-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Charly
-
jednak będę hopać. nasza Sol i inne tez tak wpadly w oko ludziom spoza dogo wieć może i Zosienka:) więc hop:)
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
no:( Ale fajnie dla tej innej suni. A Maszenka faktycznie nie spelniała warunków niestety:(. Jest lagodna, ale może swoją postawą i warczeniem na obcych wystraszyc. I na pewno wystraszylaby te panie sprzątające tam. -
hahahahhahah. ale potem będzie dylemat pt dac bardzo strasznie zasmierdle kości czy lepiej nie. ale wiesz co- nie wywalaj ich ostatecznie:evil_lol:. NIe wiem gdzie mieszkasz ale jesli w miescie, to koty z pewnoscia chętnie oskubią miesko. Ja tak robie z mięsem, ktorego moj pies nie chce. wywalam w nocy/póznym wieczorem gdzies na podwórko, a potem widze jak "z nikąd" czarny kot się pojawia i bierze zdobycz. Jeszcze jak im to ładnie porąbiesz to juz w ogole będzie uczta:lol:
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
ona faktycznie wygląda deczko jak owieczka:lol: -
[quote name='Ewusek']pojechalam sprawdzic co sie dokladnie dzieje... zaparkowalam samochod w uliczce przed schroniskiem, przedostalam sie przez pole w okolice drutow kolczastych, stalam i nasluchiwalam. Slychac bylo psy ale z sasiednich gospodarstw, ktore byly po drugiej stronie drogi. Nie przecskalam sie pomiedzy drutami, zrobilam kilka fotek, na ktorych widac, ze boksy sa pootwierane. Podeszlam blizej wejscia, zeby zrobic foto polonezowi trackowi, ktory stal na terenie. Obszczekal mnie duzy złoty pies, całkiem nieżle wygladający a jak na warunki krzyczkowe wręcz GRUBY. Zrobiłam fotke. Gdyby byly inne psy, to napewno szczekalyby jak ten pies szczekal... Caly czas bylo cicho. Wracajac do samochodu znalazlam czarny worek na smieci... żadna sensacji myslalam, ze w srodku znajde zwłoki psa... no cóż... mile byłam zaskoczona, bo w srodku były zwykłe śmieci... Przed wjazdem na ta droge ktos sie zaparkowal i myslalam, ze tez obserwuje schron, podjechalam i zapytalam kobiety, ktora siedziala w srodku, czy obserwuje schron. Popatrzyla sie na mnie jak na nawiedzona... :biggrina::biggrina::cool1: Dzięki Wielkie Ewusek:) sobie ktoś glupie żarty stroi. Bez sensu.
-
ten pies wylecial przez balkon. rozmowa o toksycznych roslinach zasluguje na swoj osobny wątek. RIP maleńki
-
dokladnie. czyli potrzeba 3 wątków: 1) pies niewidomy, 2) poszczegolne rasy 3) toksyczne rosliny
-
Zjadają jak najbardziej. Moj Filip złapal kilka razy na łace. Mimo ze slepy hahahah...A dalmat regularnie...nawet wykopywal te spod ziemi..jak kot. Teraz jest juz starsza i nie lapie, ale je resztki tego, czym kot wzgardzil...przewaznie jest to zielono- żólte cos:-?
-
To fakt. istnieją rzeczy, ktore mozna przewidziec i nad tymi trzeba sie zastanowic.
-
[quote name='JoSi']Nie da się przewidzieć wszystkiego, mojej Tusi mało nie rozdeptała jakaś tłusta blondi. W biały dzień na chodniku, suczka ciemna, widoczna, myślałam że babie brzuch zasłania horyzont ale nie, później chłopak przeskoczył na drugi chodnik, ten z Tusią i też mało brakowało. Dzisiaj samochód jechał chodnikiem po którym szłam z trzema psami, obok nie ma jezdni, chodnik spacerowy. Miałam szczęście, byłam szybsza, stanęłam babie przed maską, kiedyś mnie zamkną, chciałam jej wybić szybę. Stale się boję, że szczęście mnie opuści, mnie, bo będę sobie miała za złe chociaż wiem jakie to nie do ogarnięcia. Jak wiatr, który otwiera znienacka drzwi. SBD, jestem z Tobą. to jest okropne. dokladnie tak jest. Też tak mialam juz raz. gdyby maly byl na dluzszej smyczy auto by go najechalo.
