaczęli się ganiać. Duffel po zrobieniu jednego kółka od razu się zatrzymał i zaczął coś żreć :angryy: A raczej połykać, oczywiście żadne moje krzyki nie pomagały, było mi tak strasznie wstyd, tamten psiak to półroczny szczeniak i na komendę zostawił jedzenie, a mój łykał je w takim tempie, jakby był głodzony :shake: W ogóle jak spotkamy jakieś psy to on jakiś głuchy się robi, nie wiem, popisuje się czy co... Potem jeszcze pochodziliśmy trochę i jeszcze kilka razy czymś się poczęstował :angryy: A przed chwilą zwymiotował wszystko, co zjadł dzisiejszego dnia, całą kolację i wszystkie śmierci zeżarte na spacerze...w tym np. całą kromkę chleba :-o:shake: Dzisiejszy incydent przeważył szalę, odtąd na każdy spacer będzie chodził w kagańcu, zdejmować będę tylko na czas ćwiczeń i zabawy oraz w miejscach, gdzie widzę, że na pewno nic nie ma.
  14. Chciałam się zapytać, czy ktoś próbował może tej karmy ? [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=8090&cat=204[/url] Podobno ma regulować jakoś apetyt, zauważył ktoś może jakiś wpływ ?
  15. [quote name='Amber'] Ja właśnie myślałam nad Zegrzem, ale tam w weekendy pewnie zatrzęsienie ludzi. Nie wiedziałam też, że w Choszczówce są jakieś jeziorka :cool3: mieszkam w okolicy prawie od dziecka, a się okazuje, że niewiele zwiedziłam. Gdzie one się mniej więcej znajdują? Ja podjeżdżam zawsze od strony karczmy Dzik (czy jakoś tak ;) ) daleko to stamtąd? [/QUOTE] Cięzko to wytłumaczyć niestety, bo to nie jest żadne konkretne miejsce...My jakoś intuicyjnie tam docieramy...Wchodzimy w las przy tym wejściu najbliższej przystanku autobusowego, idziemy betonówką, skręcamy w prawo chyba w drugą albo trzecią boczną ścieżkę, idziemy spory kawałek i docieramy najpierw do piachów, gdzie jest kilka dziur po wyrobisku piasku z czyściutką wodą, dość głębokich, więc nadających się do pływania, a kawałek dalej jest łąka z również czystym stawem ;) Ale po tym opisie raczej tego miejsca nie znajdziesz :lol: Chyba najlepiej byłoby, jak byście się kiedys z nami zabrali ;)
  16. [quote name='Amber'] Za tydzień planuję jakiś wypad nad wodę. Znasz może jakąś dobrą miejscówkę, gdzie pies może popływać? [/QUOTE] W grę wchodzi tylko Warszawa czy okolice też ? Bo jeśli Warszawa, to my jeździmy na Kępę Potocką (ale przy ładnej pogodzie tam sporo ludzi jest), na Moczydło, na Natolinie niedaleko Lasu Kabackiego jest fajne jeziorko no i oczywiście w Choszczówce jest kilka stawów :) W Zielonce są podobno jakieś fajne glinianki, ale to akurat wiem tylko ze słyszenia, nigdy tam nie byliśmy. Żabieniec też oferuje fajną wodę (oglądałam fotki z goldenich spotkań tam) ;) No i jeszcze Zegrze, ale tam coraz brudniej jest... Widać, że kopiące jamniki realizują swoją pasję ;) A Jari leniuchuje :D
  17. [quote name='Agnes'] Ewa&Duffel ja zawsze ustawiam ostrosc na oczach, nie lubie lapania na nosie - wazniejsze sa przeciez oczy a nie nos;) ale czemu masz problem? Tak, mi też się o wiele bardziej podoba ostrość na oczach. Robię zdjęcie i niby ostrość się ustawia na oczach, ale jak potem zrzucam na komputer to okazuje się, że i tak jest na nosie...Tylko kilka razy udało mi się zrobić fotkę z ostrością na oczach... [quote name='deer_1987']To tylko albo zmienic punkt ostrosci albo tak ustawic aparat zeby punkt ostrosci byl na oczach :) czasami pasuje na nosie ale to nietypowe sytuacje. Muszę pokombinować coś z instrukcją może, ale to już po maturze ;)
