Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Jak ja nie lubię świąt! Co się ze mną dzieje - najpierw dzieci, teraz świąt się czepiam. :shake: Mizianko na dobranoc, Hopku. :loveu:
  2. Cóż, biegniemy na spacerek, Edulku.
  3. Nie choruj, słodziaku! :loveu:
  4. A co ja mogę? Mojej maleńkiej, młodej tymczasce przez prawie 4 miesiące nie znalazłam domu, myślisz, że znajdę dla starszawego olbrzyma? Jak Kolejarce znalazłam domek, to po 3 miesiącach odeszła za TM. Jakaś pechowa jestem. :shake:
  5. Oj, Baron, tyle biegamy a domku wybiegać nie możemy!
  6. Zrób to koniecznie! Nigdy nie wiadomo - może coś z tego wyniknie.
  7. To są stare ciuchy (palta, kurtki), obrusy prześcieradła. Nic nadzwyczajnego.
  8. Liweńko, były u ciebie dziewczyny? A może cię już zabrały?
  9. Teraz? Na zimę? A ja go na wątek briardów wrzuciłam! Kto mi uwierzy? Kto ci to zrobił, Yogulu? :mad: A może to żart jakiś? Nie takie rzeczy zdarzały się na dogo. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/186/937640c5ac385ec1.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-hop-w-typie-pona-pies-z-godnoscia-trojmiasto-35581/index85.html[/URL]
  10. Mam górę ocieplaczy do bud - błogosławione niech będą porządki przedświąteczne! Aśka, kiedy będziesz w schronie? Muszę poprosić TŻ - do taksówki się nie zabiorę z tym wszystkim. Zulusku, jest furtka, będzie spacerek z ciotką Agatą. Moje biedne ręce i paluszki! Dobrze, że pierogi na święta TŻ lepi (klei? cholera wie, nie znam się).
  11. Elzuniu, na spacerek zapraszam. Nie chce mi się, ale dla ciebie wszystko!
  12. Zapraszam na bardzo poranny spacerek, misiaku!
  13. I buziaki dla Rybon. :calus:
  14. Pewnie jest. Jakby go nie było, to byśmy już wiedzieli. Mizianko, Skrzeku. :loveu:
  15. Tramwaje wyjeżdżają z zajezdni. Śpimy dalej.
  16. [quote name='viverna']Oczywiście, że to służy rozładowaniu negatywnych emocji, ale miałam wrażenie, że przesadzacie z tym. Takie emocje są destruktywne, i niczego nie zmieniają. Lepiej skupić się na pomocy psu i tyle.[/quote] Robię wszystko, żeby tak nie czuć i nie myśleć - nie chcę być podobna do tych, co tak urządzili Promyka. A już chęć reaktywowania Oświęcimia i dr. Mengele wydaje mi się, delikatnie mówiąc, przerażająca. Ja tak nie chcę. Promyku, trafiłeś na złych ludzi, a jednak ich kochałeś. Teraz spotkasz człowieka, który będzie godzien twojej miłości.
  17. Saskia, pomogę finansowo. Podaj nr konta na PW. W poniedziałek pogadam z moją wetką o paszporcie i chipie - ona pomaga bezdomnym psiakom, może będzie taniej. Myślę, że przyszli właściciele chętnie pokryją wszelkie koszty. Jesteś z nimi w kontakcie? Trzeba im powiedzieć co i jak. To Polacy? Nie martw się, damy radę!
  18. W zeszłym roku zabrałam z łódzkiego schroniska mojego Mixera. 6 lat, 3,5 roku w schronie. Dokładnie tak było. No nie, nie miał robali i aż tak chudy nie był. Ale: - otwarte rany na łapach (leczyłam przez miesiąc) i blizny na całym (dosłownie) ciele; do tej pory odkrywam nowe; - kupka przerażonego nieszczęścia; nie wiedział (zapomniał?), że dłoń człowieka służy do głaskania; nie odczuwał potrzeby kontaktu z człowiekiem; do tej pory na podniesiony głos czy gwałtowniejszy ruch reaguje rejteradą; - w schronie usłyszałam, żeby go nie kąpać przez 2 tyg. (śmierdział tak, że TŻ chciał się wynieść do hotelu), bo pies zestresowany; wykąpałam następnego dnia - pies odżył - jakby cały schronowy syf spłynął z niego do rur kanalizacyjnych - wyszedł z wanny i zasikał mi cały pokój (pierwsze siusiu od 30 godzin!) - przez pierwszy tydzień nie chciał wyjść na spacer - stawał w bramie i ani kroku dalej; załatwiał się w domu, rozłożyłam gazety - na szczęście załapał, że to ubikacja; - jak zobaczył obrożę, kulił się ze strachu (uraz po schronowych pętlach) - do tej pory chodzi w szelkach. - w (re)socjalizacji pomogła nasza suka (też schronowa, ale z mniejszymi urazami); przekonała go do spacerów, powoli zaczął sobie przypominać różne rzeczy (np. to że pies przy sikaniu podnosi nogę - na poczatku sikał jak suka); z dnia na dzień przestał załatwiać się w domu; przestał bać się ludzi, ale nie podchodzi do wyciągniętej ręki obcego człowieka; wobec psów ostrożny, raczej unika; dużo się nauczył (przypomniał sobie?) - łapa, siad, leżeć, powoli (właściwie nie umiał chodzić na smyczy); Podejrzewam, że Patos rzeczywiście nie wie, co to dom. Ale młody jest, nauczy się. Wszystko przed nim. Jest śliczny. I te długie nogi (chciałabym mieć takie!) Tak się cieszę, że wyrwałyście go z tego schronu! Żal było patrzeć. Pieniądze wyślę dziś, najdalej jutro. Wymiziajcie go od ciotki Agaty.
  19. Ja też jestem nocna ciotka, którą na spacerze spotkasz tak mniej więcej o tej porze. W to nam graj! Mnie i psiej sforze. Korku, ciebie też zapraszam - rusz się, piesku, noc jest nasza!
  20. To ja cię tylko wymiziam, KOngulu, bo już późno. :loveu:
  21. Boże, co za pychol! I to spojrzenie! Człowieku, bierz i kochaj Kodiego, bo nic lepszego nie spotka cię w życiu.
  22. Domku, pokochaj wreszcie Kapselka!
  23. Biegniemy, Kajku! Pozdrów od ciotki swoją ukochaną Cioteczkę. :loveu:
  24. Domku, na miłość boską, zdecyduj się wreszcie!
  25. Świetnie ci poszło ze schodami, Jędrusiu. Zapraszam na bieg z przeszkodami.
×
×
  • Create New...