-
Posts
23020 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Ależ nie trzeba nawet pierwotnych dużych psów (: Olek (awatar) miał dokładnie taki charakter. Dokładniusieńko. Parę osób traktował jak rodzinę, reszta to byli obcy i koniec pieśni i może nie był wielkim zagrożeniem, ale nie dało się gości zaprosić bez zamykania. Bezpośrednio po schronie można było jeszcze zejść z nim po kogoś na ulicę, wejść do domu razem i było w miarę, ale w chwili, kiedy poczuł, że to jest jego dom, skończyły się te sposoby. A nie był jedynym psem w domu, były dwie duże, doskonale wychowane suki, mimo to wziął na siebie obowiązek ochrony i nic nie mogło go z tego zwolnić. Edit: Był tak mądry, że doskonale wiedział, kiedy coś było konieczne. Nie atakował na przykład robotników w czasie remontu, leżał sobie w kącie, męłł w zębach przekleństwa, ale pozwalał im łazić.
-
A ile psów ze schronisk wziąłeś?
-
Owszem, ale nawet jeśli ci ludzie nie wymyślą prochu, a mieli wcześniej normalne psy, to tylko znaczy że nie powinni brać psa z problemami, bo z przeciętnym sobie poradzą (pies sobie poradzi ze sobą pomimo braku dobrego szkolenia), a z problemowym nie. Tylko kto wiedział, że ten szczeniaczek ma takie geny. Ja ją znam od maleńkości i wtedy nic nie wskazywało na taki rozwój wydarzeń, choć na ich miejscu nie brałabym w ciemno szczeniaka, nie znając przynajmniej matki.
-
Możesz mieć fart. W sumie ja też mam fart, wszyściutkie moje psy były świetne. Ale mam znajomych, którzy mają ostatnio ewidentny niefart - szczeniaczek ze schronu (obecnie sześcioletni jakoś) nie do ułożenia, to znaczy może intensywna praca z behawiorystą by coś dała, no ale to zwykły dom, nikt nie ma czasu latać na zajęcia i kasy też nie mają w nadmiarze. Druga suka z ulicy, zapowiadała się na mądrą, a przy tamtej zgłupiała. W efekcie właścicielka po prostu wyprowadziła się z miasta, suki mają ogród, spacery w polach i w lesie, tutaj były udręką dla wszystkich.
-
Moja Kulka, york, jest z pseudo. Co prawda majątek mnie kosztowało wyleczenie jej i dodatkowo ma padaczkę, ale problemów nie mam żadnych. Nauczyła się korzystać z podkładów, na spacerze chodzi bez smyczy przy nodze, nie jazgocze, jest posłuszna, same plusy. Natomiast Miłość Mojego Życia był staruszkiem ze schronu i miałam z nim duże problemy, jeśli tak obiektywnie spojrzeć. Ja nie patrzyłam obiektywnie. Ale nie chcę już takich problemów, ani aż takiej miłości, więc następny pies będzie z dobrej hodowli.
-
[quote name='Koszmaria']ja myślę tak-jeśli miałabym wybrać psa wyłącznie do towarzystwa,byłaby to cziłka,cotonek,albo ostatni hit-mopsik.[/QUOTE] Ulv ma kilka cziłek na DT (:
-
Najzdrowiej dla wszystkich jest, kiedy człowiek robi nie to, co sobie umyśli, tylko to, co czuje. Wtedy po pierwsze bez wysiłku zajmuje się tym czymś, a po drugie nie wpiera innym swoich ideologii, bo ich zwyczajnie nie ma/nie określa - nie ma takiej potrzeby, robi co czuje i już.
