Ja czasem wytrzeszczam oczy, żeby się soczewki ułożyły, więc może źle oceniasz.
A przetwory Halinka lubi? Pewnie nie, więc nie wkleję linki. Jak będzie chciała, to sama znajdzie.
Ja mam. Rozgnieść upiornie ostrą paprykę z czymś (olej?) i przesmarować siatkę, o ile rozwalają ją zębami. Na pazury chwilowo nie mam, ale może głupie nie są i zwęszą kłopot.
Ja bym go karmiła normalnym gotowanym żarciem, mięsa mało (10% ?) i już, i ewentualnie te leki może włączyć, jeśli trzeba. Pogadaj z wetem, to starszy piesek, mało że choruje, to jeszcze jedzenie mu zabrali i dają jakieś niedobre groszki.
Miałam na myśli tego przędziora, co niszczy rośliny. Normalnych dużych pająków nie tłukę, choć - widząc takiego w domu - odnoszę wrażenie, że nie wiadomo kto u kogo mieszka, one mają osobowość, te pająki.
Ja mam yoreczkę, taką maciupną lalunię, i ona da się powiesić za kawałek kaszanki, albo słoniny :D
Może wsyp porcję karmy do słoika, włóż kawałek kaszanki i zamknij na jakiś czas, potrząśnij parę razy. Potem wyjmij kaszankę i daj tę pachnącą (mam nadzieję) suchą bez niczego. Smażona wątróbka też ładnie pachnie.
Przelałam grosik.
Mięsa to może nie dodawaj, bo dokładasz białko do karmy niskobiałkowej :) Ktoś pisał, że aromatyzuje suchą karmę kiełbasą, czy czymś, i to działa.