Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23020
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. W hotelu ten pies po prostu był, robił co chciał, nikt mu się nie sprzeciwiał, nikt mu nie kazał wyjść, zostać, iść na miejsce, siadać i czekać itd. Nie dostawał poleceń, których wykonanie jest niezbędne do życia w normalnym domu. Jeśli wróci, to hotel powinien z nim pracować i może się okazać, że behawiorysta jak najbardziej będzie potrzebny, bo i tutaj agresja wylizie. Na Waszym miejscu zabrałabym go z obecnego DS, chyba że Państwo stanowczo i na własną odpowiedzialność będą chcieli go zatrzymać i spróbują opanować.
  2. Ty masz być wyżej :D :D :D nie pies :D To wystarczy do spokoju w rodzinie.
  3. Mnie szło o psychiczne korzyści ciotuń. Póki co. Bo o finansowych też mogę, ale szkoda niszczyć ludziom obrazki. Urodziny dziś mam, wyobraźcie sobie, ktoś mi czegoś życzy? :D Edit: cofnęłam się do Fruźki - problemem jest Lady, Roza zostaje na drugim planie i nie chce się z tym pogodzić. Co nie znaczy, że porządny łomot nie załatwiłby sprawy, ale takich rzeczy nie można nawet w domyśle sugerować.
  4. No jeżeli zaczynam zdanie od "Przeciętne ciotunie", to nie chyba i nie trochę, tylko generalizuję z założenia ;)
  5. Okropnie mi Cię szkoda. Pamiętaj tylko, nie wpakuj się w nic więcej. Jesteście takim nietypowym DT, który chciałby mieć własne życie, więc widać poświęcenie dla zwierząt. Przeciętne ciotunie obkładają się zwierzakami, jak baba dziećmi, i całą resztę mają z głowy, robią to dla siebie, moim zdaniem, a zwierzaki są jedynie sposobem na życie. Choć oczywiście korzystają przy okazji.
  6. Ale nie jest zgodny z tym, jak zachowywał się w pierwszym DS-ie, bo tam już pokazał pazurki. Zresztą konieczność zakładania kagańca u fryzjera też daje do myślenia. Czytałam w wątku, że obecna rodzina miała obawy co do agresji, i co? Wmówiono im, że to wina tamtych państwa, bo za uszy można ciągnąć i nie warczy. Dlatego zdecydowali się na adopcję. Moim zdaniem nie wzięliby go, gdyby ich uczciwie uprzedzono, że może być bal. Nie chcę Was dołować, tylko że widać było przecież, że z tym psem jest coś mocno nie tak, a w ogłoszeniach (i pewnie w bezpośredniej rozmowie) figurował jako "łagodny, grzeczny i przyjazny pies". On taki NIE JEST. Pal sześć zostawanie w domu, większym problemem jest to, że może nagle kogoś pogryźć.
  7. Jak to się ma do opisu z ogłoszeń?
  8. No ale zostawiliście ją tam wiedząc, że może zrobić demolkę. To zrobiła. Nie ma się czemu dziwić i o co złościć. To tak jakbyś miała kota, który ściągnie kotlety ze stołu i zostawiłabyś go w kuchni z talerzem kotletów, a potem miała pretensje do świata, że obiadu nie ma. Niewesoło. Może kennel dla niej?
  9. Czasem pies (suka) sobie coś ubrda i zapewne jest sposób jakiś, żeby go z tego wytrącić, ale to trzeba byłoby siedzieć w jego głowie, albo przypadkiem załapać skąd się to wzięło. Mistrzami w ubrdywaniu są labradory.
  10. Czy Państwo byli o tym powiadomieni przed adopcją?
  11. A znam jeszcze historię naprawdę dramatyczną, sprzed wielu lat, pies był - delikatnie mówiąc - niezrównoważony i wielki, jak cielak. Panie ogłaszające trochę ściemniały, a trochę nie, ale pisały, że behawiorystę zapewniają i takie tam cukiereczki. Dziewczyna wzięła tego psa. Co z nim przechodziła, to się na paru stronach nie zmieści, ale to była bardzo dobra dziewczyna, pokochała go i szukała ratunku. U tych pań. A one nagle pieniędzy nie miały na behawiory i stwierdziły, że psa trzeba uśpić i koniec. Ona nie po to go wyciągała z gówna, żeby uśpić, oddać też nie mogła, bo tam by go uśpili, no koszmar. Odeszła z Dogo, potem straciłam z nią kontakt, nie wiem jak to się skończyło :( Takie one są odpowiedzialne, te ciotunie.
  12. Widziałam tu na Dogo psa (sukę) dużą taką i z wątku wynikało, że sama bym się mocno zastanowiła, czy ją wziąć, a w ogłoszeniach figurowała jako oaza spokoju :D
  13. Matko, jaka fajna :) i ma paluszki
  14. Tola, ta suczka to jest mieszaniec jagdterriera, to są świetne psy.
  15. Mów co chcesz, ale on JEST podobny do nowofunlanda. Mini niuf.
  16. Niech ich to nie zwiedzie. Oni muszą być świadomi i przygotowani na to, że ten pies może zareagować agresją na coś całkiem (w/g człowieka) niewinnego, niekoniecznie na ciągnięcie za uszy.
  17. Los na loterii wygrali z tą Fruźką :) A Ty siedź w domu i się lecz. Ja latałam z gorączką i do tej pory nie jestem całkiem zdrowa, co rusz gdzieś mi wyskakują powikłania, ostatnio owrzodzenie rogówki, więc nie ma żartów.
  18. W każdym razie nie u mnie, ja mam żółte.
  19. To jest śliczne. I drugie z poprzedniego posta.
  20. Ona NIE JEST agresywna. Jest terierem, nie da sobie w kaszę dmuchać. Chce też przegonić/zamordować każdego, kto dmuchać ewentualnie mógłby. Wasze psy mają swoje wady, w poukładanym domu musiałaby przyjąć zasady, a tak to startowała. A już jak któreś ją zahaczyło, to koniec. No takie one są.
  21. Wywala Dogo, dwa razy pisałam i wcięło.
×
×
  • Create New...