Liwka już w DT u Moniki. Prosiłam, żeby zaglądała na wątek. Z labką się dogadała (oj, da jej jeszcze popalić!), kota pogoniła od miski. Ona nie jest w stanie nikomu zrobić krzywdy. W końcu to jej groziło niebezpieczeństwo. Troszkę mi lżej, Liweńko. Ale tylko troszkę. Śpij, maleńka. Jutro będzie jeszcze lepiej. :loveu: