ciocia wpłata jest, uzupełnię jak dojdę do siebie;).
Ale zamelduje, że Szarik żyje, ma się dobrze, trochę nie wyczesany na brzuchu, ale możemy to darować "pani opiekunce";), mam jakieś fotki, nic specjalnego niestety:(, ale powklejam, tylko mam pozapychana skrzynkę i muszę się odgruzować...