Boże jak to dobrze,że nic jej nie jest.Jest kochana i widać na zdjęciach,że zadowolona.
Co do jej zachowania to prawda,bała się wszystkiego - chociaż potem chodziła po ulicy i było ok.I chciała wszystko zjadać.
Ja ją spuszczałam ze smyczy ale w polach i to jak byłam też z moją suczką.Vika szła luzem a moja Emilia na smyczy,wtedy Vika nie uciekała tylko trzymała się nas.Zawołana przychodziła i zapinałam ją na smycz.Nie wiem skąd taka zmiana.Także jeżeli chodzi o psy.Przecież moja sunia jest wielkości ONka i bawiły się razem.Miałam też przez pewien czas szczeniaczka mniejszego od Viki i ona traktowała go jak swoje dziecko,pozwalała prawie na wszystko.
Bardzo się cieszę,że ta wizyta sie odbyła i wiemy co słychać u Viki.
DG32 jesteś bossska!!!:loveu: