-
Posts
23057 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Tak tak, emocji, ale kasy może też. Ktoś się musiał wtrącić. Mnie 10 lat temu wytrącił z decyzji (przed odebraniem psa) jeden okrzyk przyjaciela-weta "Zwariowałaś?! Przy twojej wrażliwości?! Nie kupuj tej suczki!!!!". [ chodziło o jamniczkę króliczą z hodowli, miała chore serduszko i coś jeszcze, szczeniak ]
-
No, jeśli Pani nie stać na "tak chorego" psa, to w zasadzie nie stać jej na żadnego, bo każdy pies może się nagle rozchorować, ulec wypadkowi itd.. Mnie się wydaje, że ktoś (niekoniecznie wet) Panią solidnie zniechęcił w kwestii wieku Arusia i zdała sobie sprawę, że z jego zdrowiem będzie coraz gorzej, niestety.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
rozi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado trafił do Jamora, bo nie było innego miejsca, a trzeba było zabrać go od Jaagi. Sytuacja bardzo trudna, strach się odezwać, żeby kogoś nie zdenerwować, nie urazić. Z Jamorem też jak z jajkiem, bo łaskę zrobił, że przyjął Fado na cito. Niemniej... czy wiadomo, czemu odstawił leki wyciszające? Cena za hotel jest bardzo wysoka, coś by się należało za te pieniądze, oprócz kojca wśród hałaśliwych psów i wypuszczania na łąkę, choćby te leki. Na łące jest mu dobrze, ale w kojcu chyba żyje w ciągłym strachu, kiedy reszta jazgocze. Przecież on nie widzi i nie wie, czy te psy się do niego nie przedostaną. Tak zajrzałam do starych zdjęć... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
rozi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Przez ten kojec z budą i hałas psów on może myśli, że wrócił do schroniska. A co z tymi lambliami? -
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
rozi replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Z tym jest problem. Admin nie może otrzymywać PW, do Margo jakiś czas temu pisałam - wiadomość nieprzeczytana. Zapytałam dziś Piankę, co zrobić żeby przenieść, może odpowie. Ale możesz zmienić tytuł na "Abi ma dom na zawsze", czy coś w tym rodzaju :) -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Patrzyłaś? może coś źle założone. To mądry pies, nie dłubałby bez przyczyny. -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Molly, co Ty wyrabiasz z tym Miśkiem??? Abażur konieczny? -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Złoto nie pies. -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Każdy zabieg, zwłaszcza u starszego psa, jest ryzykowny. Decyduje opiekun, nie DT. -
Gucio ma oczka przenikliwe. Ale szeroko rozstawione, gdyby wąsko, to sama bym się go bała.
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Nie ma to jak pies, co miał pana pająka. Warto spojrzeć i zrozumieć, się przyda zamiast ciuciania nad byle czym. Psu się przyda. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
rozi replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Brak sterylki nie musi oznaczać grom wie czego, niemniej - w obliczu zasad adopcji - wypadałoby napisać parę słów na temat ten oraz inne. Z szacunku zwykłego dla osób, które pomagały. Żeby nie było "wsi". Za przeproszeniem, oczywiście. -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
No właśnie. Byłam w Waszych okolicach, miałam dzwonić/zajrzeć, ale nie wyszło. Ale myślałam o Was! -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Jesteś jedyną znaną mi osobą (prócz mnie i moich wetów) która wącha zwierzątko jak coś się dzieje.