-
no Oktawia ma racje:oops::oops::evil_lol:. Ona ma na 2 stronach więcej zdjęc niż ja na setce z hakiem:oops::lol:. Ja mysle ze nawet bym robila, gdybym miala lepszy aparat. choc nie jestem pewna. Jakos mie to nie biere:evil_lol: ale jeszcze wyszukam. kilka jescze jest. A potem Oktawio przenies numery stron proszę w pierwszy:lol::lol: chcialabym zrobic nagrac maly filmik z Filipkiem. Jaki jest smieszny, albo jak mu ogon na wietrze jak piuropusz powiewa hahahahah. no ale nie mam czym:shake:
-
[quote name='Soema']Nie masz co panikować na zaś, gorsze rzeczy się zdarzają. Nic to przyjemnego.. W nieciekawej sytuacji jestem, no ale co zrobić. Ja psa na schronisko nie skażę..:roll: nie wiem co by sie stało gdyby Nancy została tam.. Jak tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że coś nie tak. Złość mi trochę przeszła i mam nadzieję, że to się jakoś ułoży wszystko.. Sunia jest strasznie bojaźliwa, ale kochana.. Potrzebuje mnóstwa czasu i uwagi. Z samego rana pojadę do weta, bo mój może dopiero przyjąć nas popołudniu.. Dowiem się co i jak.. Jakie leczenie ile będzie kosztować.. Nieśmiało liczę na Waszą pomoc :oops: ale to wszystko jutro się wyjaśni.. Póki co mała je i załatwia się po dłuugim spacerze.. w domu :p musimy pracować..;) Tak jak powiedziała [B]evl [/B]od tego się nie umiera, a psiakowi trzeba pomóc, choć śmierdzi przeokropnie, a ja zamarzam wietrząc pokój..[/quote] moj piesek mial jakąs tam chorobę skóry- byly wyslane próbki do badania 3 razy, ale nic nie wykazalo..Smierdzial slodko bardzo mocno. Więc dostal antybiotyk. (emro, czy enrobioflex..jakos tak i cos czego nie pamietam i nie dalam wpisac w ksiązeczke:oops:) Bral przez zdaje się 8 tygodni i mu przeszlo. Ale polepszylo się juz po 2 tygodniach.
-
a jak tam ten grzyb malego?
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy. Mozna tez podac moje,ale moich...jak widze wcale nie podalam;). Biedna Rybcia wszytkie ogloszenia na nią:lol::lol::evil_lol:. Dane sa w porządku:) -
ja też mysle ze przy balkonie i slepaczku maksimum ostroznosci. generalnie slepaczek w pierwszych dniach w domu nie powinien byc sam (jeszcze bardziej niz inne psy). Nic nie widzi., nie wie gdzei jest. wystarczy ze walnie glowka w cos..spadnie mu cos na lepek, wcisnie się w jakis kącik, nie będzie umial wyjsc, wsadzi gdzies głowke i się udusi. Moj prawie slepy piesek w pierwszy wieczór malo sie nie powiesił. poszedl tylko zjesc cos do kuchni. Po 2 minutach nie slyszalam juz chrupania więc poszlam za nim a on wisial na poscieli, (która się suszyła) na "paluszkach" oczy wywalone. Jakos głowka miedzy guziki mu się wcisnęła i im bardziej chcial wyjsc, tym mocniej zaciskalo mu się kolo szyjki. trochę pozniej i pies by się faktycznie udusil. posciel byla tak mocno zacisnieta, ze nie mialam czasu jej odwiązac i przecielam. Gdyby byl sam, udusil by się. Po prostu.... Chwile pózniej znow poszedl sie wieszac. nie wiem co to bylo, ale szczegolnie slepe pieski mogą byc bardzo zestresowane i wystraszone. Moj pies w pierwsze dni zachowywal się wręcz idiotycznie. Wlazil w kazdy kąt...wciskal glowkę do szafek, miedzy worki foliowe....Lazilam za nim non stop...Dlatego mysle, ze warto wziąść choc jeden, dwa dni wolnego (jesli sie da), lub wziaść psa w weekend. I jesli musimy wyjsc, dac go w miejsce jak najbezpieczniejsze dla psa, ktory przeciez nie widzi i wszytko moze się przydażyc.. czyli lazienka lub inne miejsce z ktorego nie ma szans wyjsc. Ryzyko pozostaje. Nie pomysłalabym ze moj pies będzie się "wieszał" na pościeli. Gdybym wyszla wtedy na zakupy....on bylby za TM...Teraz staram się go porównac z niewidomym maly zaadoptowanym wystraszonym dzieckiem i zastanawiam się co może zagrażac. Oczywiscie dziecko jest bardziej zagrozone. Ale mi to pomaga.
-
no tak, ale te myszki są swieżutkie i cieplutkie-to najprawdziwszy BARF- sam upolowany, wspanialy stosunke mięsa do kości, krew, skórka, zawartosc żołądka ahahhahahahhahahh;) trzymam kciuki za sterylke:)
-
no wiesz jesli ono sie zamrazalo rozmrazalo i znow zamrazalo i to tak konkretnie to nie....Ale jesli tylko się troszke podsmierdlo, a piesa chce- to...ja bym dala:lol:. Ale wiesz- zalezy od psa- moze byc sraka jutro nie chcę nikogo zachęcac, ale nasz dalmat naprawde tyle razy zezarl padline -jakis nadgryzony kot w lesie ( bo to na wsi jest) czy glowa krolika, wspomniana wyzej sarna z zimy odkryta na wiosnę, czy myszy wysuszone i nic mu nie bylo. A to byla padlina taka prawdziwa. co najmniej kilkutygodniowa..To jest moje doswiadczenie z jednym psem- zeby nie bylo;) szybko daj mu to i znikajmy z wątku,bo zaraz przyjdzie Joanika i na nas nakrzyczy:lol:
-
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
Charly replied to mru's topic in Już w nowym domu
:lol::lol: no...:lol: -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
ooooo...Maszenka tyle ciotek już masz:loveu: