-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
Dzięki.Ja też jestem zakochana w staruszkach.Nie chcę aby ten pies w schronisku odszedł.Siedzi na samym końcu w miejscu gdzie mało kto z odwiedzających chodzi.Zresztą przy takiej ilości psów młodszych jego szanse na dom są naprawde żadne jeśli nie pojedzie.Przez 4lata dosłownie nikt się nie odezwał na ogłoszenia.Musi pojechać.
-
Super Gabi79 wielkie dzięki(: Już podsyłam na pw.
-
Zapomniałam dziewczyny kto pomoże porozsyłać wątek mojego podopiecznego?? Plisss to jego szansa na domek. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228427-Basza-ma-ponad-10lat-i-szanse-na-dom-Błagam-o-pomoc-zbieramy-na-transport?p=19258614#post19258614[/url]
-
Gabi79 Ja zbieram na transport, w tytule napisałam "Zbieramy na transport " Koszt to 500zł Chodzi właśnie o czas żeby Baszę jak najszybciej wysłać do domu.
-
No to my sie zbieramy do pana doktora(: Ale wiecie co?? Kurde przyglądam sie Bombie i ten jego parkinsonik jak by dawał ciut mniejsze, rzadsze objawy.
-
Przez tydzień pisałam do różnych osób i niestety tylko jedna dziewczyna od kotów chciała go zabrać za darmo ale odpisała w dniu wyjazdu.Innym trzeba zapłacić.Szukać transportu zwłaszcza łączonego ale to maciupci pies nie jest więc może być różnie.Przy tym jeśli będzie zabrany prosto ze schronu, to chyba sobie nikt nie wyobraża że będzie pachniał różami(: 450 km z takim smrodlejem na urlop (: grooś w dziale transportowym jest iX osób oferujące przewóz.Takie niby profesjonalne przewozy biorą więcej ,bo muszą przecież zarobić
-
Z wawy na pomorze.
-
Bomba chodzi w opatrunku.Wczoraj wylałam na niego butelkę rivanolu, dziś kupiłam Tribiotic i dodatkowe opatrunki.Oby chirurg jutro mu nie kazał dawać jakiś sterydów na szybsze zagojenie się rany.
-
Podrzucę dziadunia.
-
Basza, to ponad 10letnia mixtura wilczarza z ??? Ponad cztery lata wstecz trafił do schroniska.Nikt się nim przez ten czas nie zainteresował nawet na chwilkę mimo ogłoszeń. Wiekowy, zdegenerowane oko, niewyleczalne ucho z racji warunków w jakich przebywa. Do tego przyplątało się zapalenie rany z racji zatargów z psem z boksu którego leczenie, jak tak dalej pójdzie będzie trwało chyba do końca jego dni. Wet daje mu rok, 2 lata poza schroniskiem. Nie straciłam nadziei w ogłaszaniu go na różnych forach i stał się cud. Pojawił sie pan który chce go zabrać i dać mu dom do końca jego dni ale mieszka 450 km od miejsca pobytu Baszy.Pan ma dom. Pies może przebywać w domu, przy tym ma wybieg i to ogromny. Błagam o pomoc w transporcie. Koszt to ok 550zł Niech ten pies zazna jeszcze psiego szczęścia. Basza pojedzie do nowego domku szczepiony,odrobaczony i zaczipowany. Gabi79------------------ 10,00zł dreag------------------- 20,00zł MaxiMiller---------------30,00zł Iwona71---------------- 20,00zł grzenka-----------------10,00zł Sharka------------------20,00zł kasiaw201--------------70,00zł Bogusik-----------------30,00zł marra-------------------20,00zł Figa---------------------40,00zł zaokrąglam, bo przyszło 41,72zł Monika083---------------20,00zł Barrybede---------------70,00zl ATAO--------------------10,00zł Skarbonka kundelków--150,00zł Sabina02----------------50,00zł ----------------------------------- jest na teraz------------570,00zł DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI......:loveu:
-
Kurde rana spuchła i podeszła płynem na krańcach. Przyłożyłam mu opatrunki z riwanolem i maściami i jest lepiej, nie sączy się.Jutro jest Czajak to brykamy na wizytę.Widziałyście kiedyś mixturę grzywacza z yorkiem? Pokażę wam jeden z wyników takiej głupoty ludzkiego potworka.
