Druga sprawa to pan chętny na Maksia: jeśli do niego zadzwonię i powie mi, że to nieaktualne to wiemy na czym stoimy, ale warto mieć kogoś ze Szczecina do wizyty (nadal nikt nie odpisał), ale jeśli pan powie, że miał dzwonić i na kiedy się umawiamy to ja muszę mu powiedzieć, że musi czekać, a nie wszyscy tyle chcą...
Napisał do mnei również maila inny pan, w sobotę wieczorem zapytał o Maksia, odpowiedziałam mu w poniedziałek rano, na to pan, że za długo czekał i wziął innego psa... nie wiem czy doba to dużo, ale przecież jest i telefon by dzwonić i się dowiedzieć.