Jump to content
Dogomania

Neczka

Deleted
  • Posts

    10580
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neczka

  1. Jutro dzwonię ;) Wizyta pewnie w przyszłym tygodniu.
  2. Funfel ma domek !!! ;):) Jutro napiszę więcej i zmienię 1 post ;)
  3. [quote name='Noemi1'](...)Wystarczy krzyknąć[/QUOTE] Wystarczy stanowczo powiedzieć ;) Myślę, że Pani gdyby zdecydowała się na adopcję, będzie wiedziała, co to jest terierkowy charakterek. Jej poprzednia suczka też była "terierzycą" ;) Kurczę, myślałam, że zadzwoni :nonono2:
  4. No w końcu coś pozytywnego :):) Funfel jutro idzie do domku, trzymać kciuki ;)
  5. No co to z Wami będzie bokserki... kiedy Was ktoś wypatrzy :nonono2: Ja staram się ostro wręcz nagabywać ludzi :eviltong: może mi się w końcu uda :roll:
  6. Tylko kiedy to się ruszy... trzeba czekać na "po-wakacje" ? :nonono2:
  7. Nic nowego u chłopaka... mieszka sobie w drewnianym boksie, wypuszczany codziennie na wybieg. No ogólnie można powiedzieć, że jest dobrze (na tyle na ile może być dobrze w schronisku). To jest ten plus orzechowskiego schroniska - jest czysto, ładnie, psy są zadbane i mają fachową opiekę. Szkoda, że to nie dom...
  8. Staram się być co najmniej raz w tygodniu w schronisku, ostatnio zaniedbałam, bo byłam już dwa tygodnie temu :nonono2:
  9. Może Pani czeka na męża... :???:
  10. [quote name='auraa'] Czy Ci państwo wiedzą, ze Foksia może byc zupełnie inna z charakteru niż ich Sara?[/QUOTE] Tak jest ;) Pani ma nadzieję, że na żywo "coś" między nimi zaiskrzy ;)
  11. Przynajmniej zapewne humanitarnie (takie szczęście w nieszczęściu) :nonono2: A Mozzart dalej czeka...
  12. Gdzie podziali się wszyscy ? :-(
  13. Chłopaczek od kilku dni na karmie hypoalergic (dziękujemy za prezent :loveu:). Zobaczymy czy będzie lepiej...
  14. Pozwólcie, że pierwsze wyżalę się, jaka to wstrętna dziś pogoda, wstrętne słońce z każdej strony i do tego korki... :angryy: Koniec żalenia. Wizyta. Pani Lucyna zakochana w psach. Powiedziałabym, że nawet za bardzo... ;) Rozmawiałyśmy bardzo długo o jej suczce Sarze, bardzo podoba mi się podejście Pani do tematu pożegnania się z psem i to, w jaki sposób postrzega ich przyjaźń już po odejściu Sary. Domek wspaniały, myślę, że spokojnie pomieściłby nie tylko Foksię ale i ze dwa inne psiaki :) Fajna okolica, blisko park, sąsiedzi także podobno znośni, a jeśli spróbowaliby być nieznośni, to jestem pewna, ze Pani ze swoim podejściem do sprawy na pewno sobie z nimi poradzi ;) Pani obiecała zadzwonić do Was dziś wieczorem, najprawdopodobniej na weekendzie wybrałaby się poznać z Foksią. Ale wszystko jeszcze do ugadania. Jeśli chodzi o moją opinię, podsumowując, jeśli ja miałabym decydować - jak najbardziej oddałabym Pani Lucynie psa. Jestem przekonana, że psina będzie miała u niej jak w raju. /edit/ jeśli macie jeszcze jakieś konkretne pytania - czekam i polecam się na przyszłość ;)
  15. Za jakąś godzinkę się zbiorę i idę przewizytować Państwa ;)
  16. Z zamotania zapomniałam o ważnej rzeczy... ;) Wczoraj było Hackenbushowe ciach-ciachanie jajek ;)
  17. Malutkich Ci u nas dostatek... ;) A jak wygląda sytuacja bezdomności psów w Kanadzie ? Jest tam wogóle takie pojęcie ? :roll: No i zapomniałabym z tego wszystkiego... chłopaczek nie ma już jajek ;)
  18. Pisałam o tym na BwP, napiszę i tutaj... ;) Bombek jest w gazecie Jarosławskiej, dzwonił dzisiaj Pan zainteresowany psem... - pies będzie w budzie czy w domu ? - absolutnie nie w budzie ! ...co najwyżej w kojcu ... :D
  19. Wybadaj TZ :evil_lol:
  20. Umówiłam się z Panią na wizytę jutro koło południa.
  21. Poza tym, że okazała się być jednak niewysterylizowana (miała ropomacicze), wszystko jest w porządku. Zabieg odbył się już rok temu i Luśka czuje się świetnie. Z kwestii kosmetycznych: usuwaliśmy jej ostatnio parę niewielkich brodawek przez krioterapię. Jej żywiołem są spacery, woli to niż przebywanie w domu i dopiero na zewnątrz potrafi wyluzować się w 100%. BTW... uwielbia zimę.
  22. Rzeszowski Wisłok w okolicach mostu kolejowego ;) Siwa nie jest, pyszczek od zawsze był lekko białawy. Jeśli chodzi o charakter mamy... no może nie 180 stopni, ale 130 stopni poprawy. Pilnuje się, chodzi przy nodze, wciąż uczy się panować nad swoimi emocjami w stosunku do ludzi i zwierząt. Okazała się być przy tym suczką bardzo otwartą nie tylko na świat psio-ludzki, ale też koty, z którymi zdarza się jej w domu spać. Poza tym uwielbia komunikację autobusową, coby nie powiedzieć, że pcha się do każdego autobusu. Bez problemowo jeździmy razem na wakacje. Zdrowie dopisuje.
×
×
  • Create New...