Dzisiaj Betka była wyjątkowo grzeczna. Wieczorem ją troszkę roznosiło - nie ma już Liwki do zabawy, Holka nie zadaje się z gówniarzami, Mixer nie wytrzymuje kondycyjnie, więc musiała zadowolić się piłeczkami, patyczkiem , chusteczkami do nosa i futrzanym kołnierzem,. Próbowała na oczach TŻ zwędzić ze stołu pudełko ptasiego mleczka, ale Panek nie pozwolił. Tylko, bo ode mnie dostaje w dupkę.