[quote name='marra']Dynio bez Cimalgexu nie ruszy się wcale, już to przerabiałam więc nie możemy go odstawić, będzie zażywał przeciwbólowe do końca życia.
Jeśli chodzi o masaże i akupunkturę to nawet też o tym myślałam ale Dyniak tego nie ogarnie, nie chcę skazywać go na taki stres, ledwo wysiaduje już przy kroplówce, muszę go trzymać bo chce sobie iść. Poza tym priorytetem są nerki.[/QUOTE]
Ale trudny pacjent :shake: