-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gameta
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
gameta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
wcale nie idą adopcj tu na dogo - wcale a wcale... -
Bydle nadal żyje, wbrew sugestiom coponiektórych, jakobym zamieniła go na inne bydle. I nawet wygląda coraz mniej gejowsko...
-
Może amputować ogon? Będzie jakiś przyczółek do tych kapci... Proszę, w końcu wszyscy już przyznają, że pekiny są wredne (sorry Słonko), nie tylko ja. Aż chciałoby się krzyknąć "i kto miał rację? kto? kto? kto?" ale z wrodzonej skromności się powstrzymam. BTW na tych fotach faktyczne wygląda całkiem miło... Może by ją wypchać i w takiej postaci wyadoptować ?
-
nikt, nikt - no a ja? Oczywście, że to wrodzne. To tak jak z tym słowem określającym najstarszy zawód śwata - to też przecież nie zawód a charakter ;) A te rękawiczki to wyjdą jedno czy pięciopalczaste? I czy aby na pewno dwie?
-
dwa pekiny = para kapci. Ze Świnki też by można zrobić kapcie, wystarczy znaleść osobę z nierównymi stopami :) Nie ma to jak sraczka rozwleczona po chałupie - sam miód, zwłaszcza jak pies przy tym kanapowy... No co tam u Was Szuwar ?
-
No ja nie kumam, jak ja mówię, że ona jest normalny pekin, to się doszukujecie, że przesadzam, ale jak plaskaci Wam mówią to samo, to jest ok? :mad: W tym miejscu strzeliłabym focha, gdyby nie to, że jestem na to zbyt leniwa :shake:. Szuwar pokaż świnę-pekina z dupskiem jak pawian :diabloti: A i wiecie co? Gdyby coś, to zawsze można z nej zrobić kapeć. Tyle że trzeba by jeszcze drugiego pekina, na drugą nogę mieć... :diabloti:
-
[quote name='magdabroy']Ja nie krwawiłam w ciąży, ale wydaje mi się, że jaky zużywało się więcej niż jedną podpaskę na godzinę, to już chyba nie byłoby czego ratować :/ A czemu dopiero za miesiąc ta badanie na downa?? Jak miałam robione badania prenatalne, to musiały być wykonane maksymalnie do 14 tygodnia ciąży, bo wtedy ponoć wychodzi najdokładniejszy wynik ;) To mi powiedział lekarz, który przeprowadzał u mnie to badania, bo robił to inny lekarz niż mój prowadzący ciążę ;)[/QUOTE] Magda, ale to o to właśnie chodzi, żeby nie było złudzeń, że może jeszcze jest co ratować. Jak straciłam pierwszą ciążę, to już było wiadomo, że nie ma czego ratować a lekarze nie mogli nic zrobić, póki nie było wyników beta HCG po 48h, właśnie po to, żeby mieć pewność na 100% że nie ma czego ratować - a krwawiłam badzo nieznacznie. Więc jak wychodzi, że 1 podpaska na 1h to pewność jest natychmiastowa ... KAŚKA, NAJGORSZE ZA TOBĄ, skoro już można mierzyć przyzierność karku, to znczy, że minęło magiczne 9 tygodni - więc i ryzyko poronienia spada na niskie :)
-
Adopcyjna mówicie? No niestety - gdybym miała do wyboru adoptować moskiewkiego stróżującego albo pekina, mój wybór byłby banalnie prosty... Tylko trzymanie na kolanach moskiewskiego mogłoby być nieco uciążliwe ;) Świnka? Jak dla mnie strzał w 10 :)
-
szczrze? To oprostu są zachowania pekina. W życiu użarły mnie tylko dwa psy - jden pies to był właśnie skur....ły pekin koleżanki mojej babci - pogryzł mnie bez powodu jak chciałm gnojka pogłaskać - a miałam wtedy z 5 lat. Drugi to był spaniel, innej koleżanki mojej babci. Ale to nie ten wątek ;) Tak więc dla mnie nie ma nic niezykłego w pekinie, który gryzie wszystkich jak leci. I wogóle straszny paskud z niej :P Cieszę się, że znalazłam wątek ;)
-
Ronja, wg niektórych poradni laktacyjnych nie trzeba sobie absolutnie niczego odmawiać, więc uszy do góry - sprawdzisz w praktyce, może akurat Twojej młodej nic nie będzie przeszkadzać. Ze skrajności - miałam koleżankę która podczas karmienia swojego syna jadła TYLKO buraki i chleb litewski (czasrny z kminkiem i sliwkami suszonymi), bite 6 miesięcy...
-
Sybel, bierz teraz urlop, bo teraz muszą Ci go udzielić - a potem wcale nie muszą i i tak skończy się na tym, że będziesz brać chorobowe, bo wszyscy będą krzywo patrzeć, że bierzesz urlop...
-
[quote name='beataczl']ze skrajnosci w skrajnosc-mysle o kierownictwu ogolnie na Paluchu-kto sie trafi na dyrektorski stolek czy wczesniej , czy teraz -to zawsze pudlo...nie ma normalnych ludzi na to miejsce...???[/QUOTE] Nawet jak by byli, to obecna dyrektorka ma w kontrakcie zagwarantowane DOŻYWOTNIE piastowanie tego stanowiska...
-
to nie jest cała prawda o Paluchu. Prawda jest znacznie znacznie gorsza... Kora, po co miałby z tym iść do dyrekcji? Żeby mu kazano skasować film? W ten sposób przynajmniej ujżało światło dzienne...
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
gameta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
cześć, a Kacper dalej bez wzięcia ? -
[quote name='majku33krakow']a nie można jej dawać seratoniny do ustnie[/QUOTE] nie można, ona nie ma ust ;) Pewnie można by próbować z milionem różnych leków, tylko na to potrzeba czasu i cierpliwości, a tego tu nie starczy...
-
Anka, ja zakończyłam testowanie, gdy Młody w środku nocy poprostu się zesrał z płaczu i musiałam jeszcze wszystko sprzątać - ja nikogo nie zabiłam, żeby przechodzić takie rzeczy, skończyło się na tym, że uległam i spałam razem z nim - jakoś świat się nie zawalił, od tego, że pominęłam kilka obowiązków domowych i odmówiłam sobie swojego czasu wolnego ;) Nie, no tak szczerze, to wogóle posiadanie dziecka i imprezy z tym związane są w kategoriach Kinga lub Mastertona. Naprawdę, gdyby uswiadamiać ludzi jak to jest naprawdę, przyrost naturalny drastycznie by spadł. To całe pieprzenie jaka to ciąża jest cudowna, poród najwyższym wcieleniem szczęścia a wychowywanie dzieciaka to pasmo miłości i sukcesów, mogą sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi.
-
Aga a mi się przypomniało, że koleżanka tez tak miała i jej pomogła książka "każde dziecko może nauczyć się spać samo" albo jakiś taki podobny tytuł, występuje to w ebookach i na pewno jest w necie gdzieś do ściągnięcia. Ona była zachwycona, ja nie podeszłam... Minęło samo, ale trwało strrasznie długo :(
-
[quote name='agaga21']ratunku! lena budzi się co 40min-godzinę!!! masakra! już dłużej nie wytrzymam! do tego ok 23-24 w nocy stwierdza, że spać już nie będzie i szaleje do 3 w nocy:placz::placz: w łóżeczku jest ryk, najchętniej to by cyca ciągle chciała a jak nie to złazi z łóżka, ciągnie mnie za włosy, drapie po oczach...co się z nią dzieje??? ja zeświruję jak się nie wyśpię w końcu![/QUOTE] U nas też tak było, samo przeszło z czasem... Nie wiem czemu, ale może to być powodowane nadmiarem wrażeń w ciągu dnia, za dużo obrazów (TV) za dużo nowości. No i może poprostu jest głodna albo spraniona - spróbuj bardziej nafutrować przed snem... Współczuję Ci :(
-
[quote name='bela51']Chciałam zapytac, czy ktos z Was ma nr tel do szuwar ? Sprawa naprawde jest pilna, a szuwar nie odpowiada na maile. Chodzi o pilny kontakt szuwar z toyotą.[/QUOTE] Sądzisz, że Szuwar nie śledzi watku Musztardy albo suki owczara? Jak będzie chciała, to się skontaktuje, nie martw się, nie musisz ogłaszać poszukiwań na wszystkich wątkach, gdzie Szuwar była kiedykolwiek. Kingo, benek za lodówką wcześniej by wzbudził niepokój - w końcu lodówka na śodku kuchni daje trochę do myślenia...
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
gameta replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Niesamowite, nie przyszło mi do głowy, że ktoś bedzie aż tak chciał ukarać tą sukę... -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
gameta replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']A ja kłade głowe, ze Donce nie słalaby sie krzywda u Czarodziejki. Byłam i widziałam.[/QUOTE] Nie miałam pojęcia, że na dogo są tak okrutni ludzie, którzy zamiast szybkiej i bezbolesnej śmierci dla psa wybierają długą agonię, pełną zimna, ran odleżynowych i zaniedbań. Ale w sumie efekt końcowy będzie ten sam, prawda? -
Szuwar, ale ja Ci nie chciałam dokładać, mogę się tylko domyślać, jak Ci ciężko z tą świadomością. Jesteś inteligentną babką, więc jakiekolwiek próby pocieszania są tu bez sensu. Powiem tylko tyle, że każda z nas ma na swoim koncie popełnione błędy, rzeczy, za które będzie się wstydzić do samego końca i czyny, których żałuje i gdyby można było cofnąć czas, każda z nas pewnie chciałaby to wykorzystać choć odrobinę. Śmierć Muszti boli, nas tu zebranych, ale z całą pewnością Ciebie najbardziej. I możemy się wściekać, gdybać i wymądrzać, ale nie jesteśmy w stranie tego zmienić. I trzeba to poprostu przyjąć. Poza wszystkim podziwiam Cię za odwagę napisana prawdy tu na forum, dobrze wiedziałaś, jaka będzie reakcja. Mogłaś skłamać na milion sposobów, ale nie zrobiłaś tego - naprawdę, wielki szacun dla Ciebie. A reszta? Reszta jest milczeniem.