Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6679
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. Tym razem udało się przed północą :) Allegro Bratka: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=989834859[/URL]
  2. [quote name='belka123']dzieki, mam nadzieje ze sie mieszcze :)[/QUOTE] teraz zdecydowanie nie - w poziomie masz 639 pikseli :)
  3. [quote name='belka123']ile mozna miec banerowko w podpisie zeby mi admin nie skasowal?[/QUOTE] 500 pikseli na długość, 100 pikseli na wysokość :)
  4. [quote name='obraczus87'] Teraz tylko Selenga Kochana musi zasiąść zapewne w nocy do zrobienia aukcji :)[/QUOTE] No fakt, przed północą będzie trudno się wyrobić :) Informację od p.Janusza już mam, wątek śledzę na bieżąco, więc problemów z tekstem raczej nie będzie, zresztą dostanę jeszcze kopię maila od fundacji do p.Janusza, więc wszystkie potrzebne informacje na pewno będą [quote] Selenga - jak coś dzoń do mnie 07 22 394 982. Pisz co potrzebujesz [/quote]Zdjęcia :) Te które są na wątku są za małe nawet do aukcji, niewiele na nich widać, a do cegiełek to wogóle potrzebuję w oryginalnej dużej rozdzielczości, bo muszą być w wersji do druku
  5. troszkę wyraźniejszy banerek krecika
  6. [quote name='kathrby']Ale Fundacja nie ma konta na Allegro - amikat już pisała to w wątku :([/QUOTE] A czy to takie trudne dogadać się z fundacją, która ma? Ja robię allegro cegiełkowe dla Fundacji Serce Serc. Napisałam wcześniej, że fundacja pomaga w takich przypadkach i udostępnia konto.
  7. [quote name='kathrby'] Ze swoich pieniędzy pokryję wszystkie wysyłki, więc może lepiej dajmy sobie spokój z Allegro, bo zamiast tych kosmicznych kwot prowizji można przecież dorzucić cosik dla Bratka. [/QUOTE] Dlatego proponuję allegro przez Fundację - ma status aukcji charytatywnych i allegro nie pobiera od tych aukcji prowizji
  8. [quote name='Rybka_39']Ile kosztuje wyróżniona aukcja dajmy na to z 2 zdjęciami? [/QUOTE] Na full wyróżniona zwykła aukcja kosztuje 20,50 zł co nie jest astronomiczną kwotą. Problem w tym, że allegro pobiera prowizję od sprzedaży. W allegro adopcyjnym cena jest 1 zł, więc 4% prowizji to jest jakiś ułamek grosza. Ale jesli się cegiełki dobrze sprzedają, i od końcowej kwoty allegro nalicza prowizję, to jest już kwota znacząca. [quote]Warto założyć takie konto.Koszty takiego allegro cegiełkowego są spore a fundacje są zwolnione z tych opłat. Pomyślcie o tym.Na stronie allegro w dziale "POMOC" -> "USŁUGI SPECJALNE" -> "AUKCJE CHARYTATYWNE I SPECJALNE" jest wszystko opisane jak krok po kroku założyć takie konto i jakie warunki spełnić. [/quote] Tylko się nie sugerujcie za bardzo tym opisem, bo on niezupełnie odpowiada temu czego allegro w realu wymaga :) Jakby co, to mogę wam napisać co na prawdę trzeba po kolei zrobić żeby nie było problemów. Mam podać kontakt do p. Janusza Orzechowskiego?