-
W prawdzie to jeszcze nie moje urodziny ale dostałam aparat fotograficzny :eviltong: Canon IXUS 115HS :eviltong: Teraz mogę szaleć z fotami :razz: No i czekam na nowego fona,:cool3: bo mój to normalnie ruina iPhonowa.Kilka dni wstecz w schronisku wypadł mi z ręki jak walczyłam z psem i teraz nie dość że nie ma kamery ani aparatu w nim ,bo zwarły to mam popękany ekranik.Telefon żulerski dosłownie hehehe((: Bomba od rana jakiś szczekający.Pewnie się wkurza na to że przegraliśmy mecz.
-
Eh przegraliśmy z czechami_: I jak się Bomba emocjonował oglądając mecz (: Rana się goi o dziwo ładnie i szybko. Jeszcze z 3-4 dni i pójdziemy na dłuższy spacerek.
-
Tak Ja też myślałam że po narkozie.2-ie na przestrzeni m-c to dużo i organizm nie wytrzymał.Do tego ze to cepan to się dokopałam ((: netem.Już się widzę w swojej aptece gdzie i tak za czubiarę mnie mają/ w pozytywnym sensie oczywiście/ Poproszę maść z Cebuli hihihihihi ((: się sama do siebie śmiałam, bo przychodzę do nich i zagaduję na zasadzie /słyszę że dzwoni tylko nie wiem gdzie/ i krążę szukając leku że to może jakiś wyciąg z orzecha zalany spirytusem z wyciągiem z łopianu i przefermentowanego szpinaku ((: Ale babeczk są naprawde fajne i Bomba był ostatnio oglądany i komplementowany.A ten stał i łypał wytrzeszczem hehe, dobrze że pan magister nie podchodził zbyt blisko.Wiadomo co czołg może((: Kurde Ja dziś cały dzień poza domkiem i się tak denerwowałam co i jak z Bombą, że aż mnie facet opierdzielił za telefony z nerwem((: Po leku dziś kupa popołudniu ładna. Nareszcie wypił dużo wody ,no i jak wróciłam to szalał jak nigdy.Wyskoczył szczęśliwy z tym swoim kameleonim jęzorem i brykał aż się przestraszyłam że mu zszycie puści na karku((: Apetyt jest, polowanko na smaczki jest,czyli ZDROWIEJE !!!Bąki też są i to sromotne Hehehehehe ((: Aaa zapomniałam wam napisać, że jak jechałam z nim na wizytę pooperacyjąto usiadła koło nas babeczka i zaczyna mówić. Ooo bolało biedactwo, ale strasznie wyglądam i jestem dzielny itp itd, po czym patrzy na mnie uśmiecha się i mówi' Moja przyjaciółka dopiero co pochowała takiego samego psiaka, a miał ponad 20 lat!!! a Ja na nią i wielkie oczy i już chciałam coś powiedzieć, a ona. Znam ją ponad 35lat i pamietam jak go kupiła.Trzymała się cholera do samego końca, chorowała a i owszem ale umarła dosłownie ze starości.Babinka była taka że mówię Pani/ pokiwała głową, po czym wysiadła. Można się ucieszyć na takie informacje.
-
Kurde i jeszcze mega rozwolnienie pojawiło się u niego.Na nic nie czekam, jutro zadzwonię do weta, a teraz dałam mu Nifuroksazyd.Jest to bezpieczny lek,nie niszczy dobrych bakterii więc nie ma akcji że mu wyjałowi jelita.Teraz to na maksa jest mu potrzebna produkcja przeciwciał, a te przecież właśnie między innymi w jelitach się tworzą.Zaraz jak mu przejdzie polecę do weta i dokupię czegoś na podniesienie odporności. Jemu i tak trzeba co kilka m-c robić kurację na wszelki wypadek.Jak nie urok to..... A się tak zastanawiałam co on tak popiskuje. A co do maści to na teraz cynkowa wystarczy.Jak się podgoi to bryknę do apteki i coś kupię.Może faktycznie taka cebulowa będzie dobra?? Fakt że blizna straszna będzie. Kurde to biedactwo jest już wzdłuż i wszerz i pod kątem pocięte.
