Jak ja brałam swoją sunię ze schroniska to nikt nawet nie powiedział,żeby się później skontaktować czy dać znać jak psiak się miewa.Tak jakby im na tym nie zależało.A to przecież sunia z krótkim włosem,wiedzieli,że do domu prywatnego,mogłam ją np.dać do kojca czy na łańcuch i co? Nikt by sie tym nie zainteresował...A jak moja ulubienica się miewa?Do kończ tygodnia będę wiedzieć wkońcu co z tym domem....Ale niestety przeprowadzałabym się dopiero na wiosnę(problem z węglem,nie wiadomo jak działa centralne itp.).I mam nadzieję,że sunia na mnie poczeka!Zresztą jakbym była w Tarnowie podpisać umowę to podjadę do Mielca,żeby zobaczyć ją "na żywo".
A reszta ONeczków szukać domków! Takie piękne jesteście!