  9. Zjawiam się na prośbę Rybki. Ja robię allegra cegiełkowe dla Fundacji Serce Serc - głownie dlatego, że nie stać mnie na płacenie prowizji od aukcji a fundacja ma status aukcji charytatywnych i tych opłat nie płaci. Są trzy możliwości: 1. jeśli Fundacja SOS dla Zwierząt ma konto allegro i status aukcji charytatywnych, możecie mi udostępnić na chwilę hasło i przygotuję aukcję z konta fundacji 2. można się zwrócić do Fundacji Serce Serc o udostępnienie konta i pomoc w zebraniu pieniędzy. Tylko trzeba by napisać do fundacji informację o co chodzi, gdzie i pod czyją opieką jest pies - chociażby to co na wątku. No i koniecznie napisać kto będzie się kontaktował żeby uzgodnić sposób przekazania pieniędzy, bo mieliśmy ostatnio takie sytuacje, że wystawialiśmy aukcje a potem musieliśmy szukać chętnych do otrzymania kasy. A przecież my nie swoje pieniądze przekazujemy tylko darczyńców, nie możemy ich zdefraudować na inny cel. Jeśli sytuacja jest na prawdę bardzo ciężka, można uzyskać pożyczkę od fundacji - pieniądze wykładane są teraz a zwrot jest z cegiełek. Można też zadzwonić - może być szybciej Fundacja wszystkie zebrane pieniądze przekazuje dla zwierzaka dla którego były zbierane, nie pobiera żadnych haraczy i nie przejmuje psa. Jedyny wymóg to rozliczenie fakturami, ale tego się nie da przeskoczyć, bo to wymóg prawny a nie wymysł fundacji Jak będzie wszystko z p.Januszem Orzechowskim uzgodnione, to ja aukcję przygotuję w 1 dzień 3. mogę wystawić aukcję ze swojego konta (Selenga2), ale nie jestem w stanie opłacić kosztów aukcji i prowizji [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Niestety podanie w aukcji numeru konta fundacji (w tym przypadku SOS dla Zwierząt) nie wystarczy do zwolnienia z opłat - uzyskanie statusu aukcji charytatywnych to jest dość zawiła procedura allegro, a jesli taką aukcję chce wystawiać osoba prywatna, to musi mieć zgodę MSWiA
  10. [quote name='izabellah-aldonda']Ps. Lutek mieszka w okolicach Wilanowa. Może tak być , ze raz na jakiś czas na zasadzie np. zastępstwa Pani Lidka będzie miała ponad 12-godzinne dyżury , pracuje w szpitalu. Szukamy na te dni opiekunki dla Lutka. Mogą to być sytuacje zupełnie awaryjne , ale musimy mieć wtedy pomoc, żeby Lucio nie był sam. Znacie kogoś kto miałby blisko i miałby czas i chciałby zarobić grosik ?.[/QUOTE] Olena84 na bezrobociu pracuje jako pet-sitter - może ona by się zgodziła. Mieszka na Mokotowie, do Wilanowa ma bezpośredni autobus.
  11. [quote name='zulugula']A kto wysyłał Morię do Starogardu? Nie rozumiem... Na dogomanii są też inne osoby. Moria po psa na śląsk też nie pojechała i nikt z nią nie ustalał, że zawiezie psa do nowego domu. Do załatwiania takich spraw służy wątek transportowy oraz ludzie, którzy dysponują chęciami i wolnym czasem.[/QUOTE] Bardzo cię przepraszam, ale z wątku nie wynika, że szukane były osoby, które pojechałyby zamiast Morii z Fartem na kastrację do Starogardu. Wręcz przeciwnie - było żądanie żeby Moria udowodniła, że była z psem na kastracji. [quote]Droga Selengo! Masz absolutne prawo powierzać Morii swoje pieniądze i pozwalać dysponować nimi wedle jej woli, [B]ale nie masz prawa[/B] wymagać tego samego od innych. [/quote] Absolutnie tego od nikogo nie wymagam. Napisałam tylko, że Moria mogła bez problemu zdefraudować powierzone jej pieniądze i nie zrobiła tego, pilnuje rozliczania i moich i waszych pieniędzy. A wy zarzucacie jej kradzież...