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='LeCoyotte']Nie ma potrzeby zakładać nowego, skoro ten można uaktualnić, tylko moderatorów brakuje...[/QUOTE] Czasy się zmieniły. Dawniej moderator interweniował i sprawy były prostowane, teraz to nie działa, wiem o jednej osobie, która pomimo wszelakich naprawdę interwencji nie wysłała wszystkich fantów i zniknęła z horyzontu, a o rozliczeniu bazarków nie ma co marzyć. Nowych nie robi, to co się będzie przejmować jakimiś kwiatkami czy modem. Ja się specjalnie nie dziwię, że moderatorzy przestali się angażować, a założycielki wątku w ogóle - że tak powiem - brak. -
Jest coś takiego jak OC w życiu prywatnym, co roku to kupuję i za niewielką dopłatą to OC obejmuje też szkody wyrządzone przez psy. Ale muszą być spełnione warunki prawne, więc ubezpieczyciel nie pokryje kosztów spowodowanych przez psa, nad którym nie mamy należytej kontroli, tak samo jak nie pokryje kosztów kolizji drogowej, jeśli jesteśmy po alkoholu. Spacerek z niewychowanym psem puszczonym luzem można właśnie porównać do jazdy po drinku. Też się niby nic nie dzieje, dopóki coś nagle nie wyskoczy.
-
[quote name='evel']Bo dla wielu ludzi to jedyna opcja, żeby się pupilek zmęczył odrobinkę i nie truł dupy w domu. A najlepiej, żeby się jeszcze męczył bez aktywnego udziału pańcia. I już masz wyjaśnienie fenomenu psich wybiegów i przewalających się tam stad psów, nad którymi nikt nie panuje, które często jadą po najsłabszych jednostkach i takie tam, a pańciuszkowie się cieszą, że się pieski tak ładnie bawią a oni mogą postać i spalić papieroska czy dwa, ewentualnie siedem ;)[/QUOTE] No nie wiem, ja zawsze na spacerze szukałam kumpli dla swoich psów. To jest wspaniała rzecz, kiedy pies może się wyszaleć z innym psem i żadna praca z człowiekiem mu tego nie zastąpi. Psy miałam różne, czasem trzy o różnych temperamentach i też dobrze było spotkać np. jakiegoś naprawdę nakręconego dla Mins, bo pozostałe dwa moje nie miały takiej werwy i takich pomysłów.
-
[quote name='inka33']O ile mi wiadomo, to można za zgodą wydaną przez moda - jeśli pies ma wątek w dziale "Mają dom, ale potrzebują pomocy." :hmmmm:[/QUOTE] A od kiedy? Moim zdaniem nie można, bazar jest dla psów bezdomnych.
-
[quote name='a_niusia']poza tym...na ogrodzonym, psim wybiegu to raczej wlasnie mozna sie spodziewac niezbyt grzecznych psow, ktorych luzem nie mozna za bardzo puscic nigdzie indziej.[/QUOTE] O to to. U mnie jest bardzo fajne, duże podwórze, ale nie korzystamy z niego, bo biegają po nim luzem te wszystkie niewychowane psy.
-
Wychowanie może zmienić z grubsza zachowanie, ale nie wewnętrzny stosunek. Geny to potęga, pewnych rzeczy się nie przeskoczy, należałoby ludzi hodować względem pożądanych cech (: a są jeszcze zawirowania i anomalia, których też się nie przeskoczy bez pracy z dobrym specjalistą. Człowiek to takie samo zwierzę, jak każde inne, tylko że ma bez porównania większe możliwości.
-
Ja jeszcze chciałam zapytać, czy on jest po kastracji.
-
[quote name='ocelot'][COLOR=#000000][FONT=monospace]witam,tak wstępnie budowa wybiegu/kojca dla Donalda wyglądała by tak:1. 40 m siatki ogrodzeniowej ( gr 3,5 )cena 19 zł mb x 40m = 760 zł2. 10 szt słupków ogrodzeniowych po 25 zł = 250 zł3. drut naciągowy i naciągi ok100 zł4. podmurówka ok400 zł 5. stal na bramkę,zawiasy,zasuwka,farba,usługa spawania ok 300 zł6. koszty poboczne -np transport, wzmocnienie dolne, ok 200 zł 7. buda ok 500 zł razem 2510 złto jest wstępna wycena i może się wahać w dół lub w górę alemyślę że więcej nie wyjdzie. niestety wychodzi sporo ale wybieg jest też nie mały - powierzchnia ok 50m2, rozejrzę się za tańszą budą używaną ale duża dobrze ocieplana zprzedsionkiem też za pół darmo nikt nie sprzeda, ale poszukam, zapytam ustolarza który kiedyś dla nas wykonywał budy pod nasze wymagania ale tamniestety nie będzie rachunku wiec nie wiem czy dacie rady to rozliczyć? patrzyłam poglądowo na allegro ale tam duże i dobrze ocieplone zprzedsionkami to koszt większy niż 500 zł pozdrawiam[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=monospace] [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Czy ja dobrze rozumiem, że wybieg ma mieć 50 m2 ? Proszę mnie otrzeźwić, jeśli się mylę, ale w ostatnim, fatalnym projekcie zbudowano kojec 45 m2 za 10.000, co prawda w połowie zadaszony i podbetonowany, ale mimo wszystko...
-
Niekoniecznie. Ten gordon, o którym pisałam, nie był skrzywdzony - coś miał w organizmie, po prostu taki był.
-
Zobaczcie, całkiem mnie zatkało [url]http://tablica.pl/oferta/ca-de-bestiar-pies-w-typie-owczarka-z-majorki-IDVswF.html#2bcc4e8534[/url] Tylko Donald ma białą pręgę na klacie.
-
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
rozi replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dostałam PW, niestety nie mam jak pomóc. -
Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam wątek. Nie jestem specjalistą, ale przez jakiś czas miałam pod opieką psa, który zachowywał się identycznie, choć był to seter gordon. W dodatku też miał taki wzrok. Moim zdaniem nie było najmniejszej szansy na doprowadzenie Donalda do stanu, pozwalającego na adopcję, a jednak wygrał życie (:
-
[quote name='stzw']A jak się na tablica.pl wchodzi w ogłoszenia użytkownika Iwonia to się pojawiają ogłoszenia użytkownika Andzelika.[/QUOTE] To może być missieek, ona się zawsze zajmowała Olkuszem.
-
[quote name='piotrek.ko']Ja jestem na etapie szukania psa dla siebie. Myślałem na początku o adopcji, ale zraziła mnie cała procedura, narzucanie mi że mam psa wykastrować-a może ja nie chcę? Nie oznacza to od razu, że go będę dopuszczał. Podobnie sceptycznie podchodzę do wizyt przedadopcyjnych i poadopcyjnych. Rozumiem ich sens, jednak skutecznie mnie to zniechęciło. Ja sam wiem, że dam sobie z psem radę, nie oddam go, wiem jaki to obowiązek, wiem co się z tym wiąże. Rozumiem, że wiele osób twierdzi to samo a potem się okazuje co innego, stąd te wizyty ale mnie osobiście to zdecydowanie odrzuca i na pewno nie zdecyduje się na adopcję z całą tą szopką :) prędzej poszukam ludzi którzy oddają swoje pieski i tyle.[/QUOTE] Pojedź do schroniska, popatrzysz sobie i na spacer możesz wyjść, zobaczyć jak się psiuszek zachowuje.
-
Jeśli już dyskusja dobrnęła do eutanazji, to ja zawrócę na początek wątku - komu nie wyadoptowalibyście psa. Moim zdaniem psa należy dać każdemu, kto go naprawdę serdecznie chce, bo to jest ta jego szansa, dla której nie należy go usypiać po trzech tygodniach. Blokowanie adopcji ze względu na swoje zjedzone wszystkie rozumy to jedna z najgorszych rzeczy, jakie robi się całemu ogółowi bezdomnych zwierząt.
-
[quote name='Puma1984']Dawno mnie tu nie bylo i mam jedno szybkie pytanie. Chce robic bazarki na dane schronisko-za pieniadze uzbierane kupic karme itp-na wszytko moge wziasc fakture imienna-i wystarczy ze zawioze to do schronisko i np na tej fakturze kierownik schroniska mi podpisze ze odebral wszystkie rzeczy z faktury ? Czy takie rozliczenie wystarczy ?[/QUOTE] Moim zdaniem wystarczy. Na wątku Schroniska dasz skan.