Jak ja lubię, kiedy problem uda się załatwić w całości :)
Kerusek ma co jeść, ma deklaracje stałe wystarczające na karmę i górkę w piterku. W połowie miesiąca zakończy się mój mały bazarek z przetworami, będą pieniążki na badania i leki. Po czterech latach doczekał się piesek, jak to nigdy nic nie wiadomo :)