-
[IMG]http://i.imgur.com/IiAQS.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/p2P7v.jpg[/IMG]
-
Już z powrotem od weta.Czołg bez paliwka.Jest osłabiony i kawałek do domu to tak trochę go niosłam troszkę szedł.Rana dobrze.Szwy założone są wchłanialne więc jest tylko nitka od "zaczepu" co kolwiek to znaczy/ do wyjęcia za ok10 dni.Wet powiedział że jeśli rana po zabiegu zacznie podchodzić płynem to będzie słabo i mam natychmiast się z nim pojawić. Bombek jest mega obolały więc dostał przeciwbóla w zastrzyku i od jutra przez góra 4 dni tabsy na uśmierzenie.Za zęby nas nie policzył (: Kurde zupełnie zapomniałam o moczu.Tzn zrobiłam i nie dałam wyniku wetowi.Dopiero dziś jak chowałam do torby tabletki dla niego to patrzę a tu wyniki badania.Kurde byłam pewna że je zostawiłam w gabinecie. Sie za bardzo denerwuje.Mocz nie do końca dobry.Są jakieś pałeczki których być nie powinno i badanie powtarzam za m-c. Mogą być wynikiem tego co się z nim teraz działo ale trzeba to sprawdzić raz jeszcze.Wzięłam podliczenie od weta ,bo kurde z zagadania się nie wzięłam paragonów.Wrzucę wszystko razem z wynikiem moczu.470 zł leczenie ropowicy bez wczorajszego zabiegu operacyjnego.Wczoraj 200za zabieg razem 670 zł
-
Kurde zasnęłam chyba coś koło 5-tej ale spałam z przerwami więc teraz Ja jestem nieprzytomna. Bomba śpi. Dałam mu rozmoczone suche z rosołkiem zjadł z ręki.Z łóżka nie schodzi.Dobrze że już nie popuszcza, bo się zdenerwowałam że cos mu się stało.Jak zasnął i się posiusiał to w ogóle nie zareagował że jest mokro.Trzeba było wziąć go na ręce i pozmieniać ręczniki.Mega biedactwo.Pychol ciut spuchnęty po usunięciu zębów. Chirurg ciachnął go strasznie, aż sama się nie spodziewałam tak rozległęj rany ale inaczej nie można było.Teraz to na bank już nie ma czipa.Prawdopodobnie musiał być uszkodzony i się rozpadł.Podrażnił tkankę i pojawił się guz. Ale wet ma też inną teorie. Buldożer miał odczyny po zastrzykach i nie wszystkie guzki powchłaniały się.Do niewchłoniętego jakimś cudem dostała się bakteria i przez to pojawiła się ropowica.No ale same wiecie że pisałam, że ma guzka między łopatkami i że sprawdzałam czipa. Wet mówi że jest tak małe prawdopodobieństwo takiej akcji że woli obstawiać przy 2-giej opcji.Od czasu wprowadzenia czipów nie słyszał ani nie miał do czynienia z takim przypadkiem.No ale skoro jest nikłe ,to znaczy że jest.Poza tym Ja go rozumiem (: Lepiej nie mówić na głos że to od czipa, bo głupota ludzka ma to do siebie że bedzie następna wymówka do niezaczipowania swojego czworonoga. Zbieram się powoli do weta z nim na pooperacyjną. agawa dzięki za info o maści zapytam weta.Na razie z rany nic się nie leje ale pewnie zacznie jak się zacznie goić. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]Wszystkim za ratowanie życia Buldożera baaardzobardzo bardzo dziękuję.Chłopaczyna porozrabia jeszcze na tym świecie powodując uśmiechy na twarzach.[/B][/SIZE][/COLOR]
-
Teraz to może jeszcze nie, bo jest zaćpany. Jutro bedzie masakra. Teraz " chodzi " za mną jak niewidomy.Obłoże łóżko ręcznikami i wsadze go pod kołdrę, bo się ciut trzęsie.Osłabiony jest.Kładziemy się " spać " Bardzo źle znosi te ostatnie narkozy cholera.Bardzo.