  12. [B][quote][/B][B]MORIA OD PAŹDZIERNIKA MIAŁA NA KONCIE PIENIĄDZE NA KASTRACJĘ[/quote] [/B][B]Dokładnie tak samo jak MOJE pieniądze wpłacone na jej konto[/B] - przeznaczone na badanie wzroku Czarusia. Mogła powiedzieć, że zapłaciła za wizytę, a nawet że mam jej dopłacić za transport bo tak się umówiłyśmy. Nie zrobiła tego. Powiedziała, że lekarz konsultował psa za darmo. Czaruś znalazł dom i pieniądze dalej leżały u Morii na koncie. Uznała, że je przeznaczy na kastrację Kamyka. Nie wiem czy Kamyk został wykastrowany. Ale tego, że Moria [B]SOBIE[/B] tych pieniędzy nie weźmie to jakoś jestem pewna. I że w końcu wykastruje Kamyka, zanim pies znajdzie dom też jestem pewna. To Moria pilnuje żeby te moje 100 zł były uwzględniane w rozliczeniach Kamyka. Z tego co zauważyłam to wasze pieniądze też były zawsze wymieniane przez Morię w rozliczeniach a jednak została oskarżona wręcz o kradzież. Kwestionujecie koszt kastracji? Co stało na przeszkodzie żeby obdzwonić gabinety w Elblągu i znaleźć najtańszy? Ja sprawdziłam czy Kamienia się uda wykastrować w Elblągu w ramach akcji tanich kastracji. A co do półrocznego czekania na kastrację - pies musi być wykastrowany przed wydaniem do domu stałego. Czy przez te pół roku było jakiekolwiek zainteresowanie Fartem? Nie patrzyłam ile miał ogłoszeń, ale odzewu praktycznie nie było, więc co sprawia, że nagle kastracja stała się taka pilna?
  13. [quote name='Florentynka']Oj, Selengo - to już demagogia. Gdyby z 300 zł przekazanych na kastrację Moria wydała 100 na zabieg a 70 na transport to nikt by nie protestował przecież. [/QUOTE] No widzisz i tu dokładnie wasze widać podejście do Morii. Z Elbląga do Starogardu jest 70 km. Godzina jazdy. Druga godzina na powrót. Kastracja to kolejna godzina co najmniej. Czyli 3-4 godziny w sumie. 12 marca Moria napisała, że [B]ma chorą mamę[/B] i rzadko zagląda no dogo bo nie ma czasu. Bardzo wyraźnie to napisała, więc nikt nie może powiedzieć, że nie wiedział. Ale co tam sprawy osobiste Morii - płacimy więc wymagamy, a jak nie, to zabieramy psa gdzie indziej. Co z tego, że tam czuje się bezpiecznie, co z tego, że jest zdrowy i zadbany, co z tego że przez rok się przyzwyczaił i że przez rok nikt nie kwestionował opieki nad nim. Moria nam przypominała o kastracji od października? OK, zebrałyśmy pieniądze i wpłaciłyśmy, więc teraz kastracja musi być natychmiast. 300 zł? Strasznie drogo! Przecież jest marzec, więc zamiast robić kastrację za 300 zł (nie samą kastrację zresztą, ale również wszystkie zabiegi po czego jakoś nikt nie zauważył) niech jedzie 70 km w jedną stronę i czeka na psa. Inne psy pod opieką Morii? W czym problem? przecież hotel powinien mieć pracownika, niech się tym zajmie. Chora mama?
  14. [quote name='zulugula'] Oto link do strony ARKI, gdzie są wykazane lecznice wykonujące tańsze zabiegi (woj. pomorskie): [URL]http://www.arkastrefa**********/akcja-sterylizacji-w-roku-2010,38/2010-woj-pomorskie,360.html[/URL] Miałam na myśli kastrację tu: [B][COLOR=blue]STAROGARD GDAŃSKI[/COLOR][/B] [B]Przychodnia Weterynaryjna[/B] ul. Sikorskiego 29 tel: 58 5610101; 600814131 [URL="http://www.weterynarz-starogard.com.pl"][COLOR=#3f702e]www.weterynarz-starogard.com.pl[/COLOR][/URL] ceny suka do 15 kg - 150 zł; pow. 15 kg - 200 zł; pies do 15 kg - 70 zł; pow. 15 kg - 100 zł; cena kotki - 100 zł; kocur - 50 zł Uwierzcie, że można umówić psa na tańszy zabieg. Wczoraj w Warszawie (gdzie ceny dochodzą do 400 zł) miałam umowioną na sterylizację sukę wielkości Farta w cenie 200 zł - ze wszystkim!!![/QUOTE] Tyle tylko, że Fart nie jest w Starogardzie a w Elblągu, a na rozliczenie 70 zł za transport w obie strony zgody nie ma....
