Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='yamayka']Ja naprawdę wolałabym psa, który chętniej wszystko żre...[/QUOTE] Nie wiesz, co mówisz - dziś cudem wytelepałam Jaxowi świeżą kocią kupę z ryja :lol:
  2. Jax by zeżarł, a potem się dziwił, że coś ciężko mu się sra, za przeproszeniem :roll:
  3. [quote name='sacred PIRANHA']hihi wiedziałam po co wziełam dysk;-) myślę, że w krótkim czasie będzie niezły z niego frisbiarz;-)[/QUOTE] To się okaże - najpierw ja muszę o tym poczytać :lol: [quote name='evel']Ale w jakim sensie? :) W tesco extra są fajne i wytrzymałe dyski normalnie na hali przy karmach i zabawkach, za jakieś śmieszne pieniądze (10zł?). Się chyba wybiorę sama z ciekawości ;)[/QUOTE] To zajrzę chyba. Chodzi mi o różne rzeczy - materiał, wyprofilowanie itd., bo chyba czymś się jednak różnią? [quote name='yamayka']Moje pierwsze próby z frisbee były wielkim rozczarowaniem :) Pies patrzył na lecący talerz z łagodnym zainteresowaniem... Obecnie - chyba najbardziej podniecająca zabawka.[/QUOTE] Jax lecący uznaje za obiekt jak piłkę, dlatego na razie przeciąganie się, szarpanie, gonienie takiego turlającego ;)
  4. A jak ma obrożę jasny turkus, uznaną przez TŻta za niepraktyczną oraz gejową :lol: Dziś młody pierwszy raz miał styczność z dyskami frisbee, gumowymi - pożyczyliśmy od Ajusia :lol: Bardzo fajnie się nakręca, ładnie je goni, jak się toczą, ładnie bierze w mordę, robi rundkę honorową i przybiega się przeciągać - z rzucaniem psem, warczeniem i szczekaniem :lol: Pytanie więc do osób bardziej zaangażowanych: jak odróżnić dysk psi od ludzkiego? :lol:
  5. Iwka do góry - w schronisku mamy prawie że identyczną suńkę, tylko młodszą i baaardzo pozytywną do wszelkiego stworzenia :)
  6. Bardzo się cieszę, że rady pomogły - oby tak dalej :)
  7. [quote name='zaginiona sara']Nie wiem czy dobrze potrafisz czytać. Ja nie namawiam do mnożenia ani z papierem ani bez. Ja stwierdzam, że nie ma co dorabiać ideologii do mnożenia, skoro tyle psów w kraju. Uważam, że z rodowodem psów jest również za dużo, a o tych w typie nie wspominam w ogóle. Skoro rodowodowe mają wytłumaczenie jakie to doskonałe to i pseudo tak samo sobie tłumaczą. Ale szkoda mi już pisać bo wyczytasz to co wygodniej wyczytać. Akurat przykro stwierdzić, że tak właśnie zrobili i niestety pewnie dalej są źli hahaha. Ale kto chce widzieć coś to będzie widział. Dzięki nim suka żyje, bo dosłownie chwile ją dzieliły od zejścia. Znane ci dobre hodowle a czy wszystkie mnożące psy są dobre? Wątpię szczerze. Ja swoje suki kastruje a czy hodowcy pokastrują swoje? Chyba duża część dopiero po solidnej eksploatacji.[B] Ja realnie zapobiegam mnożeniu zwierząt, których mamy w kraju straszny nadmiar, a ci co mianują się jedynymi miłośnikami psów je po prostu mnożą i nic ich nie obchodzi komu sprzedają.[/B] Bo skoro tamten człowiek przy nas, świadkach, obcych ludziach tak psa z papierem traktował aż ja się go bałam, to jakby hodowca ruszył zad to zobaczyłby to samo. Skoro takie dobre hodowle rodowodowe sprzedają komu popadnie psa to ja przepraszam.[/QUOTE] O właśnie o to (zaznaczone) uogolnienie mi chodzi. I teraz wszystko, co mi mówisz, że "wciskam" Ci w usta - okazuje się prawdą. Nie mamy o czym rozmawiać.