-
[IMG]http://i.imgur.com/vEwuo.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Ceg6b.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/850ST.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/zOXlt.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/XMTF9.jpg[/IMG] Na pierwszym widok paskudztwa dziś przed operacja.Reszta dopiero co cykniete. Mega nieprytomny.
-
REMIS!!! Z Ruskimi .lula na bank sobie nie pośpię ,bo mi nerwy nie dadzą. Jest tak nieprzytomny że popuszcza siusiu. Zaraz go ręcznikami obłożę.Jutro do 15 wizyta pooperacyjna i raczej jakiś przeciwból dla niego bo niewyobrażam obie jak on będzie jadł po usunięciu zebów.Mega biedactwo
-
Kurde prosto od weta.Nieprzytomny.Dostał wybudzacza ale się przewraca i ma masakryczne cięcie na karku.Później jak ochłonę to powrzucam foty.Musiałam go nieść.Wyprosiłam dokladne zrobienie zębów ,bo już z jednej strony zrobiła się mała masakra no i trzeba było wyrwać trzy.Pokupał się posikał.Straszne biedactwo, strasznie jest pocięty, bo mimo że gulka z wierzchu mała to w środku oczywiście rozległy stan zapalny.Ale mi go teraz szkoda :sad: takie bezbronne biedactwo że szok.A taki z niego łobuz twardziel na codzień.
-
Jedziemy na 17godz Bomba głodny ale wiadomo papu nie dostanie.Trochę się denerwuje narkozą ale dobrze będzie .Musi być. Kurdeee montuje bazarek i normalnie szlag mnie trafił i trafia.Przeinstalowałam system w laptopie ,bo mi go wirusy przyatakowały więc z automatu z dogo mnie wylogowało.Teraz nie mogę zaznaczyć punktu logowania z automatu i robienie czegokolwiek to robota głupiego.Nawet napisanie zbyt długiego posta może skończyć się wykasowaniem jeśli go nie skopiuję.Nie wiem dlaczego zamiast znaczka/ zapamętaj mnie/ wbija mi się karma.A co jest do tego mega wkurzające to mój lapek ma nagle zawiechy albo mi się włącza/ błąd systemu /i się wyłącza.Normalnie ostatnio mialam ochotę pozbawić go klawiatury:mad: A to że nie można się zaznaczyć w automacie to chyba jest specjalnie zrobione na zasadzie /atakującej reklamy karmy/ bo skoro można to zrobić co jakiś czas ,to innego wytłumaczenia nie ma.Kurde zas rana walka o klienta, tylko się czas traci.
-
Jeszcze 2 dni tego oglądania tej jak Andrzej powiedział /Pigwy /na jego karku.Nic się cholerstwo nie zmieniło.Wielkość taka sama.Zrobił się strup na wylocie ale odpadł, bo się nadal sączy z tego ropa.Kurde tylko jeszcze żeby to miejsce po zabiegu zarosło sierścią, bo na teraz jak zostało wygolone przez chirurga tak jest prawie łyse do dziś.Ale muszę napisać że Bomba mimo trzęsiawki czuje się całkiem dobrze.Rana musi go swędzieć ,bo się wywala na plecy i trze po podłodze.Apetyt ma i to wrócił mu wszystkożer solidny((: Wczoraj skutecznie zapolował na banana i porwał cisteczka zbożowe Andrzejowi. Bardzo mnie to cieszy.
-
Hmmmm, u was w poznaniu nie ma możliwości zdobywania talonów na leczenie kotów, i dostawania karmy dla bezdomniaków ?