  15. Bardzo się cieszę ze wszystkimi :) I poproszę kilka zdjęć dobrej jakości na maila - muszę zrobić cegiełki bo się darczyńcy z allegro wkurzą :)
  16. [quote name='zulugula']Kastracja wykonana w marcu (akcja - miesiąc tanich kastracji), powinna kosztować 100 zł + koszt transportu w dwie strony 50 zł. To połowę taniej. Cenę sprawdziłam w internecie.[/QUOTE] A możesz podać gdzie sprawdziłaś? Bo ja jakoś nie znalazłam żadnego gabinetu weterynaryjnego w Elblągu, który by brał udział w akcji tanich kastracji. Cytat ze strony Arki: [I][B]W miesiącu marcu 2010[/B], na terenie całego kraju, [SIZE=4][COLOR=Red][B]niektóre[/B][/COLOR][/SIZE] kliniki, lecznice weterynaryjne zgodziły się na wykonywanie zabiegów sterylizacji/kastracji po preferencyjnej, niższej cenie. [/I][LEFT][I][B]Maksymalna[/B] cena zabiegów zabiegów bezproblemowych (wraz z opieką pooperacyjną np. zdjęcie szwów, podanie antybiotyku) w czasie ogólnopolskiej akcji sterylizacji będzie wynosiła:[/I][/LEFT] [LEFT][I][B][COLOR=#339966]suka 200 zł, kotka 100 zł, pies 120 zł, kocur 60 zł[/COLOR][/B][/I][/LEFT]
  17. wyróżnione na maksa allegro wznowione :) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=978988942
  18. [quote name='jotka'] [B]Proponuję, żeby jednak wszystkie osoby uczestniczące w tej "wymianie zdań" powściągnęły emocje, paskudny banerek zdjąć i rozpocząć nową rundę rozmów. [/B] [/QUOTE] ......................
  19. [quote name='Florentynka'] Selengo - zastanów się jak byś zareagowała, powierzywszy komuś pieniądze na załatwienie jakiejś sprawy ( jak najbardziej mieszczącej się w kompetencjach tej osoby) i przez pół roku czekała, aż sprawa zostanie załatwiona? Nie poczułabyś się zaniepokojona? [/QUOTE] Widzisz - ja Morii pieniądze powierzyłam. I to nie pieniądze stanowiące uzgodnioną opłatę za hotelowanie psa, a dodatkowe, przeznaczone na konsultacje okulistyczne dla jednego z hotelowanych u niej psów. I jakoś te pieniądze nie przepadły mimo, że okulista nie wziął grosza za konsultacje a pies pojechał do nowego domu. Ja nawet nie określiłam Morii na co ma te niewydane pieniądze przeznaczyć, powiedziałam jej żeby je wydała na to co uzna za potrzebne dla innych psów. I Moria znalazła dla nich przeznaczenie. I mimo, że ja już nawet zapomniałam, że te pieniądze u niej są, to ona cały czas pilnuje żeby w rozliczeniach Kamienia te pieniądze nie zniknęły i jestem w 100% spokojna, że je wyda na to na co zaproponowała. A co do tego co uważacie za sprzeczne informacje, to odnoszę wrażenie, że zapominacie cały czas o tym że Fart jest w znanym sobie i bezpiecznym dla niego otoczeniu, że przyzwyczaił się do obecności konkretnych osób, do innych psów (chociaż z Kamieniem się nie lubią). Jak ma wam Moria odpowiedzialnie napisać, że pies się nadaje do domu z innymi psami skoro nie wiadomo jak na niego zareaguje rezydent i co z tego wyniknie? Jak ma napisać że z facetami OK skoro wiadomo, że pies miał z tym problem i nie wiadomo czy potencjalni nowi właściciele będą mieli tyle cierpliwości żeby go stopniowo przyzwyczaić do NOWEGO faceta? Ja na prawdę wiem co mówię - była u mnie na tymczasie sunia, która bała się mężczyzn. Została adoptowana i po 3 dniach wróciła bo właściciele uznali, że 3 dni na przyzwyczajenie się do pana domu wystarczy a nie wystarczyło. U mnie sunia bez problemu akceptowała już mojego ojca, ale to trwało miesiąc. Co więcej - państwo byli u mnie zapoznać się z sunią i też nie było problemu - była u siebie więc obcy facet był niegroźny. A znany Ziutce Żuczek jest u swojej nowej pani już ponad rok i nadal atakuje obcych facetów. Kto wam odpowiedzialnie zagwarantuje że pies zaakceptuje NOWEGO pana? Napisałaś Florentynko, że nikt nie wnosił zastrzeżeń do opieki nad Fartem. Więc jak to jest, że po roku opieki bez zarzutu, nagle zarzuca się Morii okradanie dogomaniaków????
