Jeżeli chodzi o mnie to plakatów sobie nie wydrukuję,bo drukarka padła jakiś czas temu.Czasowo na razie też nie bardzop,bo moja córeczka jest chora - a wiadomo,że taki maluch wtedy jest baaaardzo marudny.
Co do plakatów w Szczakowej - nie wiem czy ktoś stąd szukałby swojego psa.Jest to dzielnica....nieciekawa bardzo,psy się pałętają samopas,blisko lasy,więc mnóstwo psów"przyjezdnych".Jednego szczeniaczka miałam w lecie - też go ktoś tu podrzucił,na szczęście ma już swój domek.
Mnie martwi ten mlody psiak podobny do dobermana w schronie - na pewno bardzo marznie,dobki mają króciutką sierść.:shake:Mój dobek bardzo nie lubił zimna,tylko spacerki go rozgrzewały.