  18. [quote name='Paulix']Ja właśnie zerknęłam po moim zamówieniu do sklepu i obroży nie ma. Czyżby wycofali na stałe?[/QUOTE] Zerknij na "aktualizację" ;) Cytuję: "[FONT=arial]W dniu 04/04 przeprowadzane będą prace związane z aktualizacja oferty obroży Dublin Dog i zabawek Orbee Planet Dog. [/FONT] [FONT=arial]W związku z tym nie ma w tym dniu możliwości składania zamówień na obroże Dublin Dog i zabawki Orbee Planet Dog. [/FONT] [FONT=arial]Przepraszamy za utrudnienia."[/FONT]
  19. [quote name='Onomato-Peja']Ta, przez 3 sekundy.[/QUOTE] A czemu tak krótko ? Bo z niektórym psami Rasta chyba znacznie dłużej się bawi, np. z tym czarnym kundelkiem (kojarzę zdjęcia, ale imienia nie pamiętam) ? ;)
  20. Świetne ujęcie ;) Rasta z Lastim chyba nieźle szaleją razem ;) [url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rasta%20i%20Lasti/DSCF8595.jpg?t=1301925842[/url]
  21. Przepiękny portrecik :loveu: http://img233.imageshack.us/img233/9027/dsc4347copy.jpg Ja zawsze mam problemy z ustawieniem ostrości na oczach, a nie nosie...
  22. [quote name='motyleqq']chyba mieszkam w fajnej okolicy-pomijając syf i zatrute mięso- bo u mnie psiarze to pełna kultura, kiedyś miałam jedzenie w kieszeni i pewien husky bardziej był zainteresowany mną niż Etną i skoczył na mnie, a właścicielka od razu mnie przeprosiła, mimo że nie miałam jej tego za złe. jedyne, co mnie dziwi każdego dnia to ilość psów niereagujących na wołanie, ale póki co żaden z nich nie zrobił nam krzywdy...[/QUOTE] Mogłabym napisać dokładnie to samo ;) Jedyną wadą mojej okolicy są niesamowite ilości wywalanego jedzenia, co ze względu na upodobania mojego psa doprowadza mnie do szału, ale jeśli chodzi o psy, nie ma w zasadzie żadnego problemu. Większość spaceruje bez smyczy, ale jest skupiona na właścicielu i zabawce, albo całkowicie ignoruje otoczenie (to w większości mocno starsze pieski). A już jakiś pies podbiegnie, to w przyjaznych zamiarach. Nieprzyjemną sytuację mieliśmy tylko raz, kiedy wieczorem na łące na Duffla się rzucił amstaff, a jego właściciel bał się go odciągnąć :shake: Podoba mi się też postawa właścicieli owczarków, większość z tych psiaków nie jest zbyt przychylnie nastawiona do innych przedstawicieli swojego gatunku, ale zajmowane są zabawą z właścicielem, aportowaniem piłeczki, a na widok innego psa od razu zapinane na smycz.
  23. [quote name='Smile of Red Witch']Mi również bardzo podobają się te obróżki Dublin Dog i myślę nad jakimś wzorkiem dla Rudej ;) szkoda tylko, że nie ma 4 cm[/QUOTE] Kiedyś mieli w ofercie rozmiar XL tych obroży i on miał 3,5 cm. Dufflowy kolega Brutus ma właśnie taką, można u nas w galerii na ostatnich zdjęciach zobaczyć. Ale nie wiem czemu wycofali je ze sklepu...
  24. E tam, Rogzy się strasznie niszczą, jeżeli są często prane...Jeden z naszych po kilkunastu myciach wygląda jak szmatka do podłogi :shake: No i strasznie mnie denerwują te strzepiące się nitki... Ogólnie uważam, że jakość Rogza na tyle się pogorszyła, że te obroże na pewno nie są warte 40 zł.
  25. Rozczulił mnie strasznie ten widok :loveu::loveu::loveu: http://img854.imageshack.us/img854/8591/p3310095.jpg
×
×
  • Create New...