  20. [quote name='Olena84']Spróbuje nie zniechęcić sie dogomanią po raz kolejny... Kamyś w weekend zrobię Ci pare nowych ogłoszeń juz napewno.[/QUOTE] Wszystko zależy od tego co uznasz za priorytet :) Niedawno była taka straszna historia amstafki z Konina, którą właściciel zostawił z urwaną łapą żeby się wykrwawiła (co się zresztą stało w końcowym efekcie). W komentarzach pod tą informacją na stronie gazety z Konina znalazłam bardzo mądry wpis: "[I]ja bym nigdy nie skrzywdził zwierzęcia, prędzej człowieka[/I], [I]bo ludzie są podstępni i mocniej gryzą[/I]" Na dogo to widać bardzo wyraźnie, ale cóż zrobić - taki ten nasz gatunek już jest. Więc zajmijmy się psami i nie przejmujmy się ludźmi ;) [quote]Otrzymałam od Morii zaproszenie, by po Świętach (nie wiem jeszcze kiedy dokładnie by nam pasował) przyjechać, odwiedzić Kamyka i zapoznać się. Mam naprawdę niedaleko i jak tylko znajdę transport, to z chęcią skorzystam[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/quote]Zazdroszczę, ja mam trochę daleko, a jak byłam to była jesień i ciemno. Otoczenie hotelu na wiosnę będzie super, niech się tylko trochę zazieleni [quote]Selenga, jeśli chodzi tylko o finanse, to nie ma sprawy, sfinansujemy.[/quote] Taaak... wtedy będzie brakowało 130 zł miesięcznie a nie 90...
  21. [quote name='zulugula'] Selenga, czytałam wątek Kamyka, więc nie musisz nam tego tutaj cytować. Zwłaszcza, że Fart nie jest szczeniakiem i się nie zmienia. Jesteś na dogo tak samo długa jak ja, żeby wiedzieć, iż taka prywatność dobrze dla psa nie wróży. Oddaliśmy psa do hotelu, więc (zgodnie z zapewnieniami Morii) inny opiekun może ją zastępować. Przeczytaj najpierw wątek, a potem nam opiwiedz co wiesz o tym psie. My po roku pobytu psa u Morii zupełnie nic. Ot wesoły pies, bawi się piłką. Bał się mżęczyzn i reagował agresją, do momentu Naszej chęci skierowania do Morii behawiorysty. Wtedy wszystko mu przeszło. Jak reką odjąć. Nikt nie umierał, nie chorował, nie popsuł się samochód, kotki nie chorowały i nie było mrozu (sama nie wiem co jeszcze). Ilekroć ktoś miał się pojawić u Morii, to ciągle było coś nie tak. Abyś mogła obiektywnie ocenić sytuację, musisz się zapoznac z tym co tu się przez ten rok działo. Pies ma obiecany jeden spacer poza hotele, a tymczasem nie wiemy jak chodzi na smyczy i jak reaguje na otoczenie (np. ruch uliczny). [/QUOTE] Wątek przeczytałam. Informacji o zachowaniu psa jest na prawdę bardzo dużo. Wiadomo jak się zachowywał i wiadomo jak się zachowuje PO ROKU u Morii. Idę o zakład, że na facetów pracujących w hotelu reaguje pozytywnie lub obojętnie - na obcych facetów wręcz przeciwnie (Moria napisała, że jego strach przed facetami wynika ze złych doświadczeń - psy tego nie zapominają, sprawdziłam to już na kilku egzemplarzach). Wiadomo, że jest wesoły i ciekawski - W MIEJSCU GDZIE CZUJE SIĘ BEZPIECZNY. Wiadomo, że lubi