  8. Znane mi, dobre hodowle nie mają problemu ze szczeniętami - jeszcze przed narodzinami szczeniąt są chętni na większość. Jestem wolontariuszką w schronisku, siedzę w nim kilka lat - zdarzył się 1, słownie: JEDEN pies rasowy (z tatuażem). Reszta w typie. To mówi samo za siebie - a Ty dalej namawiaj do mnożenia psów w typie. Ja uważam, że jedynie wybitne psy rodowodowe powinny być mnożone, a jeśli ktoś znajdzie sukę w typie w ciąży - powinien ją wysterylizować aborcyjnie albo uśpić miot - pomagałam już z wożeniem do uśpienia miotów.
  9. [quote name='sacred PIRANHA']oooo musimy sie z nim umowic na spacer! dwa jrt to jest to!!!![/QUOTE] Hihi, zachowywali się jak w lustrzanym odbiciu ;) Jax dziś postanowił nie wychodzić spod koca i śpi mi na kolanach - ziiiiiimno jest...
  10. [quote name='zaginiona sara']Tak piszę jakby ale nie piszę że tak jest, więc nie wkładaj mi w usta a raczej w klawiaturę to co chcesz czytać tylko czytaj porządnie.[/QUOTE] Nieraz rozmawiałam z Tobą na wątkach w dziale hodowlanym i zawsze masz to samo zdanie - po co rodowodowe, skoro hodowle są kiepskie. I zawsze, gdy ktoś szuka szczeniaka piszesz, że to ogromnie trudne, bo mało jest dobrych hodowców. Stąd moje zdziwienie - bo robisz tak naprawde psom wrogą robotę, obawiam się bowiem, że te nierodowodowe, które nieraz są mieszankami np. mopsów i buldożków, cierpią o wiele bardziej, niż "czyste" mopsy czy buldożki. Szkoda tylko, że dyskutowac nie potrafisz i brak argumentów zasłaniasz chamskimi odzywkami - dlatego kończę tę "dyskusję". [B]panbazyl[/B] - a jaki teraz kocurek przyjeżdża, też miaukun?
  11. [quote name='zaginiona sara']O czym piszesz? Bo mi szkoda czasu jak ktoś nie potrafi zrozumieć, że pies o takiej budowie jest psem kalekim. Potrafię zobaczyć jak ktoś hoduje psy z sercem jak Panbazyl, której mimo, że osobiście nie znam to lubię i cenię za zdrowe podejście. Widzę też jak związki chcą zamiatać pod dywan problemy zamiast z nimi walczyć. Idź porozmawiaj z wetem jak się fajnie kroi buldożki bo biedactwa same nie urodzą, a muszą kaskę nabijać, nie tylko rodowodowe. Nadal nie wiem czy napisałam, że każdy co do jednego pies w typie albo z rodowodem jest chory i zaraz zdechnie a każdy hodowca ze związku to oszust? Bo tak niektórzy chcą to widzieć.[/QUOTE] Bo często tak piszesz - jakby normalni hodowcy z powołania byli rzadkością. A ja takich znam wielu - widać z ludźmi trzeba umieć rozmawiać. Nie miałam problemu, żeby znaleźć hodowcę, od którego mogę wziąć psa, bo pod względem rozsądku i odpowiedzialności w mojej rasie takich nie brakuje. Teraz planuję inną rasę - i jest podobnie.
  12. [quote name='zaginiona sara']Ja nie wiem ale czy ja coś wspominałam o psach wszystkich ras czy może nie odróżniasz rasy wynaturzonej od normalnej? Więc o co chodzi? Pakinczyk zdrowy i radosny, mops, buldożek to samo, pomarszczone zbytnio uwielbiają kiedy grzyb im rośnie na skórze. Taka ściema to naiwnym bo ja potrafię odróżnić rasę kompletnie zdegenerowaną od normalnego psa.[/QUOTE] Bo jeździsz po wszystkich rasowych psach, w ogóle po każdym psie, który nie daj borze szumiący ma rodowód - że hodowcy to na pewno złodzieje, oszuści. Zastanawiasz się nad tym czasem?
