Nie zapomniałam o tobie, Figielku, tylko te sprawy! Ciągle coś. Rozumiesz, prawda?
Wiele psów nie lubi gmerania przy łapach. Moje dwa osobiste wszystko dadzą sobie wytrzeć, ale łapy niechętnie. Tyle, że nie chapią. Figielek też się przyzwyczai. Dzięki Bogu, krótkowłosy jest.