spacery po polach, ze się z nich cieszy. Też idę o zakład, że zawołany wraca. Idę o zakład, że idąc z osobą którą zna i znaną sobie trasą, nie ciągnie na smyczy. Na spacerze z obcą osobą i w obcym miejscu będzie panikował. Wbrew temu co twierdzicie Moria to napisała - nie jest wypuszczany jeśli na terenie jest sporo obcych osób. Napisała również, że nie lubi chodzić na smyczy i jest wypuszczany luzem - na terenie hotelu czy w bezpośredniej okolicy można to bez problemu zrobić, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie napisze w ogłoszeniu, że pies chodzi grzecznie luzem skoro ma po roku iść w OBCE miejsce. Moria napisała również to, że nie nadaje się do gospodarstwa bo może ganiać kury i może im zrobić krzywdę. Wiadomo też, że dogaduje się z innymi psami. Jeśli chodzi o reakcję na ruch uliczny, to w STAŁYM miejscu pobytu nie da się tego sprawdzić - hotel jest położony daleko od ruchu ulicznego, wśród pól, droga która przebiega w pobliżu nie jest uczęszczaną arterią śródmiejską tylko boczną mało uczęszczaną ulicą (wiem bo byłam i widziałam). Wyjazd do lekarza to jest również obce miejsce, więc jego reakcja nie jest tylko reakcją na ruch uliczny ale również na obcy teren. Bardzo bym się zdziwiła gdyby pies siedzący najpierw w zamknięciu w schronisku a potem chowany wśród pól, radośnie machał ogonem na widok samochodu. Pozostaje kwestia kastracji. Rozumiem, że wszystkie macie w domu skanery, bez problemu się nimi posługujecie i wstawienie skanu faktury to dla Was drobiazg. Tylko widzicie - nie u każdego to tak wygląda. [quote] [B]Jeśli ta sprawa się nie wyjaśni i nadpłacone pieniądze (+ ewentualne rozliczenie kastracji) nie zostaną przekazane zgodnie z dyspozycją wpłacających na inny cel, to wycofuję się z dogomanii. [B]Nie pozwolę na to, żeby ktoś mnie i innych okradał, za przyzwoleniem innych osób, które się temu przyglądają.[/B] [/B][/quote]Nie sądzisz, że to jest bardzo poważne oskarżenie, które może być krzywdzące dla wielu osób? Wybacz, ale ja NIE WIDZĘ na tym wątku nic co by takie Twoje stwierdzenie usprawiedliwiało, a wydaje mi się, że Twoje stwierdzenie również mnie dotyczy, bo staram się bronić Morii. Tyle tylko, że ja tam byłam i też powierzyłabym jej swoje zwierzaki bez najmniejszych obaw. [B]Na wątku jest zdjęcie wesołego, rozbawionego Farta z 22.03. WIDAĆ, że pies jest zadbany i szczęśliwy. A tymczasem w podpisie Dzikiej_Figi jest dużymi literami dramatyczne pytanie "FART! - co się z Tobą dzieje?" Uważacie, że to jest uczciwe wobec Morii? Znęca się nad psem? Katuje go? Głodzi? Wywiozła za granicę? Nie. ADOPTOWAŁA. Zrobiła mu straszną krzywdę, bo zostanie w miejscu do którego się PRZEZ ROK przyzwyczaił.[/B]
