Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Ciekawe czy wpuszczą Rybcie na izolatke. Jest tam teraz. Tak czy siak dowiem się jutro.
  2. jesli będa na dogo wybierac najbardziej naiwnego dogomaniaka- OTO JESTEM bylam w schronisku, "rozmawialam" z purzycką Zarzuciła MI znęcanie się nad zwierzętami. Ponieważ zamiast poinformowac ją juz kilka tygodni temu o stanie psa- ja osmielilam się potajemnie szukac mu domu. Zapytałam, co by się stało, gdybym ją powiadomiła. Odpowiedziala, ze nie musi udzielac mi na to odpowiedzi.. Dalej twierdzi, ze dla niej nie jest mozliwe zauwazyc chorego psa sposród innych 150 psiaków w przeciągu kilku tygodni (to trzeba podniesc)------------------------------------------------------------- zapytalam czy byla tam w ogole z tylu u tych psow- nie odpowiedziala. Zapytalam co stalo sie z dwójka innych psow? Nie udziela się takich informacji. zapytalam czy zostały adoptowane? odpowiedziala czy uwierze w taka odpowiedz?? Podejrzewam, ze pies na izo to nie ten o ktorego chodzi
  3. Ja zaraz jade. ten pies na pewno jest. tylko ciekawe co z dwoma pozostalymi
  4. nie do wiary po prostu. cudownie:multi: podoba mi się przyzwyczajanie do wanny:lol::multi:. ciekawe co Sol sobie mysli przy tym:lol:
  5. Ciebie poniosły i Ci wstyd? Mnie jest wstyd. i to bardzo. W zyciu moim nie pomyslalam, ze ten piesek jest na izo. nie tylko jest na izo, ale podobno podane mu zostalo cos na ten świąd:crazyeye: jednak co z inna dwojka nie wiadomo. zapytam. biore zdjecia. wstyd mi
  6. [FONT=Arial][SIZE=4]Wlasnie otrzymałam telefon z urzędu miasta- pies czeka w izolatce:crazyeye::crazyeye:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Co z innymi nie wiadomo- jadę tam dziś.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Przepraszam za błędną wiadomość, ale pracownicy kategorycznie stwierdzili,że nie ma żadnego psa zarezerwowanego.Ale to nic nie tlumaczy. Bosz, juz mi szajba odbija najwidoczniej. musze "wychamowac";) troche..ech[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]przepraszam WAs najmocniej za nerwy wczorajszej nocy.[/SIZE][/FONT]
  7. cudowni trzej muszkieterowie:-(. Kapsel ( ten terrierek) trzymal się w zawsze blisko Pinia2- czyli na budzie, a maly grubiutki nie mogl, bo mial za krotkie nozki, ale musieli dzielic jedna bude, bo akurat oni trzej byli pozarazani. taka mam nadzieje ze to jakas pomylka, ze one sa leczone..lub cos:-( ale wiem ze to nieprawda. przeciez one nie mają szans, nie maja praw żadnych..
  8. a moze to tylko jakas pomylka i jutro się dowiem, ze wszyscy się nawrócili i pieski są leczone w izolatce....:-(
  9. a to ten trzeci piesek, ten mial chore uszka już [grubiutki malutki, mial wyzarty tyleczek, a Pinio2 jak widac (tylko kilka dni temu z rozwalona powieka i okolicami oka)] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/Elblag/1d0af27396f0987e.gif[/IMG]
  10. A tu ten piesek, który miał jutro opuscic schronisko: to zdjecie ma juz kilka tygoni. Piesia wygladal jeszcze ok. w sobote widzialam cala trojke jeszcze, wzglednie silna i zdrowa. drapiącą się niemilosiernie, ale psiaki byly zywotne, wskakiwaly i zeskakiwaly z budy, a maly gruby to juz w ogole sily mial za dwoch. Dzis nie zyją.. [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/Elblag/choryon4.jpg[/IMG] [URL="http://g.imageshack.us/img126/choryon4.jpg/1/"][IMG]http://img126.imageshack.us/img126/choryon4.jpg/1/w2048.png[/IMG][/URL] ...i tak własnie wyglądał Pinio ( tylko bez grzyba za to 5 razy chudszy)
  11. tylko te dwa zdązyl tak zarazic, ze bylo widac chorobe. inne z pewnoscia są juz zarazone i beda usypianie jak tylko pokaża symptomy. zreszta jakos wiecej brakuje niz tylko tych 3. budy stoja puste. rybciu czekam na zdjecia, jutro musze je wydrukowac bo ide z nimi do schroniska
  12. eeeee:oops::oops:...sorry pies na izolatce jest jednak co z resztą nie wiadomo, wiec sprawdzę to. nawet nie wiecei jak mi przykro i wstyd za tą błędną informację. jej- już nerwy tracę:oops::oops:
  13. Babulinko- Kacperek znalazl może DT, a Ty nadal nic- ale może teraz ktoś Ciebie zobaczy i pokocha..własnie Ciebie- staruszkę, niewidomą, sponiewieraną i da godnie przezyc ostatnie lata..