  13. [quote name='zaginiona sara']Bo takie akurat były w potrzebie, może lepiej było żeby zdechły niż żebym narzekała na problemy zdrowotne tak skaleczonych ras.(?) Ja nie mówię na g.. papu. Te psy są kalekami i tyle. Może powinnam je teraz wyrzucić jak poznałam co znaczy mieć takiego psa i bać się czy w upał nie padnie w chłodnym pomieszczeniu nad miską wody bo jakiś idiota wymyślił, że taki będzie ładniejszy. No nic niech pies się męczy a osioł, który wyprodukował tak zdeformowane psy tego nie odczuje.[/QUOTE] To, że Twoje psy tej konkretnej rasy cierpią - okej, rozumiem. Nadal jednak nie rozumiem nagonki na WSZYSTKIE rasowe. Ja mam psa rasowego, nic mu nie dolega, człowiek go nijak nie zdeformował, jest zdrowy, radosny, nikt nie chciał na nim specjalnie zarobić (bo sprzedał tak naprawdę "po kosztach"). Więc o co chodzi?
  14. [quote name='Aleks89']Oh oh ,ale gops adwokatów nie potrzebuje chyba;) Dorosła jest.[/QUOTE] Ja jej nie bronie, wyrażam własne zdanie - z własnego punktu widzenia. W końcu to publiczne forum :diabloti:
  15. Ja nie wiem, czy jest w takim jakiś problem, ale podejrzewam, że gdyby gops chciała, to by zwyczajnie napisała, a skoro nie napisała, to nie ma co się narzucać ;)
  16. [quote name='motyleqq']z ciekawości, co w tym dziwnego ;)[/QUOTE] Ciekawość to pierwszy stopień do piekła :diabloti: Gdyby gops chciała, to by od razu napisała ;)
  17. A w zasadzie to po co komu to wiedzieć? Ważne, żeby zdrowo rósł i dobrze się chował ;)
  18. Ej, ale mój Jax nie jest delikatny w zabawie :diabloti:
  19. Suczka jest sympatyczna, nas jako często bywające w schronisku poznaje, przychodzi na wołanie, chętnie bierze smaki, nie boi się nagłych gestów z naszej strony, np. podniesienia ręki do aparatu, przestała się bać też samego aparatu. Merda ogonem, jak się do niej mówi, widać, że gdyby ktoś poświęcił jej czas i uwagę, to otworzyłabym się i byłaby wdzięczną istotką - tylko ona nadaje się do ludzi, którzy nie będą nic robić na siłę, żadnego przytulania, ciągania za sobą - Mila jest bardzo przekupna na smaczki, więc bez problemu da się ją przekonać do siebie ;)
  20. LadyS

    Barf

    To jakie ona kości je, że trzeba 40 minut :roll: Mój młody o podobnej wówczas wadze jadł podwójną dawkę dzienną i kość zjadał max w 10 minut - stąd moje zdziwienie.
  21. LadyS

    Barf

    U nas też był problem z łykaniem, ale wystarczyło psu trzymać kość i zniknął ;)
  22. Znajomi zmotoryzowani, taksówki, autobusy, tramwaje - różnie.
  23. [quote name='dorka1403']telefonem trza bylo..ja nie wiem...[/QUOTE] Nie noszę ze sobą telefonu na poranne spacery - biorę jedynie siebie, psa i woreczki na kupy :diabloti:
  24. Hihi, ja aparat biorę jedynie wtedy, kiedy wiem, że się z kimś umawiam, ze sobą nie noszę, za duży jest :diabloti:
  25. [quote name='Ryjonek']Poprosze o konto do wpłaty na Cinka:)[/QUOTE] Wysłałam konto na Pw, dziękuję :)
×
×
  • Create New...