  22. [quote name='Dzika_Figa'] Mam jeszcze pytanie: Czemu te zdjęcia nie zostały wklejone, kiedy prosiłysmy o zdjęcia do ogłoszeń, kiiedy pytałyśmy, co u Farta słychać?[/QUOTE] Może dlatego, że Moria nie jest młoda dziewczyną sprawnie posługująca się elektroniką i NIE UMIE ani zrobić ani tym bardziej przerzucić zdjęć na dogo. Nie przyszło wam to do głowy? Na innym wątku było to napisane. I nikomu nie musi się ze swojej niewiedzy tłumaczyć, bo MA PRAWO NIE UMIEĆ. Ma również prawo do ochrony swojej prywatności wtedy kiedy MA POD OPIEKĄ UMIERAJĄCĄ MAMĘ. Może warto by było jednak uszanować ludzką tragedię i nie wprowadzać dodatkowego zamieszania? Zwłaszcza, że Fart nie jest szczeniakiem który zmienia się z tygodnia na tydzień - zdjęcia Farta z końca stycznia są na tym wątku, od ich zrobienia minęlo zaledwie 2 miesiące, Fart zmienił się przez te 2 miesiące waszym zdaniem? I nie piszcie, że bez nowych zdjęć ogłoszenia nie mają sensu bo to nie prawda - na nowych zdjęciach Fart wygląda tak samo jak na starszych. Nie piszcie też, że nie macie żadnych informacji bo to też nie prawda - przeczytałam watek i informacji podanych prze Morię wystarczy na 3 teksty ogłoszeniowe, nawet na allegro gdzie nie ma ograniczenia długości tekstu.
  23. [quote name='madcat1981']I chyba allegro się skończyło... Poproszę Selengę o odnowienie.[/QUOTE] Selenga pamięta. O Kamysiu i o Alfiku też. Tylko musi zrobić trochę przerwy z 2-ch powodów. Jeden jest prozaiczny bo finansowy, znowu mnie allegro za ten miesiąc ostro skasuje. Ale ważniejsze jest to, że aukcje chłopaków już się ludziom opatrzyły i mimo wyróżnienia odwiedzalność mocno spadła i to mimo ciągłej zmiany tytułu oraz miniaturek. Chcę zrobić 2-3 tygodniową przerwę bo może chociaż część ludzi zapomni, że już naszych pupili ogladała
  24. [quote name='DIF'] W sobotę Bartuś trafił do weta na kastrację. Nagle zesztywniał i zaczął się trząś. Wet to widział i orzekł, że to padaczka na tle emocjonalnym.... Nie został wykastrowany i dostał luminal w tabletkach. [/QUOTE] DIF, a czy on miał badaną krew? Mój Guzik tez miał ataki padaczki, które całkowicie ustąpiły po zdiagnozowaniu problemów z wątrobą i podjęciu leczenia Oczywiście on może tak reagować na stres, ale może lepiej wszystko sprawdzić?
  25. Z tym to może jeszcze trochę poczekaj... Bo wiesz - czasem nasze nieobecne zwierzaki przyprowadzają na nasz próg innych swoich braci w potrzebie... Mój Gucio, słodki i rozpieszczony jamniczek - odszedł bo nerki nie podjęły pracy po operacji - przyprowadził Sagę z Palucha, sunię po bardzo ciężkich przejściach, okrutnie okaleczoną Saga - odeszła na raka wątroby - przyprowadziła Guzika, kalekiego, zmaltretowanego psiaka wyrwanego w ostatniej chwili przez dogomaniaczkę z wiejskiego obejścia pod Poznaniem Nasze szczęśliwe i kochane a już nieobecne psiaki nie tylko wylegują się na niebieskich łąkach, one są psimi aniołami i innym swoim braciom w potrzebie wskazują drogę do miejsc gdzie czeka dla nich ratunek i dbaja o to żebyśmy się tam z nimi spotkali....
×
×
  • Create New...