  14. Fajnie, że jest fajnie:multi: A miseczkę niech sobie pilnuje, co tam innemu psu do jego miseczki:stop:
  15. ja tak do konca wlasnie nie bylam pewna, co z taką kupą robic:evil_lol:, a bałam się zrobić zle i pozarażac otoczenie albo jakies inne zwierzaki. Ale też mysle ze kosz na smieci to chyba dobry wybór:roll::evil_lol:
  16. no chyba tak. ale kurcze- ja jej ostatnio jakos nie zauwazylam, jak bylam po Sonje, a przeciez nie sposob jej niezauwazy. moze sie schowala...jutro zobaczymy
  17. Super sobie radzicie. ciesze się, ze mala nie bedzie juz gryziona. Ona ma bardzo fajne gęste futerko a w nim cale hordy pchel. tez nie wydaje mi się zeby chora była. ladnie wyglądała. ladne oczki miala, uszki tez troche zaglądnełam. nie byly czerwone. Generalnie wygląda zdrowo. (ps. a kupki będziesz musiala po odrobaczniu obserwowac i zaraz usunąc, zeby kociaki się w to nie wdały..). ale wlasnie co zrobic z taką zarobaczoną kupą najlepiej? zakopac? do smieci na dworze? zastanawiam się co lepiej.
  18. alez boskie te zdjęcia:loveu::loveu::loveu: Czaruś jaki rozleniwiony z koleżanką:loveu::loveu:
  19. Według mnie TO właśnie Dyzio:-(. Biedaczek. Tekst wspaniały. Dyziulek jest bardzo fajnym pieskiem. Jest delikatny, subtelny (taki piesek z porcelany:-() i w mig wyczuwa nastroje. Zycze mu cieplego domu bez innych zwierząt, bez dzieci, bez hałasu, u boku spokojnej, zrównoważonej osoby. . edit: Dyziek raczej wchodzic po schodach nie powinien, nie wiem takze czy będzie na dzien dobry pozwalał się podnosić. W takim razie potrzeba domku lub windy. Co Basia?
  20. hihi. alesmy zrobily ze Stasia malego chochlika:loveu:. Stankiewicz szczesliwcze; bo cie nie dorwały Baby Jagi w swe oprawcze szpony, to z daleka snują, co by ci tu zrobic:razz::evil_lol::diabloti:
  21. [quote name='majqa']O matko ile stron wątku...:razz: [B]Basieńko[/B], wyłapałam to, co mi potrzebne ale proszę uzupełnij jeszcze to: 1. Obecny stan zdrowia Dyźka - co z oczkami, objawami po wylewie itp. Może coś jeszcze jest istotnego? 2. Jaki jest - charakter. Czytałam jaki był więc na ile się zmienił? 3. Do jakiego domku się nadaje - psy, koty OK, a co z dziećmi? 4. Czy nadaje się do mieszkania? Czy sygnalizuje potrzebę wyjścia? 5. Jak z chodzeniem na smyczce? Jak znosi jazdę autkiem? 6. Czy jak był w lecznicy to dawał ognia ze szczekiem/ hałaśliwością? Niszczył coś? Może być zostawiany sam? 7. W jakim rejonie przebywa (województwo, domyślam się, że w tym samym był znaleziony) i czy można napisać, że można zorganizować pomoc w transporcie? 8. Mail i kom do danych kontaktowych! 9. Czy jest jego jakieś aktualne allegro? Możesz mi podać link? Odpowiedz w jednym poście, choćby w punktach tak, jak ja to zrobiłam. Buźka, czekam. ;)[/quote] to może ja, żeby coś tam się już układało:) 1. zdrowie: w rozmowie ostatnio Basia mowila, ze maly niedowidzi na jedno oczko 2. dyziek to dorosly piesek. wie czego chce i nie lubi jak nim "pomiatac", bo jest mały.. ludzie tak czesto mysla, ze jak maly to mozna przesunac, podniesc itd. spacerowicze chca przytulic do serca, poglaskac....ot zabawka:roll: Dyzio takiego zachowania z pewnoscia nie bedzie tolerowal. Wiec np. postawienie dyziulka na stol u weta konczy sie gryzieniem. musialysmy go pakowac w koc, zeby nie pogryzl. Wykąpac itd. moze byc roznie. Dyziek jest pewnym siebie, wie czego chce, zarazem jest szalenie subtelny. To nie jest pies typu labka, ktory obcaluje, obskoczy i wbije w ziemię bez pardonu, nie zwracajac uwagi na jakiekolwiek sygnaly wysylane czy to przez czleka, czy przez psa:roll: , Piszę to dlatego, bo Dyziek jest kompletnym przeciwienstwem takiego psa. Jest przekochany, ale bacznie obserwuje i MUSI takze bacznie byc obserwowanym. Tzn. czy chce podejsc? czy uszko stoi czy raczej lezy? czy ogonek się cieszy? czy raczej nie? tu trzeba odczekac. Nie mozna samowolnie naruszac jego osobistej przestrzeni; Dyziek się wystraszy wtedy. nei lubi tego. Jest jak kotek. mozna stanąc i kucnac 3 metry przed nim. nie wpatrywac się za bardzo. usmiechac slodko i przemawiac. wtedy on pomerda pomerda ogonkiem i nie wytrzymując dystansu podejdzie ufnie. ale i wtedy nie mozna go tulic, brac na kolana itd itd. wszystko musi wyjść od Dyzia. 3.wedlug mojego uznania Dyzio nie nadaje sie do domu z dziecmi absolutnie, koty psy- musi Basia powiedziec- choc on z tego, co zauwazylam u weta jest troszke dominant ( troszke bardzo ). ale tu Baska wie dokladnie. 4. nie musi nic sygnalizowac, bo jest w budzie. wiec nie wiadomo. 5. Baska 6. nie niszczyl. 7. warminsko -mazurskie 8. Basia
×
×
  • Create New...